zamówień od 99 zł
Ciesz się darmową dostawą i korzystaj z okazji tylko dla klubowiczów.
od 99 zł
tylko dla klubowiczów
Art Ladies za 1 zł
Książka
Gdybym cię nie kochała
Monika Wilgocka
| Wydawnictwo: | Filia |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 352 |
| Format: | 135x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Gdybym cię nie kochała
NIE WSZYSTKIE EMOCJE DA SIĘ WYRAZIĆ SŁOWAMI
Przytłoczona rodzinnymi wydarzeniami Alicja wyjeżdża nad morze, by uciec od życia, które nagle rozsypało się na kawałki. Spacerując samotnie po plaży, próbuje zrozumieć, gdzie kończy się prawda, a zaczyna lęk. Na ratunek przychodzi jej charyzmatyczna właścicielka pensjonatu, która sprawia, że zaczyna dostrzegać to, czego dotąd nie chciała zobaczyć. Kiedy wraca do domu, musi zmierzyć się z relacjami, które dawno wymknęły się spod kontroli – z miłością, która wciąż walczy o przetrwanie, z teściową, która pragnie naprawić przeszłość, i z kobietą gotową zrobić wiele, by zniszczyć jej życie. W tle dojrzewa również tajemnica ukryta w pamiętniku bliskiej przyjaciółki z czasów młodości. Jej słowa poprowadzą Alicję ku prawdzie, która porusza, zaskakuje i… zmienia wszystko.
Szczegółowe informacje na temat książki Gdybym cię nie kochała
| Wydawnictwo: | Filia |
| EAN: | 9788384410400 |
| Autor: | Monika Wilgocka |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 352 |
| Format: | 135x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-02-11 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o Kleeberga 2 61-615 Poznań PL e-mail: [email protected] |
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Inni klienci wybierają również
Podobne do Gdybym cię nie kochała
Inne książki z kategorii Literatura obyczajowa
Oceny i recenzje książki Gdybym cię nie kochała
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Sięgnęłam po najnowszą powieść Moniki Wilgockiej „Gdybym cię nie kochała” w błogiej nieświadomości, że jest to drugi tom cyklu „Jakby jutra miało nie być”. I jak się okazało, w tym przypadku chronologia ma ogromne znaczenie dla zrozumienia fabuły. Spostrzegłam się dopiero po kilkudziesięciu stronach, kiedy, nieco zdezorientowana i skonsternowana, stwierdziłam, że coś mi umyka… Gdy jednak nadrobiłam braki fabularne, przepadłam w historii Alicji bez reszty. Nie jest łatwo wrócić do życia po wymuszonej, dziesięcioletniej nieobecności. Dla bohaterki czas się zatrzymał, podczas gdy wokół wszystko pędziło i nieustannie się zmieniało. Nie jest łatwo pogodzić się z faktem, że ominęła nas śmierć rodziców czy dorastanie własnych dzieci, które z małych szkrabów przeistoczyły się w nastolatków mających własne zdanie. W końcu, że nie jest łatwo zaakceptować, że mąż zaczął układać sobie życie na nowo… Trudno się dziwić Alicji, że w pierwszym odruchu, przytłoczona tym, co spadło jej na głowę, decyduje się na ucieczkę. Tylko czy chowanie głowy w piasek i ponowne, tym razem świadome opuszczenie bliskich, jest najlepszym wyjściem? Gdy gospodyni pensjonatu, w którym kobieta się zatrzymała, w niewybrednych słowach uświadamia jej gorzką prawdę, Alicja wraca, by walczyć o swoją rodzinę. Autorka z dużą dynamiką kreśli obraz próby powrotu do normalności po rodzinnej tragedii. To historia o nowym początku, w którym nie brak upadków, prozy życia, ale i namiętności oraz nadziei. Na drodze bohaterów stają jednak ludzie, którym zależy na zniszczeniu tego, co Alicja i Paweł starają się wspólnie odbudować. Tę powagę problemów dorosłych świetnie równoważą wieczne przepychanki nastoletniego rodzeństwa - Ignacego oraz zawziętej ekowojowniczki i wegetarianki Marysi. Ich relacja dodaje opowieści niesamowitego kolorytu i humoru. Z zaciekawieniem przewracałam kolejne strony, próbując przewidzieć, co autorka zafunduje bohaterom. Wiedząc, że nie jest to tom finałowy, oczekiwałam raczej dużych perturbacji niż szczęśliwego zakończenia. W tym względzie absolutnie się nie zawiodłam i już wyczekuję kontynuacji. To jedna z tych poruszających, słodko-gorzkich opowieści, które pokazują, że życie nigdy nie jest prostą ścieżką. Co ważniejsze, uzmysławia nam, że nawet gdy wszystko się wali, to mając u boku odpowiednich ludzi i odrobinę odwagi, można przetrwać największe nawałnice i z nadzieją zacząć od zera.
Na nowo odkrywała własnego męża, zupełnie zawrócił jej w głowie. Czuła się jak zakochana po uszy nastolatka. Jej mąż będzie miał dziecko. Jak to w ogóle brzmiało? Dotychczas było dla niej jasne i oczywiste - jej mąż, jej dzieci. A teraz? Jej mąż, ale dziecko z inną kobietą. Nie miała pojęcia, jak poukładać to w głowie, jak przejść nad tym, do porządku dziennego. Alicja Wilczyńska otrzymała od losu drugą szansę na,życie- po dziesięciu latach wybudziła się ze śpiączki farmakologicznej i bardzo długo walczyła o powrót do miejsca , które jak się zdawało bezpowrotnie utraciła. Do domu. Tylko co to za dom w którym ukochany mąż spodziewa się dziecka swojej kochanki? Dodatkowo cieniem na codzienności kobiety kładzie się śmierć najbliższej przyjaciółki- Wiesi. Zmarła bowiem miała więcej sekretów niż może się wydawać i prawda o nich mocno wstrząśnie całą rodziną. Paweł zaś nie ustaje w staraniach o to by odzyskać ukochaną kobietę i jest gotów zrobić naprawdę wiele by Ala dała mu szansę. Czy mężczyźnie uda się osiągnąć swój cel i czy łącząca małżonków miłość przetrwa kolejne zawirowania i intrygi Basi? „Gdybym Cię nie kochała” Moniki Wilgockiej to historia, w której nic nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać. To opowieść o miłości wystawionej na najtrudniejszą próbę, o drugich szansach, bolesnych rozczarowaniach i tajemnicach, które potrafią zmienić wszystko. Bo przecież można kochać kogoś całym sercem, a jednocześnie nie wiedzieć, czy da się jeszcze zaufać mu tak jak dawniej. Podczas lektury towarzyszyły mi pytania o granice wybaczenia i o to, czy prawdziwa miłość jest w stanie przetrwać nawet wtedy, gdy życie rzuca pod nogi przeszkody, na które nikt nie jest przygotowany. Historia Alicji pokazuje, że powrót do domu nie zawsze oznacza powrót do dawnego życia, a druga szansa bywa równie trudna jak walka o przetrwanie. Bo czasami największym wyzwaniem nie jest odzyskanie utraconego życia, lecz odnalezienie w nim miejsca dla siebie i dla miłości, która mimo wszystko nie chce zgasnąć.
Na nowo odkrywała własnego męża, zupełnie zawrócił jej w głowie. Czuła się jak zakochana po uszy nastolatka. Jej mąż będzie miał dziecko. Jak to w ogóle brzmiało? Dotychczas było dla niej jasne i oczywiste - jej mąż, jej dzieci. A teraz? Jej mąż, ale dziecko z inną kobietą. Nie miała pojęcia, jak poukładać to w głowie, jak przejść nad tym, do porządku dziennego. Alicja Wilczyńska otrzymała od losu drugą szansę na,życie- po dziesięciu latach wybudziła się ze śpiączki farmakologicznej i bardzo długo walczyła o powrót do miejsca , które jak się zdawało bezpowrotnie utraciła. Do domu. Tylko co to za dom w którym ukochany mąż spodziewa się dziecka swojej kochanki? Dodatkowo cieniem na codzienności kobiety kładzie się śmierć najbliższej przyjaciółki- Wiesi. Zmarła bowiem miała więcej sekretów niż może się wydawać i prawda o nich mocno wstrząśnie całą rodziną. Paweł zaś nie ustaje w staraniach o to by odzyskać ukochaną kobietę i jest gotów zrobić naprawdę wiele by Ala dała mu szansę. Czy mężczyźnie uda się osiągnąć swój cel i czy łącząca małżonków miłość przetrwa kolejne zawirowania i intrygi Basi? „Gdybym Cię nie kochała” Moniki Wilgockiej to historia, w której nic nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać. To opowieść o miłości wystawionej na najtrudniejszą próbę, o drugich szansach, bolesnych rozczarowaniach i tajemnicach, które potrafią zmienić wszystko. Bo przecież można kochać kogoś całym sercem, a jednocześnie nie wiedzieć, czy da się jeszcze zaufać mu tak jak dawniej. Podczas lektury towarzyszyły mi pytania o granice wybaczenia i o to, czy prawdziwa miłość jest w stanie przetrwać nawet wtedy, gdy życie rzuca pod nogi przeszkody, na które nikt nie jest przygotowany. Historia Alicji pokazuje, że powrót do domu nie zawsze oznacza powrót do dawnego życia, a druga szansa bywa równie trudna jak walka o przetrwanie. Bo czasami największym wyzwaniem nie jest odzyskanie utraconego życia, lecz odnalezienie w nim miejsca dla siebie i dla miłości, która mimo wszystko nie chce zgasnąć.
