My, właściciele Teksasu. Reportaże z PRL-u Małgorzata Szejnert Książka
zamówień od 99 zł
Punkt GLS
Kurier GLS
Kurier GLS
12,99 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 14,99 zł
od 149 zł 0 zł
Kurier Poczta Polska
od 99 zł 16,99 zł
od 149 zł 0 zł

Poczta Polska
Żabka
od 99 zł 11,99 zł
od 149 zł 0 zł
* Płatność przy odbiorze + 5 zł
| Wydawnictwo: | Znak |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 384 |
| Format: | (140x205) |
| Rok wydania: | 2013 |
O książce My, właściciele Teksasu. Reportaże z PRL-u
W latach 70. kawałek Teksasu mógł trafić w polskie ręce. W oczekiwaniu na spadek po bohaterze poległym w Ameryce „za wolność naszą i waszą” przyszło nam budować Teksas na miarę swoich możliwości, po tej stronie żelaznej kurtyny. Małgorzata Szejnert opowiada o sklepowych z Supersamu, robotnikach z Ursusa, głównym architekcie „wyspy szczęścia” i wielu innych zwyczajnych niezwyczajnych bohaterach PRL-u. Snuje historie o marzeniach i ambicjach, codziennych zmaganiach i ciężkiej pracy. Dziennikarka przedstawia ludzi, którzy nie rezygnowali ze swoich dążeń nawet w najmniej sprzyjających okolicznościach. Z niepozornych wydarzeń i drobnych sytuacji kreśli wielowymiarową panoramę PRL-u. My, właściciele Teksasu przyłapuje na gorącym uczynku polską rzeczywistość poprzedniej epoki, bez współczesnych ocen i stereotypów. Czy tamtej rzeczywistości bliżej do "Misia", "Przesłuchania" czy "Człowieka z marmuru"? Czytane dzisiaj, reportaże Małgorzaty Szejnert przynoszą zaskakujące odpowiedzi.Szczegółowe informacje na temat książki My, właściciele Teksasu. Reportaże z PRL-u
| Wydawnictwo: | Znak |
| EAN: | 9788324021215 |
| Autor: | Małgorzata Szejnert |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 384 |
| Format: | (140x205) |
| Rok wydania: | 2013 |
| Data premiery: | 2013-02-20 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Inni klienci wybierają również
Podobne do My, właściciele Teksasu. Reportaże z PRL-u
Inne książki Małgorzata Szejnert
Oceny i recenzje książki My, właściciele Teksasu. Reportaże z PRL-u
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Jeśli do tej pory ktoś, a zwłaszcza ja, łudził się że jest inaczej, nadszedł czas by spojrzeć prawdzie w oczy.Reportaże. To jest ta forma literacka, którą momarty lubią najbardziej.Życie, nie zmyślenie. Fakty, nie fikcje. Człowiek z krwi i kości, nie jego fantom.
„My, właściciele Teksasu" to jeden z tytułów reportaży napisanych przez Małgorzatę Szejnert w latach, kiedy Polska wznosiła bloki z wielkiej płyty, ludzie walczyli w sklepach o białą kiełbasę, a potentaci budowali piękne wille ku pokrzywdzeniu serc plebejskiej biedoty.
Po znakomitej publikacji „Śród żywych duchów" obiecałam sobie, że poznam również inne książki Małgorzaty Szejnert. „My, właściciele Teksasu" była dla mnie o tyle interesująca, że dotyczy czasów Polski Ludowej, które niezmiennie mnie pociągają. Podtytuł „Reportaże z PRL-u" należy tutaj rozumieć dosłownie - one nie tylko dotykają tamtej epoki, one w tamtym okresie były pisane.
Po znakomitej publikacji „Śród żywych duchów" obiecałam sobie, że poznam również inne książki Małgorzaty Szejnert. „My, właściciele Teksasu" była dla mnie o tyle interesująca, że dotyczy czasów Polski Ludowej, które niezmiennie mnie pociągają. Podtytuł „Reportaże z PRL-u" należy tutaj rozumieć dosłownie - one nie tylko dotykają tamtej epoki, one w tamtym okresie były pisane.
„My, właściciele Teksasu" to jeden z tytułów reportaży napisanych przez Małgorzatę Szejnert w latach, kiedy Polska wznosiła bloki z wielkiej płyty, ludzie walczyli w sklepach o białą kiełbasę, a potentaci budowali piękne wille ku pokrzywdzeniu serc plebejskiej biedoty.
Jeśli do tej pory ktoś, a zwłaszcza ja, łudził się że jest inaczej, nadszedł czas by spojrzeć prawdzie w oczy.Reportaże. To jest ta forma literacka, którą momarty lubią najbardziej.Życie, nie zmyślenie. Fakty, nie fikcje. Człowiek z krwi i kości, nie jego fantom.