Trzeba było grać. Pierwszy reportaż o dziewczęcej orkiestrze z Auschwitz Anne Sebba Książka
zamówień od 99 zł
Punkt GLS
Kurier GLS
Kurier GLS
12,99 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 14,99 zł
od 149 zł 0 zł
Kurier Poczta Polska
od 99 zł 16,99 zł
od 149 zł 0 zł

Poczta Polska
Żabka
od 99 zł 11,99 zł
od 149 zł 0 zł
* Płatność przy odbiorze + 5 zł
| Wydawnictwo: | Znak Literanova |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 416 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Trzeba było grać. Pierwszy reportaż o dziewczęcej orkiestrze z Auschwitz
Trzeba było grać – poruszający reportaż o dziewczęcej orkiestrze z Auschwitz
Czy muzyka może ocalić życie? W samym sercu obozowego piekła, gdzie śmierć była codziennością, zabrzmiały dźwięki skrzypiec, wiolonczel i marszowych melodii. Dziewczęta z orkiestry Auschwitz grały, gdy inne więźniarki maszerowały na apel. Ich muzyka stawała się paradoksalnym symbolem przetrwania – torturą dla jednych, dla innych namiastką człowieczeństwa.
Niewiarygodna, prawdziwa historia kobiet, które grały, by przeżyć
„Trzeba było grać” to pierwszy reportaż o dziewczęcej orkiestrze z Auschwitz – grupie kobiet, które zostały zmuszone do tworzenia muzyki w samym środku zagłady. Zespół powstał z inicjatywy Marii
Mandl, zwanej „bestią z Auschwitz”. Dzięki jej chorej ambicji, by dorównać orkiestrze z męskiego obozu, kilkanaście więźniarek otrzymało szansę na przetrwanie.
W skład orkiestry wchodziły zarówno amatorki, jak i artystki znane w przedwojennej Europie: Fania Fénelon – paryska śpiewaczka kabaretowa, a także Alma Rosé – wybitna skrzypaczka i bratanica Gustava Mahlera. Każda z nich grała, by żyć.
Anne Sebba – autorka, która przywraca głos zapomnianym kobietom
Anne Sebba to brytyjska dziennikarka, wykładowczyni i autorka dziewięciu książek non-fiction, specjalizująca się w biografiach niezwykłych kobiet XX wieku. Jej książki przetłumaczono na wiele języków i doceniono na całym świecie. W Polsce ukazała się wcześniej biografia jej autorstwa – „Ta kobieta. Wallis Simpson”.
W „Trzeba było grać” Sebba połączyła historyczną rzetelność z emocjonalną siłą reportażu – dotarła do ostatnich ocalałych i zebrała rozproszone świadectwa, tworząc wielogłosową opowieść o odwadze, strachu i przetrwaniu.
Książka, która porusza do głębi
Autorka ukazuje, jak muzyka – wbrew logice miejsca, w którym powstała – stawała się narzędziem nadziei i przetrwania. To historia kobiet z różnych krajów, które połączył dźwięk skrzypiec i świadomość, że każdy występ może być ich ostatnim.
Dlaczego warto przeczytać „Trzeba było grać”
· Bo to pierwszy reportaż o dziewczęcej orkiestrze z Auschwitz.
· Bo pokazuje nieznany aspekt historii Holocaustu – muzykę w miejscu śmierci.
· Bo przypomina, że pamięć o kobietach, które przeżyły, jest naszym obowiązkiem.
· Bo to książka, która zmienia sposób myślenia o przetrwaniu i godności.
Opinie o książce
Melodie rozbrzmiewające w najciemniejszych chwilach XX wieku… Ta złożona opowieść jest pięknym hołdem nie tylko dla kobiecej orkiestry, lecz także dla ich obozowej publiczności, na którą muzyka działała równie mocno, jak otaczająca ich nieludzkość. — „The Spectator”
Sebba przywiązuje wielką wagę do detalu. Pokazuje okrucieństwa sadystów, psychopatów i potworów, których Auschwitz przyciągało jak magnes, ale też odporność i odwagę kobiet, które nie pozwoliły się złamać złu i ocalały dzięki muzyce. — „The Telegraph”
Głęboko poruszająca książka… Pełna niezwykłych postaci… Siła „Trzeba było grać” tkwi w jej bezkompromisowej dbałości o każdy szczegół. Sebba dba, by każda kobieta i każda historia były udokumentowane… W tradycji żydowskiej, kiedy ktoś umiera, mówimy: „Niech jego pamięć będzie błogosławieństwem”. Ta książka jest głęboko poruszającym wyrazem tego uczucia… Przypomina nam, że ekstremizm nie pojawia się w próżni, a odczłowieczenie dokonuje się stopniowo. — „The Mail on Sunday”
Ta książka, będąca jednocześnie świadectwem i hołdem, może stać się również pomnikiem członkiń kobiecej orkiestry z Auschwitz. — „The i Paper”
Niezwykła opowieść o muzyczkach, które grały o życie w jedynej kobiecej orkiestrze w obozie. — „Jewish Chronicle”
Sebba potrafi za pomocą wielu relacji ukazać szerszą perspektywę… tworząc starannie warstwową, żywo oddziałującą panoramę obozowego koszmaru… Moralna zgnilizna, która panowała w Auschwitz, i szokujące możliwości zyskiwane dzięki drobnym przywilejom zostały tu mistrzowsko opisane. — „The Irish Independent”
Ta drobiazgowo udokumentowana książka to wstrząsająca opowieść o trudnych moralnych wyborach i niezwykłym wysiłku podejmowanych, by ocalić człowieczeństwo. — „The Arts Society”
Anne Sebba niezwykle rzetelnie opowiada tę wstrząsającą historię. Z wyczuciem pokazuje zarówno złożony horror kobiet, jak i godność oraz odwagę, z jaką go znosiły. Imponująca, ważna i głęboko poruszająca książka. — Sarah Waters, autorka „Złodziejki”
Przełomowa praca Anne Sebby „Trzeba było grać” przypomina o szaleństwie i perwersji Holokaustu – o świecie, w którym jedne z najwybitniejszych muzyczek Europy, żydowskie artystki, były zmuszane grać, gdy ich bliscy i współwięźniowie byli gazowani. — Tom Gross, korespondent „Sunday Telegraph” i „New York Daily News”
Anne Sebba w tej znakomitej, a przy tym bardzo potrzebnej książce o niezwykłym, często pomijanym fragmencie historii II wojny światowej, stawia czytelnikowi trudne pytania o przetrwanie, konieczność wyboru, współpracę, przyjaźń – w warunkach, które przekraczały wszelkie wyobrażenia. Z ogromną inteligencją i współczuciem pozwala nam utożsamić się żyjącymi w tamtej brutalnej rzeczywistości. Starannie udokumentowana i pięknie napisana – to właśnie taka opowieść o kobiecej orkiestrze z Auschwitz była potrzebna. Znakomita. — Kate Mosse, autorka „Labiryntu”
Jedna z najbardziej przejmujących historii, które wyłoniły się z koszmaru obozów śmierci. Sebba opowiada ją z charakterystyczną dla siebie wrażliwością i dbałością o każdy detal. To książka, której się nie zapomina. — Julia Boyd, autorka „Miasteczka w Trzeciej Rzeszy. Jak nazizm zmienił życie zwykłych ludzi”
Trafia w sedno. Sebba stworzyła symfonię opowieści – subtelnie opowiedzianą i głęboko udokumentowaną. „Trzeba było grać” przypomina o sile muzyki i sztuki oraz o tym, jak drobny gest może odmienić życie, a nawet je uratować. Niech pamięć o tych kobietach nigdy nie zgaśnie. — Heather Dune Macadam, autorka „999. Nadzwyczajne dziewczyny z pierwszego transportu kobiecego do Auschwitz”
Jeśli masz przeczytać tylko jedną książkę o Auschwitz i Zagładzie, niech to będzie ta. Autorka pokazuje, że nawet niewyobrażalna ciemność nie była w stanie zgasić światła człowieczeństwa – w jego najodważniejszej i najpiękniejszej postaci. — Anthony Seldon, autor „The Impossible Office? The History of the British Prime Minister”
Anne Sebba łączy drobiazgowe badania z pisarskim wyczuciem, by odpowiedzieć na jedno z najtrudniejszych pytań wyłaniających się ze świadectw osób, które przeżyły II wojnę światową. Co człowiek zrobi, żeby przeżyć – i jaką cenę przyjdzie mu za to zapłacić? — Anthony Horowitz, autor „Magpie Murders”
Opis przygotowany specjalnie dla Księgarni Znak. Szanujmy twórczą pracę — prosimy o niekopiowanie treści.
Szczegółowe informacje na temat książki Trzeba było grać. Pierwszy reportaż o dziewczęcej orkiestrze z Auschwitz
| Wydawnictwo: | Znak Literanova |
| EAN: | 9788383678009 |
| Autor: | Anne Sebba |
| Tłumaczenie: | Dawid Czech |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 416 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-01-14 |
| Język wydania: | polski |
| Język oryginału: | angielski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Trzeba było grać. Pierwszy reportaż o dziewczęcej orkiestrze z Auschwitz
Inne książki Anne Sebba
Inne książki z kategorii Reportaż
Oceny i recenzje książki Trzeba było grać. Pierwszy reportaż o dziewczęcej orkiestrze z Auschwitz
Pomóż innym i zostaw ocenę!
„… muzyka w rękach nazistów stała się narzędziem tortur. Jednych zmuszano do grania, drugich – do słuchania, a wszystko to na tle niewyobrażalnego ludzkiego cierpienia.” Ten cytat najlepiej oddaje historię o muzyce rozbrzmiewającej w przedsionku piekła, którą z wielką skrupulatnością przybliża nam Anne Sebba. Autorka w reportażu „Trzeba było grać” stworzyła pierwsze tak kompleksowe dzieło, zbierając świadectwa nie tylko kobiet, które grały w dziewczęcej orkiestrze w Auschwitz, ale i tych, które musiały tej muzyki słuchać. Książka jest nie tylko dowodem na potworny paradoks, który zmienia muzykę w normalnym świecie utożsamianą z pięknem, w narzędzie tortur. To przede wszystkim udana próba przybliżenia postaci orkiestrantek i ich udziału w codziennym życiu obozu. Rys biograficzny bohaterek nie ogranicza się do czasu wojny. Poznajemy ich przedwojenne marzenia, ale też losy powojenne. Bo każda z ocalałych już zawsze nosiła w sercu pamięć o tamtym nieludzkim czasie, a często też i poczucie winy. Z reportażu, w którym autorka nie ocenia, a opiera się na faktach, przytaczając często różne wersje tych samych zdarzeń, dowiadujemy się, skąd wziął się pomysł na kobiecą orkiestrę i jaka była jej rola. Nie da się czytać bez emocji o kobietach zmuszonych grać marsze, gdy inne w ich rytmie były pędzone do morderczej pracy lub szły na śmierć. Autorka ukazuje perspektywę kobiet, dla których gra była szansą na przeżycie, ale i tych, które zmuszone do słuchania, często nienawidziły orkiestrantek za ich przywileje, grę dla nazistów i przypominanie o życiu, które im odebrano. Autorka pokazuje też trudne relacje wewnątrz samej orkiestry, która była nie tylko zbieraniną amatorek i wirtuozek, ale też kobiet różnych narodowości i wyznań. Szczególnie mocno wybrzmiewają portrety dwóch niejednoznacznych postaci - Almy Rosé, dyrygentki obozowej orkiestry i Marii Mandl zwanej „Bestią”, jej założycielki. Autorka nakreśliła je z dziennikarską rzetelnością, starając się zachować obiektywne spojrzenie na każdą z nich. Nie jest to lektura, którą czyta się szybko i lekko. To oczywiste. Co ważniejsze, nie jest to też książka zachęcająca do oceniania decyzji kobiet walczących o przetrwanie. Bo my, dla których wojna jest pojęciem strasznym, lecz abstrakcyjnym, nie mamy prawa ich osądzać. Nikt z nas nie doświadczył piekła, w którym nawet mały akt sprzeciwu, jak zagranie zakazanego utworu, mógł kosztować życie. Naszym obowiązkiem jest jednak wiedzieć i pamiętać, że nawet muzyka może stać się narzędziem tortur. Wiem, że już zawsze, gdy będę grać na pianinie, w pamięci pojawią mi się obrazy kobiet zmuszonych grać, by przeżyć.