Zła waluta - Ewelina Dyda | okładka
W.A.B.

Zła waluta Ewelina Dyda

Broszurowa ze skrzydełkami
Wydanie: pierwsze
ISBN: 978-83-280-3727-4
EAN: 9788328037274
Liczba stron: 256
Format: 135x202mm
Cena katalogowa: 34,99 zł

34,99 zł 28,72 zł

Oszczędzasz 6,27 zł
-18 %
Zamówienie wyślemy 2020-04-08


Dostawa już od 6,99 zł - sprawdź szczegóły! 

 

 

Kup w pakiecie

Kupuj więcej i oszczędzaj

+
=

79,98 zł 53,46 zł

oszczędzasz: 26,52 zł
-33 %
Do koszyka
+
=

74,98 zł 50,71 zł

oszczędzasz: 24,27 zł
-32 %
Do koszyka
+
=

79,89 zł 53,42 zł

oszczędzasz: 26,47 zł
-33 %
Do koszyka
+
=

84,98 zł 56,21 zł

oszczędzasz: 28,77 zł
-33 %
Do koszyka
+
=

37,98 zł 31,71 zł

oszczędzasz: 6,27 zł
-16 %
Do koszyka

Opis

Każdego można kupić. Trzeba tylko znać odpowiednią walutę.
Prywatny detektyw Jakub Rau otrzymuje zlecenie oczyszczenia z zarzutu morderstwa Igora Haddada. Sprawa komplikuje się, gdy giną kolejne osoby powiązane z ofiarą, śliczną studentką pielęgniarstwa. Rau odnosi wrażenie, że niektórym w Tarnobrzegu bardzo zależy na tym, by za zbrodnie odpowiadał mający arabskie korzenie Haddad.
Prywatny detektyw Jakub Rau na co dzień zajmuje się śledzeniem niewiernych małżonków, popijaniem piwa z kubka z podobizną Humphreya Bogarta i wylewaniem żali przed Chandlerem, czarnym kocurem z morderczymi skłonnościami. Co innego można zresztą robić w Tarnobrzegu, w którym – jak mawia zaprzyjaźniony policjant – ludzie chcą mieć przede wszystkim spokój. Ale to nie na temat.
Gdy dochodzi do zabójstwa młodej studentki pielęgniarstwa, wieści rozchodzą się błyskawicznie i elektryzują mieszkańców. Zwłaszcza że podejrzany zostaje schwytany na miejscu zbrodni – to chłopak ofiary, z kryminalną przeszłością i z arabskim pochodzeniem. Idealny oskarżony, bo jak mawia zaprzyjaźniony policjant: przymykać swojego jakoś głupio.
Tylko matka zatrzymanego wierzy w jego niewinność. Piękna i elegancka Olga zleca prywatnemu detektywowi znalezienie prawdziwego mordercy. Sprawa komplikuje się, gdy giną kolejne osoby powiązane z ofiarą. W mieście, gdzie wszyscy wiedzą o sobie wszystko, prowadzenie śledztwa nie jest łatwe. Mieszkańcy niechętnie dzielą się informacjami, chyba że zostaną wynagrodzeni w odpowiedniej walucie…
Dowcipny, błyskotliwy i trzymający w napięciu do ostatniej strony kryminał Eweliny Dydy to prawdziwa gratka dla miłośników stylu noir!
Ewelina Dyda – polonistka, pisarka i recenzentka. Ukończyła filologię polską ze specjalizacją krytycznoliteracką. Publikowała w kwartalniku literackim „Wyspa” i we „Frazie”. Współpracowała z Portalem Kryminalnym, Booklips i Literatkami. Obecnie prowadzi popularny i ceniony blog na temat literatury (poczytajnia.wordpress.com). Mieszka w Tarnobrzegu.

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Polecam

2019-02-08
Autorka Ewelina Dyda, stworzyła swoją debiutancką powieść w klimacie noir, choć nie w typowy dla tego nurtu sposób. "Zła waluta" to jednak niemalże hołd, dla starego, dobrego kryminału. Znajdziemy w niej morderstwo, śledztwo prywatnego detektywa, femme fatale, jak również kota, który mimo że nie doprowadza do rozwiązania zagadki, pełni w książce ważną rolę wprowadzającą w klimat. :)

Akcja powieści dzieje się w Tarnobrzegu i jak na powieść noir przystało, autorka dużo miejsca poświęca miastu, specyfice regionu, złożoności problemów społeczno-kulturowych.

Głównym bohaterem kryminału jest Jakub Rau, prywatny detektyw, który po życiowych zawirowaniach, powrócił do rodzimego miasta. Wynajmuje pokój u lokalnej fryzjerki Danuty i wiedzie właściwie u jej boku monotonne, jednostajne życie, głównie zajmując się śledzeniem niewiernych małżonków. Pewnego dnia, następuje przełom w codzienności bohatera. Młoda dziewczyna zostaje wypchnięta przez balkon swojego mieszkania. O morderstwo zostaje oskarżony jej chłopak, a do detektywa zgłasza się matka domniemanego sprawcy, która nie wierzy w winę swojego syna. Historia komplikuje się jeszcze bardziej, gdy giną kolejne osoby.

Detektyw prowadzi swoje śledztwo, co chwila napotykając się na znajomych z dzieciństwa, co nie oszukujmy się, wcale sprawy nie ułatwia. Mieszkańcy, tak naprawdę chcą mieć święty spokój i choć wiedzą o sobie niemal wszystko, nie zamierzają się zbyt łatwo ta wiedzą dzielić. Jednak, jak powtarza detektyw Rau: Każdego można kupić. Trzeba tylko znać odpowiednią walutę.


Akcja książki, tak jak życie w Tarnobrzegu, toczy się dość leniwie, bez fajerwerków i dramatycznych zwrotów akcji. Odnoszę jednak wrażenie że tak właśnie ma być. Powoli ale do przodu.

Sięgając bowiem po "Złą walutę" na uwadze trzeba mieć jedno. To nie jest książka typu "Kryminalne zagadki" a raczej "Ojciec Mateusz". Mój mąż, woli to pierwsze, ja i to i to, choć mam raczej sentyment do rodzimych tworów. Tak, czy inaczej chodzi mi o to, że nie ma co się nastawiać na strzelaniny, pościgi, ani wątki traktujące o nowoczesnej kryminologii. Ale to dobra książka, z mocnym aspektem małomiasteczkowych uprzedzeń rasowych.

Polecam. Szczególnie że, "Zła waluta" to lektura na jeden, do dwóch wieczorów. Czyta się ją szybko, dość łatwo, choć nie brak po niej refleksji. Puki co czekam na kolejne części cyklu o tarnobrzeskim detektywie.

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.