Kondukt umarłych - Jerzy Wlazło | okładka
Rozpisani.pl

Kondukt umarłych Jerzy Wlazło

Oprawa miękka
ISBN: 978-83-940-2320-1
EAN: 9788394023201
Liczba stron: 300
Format: 14.8x21.0
Cena katalogowa: 36,00 zł

36,00 zł 32,74 zł

Zamówienie wyślemy 2021-03-04 Książki za 3,90 zł

Kup w pakiecie

Kupuj więcej i oszczędzaj

+
=

58,99 zł 52,74 zł

oszczędzasz: 6,25 zł
-10 %
Do koszyka
+
=

75,90 zł 43,74 zł

oszczędzasz: 32,16 zł
-42 %
Do koszyka
+
=

78,90 zł 57,74 zł

oszczędzasz: 21,16 zł
-26 %
Do koszyka
+
=

72,90 zł 42,74 zł

oszczędzasz: 30,16 zł
-41 %
Do koszyka

Opis

Nieprzystający do nowych realiów w mediach Hubert, główny bohater „Konduktu umarłych”, próbuje rozwikłać zagadkę tajemniczo powiązanych morderstw.
Ślady zaprowadzą go do zagubionego wśród mazowieckich lasów kościółka i do bestii, miejscowego diabła, o którym opowiadają okoliczni mieszkańcy. Sprawy skomplikują się jeszcze bardziej, kiedy Hubert uczyni z tej dziwnej sprawy czołówkę „Kuriera Codziennego”, w którym pracuje. W czasie żałoby narodowej ogłoszonej po tym, jak samolot spadł pod Smoleńskiem, to po prostu niedopuszczalne. Wbrew wszystkiemu bohater będzie brnął dalej, mogąc liczyć a to na kufel piwa od osiadłego w Polsce Araba, a to na bimber wypity z musztardówki w towarzystwie przyjaciela.
Nowy kryminał Jerzego A. Wlazło zapewne ucieszy też czytelników poprzedniego. Jest prequelem „Kota Syjonu”, którego uznali za jeden z „225 Najlepszych Kryminałów Ever”*. W przeciwieństwie do pierwszej książki, której akcja rozgrywała się w Walii, w „Kondukcie umarłych” tłem dla zbrodni jest między innymi Warszawa i krakowski rynek. Jednak lwia część książki rozgrywa się w Radomiu (stąd pochodzi mieszkający obecnie w stolicy autor) i okolicach. Poznajemy urokliwy kościółek w Bardzicach, Jedlnię Letnisko czy Przytyk. Można w tej książce odnaleźć charakterystyczne miejsca Radomia, jak Bistro w centrum miasta – Wlazło spędził w nim wiele dni i nocy, radomską katedrę, Muzeum Wsi Radomskiej, budynek przy ul. Kościuszki, w którym podczas II wojny światowej miało swoją siedzibę gestapo. Choć cała akcja jest fikcją, składają się na nią także prawdziwe sytuacje, w których pisarz uczestniczył. Dlatego wraz z głównym bohaterem poznajemy postaci, których pierwowzorów można by szukać w warszawskich i radomskich mediach, ale nie tylko.
Jednym z nich jest nieżyjący już Wojciech Ozimek, znany i lubiany radomski dziennikarz, prywatnie przyjaciel autora.

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.