Rekiny wojny. Jak trzech kolesi z Miami Beach stało się najbardziej niezwykłymi przemytnikami broni w dziejach - Guy Lawson | okładka
Znak literanova

Rekiny wojny. Jak trzech kolesi z Miami Beach stało się najbardziej niezwykłymi przemytnikami broni w dziejach Guy Lawson

Oprawa miękka

Wydanie: pierwsze

Pierwsze wydanie: 2016-07-25

ISBN: 978-83-240-3642-4

Liczba stron: 336

Wydawnictwo: Znak literanova

Cena katalogowa: 36,90 zł

Tłumaczenie: Jacek Konieczny

Rok wydania: 2016

36,90 zł 16,61 zł


Opis

Jak wyciągnąć z pentagonu 300 milionów dolarów i nieźle się zabawić?

PRAWDZIWA HISTORIA o fortunie i imprezach, która wciągnie was niczym WILK Z WALL STREET.


Efraim szukał okazji, aby trochę zarobić i poimprezować. Postanowił wykorzystać do tego największego naiwniaka w USA – system zamówień publicznych Pentagonu. W styczniu 2007 roku on i jego kumple, Alex i David, wygrali kontrakt o wartości 300 milionów dolarów na dostawę broni dla amerykańskich żołnierzy w Afganistanie. Ponieważ jej nie mieli, kupili tanio starą zardzewiałą chińską amunicję od albańskich handlarzy i wysłali ją do Kabulu. Gdyby byli ostrożniejsi, może nigdy byśmy o nich nie usłyszeli. Trójka popalających trawę kumpli wkurzyła jednak kilka ważnych osób – od Moskwy po Waszyngton.

W KINACH FILM REŻYSERA KAC VEGAS NA PODSTAWIE KSIĄŻKI. W ROLACH GŁÓWNYCH: JONAH HILL (Wilk z Wall Street) i MILES TELLER (Whiplash)

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Inne oblicze świara

2019-02-13
Handel bronią jest mi tematem tak bliskim, jak dla polonisty matematyka. Wiem, że istnieje, wiem, że ma swoje prawa, ale jest jakby poza zasięgiem mojego wzroku. Nigdy nie zagłębiałam się w ten temat, bo i ciężko byłoby mi znaleźć wiarygodne źródło, a przynajmniej tak mi się wydaje. Wątpię, by można było komukolwiek wierzyć tak na sto procent, bo przecież każdy będzie się bronił przed prawdą - oczywiście mam na myśli handlarzy bronią. Już oni mają swoje sposoby, by ich interesy nie wyszły na światło dzienne. Część mogliby ujawnić, ale na pewno nie całość - nie wierzę w to.

„Rekiny wojny" Guy'a Lawsona to historia trójki młodych chłopaków, pochodzących z ortodoksyjnych rodzin żydowskich:
Efraim Diveroli - lider całej operacji, owładnięty obsesyjnym zarabianiem pieniędzy. Nigdy nie było mu dość - marzył o byciu międzynarodowym handlarzem broni. Potrafił oszukiwać jak z nut. Prawdziwy wirtuoz kłamstwa.
David Packouz - opanowany i kreatywny, prawa ręka Efraima. Potrafił działać cuda, choć długo walczył ze swym sumieniem.
Alex Podrizki - jedyny z całej trójki z wyższym wykształceniem. Ostrożny i oszukiwany przez Efraima na wielu polach. Zwerbowanie go zajęło sporo czasu, ale w końcu i on poddał się wizji wielkich pieniędzy, które płynęły wręcz strumieniami.

Książka to przede wszystkim opis amerykańskiego snu, zaczynającego się w 2007 roku, który stopniowo przeradza się w koszmar. Główni bohaterowie (niewiele ponad dwudziestoletni) bezustannie biorą udział w przetargach (głównie organizowanych przez Pentagon) i oczywiście wiele udaje im się wygrywać. Są tak przebiegli, że z czasem wygryzają największe szychy, skupiając tym samym całą uwagę branży właśnie na sobie. Jednak oni mają to w nosie. Nawiązują kolejne znajomości i prą do przodu. Tutaj muszę się jednak zatrzymać, więcej nie zdradzę.

„Rekiny wojny" to książka specyficzna. Sięgając po nią nieco się bałam, bo jak się już przyznałam, tematyka broni jest mi obca. Bałam się tym bardziej, że ta historia oparta na faktach, będzie zawierała mnóstwo bohaterów, mnóstwo zawiłości politycznych i jeszcze więcej nazw broni, które będą mi niezbędne do zrozumienia całej historii. Na szczęście autor tak wszystko ubrał w słowa, że bez większych problemów nadążałam za rozwojem sytuacji, która ciągle brnęła do przodu. Zmieniały się kraje, zmieniali się bohaterowie drugoplanowi i zmieniała się broń/amunicja. Ale na szczęście nie zmienił się styl autora, który pozwolił mi do samego końca śledzić losy handlarzy bronią, którzy często stawali na głowie, byleby dodać do swej listy kolejny sukces. Oczywiście na kartkach książki znaleźć można postawę USA, jednak nie chcę się do niej odnosić - zbyt wiele mogłabym zdradzić, a być może nawet pomieszać. Wolę zatem nie podejmować tego tematu, bo polityka to specyficzny jest twór - na pewno wielu przyzna mi rację.

Zadaję sobie teraz pytanie, czy książkę polecić. Myślę, że jak najbardziej, jednak nie dla każdego. Jeśli ktoś oczekuje historii lekkiej i zawierającej mnóstwo dialogów, to na pewno nie znajdzie ani jednego ani drugiego. „Rekiny wojny" to reportaż - gatunek wymagający skupienia, który w pewien sposób wzbudza przerażenie. Bo to, co dzieje się tuż pod „naszym nosem" jest naprawdę przerażające. Widzimy jedno, a dzieje się drugie. Ale oczywiście obywatele nie mogą wiedzieć wszystkiego. Nie mają prawa poznać prawdy. Książka Lawsona to w pewnym sensie furtka do świata, do którego może zajrzeć każdy z nas i każdy powinien to zrobić. Jednak ostrzegam, nie ma tam miejsca dla osób wrażliwych. Lawson uchylił nam furtkę do świata przemocy, brudnych pieniędzy, przekrętów, ale przede wszystkim śmierci. „Rekiny wojny" to historia o wielkim wzlocie, ale jeszcze większym upadku. Można wyciągnąć z niej wiele mądrości i choćby właśnie ze względu na nie, jak najwięcej osób powinno skusić się i przeczytać. Ja już to zrobiłam. Nie żałuję.

Czy da się ukraść księżyc?

2016-10-05
Dziś dzień chłopaka. Jeśli szukasz prezentu dla nietuzinkowego chłopaka, mężczyzny , faceta, który lubi sensację ale i interesuje się aktualną sytuacją na świecie, to polecam Ci książkę , która łączy dokładnie oba zainteresowania. Bo jest to książka o ostrej, żywej akcji, gdzie są i pieniądze i przekręty, i kobiety , wojna, mataczenie , narkotyki - oraz autentyczne wydarzenia sprzed paru zaledwie lat - polityka i wojna w Afganistanie , taniec na krawędzi rozsądku i ryzyka gdzie stawka to naprawdę niewyobrażalne pieniądze.

REKINY WOJNY

2016-10-05
Jest to wstrząsający opis ciemnych interesów prowadzonych jak się okazuje, przez przypadkowe osoby dopuszczone do realizacji dostaw broni dla armii USA.

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.