ARAF - Elif Shafak | okładka

Oprawa twarda

Wydanie: pierwsze

Pierwsze wydanie: 2017-01-09

ISBN: 978-83-240-4565-5

EAN: 9788324045655

Liczba stron: 416

Wydawnictwo: Znak

Format: 140x205mm

Cena katalogowa: 44,90 zł

Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski

Rok wydania: 2016

Zajrzyj do środka

44,90 zł 20,21 zł

Oszczędzasz 24,69 zł
-55 %
Zamów teraz, wyślemy jeszcze dziś!

Opis

Araf znaczy czyściec. Tu spotkasz się z samym sobą.

Omer, Abed i Piyu. Każdy z nich niedawno przyjechał do Stanów Zjednoczonych na studia w Bostonie. Omer pochodzi z Istambułu, robi doktorat z nauk politycznych, szybko adaptuje się w nowym miejscu i zakochuje się Gail - biseksualnej intelektualistce o skłonnościach samobójczych. Gail jest Amerykanką, która we własnym kraju i we własnej skórze czuje się nie na miejscu. Abed jest biotechnologiem, którego martwi sposób prowadzenia się Omera, niespodziewana wizyta matki i stereotypowy sposób postrzegania Arabów w Ameryce. Piyu to Hiszpan, który ma zostać dentystą wbrew lękowi przed ostrymi narzędziami; nieustannie niepokoją go latynoscy krewni jego niestabilnej emocjonalnie dziewczyny - Algre.

Z upływem czasu ich relacje ewoluują tak samo jak ich postrzeganie siebie, własnych ojczyzn i kraju, w którym przyszło im żyć. Araf to opowieść o tożsamości, wykluczeniu i przynależności. Wyprawa w świat obsesji w poszukiwaniu nadziei, miłości i przyjaźni.

Polecane książki z rabatem do 55%

Ebook i Audiobook

Czytaj jak chcesz. Książka dostępna na czytniki i aplikacje mobilne.

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Araf znaczy czyściec

2019-02-08
"książka jest drabiną, którą trzeba odrzucić, gdy już zdołamy się na nią wspiąć" (s. 409)
Multikulturowość
Poznajemy piątkę studentów, którzy przybywają do "lepszego świata", do Ameryki, aby zdobyć nie tylko wykształcenie, ale też pewność siebie i dowartościowanie kulturowe. Omer pochodzi z Istambułu, robi doktorat z nauk politycznych, szybko adaptuje się w nowym miejscu i zakochuje się w Gail - biseksualnej intelektualistce o skłonnościach samobójczych. Gail jest Amerykanką, która we własnym kraju i we własnej skórze czuje się nie na miejscu. Abed jest biotechnologiem, którego martwi sposób prowadzenia się Omera. Piyu to Hiszpan, który ma zostać dentystą wbrew lękowi przed ostrymi narzędziami aktualnie jest w związku z niestabilną emocjonalnie dziewczyną - Alegre.
" Tak więc ostatniego dnia czerwca 2002 Omer zasnął zadowolony, że znalazł fajny dom w fajnej dzielnicy z trzema współlokatorami, z których każdy pilnuje własnego nosa. I gdy mijały kolejne dni i noce, stopniowo budził się w innej rzeczywistości, gdzie był cudzoziemcem w Ameryce, który mieszka z wyjątkowo gadatliwym Marokańczykiem i wyjątkowo obsesyjnym Hiszpanem, a nie wspominając o wyjątkowo wygłodniałym psie w mocno ruderowatym domu w Somerville co rano obtłukiwanym pobijakami i młotkami. A wszystko za siedemset pięćdziesiąt dolarów miesięcznie plus opłaty." (s. 116)
Przynależność
Przez pozornie prostą opowieść o garstce studentów, autorka pokazuje problem emigrantów. Książka tym samym świetnie wpisuje się w aktualny dyskurs polityczny Europy, bo mamy aktualnie kolejną falę emigrantów z krajów egzotycznych. Choć opowieść stworzona została w 2014 roku, polskiego przekładu doczekała się dopiero teraz, ale jak widać jest na tyle uniwersalna, że pasuje tematycznie do kręgów zainteresowań psychologiczno-społecznych.
Wyobcowanie
Problem przynależności kulturowej nie jest tematem łatwym. Na przykładzie studentów, tego jak każdy z nich jest osobną jednostką noszącą inny potencjał kulturowy, pokazuje co to znaczy dla człowieka wykorzenienie, przynależność, potrzeba wspólnoty, a także pielęgnacja zwyczajów i tradycji. Tutaj nie mamy ostrego ścierania się na tle rasowym, ale widać wyraźnie jakie różnice w zachowaniu, wychowaniu i przyzwyczajeniach niesie za sobą wychowanie w danej kulturze. Żaden bohater tak naprawdę nie jest "u siebie". Nawet amerykanka Gail nie czuje się dobrze wśród rodaków, woli towarzystwo chłopaków z innych krajów, czuje się zagubiona i wreszcie nie wytrzymuje...
" Żeby się dowiedzieć po turecku, która jest godzina, trzeba kogoś zapytać, czy ma zegarek" (s. 93)
Miejsce na ziemi
Spodziewałam się po tej książce łatwej, płynącej opowieści, a dostałam przytłaczającą, dającą do myślenia, zwłaszcza w obliczu kryzysu migracyjnego, lekturę. Muszę szczerze przyznać, że przez pierwszą część książki, tą poznawczą, gdy przedstawiani są w poszczególnych sekwencjach tekstu bohaterowie ciężko było mi się przebić. Ale gdy wszystko zmieniło się w fabularną opowieść i losy wszystkich się splotły, wszystko obróciło się o 180 stopni. Książka pokazuje, że tak naprawdę każdy człowiek na ziemi potrzebuje zakorzenienia czy to mentalnego, kulturowego, czy lokalnego.
Polecam książkę wszystkim, którzy szukają w lekturze drugiego dna. Którzy chcą przyjrzeć się problemom od środka. To idealna książka dla wszystkich, którzy choć raz zastanawiali się o emigracji, bo kwestie finansowe jakie kierują ludźmi to jedna strona medalu, a zderzenie z obcą kulturą to druga strona.

pełna recenzja na blogu NA MARGINESIE-subiektywnik literacki

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.