Oblubienica cienia
Mahurin Shelby
Książka
zamówień od 99 zł
Ciesz się darmową dostawą i korzystaj z okazji tylko dla klubowiczów.
od 99 zł
tylko dla klubowiczów
Art Ladies za 1 zł
| Wydawnictwo: | We Need YA |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 640 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Oblubienica cienia
Zapierający dech w piersiach finał dylogii, rozgrywającej się w świecie bestsellerowej serii Gołąb i Wąż!
Śmierć Celii była dopiero początkiem. Wydała ostatnie tchnienie, próbując ocalić tych, których kocha – w tym potężnego, tajemniczego i wiernego jej króla wampirów, Michaiła. Gdy dziewczyna budzi się w nowej rzeczywistości, nie tylko czuje bicie serc swoich przyjaciół… ale też palący głód ich krwi. Odkrycie prawdy boli bardziej niż śmierć: Michaił skazał ją na wieczną egzystencję wampirzycy.
Lecz Celia nie jest jedyną nieumarłą, która kroczy po ziemi. Jej siostra Filippa została cieniem samej siebie, a upiory odradzają się, spragnione zemsty. Krucha linia między życiem a śmiercią została uszkodzona, wyzwalając jeszcze mroczniejszą siłę – Istotę, która jest gotowa przyjść po Celię i uczynić ją swoją Oblubienicą. Gdy ich świat balansuje na granicy upadku, Celia i Michaił muszą odsunąć na bok palące pożądanie, by naprawić zasłonę oddzielającą światy i raz na zawsze przywrócić równowagę.
Szczegółowe informacje na temat książki Oblubienica cienia
| Wydawnictwo: | We Need YA |
| EAN: | 9788368692532 |
| Autor: | Mahurin Shelby |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 640 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-02-25 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Poznańskie Fredry 8 61-701 Poznań PL e-mail: [email protected] |
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Inni klienci wybierają również
Podobne do Oblubienica cienia
Inne książki Mahurin Shelby
Inne książki z kategorii Literatura młodzieżowa
Oceny i recenzje książki Oblubienica cienia
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Uwaga! Jeśli planujecie dzisiaj spać, NIE OTWIERAJCIE „Oblubienicy Cienia” wieczorem. Chyba że lubicie podejmować bardzo złe decyzje życiowe. Ja właśnie zarwałam noc dla tej książki. Czy było warto? Oczywista oczywistość. Czy rano wyglądałam jak człowiek? To już temat, którego lepiej nie poruszać. Autorka zrobiła mi dokładnie to, czego nie powinien robić autor osobie, która następnego dnia ma normalnie funkcjonować. Wrzuciła do jednej historii wampiry, mrok, magię, duchy, tajemnice, niebezpieczeństwo, romans i Michaiła, a potem najwyraźniej uznała: „Radź sobie sama”. No to sobie radziłam. Do świtu. Nie ukrywam, bałam się jednej rzeczy. Tak jak uwielbiam pierwszy tom, tak bardzo chciałam, aby drugi mnie nie zawiódł. Często spotykam kontynuacje, które z tomu na tom tracą to „coś”, co zafundowano czytelnikowi w pierwszej części. Cieszę się, że tutaj napięcie rośnie z każdą stroną. To finałowy tom, ale w mojej wyobraźni powstawała nowa historia dla naszej Celii. Ta część zdecydowanie jest dla osób znających poprzednią część, więc jeśli nie chcesz spojlera, radzę przyjść dopiero po zapoznaniu się z nią. „Oblubienica Cienia” to drugi i finałowy tom „The Scarlet Veil”, więc jeśli macie za sobą „Szkarłatny welon”, doskonale wiecie, że po tamtym zakończeniu spokojne odłożenie książki było raczej niemożliwe. Celia po swojej przemianie musi nauczyć się życia jako wampirzyca. Głód krwi, nowe możliwości i zupełnie inna rzeczywistość to dopiero początek. Nadnaturalny świat, w który została wciągnięta, okazuje się jeszcze bardziej skomplikowany, a granica pomiędzy życiem i śmiercią zaczyna niebezpiecznie się zacierać. Pojawiają się duchy, magia, tajemnice i zagrożenie, którego zdecydowanie nie da się rozwiązać jednym dobrze wymierzonym zaklęciem. Czyli dokładnie moje klimaty.. Celia podobała mi się tutaj szczególnie dlatego, że jej przemiana nie daje jej magicznego pakietu „jestem wampirem, wszystko ogarniam”. Wręcz przeciwnie. Musi oswoić nową naturę, swoje pragnienia i konsekwencje decyzji, które podjęła. Próbuje odnaleźć siebie w świecie, który zmienił się nie do poznania. A potem mamy Michaiła. Ach, Michaił… Tajemniczy, niebezpieczny, władczy i momentami doprowadzający do szału. Człowiek naprawdę nie wie, czy chce go przytulić, czy rzucić w niego poduszką. Relacja Celii i Michaiła zdecydowanie nie jest spokojnym spacerkiem po różanym ogrodzie. Jest przyciąganie, gniew, pożądanie, tajemnice, niedopowiedzenia i emocje, które potrafią narobić większego bałaganu niż cała armia wampirów. Oni naprawdę nie potrafią prowadzić zwyczajnej rozmowy. I właśnie za to ich lubię. Mimo całej historii są takie perełki, które czytelnik może wziąć dla siebie. Nie musimy być tą samą osobą, którą byliśmy wcześniej tu popatrzcie na Celia, która przechodzi ogromną zmianę i musi nauczyć się siebie od nowa, która pokazała, że zmiana nie odbiera nam wartości. Odwaga nie oznacza braku strachu. Celia nie jest odważna dlatego, że niczego się nie boi. Jest odważna, ponieważ mimo strachu podejmuje decyzje i idzie dalej. Pewnie nieraz czuliście, że nie tędy droga, czujecie, że chcecie iść tą, a nie inną „drogą”, lecz odczuwacie presję otoczenia. Dlatego czasami trzeba zaufać sobie, nawet kiedy wszyscy wokół mają własne zdanie. To jedna z bardziej uniwersalnych rzeczy, które można wynieść z tej historii. Nie zawsze mamy wpływ na to, co się wydarza, ale mamy wpływ na swoje kolejne kroki, patrząc na Celia, która nie wybiera wszystkich wydarzeń, które ją spotykają. Świetnie pokazuje, że nie wszystko da się kontrolować. Jest jeszcze kilka takich perełek, które naprawdę dają do myślenia. To właśnie jedna, jedna z tych rzeczy, jakie w książkach lubię. Ok, wracajmy do naszej książki i bohaterów. Autorka bardzo dobrze łączy romans z fantastyką. Uczucia nie przykrywają fabuły, a świat przedstawiony nie jest tylko dekoracją dla relacji bohaterów. Wszystko się ze sobą splata: wybory, konsekwencje, magia, przeszłość, i to, co dopiero nadchodzi. Do tego dochodzi gotycka atmosfera, która robi tutaj robotę. Jest mrocznie, tajemniczo i momentami naprawdę niepokojąco. Są chwile, kiedy czytacie kolejną stronę i zaczynacie się zastanawiać: „Czy ja naprawdę powinnam wiedzieć, co wydarzy się dalej?” Odpowiedź brzmi: TAK. NATYCHMIAST. Właśnie tak wyglądało moje czytanie. „Jeszcze kawałek”. „Jeszcze jeden rozdział”. „Dobra, teraz naprawdę odkładam”. Spojrzenie na zegarek. 3:17. Ja: „No pięknie”. Książka: „Czytamy dalej?” Ja: „Oczywiście”. Kurka Felek, zero jakiegoś samozaparcia, zdecydowania.
