Anioł do wynajęcia - Magdalena Kordel | okładka
Znak

Anioł do wynajęcia Magdalena Kordel

Oprawa: Miękka bez autografu
Wydanie: pierwsze

Pierwsze wydanie: 2016-11-04

EAN: 9788324043439
Liczba stron: 440
Wydawnictwo: Znak
Format: 144x205mm
Cena katalogowa: 34,90 zł
Rok wydania: 2016
Zajrzyj do środka

34,90 zł 23,73 zł

Oszczędzasz 11,17 zł
-32 %
Zamów teraz, wyślemy jeszcze dziś!

Opis

Daj się porwać niezwykłej magii tej opowieści.

Uwierz w cuda i rozejrzyj się dookoła – może i ty zostaniesz czyimś aniołem?


Gdybyś całkiem przypadkiem, tam u siebie na górze, miał jakiegoś bezrobotnego anioła, anioła do wynajęcia, to pamiętaj o mnie. Bardzo proszę.
A, i gdybyś mógł mi pomóc w tym, żebym tak do końca nie zapomniała, czym jest miłość i radość…


Michalina ma kłopoty. Została sama, bez środków do życia i bez dachu nad głową. Cały świat wydaje się być przeciwko niej.
Kiedy jest już tak źle, że zaczyna tracić nadzieję, ktoś niespodziewanie zaprasza ją na kubek herbaty z cynamonem. Ktoś wysłucha z uwagą, przygarnie do serca, da nadzieję.
Czy jednak tam w górze ktoś nad nią czuwa? Dobry duch, zaginiony Anioł Stróż?

„Anioł do wynajęcia” to niezwykła historia. Otula jak ciepły koc, rozgrzewa jak filiżanka cynamonowej herbaty, a przede wszystkim przywraca wiarę w ludzi i daje nadzieję.


Magdalena Kordel jest autorką bestsellerowych serii „Uroczysko” i „Malownicze”, które sprzedały się już w ponad 100 000 egzemplarzy. Pisać zaczęła, by poradzić sobie z trudną przeszłością, ale szybko okazało się, że jej książki stały się balsamem dla duszy tysięcy czytelników. Od lat zbiera świąteczne opowieści, a „Anioł do wynajęcia” zawiera wiele z nich.

Ebook i Audiobook

Czytaj jak chcesz. Książka dostępna na czytniki i aplikacje mobilne.

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Anioł Stróż

2019-02-07
http://bjcdobryfilmijeszczelepszaksiazka.blogspot.com/2016/11/anio-do-wynajecia-magdalena-kordel.html


Czas zimowy już mamy więc czas na zimową recenzję.
Magdalena Kordel jest autorką serii "Uroczysko" i cyklu "Malownicze". Zaczęła swoją przygodę jako pisarka, aby poradzić sobie z trudną przeszłością. Bardzo szybko okazało się, że jej książki stały się balsamem dla duszy tysięcy czytelników. Zbierane przez lata świąteczne opowieści, zostały wkomponowane w poniższą lekturę.
„Anioł do wynajęcia" to niezwykła historia. Otula jak ciepły koc, rozgrzewa jak filiżanka cynamonowej herbaty, a przede wszystkim przywraca wiarę w ludzi i daje nadzieję." - taki opis jest na okładce ale czy to prawda? Czy będzie nam ciepło po jej przeczytaniu? Czy będzie to magiczna opowieść? Czy poruszy serca?

Całość prezentuje nam trzy różne kobiety, których losy zostają połączone. Osiemnastoletnia Michalina po stracie bliskiej osoby, zziębnięta, samotna, zapłakana marznie na dworze. Ogrzewa się ona przy piecyku, lecz nadzieja na poprawę losu niknie. Czy jej modlitwa zostanie wysłuchana?

"Gdybyś całkiem przypadkiem, tam u siebie na górze, miał jakiegoś bezrobotnego anioła, anioła do wynajęcia, to pamiętaj o mnie. Bardzo proszę.
A, i gdybyś mógł mi pomóc w tym, żebym tak do końca nie zapomniała, czym jest miłość i radość..."

Pięćdziesięcioczteroletnia Gabrysią, która pracuje w kwiaciarni zauważa dziewczynę i zastanawia się nad jej losem podczas pracy nad "skromnym" bukietem dla swojego klienta. Pan Kochanieńki, który zamówił bukiet chce też kupić szopkę z wystawy, lecz Gabrysia nie jest zainteresowana jej sprzedażą, gdyż wiąże się z nią (pierwsza) piękna rodzinna historia. Kolejne historie są opowiadane przy cynamonowej herbacie.

Na kolejnych stronach poznamy Lilę, która nie jest główną bohaterką, ale jej podejście do etykiet papierosowych rozśmieszy większość z Was. Jej poczucie humoru bardzo przypadło mi do gustu i strasznie szkoda, że jest jej w książce tak mało. Zresztą sami się przekonajcie:

"Nie wiedzieć czemu bez względu na wiek, czy to się tyczy ledwo opieczonego dwudziestolatka, czy nieco zmalałego sześćdziesięciolatka, podwiązki działają na nich lepiej niż viagra..."

Wracając do głównych bohaterek to w końcu poznajemy Nelę, a raczej Petronelę. Urodzona w Wigilię ma bardzo specyficzne podejście do tej daty. Jest ona wdową i odmawia swoją indywidualną oraz bardzo nowatorską modlitwę. Postanawia ona nie obchodzić już więcej świąt.

"Anioł do wynajęcia" to nie tylko dobra książka zawierająca wiele opowiadań związanych z okresem Bożego Narodzenia, ale również bardzo wciągająca historia prostych ludzi, która mogła się przytrafić każdemu. A jeśli wierzycie w Anioła Stróża to z pewnością będziecie zachwyceni tak dobrą pozycją. Historia nie jest fantastyką, zmyśloną i nierealną teorią, lecz zwykłą ludzką przygodą związaną z ciężkimi chwilami jakie mogą spotkać każdego. W świecie wirtualnym jesteśmy daleko od drugiego człowieka i bardzo często zapominamy o zwykłym "dzień dobry" na ulicy. A czy odważylibyśmy się pomóc całkiem obcej nam osobie?

Książka jest idealnym pomysłem na prezent mikołajkowy gdyż wprowadzi czytelnika w świąteczny nastrój. Jest lekka i napisana z dużym poczuciem humoru. Nie brakuje w niej samej historii czy anegdoty. Język w jakim jest napisana jest przyswajalny dla odbiorcy bez względu na wiek. Uśmiech na twarzy jest spotykany tak często jak przy czytaniu dobrej komedii. Główny watek jest bardzo smutny i daje do myślenia nad samym sobą, ale wszelkie poboczne historie są bardzo wnikliwe i łączą się w całość. Mimo iż chwilami czytelnik ma wrażenie że coś jest niepotrzebne, po zakończeniu czytania uświadomi sobie iż miało to znaczenia w ogólnym odbiorze.

Śmiało mogę stwierdzić, że sama chciałabym mieć takiego "Anioła do wynajęcia", a może nawet mam go gdzieś, a nie zauważam? Dziś mam wiele do przemyślenia. Zakończenie czytania nie jest nigdy proste, a gdy treść wpływa na twój punk widzenia - szczególnie. Jest to książka warta poświęconego czasu i po jej zakończeniu z pewnością - gwarantuję wam - powiecie sobie, że warto było!


Na zakończenie przygody z książką mamy do wglądu przepisy na świąteczne potrawy. Takie wydanie przypomina mi odrobinę książkę "Rosół z kury domowej". Jednak te są już typowo bożonarodzeniowe: makowiec, piernik, kutia i kilka innych. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ w tym roku skuszę się na jeden z nich, a mianowicie "śledzie w sosie curry". Dziękuję autorce za tak miły ukłon w stronę czytelnika.

KAŻDY MA SWOJEGO ANIOŁA

2019-02-07
Przepiękna magiczna opowieść o szlachetnych ludziach, którzy są gotowi uchylić drzwi swojego serca i wyciągnąć pomocną dłoń do potrzebującego. Utrzymana w świątecznym nastroju pomaga uwierzyć w dobro i w ANIOŁA, który gdzieś tam czuwa nad każdym z nas i pojawia się w trudnych chwilach.

18-letnia Michalina niespodziewanie znalazła się na życiowym zakręcie. Po śmierci ukochanej babci dziewczyna znalazła się w trudnej sytuacji. Zwątpiła w sens wszystkiego i nie widzi dla siebie żadnych perspektyw. Tuła się po Warszawie nie mając gdzie spać, ani co jeść. Przypadkiem trafia pod okna świątecznie udekorowanej kwiaciarni, aby choć trochę ogrzać się przy wystawionym na dworze piecyku. Zaintrygowana Gabrysia - właścicielka sklepiku nie pozwala jej odejść częstując gorącą herbatą, a potem wciskając w dłonie swoją ciepłą puchową kurtkę. Ten jeden, konkretny, grudniowy wieczór odmieni na zawsze życie Michaliny i stanie się początkiem wielu interesujących zdarzeń. Dzięki temu nasza bohaterka pozna inne osoby dobrego serca, których, jak się okazuje, wcale nie brakuje. Osiemdziesięcioletnia Petronela - zasadnicza i nieznosząca sprzeciwu samotna kobieta starej daty zyskała przyjaciółkę i towarzyszkę codzienności. Konstanty - przystojny, młody adwokat o empatycznej naturze miał się o kogo zatroszczyć, a Michalina uwierzyła, że obcy ludzie mogą stać się prawdziwą rodziną.

Wszyscy oni to sympatyczni, ciepli i serdeczni ludzie, których nie da się nie lubić. Nawet specyficzny w swoim zachowaniu klient kwiaciarni - Pan Kochanieńki wzbudza sympatię i życzliwość. Czego nie da się powiedzieć o jędzowatej Wandeczce - prawdziwej zołzie, która zatruła życie Michaliny żeniąc się z jej ojcem. Tę kobietę ma się ochotę utopić, udusić lub w inny sposób unieszkodliwić.

Obok pozytywnych emocji mamy i te negatywne, obok przysłowiowej sielanki mamy ludzkie dramaty, obok postaci pozytywnych jest prawdziwy czarny charakter, a obok tętniącej życiem, ciągle pędzącej Warszawy, w której każdy jest anonimowy mamy urokliwe małe Malownicze, gdzie czas biegnie wolniej i wszyscy się znają.

Nawet nie macie pojęcia jak się ucieszyłam, gdy na Wigilię bohaterowie trafili do Malowniczego. Tak, tak, do tego niesamowitego miejsca, gdzie radość i życzliwość potrafią skruszyć najtwardsze serca. Do miasteczka, które ma swojego własnego anioła, do miejsca, gdzie dzieją się prawdziwe cuda.

Po tego rodzaju optymistycznych opowieściach z klimatem, nasyconych miłością do bliźniego, serdecznością i bezinteresownością człowiek nabiera wiary w ludzi, w dobro i co najważniejsze... sam chce się dzielić, woli dawać niż brać - a to w dzisiejszych czasach niestety coraz rzadziej spotykana cecha.

Uwielbiam powieści Pani Magdaleny. Dla mnie są one jedyne i niepowtarzalne - dojrzałe, mądre i wzruszające, a do tego niosą w sobie taki ogromny ładunek pozytywnej energii, że chce się je czytać bez końca.

Żałuję tylko, że nie sięgnęłam po "Anioła..." przed świętami, bo wówczas zapewne wypróbowałabym któryś z kilku przepisów, jakimi autorka podzieliła się z czytelnikami na końcu książki.

Wszystkich którzy jeszcze nie zdążyli, albo nie mięli okazji sięgnąć po "Anioła do wynajęcia" bardzo serdecznie zachęcam do lektury. Polecam też pozostałe powieści autorki, które dostarczą miłych i niezapomnianych wrażeń.

http://poczytajka.blog.pl/

Anioł Stróż

2016-11-03
Czas zimowy już mamy więc czas na zimową recenzję

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.