Ważna informacja: Aktualizacja systemu magazynowego może nieznacznie wydłużyć czas wysyłki zamówień od 23 do 27.07.2026 r. Dziękujemy za wyrozumiałość.
Konto

Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze Gail Honeyman
Książka

Chwilowo niedostępny
28,49 zł
37,99 zł - sugerowana cena detaliczna
Darmowa dostawa od 399 zł
Do darmowej dostawy brakuje Ci 399,00 zł
Znak Ekstra
Dostawa za 0 zł dla
zamówień od 99 zł
Dołącz do Znak  Znak Ekstra

Ciesz się darmową dostawą i korzystaj z okazji tylko dla klubowiczów.

Darmowa dostawa Darmowa dostawa
od 99 zł
GLS
Dotyczy zamówień, które odbierasz od kuriera lub z punktów i automatów GLS. Szczegóły sprawdzisz w cenniku dla członków Znak EKSTRA.
Specjalne zniżki Specjalne zniżki
tylko dla klubowiczów
Jako członek Klubu zyskujesz dostęp do promocji zarezerwowanych tylko dla naszych stałych czytelników. To nie wszystko: nowości Grupy Wydawniczej Znak wysyłamy do Ciebie 10 dni przed premierą z ekstra rabatem tylko dla Klubowiczów.
Pakiet zakładek Pakiet zakładek
Art Ladies za 1 zł
Na powitanie dostajesz od nas kod rabatowy na zakup wyjątkowego zestawu zakładek za symboliczną złotówkę. To nasz prezent na start dla każdego klubowicza Znak EKSTRA.
Brak opłat za członkostwo Brak opłat za członkostwo
Dołączenie do klubu Znak EKSTRA nic nie kosztuje. Korzystasz ze wszystkich korzyści bez żadnych abonamentów czy ukrytych opłat.
PayPo Płacę później
Kup teraz, zapłać za 30 dni
Blik Płacę później
Kup teraz, zapłać za 30 dni
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa (miękka)
Liczba stron: 352
Format: 145x220mm
Rok wydania: 2020
Zobacz więcej
Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze
28,49 zł

Podobne do Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze

O książce Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze

Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze. Skończyła trzydzieści lat, jest filologiem klasycznym, ale pracuje w księgowości, oszczędzając każdego pensa. Nosi niezniszczalny bezrękawnik, ma stały harmonogram posiłków i niechętnie rozmawia z kolegami z pracy. Uwielbia zakupy w Tesco i swoją jedyną roślinę doniczkową. Eleanor doskonale wie, jak przetrwać, ale nie wie, jak żyć. Nie brakuje jej niczego, z wyjątkiem… wszystkiego. Ludzie na ogół mają ją za wariatkę. Są jednak wyjątki – ci, którzy chcą jej pokazać, że życie może być lepsze, nie tylko „znośne”.

Szczegółowe informacje na temat książki Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze

Wydawnictwo: HarperCollins Polska
EAN: 9788327628695
Autor: Gail Honeyman
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa (miękka)
Liczba stron: 352
Format: 145x220mm
Rok wydania: 2020
Data premiery: 2017-05-23
Podmiot odpowiedzialny: HarperCollins Polska Sp. z o.o.
Domaniewska 34a
02-672 Warszawa
PL
e-mail: [email protected]

Inne książki z kategorii Literatura obyczajowa

Oceny i recenzje książki Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze

Średnia ocen:
7.34 /10
Liczba ocen:
1251
lubimyczytac.pl
Powiedz nam, co myślisz!

Pomóż innym i zostaw ocenę!

Alicja Szerment 04/02/2019
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Urocza, ciepła, choć nierozkochująca w sobie od pierwszych stron powieść. "Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze" to pozycja, którą bardzo chciałam przeczytać odkąd tylko pojawiła się w zapowiedziach wydawniczych. Wydawnictwo Harper Collins promuje ją jako historię nietuzinkowej kobiety, która skończyła filologię klasyczną, ale w rezultacie jest księgową..., a jej ulubionym zajęciem jest chodzenie po zakupy do Tesco. Samotna, zamknięta w sobie, trochę dziwaczna, nieoglądająca się na to co myślą o niej inni. Pomyślałam sobie: Ha! To książka o tym jak będzie wyglądała moja przyszłość, jeśli pójdę na filologię polską. Opis dał mi (jak się okazuje - złudne) poczucie, że mamy ze sobą wiele wspólnego. Po lekturze tej powieści wiem już, że niezupełnie... ale i tak lektura mnie usatysfakcjonowała. Okazało się, że to nie tylko ciepła i lekka opowieść, ale historia, które posiada głębię..., która z początku jest jednak bardzo skrzętnie zakryta przez pancerz Eleanor.Eleanor Oliphant skończyła trzydzieści lat, z wykształcenia jest filologiem klasycznym, jednak pracuje w księgowości. Oszczędza każdego pensa, ciągle nosi ten sam bezrękawnik, je o stałych godzinach, nie rozmawia z kolegami z pracy, uchodzi za dziwaczkę, uwielbia zakupy w Tesco, swoją jedyną roślinę doniczkową. Każdy dzień, miesiąc, tydzień jej życia wygląda tak samo - dzięki temu potrafi wytrwać. Nie potrafi jednak żyć. Trzyma się na uboczu, patrzy na wszystko z ogromnym dystansem i często zachowuje się jakby była nie z tego świata. Nie oglądała bajek, nie je fast food'ów, nawet nie zna ich smaku, nie przywiązuje się do ludzi, jednak co tydzień od lat rozmawia przez telefon ze swoją matką... Jej świat jest do bólu monotonny, poukładany, a ona sama zdaje się być zadowolona z jałowej egzystencji jaką prowadzi. Pewnego dnia widzi jednak przez przypadek występ miejscowego muzyka... uznaje,. że to ten jedyny. Ten, z którym chce spędzić resztę życia. Co więcej: jest gotowa zmienić dla niego swój wygląd i w ogóle... całe życie. Z tym, że on o jej istnieniu nawet nie wie. Na drodze Eleanor pojawia się nieokrzesany informatyk, który chce wyrwać ją z jej pancerza... i pokazać co to tak naprawdę znaczy żyć.Nie zdaje sobie jednak sprawy, że za wycofaniem Eleanor i jej ekscentrycznością kryje się coś więcej. Eleanor z początku nie da się lubić - jest dziwna. Momentami miałam wrażenie, że się po prostu wywyższa, nikt i nic (oprócz zakupów w Tesco i akcji rabatowych) jej nie obchodzi. Z czasem jednak sama Eleanor zaczyna przyznawać przed samą osobą, że ma problem... ze swoją przeszłością, tożsamością, teraźniejszością, samotnością. Kobieta zaczyna powoli zrzucać z siebie pancerz za którym się schroniła przed bólem, bolesnymi wspomnieniami... i kiedy ona zaczyna się otwierać - świat otwiera się na nią. Jest to proces długi, ciężki, bolesny, ale warty każdej łzy, ponieważ tylko on może odmienić życie Eleanor... i otworzyć przed nią lepszą przyszłość.Kreacja bohaterki, która początkowo nie budzi sympatii - jest mistrzowska! Jej przemiana stopniowa, niezbyt gwałtowna, prawdziwa, realna... Honeyman udało się z dużą wrażliwością i wnikliwością ukazać kruchość bohaterki, jej odizolowanie, wraz z tego wszystkiego genezą, którą czytelnik poznaje stopniowo wraz z Eleanor. Przez większość czasu trwa w niewiedzy, powieść staje się tajemnicza, a sama bohaterka z takiej przez którą nie mogłam przebrnąć przez pierwsze rozdziały... staje się postacią bliską sercu, godną zapamiętania, której gorąco i wytrwale się kibicuje. W końcu zasługuje na dobro i szczęście."Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze" to powieść, które daje mocnego i pozytywnego kopniaka do działania. To zaskakująco dobra proza obyczajowa, w której wbrew pozorom nie ma wątku romansowego - jest za to życie we wszystkich jego odcieniach. W książce Honeyman jest tyle ciepła, pozytywnej energii, że w pewnym momencie naprawdę trudno się od niej oderwać. Tak sobie myślę, że może właśnie to jest sztuką - napisać powieść ciepłą, o ogólnie pozytywnym wydźwięku, która jednak podczas lektury będzie wzruszała. Piękna, ciepła, dobrze napisana, rewelacyjnie dopracowana... historia Oliphant jest po prostu taka prawdziwa - prawdopodobnie właśnie przez to tak ujmująca.

Anonimowy użytkownik 25/09/2024
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Urocza, ciepła, choć nierozkochująca w sobie od pierwszych stron powieść. "Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze" to pozycja, którą bardzo chciałam przeczytać odkąd tylko pojawiła się w zapowiedziach wydawniczych. Wydawnictwo Harper Collins promuje ją jako historię nietuzinkowej kobiety, która skończyła filologię klasyczną, ale w rezultacie jest księgową..., a jej ulubionym zajęciem jest chodzenie po zakupy do Tesco. Samotna, zamknięta w sobie, trochę dziwaczna, nieoglądająca się na to co myślą o niej inni. Pomyślałam sobie: Ha! To książka o tym jak będzie wyglądała moja przyszłość, jeśli pójdę na filologię polską. Opis dał mi (jak się okazuje - złudne) poczucie, że mamy ze sobą wiele wspólnego. Po lekturze tej powieści wiem już, że niezupełnie... ale i tak lektura mnie usatysfakcjonowała. Okazało się, że to nie tylko ciepła i lekka opowieść, ale historia, które posiada głębię..., która z początku jest jednak bardzo skrzętnie zakryta przez pancerz Eleanor.Eleanor Oliphant skończyła trzydzieści lat, z wykształcenia jest filologiem klasycznym, jednak pracuje w księgowości. Oszczędza każdego pensa, ciągle nosi ten sam bezrękawnik, je o stałych godzinach, nie rozmawia z kolegami z pracy, uchodzi za dziwaczkę, uwielbia zakupy w Tesco, swoją jedyną roślinę doniczkową. Każdy dzień, miesiąc, tydzień jej życia wygląda tak samo - dzięki temu potrafi wytrwać. Nie potrafi jednak żyć. Trzyma się na uboczu, patrzy na wszystko z ogromnym dystansem i często zachowuje się jakby była nie z tego świata. Nie oglądała bajek, nie je fast food'ów, nawet nie zna ich smaku, nie przywiązuje się do ludzi, jednak co tydzień od lat rozmawia przez telefon ze swoją matką... Jej świat jest do bólu monotonny, poukładany, a ona sama zdaje się być zadowolona z jałowej egzystencji jaką prowadzi. Pewnego dnia widzi jednak przez przypadek występ miejscowego muzyka... uznaje,. że to ten jedyny. Ten, z którym chce spędzić resztę życia. Co więcej: jest gotowa zmienić dla niego swój wygląd i w ogóle... całe życie. Z tym, że on o jej istnieniu nawet nie wie. Na drodze Eleanor pojawia się nieokrzesany informatyk, który chce wyrwać ją z jej pancerza... i pokazać co to tak naprawdę znaczy żyć.Nie zdaje sobie jednak sprawy, że za wycofaniem Eleanor i jej ekscentrycznością kryje się coś więcej. Eleanor z początku nie da się lubić - jest dziwna. Momentami miałam wrażenie, że się po prostu wywyższa, nikt i nic (oprócz zakupów w Tesco i akcji rabatowych) jej nie obchodzi. Z czasem jednak sama Eleanor zaczyna przyznawać przed samą osobą, że ma problem... ze swoją przeszłością, tożsamością, teraźniejszością, samotnością. Kobieta zaczyna powoli zrzucać z siebie pancerz za którym się schroniła przed bólem, bolesnymi wspomnieniami... i kiedy ona zaczyna się otwierać - świat otwiera się na nią. Jest to proces długi, ciężki, bolesny, ale warty każdej łzy, ponieważ tylko on może odmienić życie Eleanor... i otworzyć przed nią lepszą przyszłość.Kreacja bohaterki, która początkowo nie budzi sympatii - jest mistrzowska! Jej przemiana stopniowa, niezbyt gwałtowna, prawdziwa, realna... Honeyman udało się z dużą wrażliwością i wnikliwością ukazać kruchość bohaterki, jej odizolowanie, wraz z tego wszystkiego genezą, którą czytelnik poznaje stopniowo wraz z Eleanor. Przez większość czasu trwa w niewiedzy, powieść staje się tajemnicza, a sama bohaterka z takiej przez którą nie mogłam przebrnąć przez pierwsze rozdziały... staje się postacią bliską sercu, godną zapamiętania, której gorąco i wytrwale się kibicuje. W końcu zasługuje na dobro i szczęście."Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze" to powieść, które daje mocnego i pozytywnego kopniaka do działania. To zaskakująco dobra proza obyczajowa, w której wbrew pozorom nie ma wątku romansowego - jest za to życie we wszystkich jego odcieniach. W książce Honeyman jest tyle ciepła, pozytywnej energii, że w pewnym momencie naprawdę trudno się od niej oderwać. Tak sobie myślę, że może właśnie to jest sztuką - napisać powieść ciepłą, o ogólnie pozytywnym wydźwięku, która jednak podczas lektury będzie wzruszała. Piękna, ciepła, dobrze napisana, rewelacyjnie dopracowana... historia Oliphant jest po prostu taka prawdziwa - prawdopodobnie właśnie przez to tak ujmująca.

Księgarz Cmentarny 19/06/2017
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Książka ta z niewiadomych przyczyn zachwyciła mnie okładką. Lubię powieści obyczajowe, bardzo się przy nich relaksuję, a patrząc na okładkę Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze tknęło mnie, że i ja mogę się dzięki niej czuć się całkiem dobrze. Jej minimalizm mnie urzekł. A że minimalizm uwielbiam... musiałam się z nią zapoznać. Przejdźmy jednak do konkretów.

Anonimowy użytkownik 25/09/2024
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Książka ta z niewiadomych przyczyn zachwyciła mnie okładką. Lubię powieści obyczajowe, bardzo się przy nich relaksuję, a patrząc na okładkę Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze tknęło mnie, że i ja mogę się dzięki niej czuć się całkiem dobrze. Jej minimalizm mnie urzekł. A że minimalizm uwielbiam... musiałam się z nią zapoznać. Przejdźmy jednak do konkretów.

Z tego samego wydawnictwa

Dołącz do Znak EKSTRA
i oszczędzaj na dostawie!

Jak dołączyć? To proste:

  1. Załóż konto w naszej księgarni
  2. Zapisz się do newslettera
  3. Korzystaj z przywilejów od razu!

Twoje korzyści:

  • Darmowa dostawa od 99 zł z GLS
  • Specjalne zniżki tylko dla klubowiczów
  • Pakiet zakładek Art Ladies za 1 zł
  • Brak opłat za uczestnictwo
Kobieta z telefonem