Czekam na Was, ale się nie spieszcie - Iza Bartosz, Kapsyda Kobro-Okołowicz | okładka
Czerwone i Czarne

Czekam na Was, ale się nie spieszcie Iza Bartosz, Kapsyda Kobro-Okołowicz

Oprawa miękka

Pierwsze wydanie: 2017-03-01

ISBN: 978-83-770-0274-2

Wydawnictwo: Czerwone i Czarne

Cena katalogowa: 34,90 zł

34,90 zł 29,18 zł


Opis

Niezwykły portret niezwykłego księdza. Jana Kaczkowskiego pokochała cała Polska za nieprzeciętne poczucie humoru, które pozwalało oswoić ludziom najcięższe choroby a nawet śmierć. Sam, chory na raka, odszedł przed rokiem, ale został we wspomnieniach rodziny i przyjaciół. Ich wspaniałe opowieści pokazują księdza, jakiego nie znaliśmy.

Polecane bestsellery

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Polecam

2019-02-04 "No cóż, własną śmierć, trzeba przeżyć". Tak mawiał Ks. Jan Kaczkowski, w swoich rozmowach. Mam wrażenie, że to jedna z tych osób, które swoją śmierć, przeżyły w niesamowity, bardzo godny sposób, dając przykład wielkiej siły i wielkiej wiary. Pomijając oczywiście fakt, że rak i ciężka choroba raczej z godnością i siłą się nie kojarzą. Ks. Jan kochał ludzi, był w stanie poświęcić dla nich wiele, poświęcił znaczną cześć swojego życia, by walczyć dla innych osób o zachowanie godności właśnie, człowieczeństwa, bezpieczeństwa i spokoju. Uczył innych z jaką czułością, poświęceniem i oddaniem powinni opiekować się osobami umierającymi. Założył hospicjum w Pucku, które miało być wzorem dla innych. Wyznaczył wysokie standardy opieki paliatywnej, które dla niego były zdecydowanie niezbędne, a niestety brakowało ich w publicznych placówkach. Organizował zajęcia dla studentów medycyny, podczas których nauczono młodych lekarzy, jak rozmawiać z pacjentami, chorymi na śmiertelne choroby, jak traktować ich podmiotowo, a nie przedmiotowo. Gdy sam, dwukrotnie zachował na raka, nie tylko walczył o swoje życie i zdrowie, ale również podnosił na duchu zarówno chorych jak i ich rodziny.

Dużo w tym opisie wyszło umierania, ale ta książka nie jest o nim, jest o życiu i o jego smakowaniu, bowiem Ks. Jan był wielkim smakoszem życia i .... potraw. Zapytany o to, co robić, by życie smakowało, odpowiadał:

" Przede wszystkim jej jeść. I mieć na nie apetyt. Nie zapychać się byle czym. Szukać smaku w wielu wymiarach, tym podstawowym - smaku pysznych potraw, ale i w smaku intelektualnym, duchowym... Nie zalewać sobie głowy, duszy i sumienia byle czym. Rozsmakować się w rozmowach, poznawaniu nowych ludzi i tym, co nas inspiruje."


Tak właśnie pragnę żyć ja. Tak właśnie żył i nauczał o życiu Ks. Jan.

Izabela Bartosz, była naczelna czasopisma "Gala", przeprowadziła wywiad z Kapsydą Kobro-Okołowicz, współpracownicą, przyjaciółką, byłą prezeską Fundacji Rak and Roll. Dzięki niej poznajemy bliżej sylwetkę tego niesamowitego człowieka, skromnego, pozbawionego patosu, gotowego do ostatnich swoich dni poświęcać się dla wspierania innych, w ich walce z chorobą. Kapsyda również jest osobą nietuzinkową, mimo tego że nie jest osobą wierzącą, stworzyła z księdzem jedną z silniejszych relacji w jego życiu. Razem przełamywali stereotypy, walczyli o chorych, nie poddawali się. Mimo różnic religijnych udowodnili, że w życiu tak naprawdę najważniejsza jest miłość do bliźniego i czynienie dobra. Książka zawiera również wspomnienia najbliższych Ks. Jana: jego ojca, siostry, bratowej, współpracowników i przyjaciół.

Myślę, że bardzo brakuje takich księży w Polskim Kościele, a jeśli są, to bardzo brakuje ich w publicznym życiu. Niezmiernie mało jest też też, takich książek, pełnych pozytywnego przekazu, dobra i wiary w drugiego człowieka.

Bardzo gorąco polecam.

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.