Idealna - Magda Stachula | okładka
Znak literanova

Idealna Magda Stachula

Oprawa miękka z autografem

EAN: 1220000071797

Liczba stron: 384

Wydawnictwo: Znak literanova

Format: 144x205mm

Inne wydania

Oprawa miękka

więcej

139,32 zł


Opis

Edycja limitowana z autografem 

>

Thriller psychologiczny, którego nie będziesz mógł odłożyć.

Taka książka się zdarza raz na tysiąc.

Nie dostała jeszcze żadnej nagrody, nie była bestsellerem New York Timesa i nie ma jeszcze milionowego nakładu. Ale nie ma osoby, która potrafiłaby się od niej oderwać. Szukasz NAPRAWDĘ wciągającej książki? ZNALAZŁEŚ.
Wydawca, Znak Literanova



Dla fanów Dziewczyny z pociągu

Anita prawie nie wychodzi z domu. Podgląda ludzi przez kamery miejskiego monitoringu. To jej okno na świat, które pozwala kontrolować wszystko i wszystkich. I zapomnieć o sypiącym się małżeństwie oraz dziecku, które bardzo chciałaby mieć.
Pewnego dnia znajduje w szafie sukienkę, której nie kupiła. Później szminkę, która do niej nie należy. Potem wydarza się coś jeszcze…

Ktoś wie o niej wszystko. I powoli realizuje swój plan.

Thriller psychologiczny, którego nie będziesz mógł odłożyć.

Takiej autorki jeszcze w Polsce nie było.


Magda Stachula (ur. 1982) – absolwentka judaistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zawodowo zajmowała się importem kamer do monitoringu wizyjnego. Ma męża i dwójkę dzieci, mieszka w Krakowie. Zapamiętajcie to nazwisko.

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Idealna!

2019-02-14
Serdecznie polecam debiutancką książkę Magdy Stachuli. Jest IDEALNA na upalne popołudnie, które szybko zmieni się w przyjemną letnią noc. Autorka opowiada nam bardzo realistyczną historię młodego małżenstwa, które goniąc za potrzebą posiadania dziecka, zatraciła wszystko inne. Nie jest to prosta historia, w wątki wplątany jest romans, zagadka, śmierć. Duża dawka psychologii, która obnaża problemy współczesnych ludzi. Wciągająca, inteligentna, świetna do ekranizacji. Serdecznie polecam!

Jednak

2019-02-14
Gratulacje dla autorki! Zgrabna intryga, nieźle napisane, dobrze się czyta - mówiąc prawdę nie można się oderwać. Daje do myślenia - jak z pozoru niewinne decyzje mają brzemienne w skutki konsekwencje. Do tego główny wątek to niezłe studium destrukcji związku dwojga młodych, pięknych, dobrze zarabiających ludzi. Wydawało by się, że niczego im nie brakuje, a jednak! I o tym „jednak" przeczytajcie sami.

Zawsze jest ktoś, kto cię obserwuje

2019-02-14
Skusiłam się na tę pozycję ze względu na to, że miał to być thriller psychologiczny, miał, jest tu bardzo ważną częścią zdania. Kiedy powoli wkraczałam w treść książki, wydawała mi się ona bardzo rozległa i aż do samego końca thrillera psychologicznego nie było tu aż tak dużo. Może to tylko taki chwyt marketingowy, albo nie wiem, ale raczej zaliczyłabym ją do powieści obyczajowej z elementami thrillera psychologicznego. A w moim mniemaniu jest to wielka różnica.

To, że mi się książka nie podobała, wcale nie znaczy, że odradzam wam by po nią sięgnąć. Jestem odosobnionym przypadkiem, któremu dana książka się nie spodobała, więc wcale nie musicie mnie słuchać. Ja się na niej zawiodłam, była dla mnie nużąca i wcale nie zaskakująca... ale co ja tam wiem.

 

I

2019-02-14
IDEALNA - MAGDA STACHULA wyd. ZNAK LITERA NOVA

Cóż to za debiut!!! Zapamiętaj to nazwisko a ja sobie je wrzucam do „śledzonych". Nawet nie pytaj , dlaczego. Po prostu MUSISZ ZAPAMIĘTAĆ, bo inaczej ominie Cię nowy , świeży, niepokojący dreszczyk emocji . Do rzeczy jednak

Cztery postaci. Małżeństwo trochę na zakręcie. Niby wszystko gra : dobra praca, stabilizacja, piękne mieszkanie w cudownym Krakowie, pieniądze. Do tego uroda, zdrowie , perspektywy. Sukces .
I coś tu nie gra.... Czas na dziecko a one ciągle się nie pojawia. Kobieta zamyka się w sobie , popada w lekką paranoję, odcina od świata .Z bólem zagląda do wózków innych kobiet, w głowie rodzą się niebezpieczne myśli ... Mąż - kocha i nadal podziwia - jednak życie i pożycie wg rytmu płodnych dni , comiesięczne rozczarowanie , niemy wyrzut na pięknej wciąż lecz coraz bardziej obcej twarzy żony - zabija wszelki romantyzm.
Kobieta ma dość dziwne hobby. Wiesz, że w każdym prawie większym lub ciekawszym miejscu są kamerki internetowe które jak wizjer w drzwiach pozwalają na bezkarne podglądanie życia ludzi w wielkich miastach? Otóż żona, Anita , w taki właśnie sposób spędza wolny czas - po prostu siedzi przed ekranem laptopa i podgląda ludzi na ulicach miast. Jej ulubionym miejscem jest pewien tramwaj przemierzający praskie ulice....
Anita wybiera sobie kilka osób , śledzi ich codzienność, tworzy historie i wciąga się w ich życie. Podglądanie przez Web kamery wciąga i uzależnia ALE czy tylko ona śledzi ? czy przypadkiem nie jest też czyimś celem?
Kolejny bohater tej historii to Eryk, malarz i konserwator starych mistrzów. renowator. I chyba wrabiany jest właśnie w nieczystą i niebezpieczną grę.
No i Marta. Tajemnicza pani ginekolog. Piękna, bogata, niezależna ale i wyrafinowana, mściwa, zimna. Niejasna przeszłość, dziwna zadra w sercu, niebezpieczna osobowość.
Z każdą stroną napięcie rośnie. Nie wiesz , co się wydarzy ale wiesz, że zdarzy się nieuchronnie. Atmosfera gęstnieje choć pozornie nic się nie dzieje... I ku mojemu zaskoczeniu , nie zadajesz sobie pytania „kto zabił" a kto zginie.... Masz już ciarki? Dalej będzie jeszcze lepiej.
To atmosfera jest największym atutem tej książki. Umiejętnie podsycany nastrój grozy , oczekiwania na nieuchronne zło, stopniowo uwalniany strach. Nie wiesz już którego z bohaterów chcesz ochronić, który będzie wielkim przegranym. Thriller - choć przecież prawie do końca jedyną ofiarą śmiertelną jest zwierzę... a się jednak boisz. Mistrzostwo , nie ?
No i mamy więc swoją przedstawicielkę nowego nurtu w kryminale - domestic noir . Młoda autorka , Magda Stachula ma talent godny największych mistrzów gatunku. Tego nazwiska nie możesz przegapić. Poprzednio tak czułam się troszkę przy czytaniu „ W ciemności" A.S.A. Harrison. Sposób pisania - to z jednej to z drugiej perspektywy jest trochę zbliżony . Krótkie , szybkie rozdziały. Uwielbiam , gdy podczas czytania zostaję przez autora wciągnięta nie tylko w fabułę ale i w świat dźwięków, zapachów, barw - taką umiejętność ma pani Magda. Zachwyciła mnie.
Reasumując tytuł IDEALNA to tytuł wielowymiarowy. Idealna kobieta po spotkaniu z równie idealnym mężczyzną rozpoczynają swoje idealne życie. Jedyny „feler" - bezdzietność jest modus vivendi idealnej intrygi i stanowi idealny pretekst w perfekcyjnym planie pewnego mrocznego umysłu. Rozwiązanie jest równie idealne choć... czy istnieje w naturze perfekcyjna zemsta?
Celowo piszę tak enigmatycznie gdyż to IDEALNA LEKTURA NA LATO. Spiesz się, bo mam absolutną pewność, że tak twórcza i ciekawa osobowość jak pani Magda Stachula szybko dostarczy nam nowych wrażeń. Musisz być przygotowany więc jeśli jeszcze nie miałeś w ręce jej debiutu- to pędzikiem do Empiku lub na stronę Znaku.
Atmosfera jak w filmie Hitchcocka ale to usłyszysz od każdego ,kto przeczytał książkę. Świetny materiał na scenariusz. Poszłabym do kina J .
Bardzo dziękuję wydawnictwu ZNAK LITERA NOVA za odkrycie przede mną tak obiecującej autorki ;-)

 

Idealna

2019-02-14
Muszę przyznać, że na samym początku mojej przygody z Idealną nie wiedziałam, jak ją ugryźć. Thriller to nie jest gatunek, po który normalnie sięgam i nigdy nie odczuwałam większej potrzeby zapoznania się z książkami podchodzącymi pod tę kategorię. A jednak jakaś bliżej mi nieznana siła, głos w mojej głowie nakazał mi sięgnąć po debiutancką powieść Magdy Stachuli.

Od kilku ostatnich lat rzadko sięgam po debiuty. Pierwsza powieść autora musi mieć coś w swojej okładce czy opisie, żebym skusiła się na przeczytanie jej. Nie ukrywam też, że być może nie słusznie, jestem uprzedzona do polskich autorów. Dlatego Idealna była zaskoczeniem na wielu płaszczyznach. Mimo tego, że uwielbiam powieści z podłożem psychologicznym, ponieważ czyni to historię bardziej autentyczną, to nadal nie do końca wiedziałam, jaką ocenę dać powieści.

W powieści przedstawieni są czterej bohaterowie i każdy z nich uosabia inny styl życia, charaktery i oczekiwania i kieruje się innymi wartościami. Małżeństwo Adama i Anity, bo tylko o nich wspomnę, żeby nie psuć niespodzianki, jaka czeka każdego Czytelnika, nie jest szczęśliwe, ponieważ obje pragną dziecka, ale na swój własny sposób, a odmienne podejścia do tej sprawy coraz bardziej doskwierają obojgu. Adam prowadzi raczej spokojny tryb życia: praca, dom i pragnienie świętego spokoju, w czym całkowicie go rozumiem i mogę powiedzieć, że jest całkowicie rozgrzeszony z każdych swoich uczynków. Anita należy bardziej do kategorii irytujących ludzi, którzy obwiniając cały świat dookoła czują się lepiej, a przy okazji żadnej swojej winy w tym nie widzą. Być może źle to postrzegam, ale każde ich niepowodzenie bierze się właśnie od niej. Do tego jej dziwne, lekko przerażające hobby, czyli podglądanie ludzi dzięki miejskiemu monitoringu. Oczywiście, kobiecie nagle spadają klapki z oczu na samym końcu, kiedy już jest za późno. Nie wspominając o tym, że mimo kilku dni po lekturze, nadal jej nie rozgryzłam.

Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że chyba po raz pierwszy opis książki prezentował to, co jest w książce. Powieść dosłownie mnie pochłonęła. Nie było szans, żebym oderwała się od zawrotnej akcji, nieprzewidywalnych zachowaniach bohaterów czy tajemnicy, która zwaliła mnie z nóg. Najbardziej spodobał mi się prosty język i narracja trzecioosobowa, która pozwoliła mi zdystansować się od bezpośrednich myśli bohaterów i spojrzeć na ich uczynki obiektywnie. I co najważniejsze, miejsce akcji, fabuła czy wydarzenia nie są jak prosto z Hollywood, tylko realistyczne, prawdziwe. Gorąco polecam, tego jeszcze w Polsce nie było.

idealnie wciągająca książka na wakacje

2019-02-14
Nie czytałam dziewczyny w pociągu ale mam słabość do piszących kobiet, tutaj autorka jest dodatkowo młoda. I lubię kiedy historia umieszczona jest w polskich realiach.
Jest to debiut i moim zdaniem bardzo udany.
To był specyficzny zakład z Wydawnictwem o to czy książka mi się spodoba.

Historia opowiada o młodym małżeństwie Anity i Adama. To młoda wykształcona, żyjąca na dobrym poziomie para która ma już prawie wszystko...no właśnie...
Anita bezskutecznie od lat stara się o dziecko. Piękna ambitna mądra dziewczyna, w oczach męża uznana za ideał zaczyna chorować. Jej oczy tracą blask, irytuje ją obecność męża, woli być sama... popada w depresję. Niczego nieświadomy mąż wynagradza sobie trudną sytuację domową łatwym romansem.
No i tu standardowa sytuacja zamienia się kalejdoskopowo.
Narracji jest wiele na czym zyskuje książka.
Świat współczesnej technologii ułatwia bohaterom "odpływanie" bądź kontrolowanie... z początku myślałam że ta historia w jakiś sposób mówi o zjawisku zwanym stalkingiem, ale to bardziej skomplikowana sytuacja wprowadza nas w stan nerwowego napięcia.
To coś więcej, każe nam śledzić losy bohaterów które w kulminacyjnym momencie zaskakująco się przeplotą.
Sama autorka linkuje artykuł do GW w którym mowa o nowym gatunku domestic noir do którego chce by zaliczała się jej książka. To gatunek który oplata się w okół ciemnej strony związków, historii kobiet które nie boją się zemsty, w końcu czasami o zbrodniach, choć nie zawsze tak się staje.

Anita która pracuje z domu, błądząc w swojej depresji, brak kontaktu z ludźmi nie ułatwia wyjście z jej choroby natyka się na dowód nielojalności Adama.
Zaskakujące jest to kto okazuje się kochanką i jakimi motywami się kierowała.
Ważnym elementem książki staje się również obraz z kamery która na żywo transmituje przejazd czeskiego tramwaju po Praskich torach i kogo ta kamera uchwyca na przystankach.
To wisieńka na torcie, dodatkowy kryminalny element wcale nie przeładowuje historii tylko ją ubogaca.

Zdecydowanie polecam tę książkę i tą młodą autorkę i jestem ciekawa następnych książek Pani Magdy.

Idealna, czyli jak pokochać kryminał

2019-02-13
120 km. Łącznie: 2 godziny 8 minut. Tyle trwa podróż pociągiem z Sieradza do Łodzi i z Łodzi do Sieradza. Niedużo prawda? To właśnie tyle zajęło przeczytanie blisko 400 stronicowego thrilleru Magdy Stachuli „Idealna".
Jak zapewnia zdanie zapisane na okładce, „Idealna" to: „thriller psychologiczny, którego nie będziesz mógł odłożyć". Tak też było. Książka wciąga niczym ruchome piaski wydmy już od pierwszych stron i nie da się jej zostawić dopóki nie zobaczy się ostatniej strony. O czym jest?
Anita i Adam to małżeństwo mieszkające w Krakowie, które kiedyś szaleńczo w sobie nawzajem zakochane, teraz gdy bezskutecznie starają się o dziecko- unikają się w każdy możliwy sposób, tak by ich stosunki pozostały dyplomatyczne. On- każdego dnia wychodzi 2 godziny przed pracą by wypić kawę w pobliskim McDonald's i uniknąć kontaktu z żoną, ona- wieczorami udaje, że śpi a w ciągu dnia przy pomocy kamerki internetowej przemierza tramwajem czeską Pragę. I choć oboje bardzo chcą tego dziecka, staje się ono punktem zapalnym w dotąd idealnym małżeństwie. Długie leczenie nie przynosi efektu, Anita jest bliska obsesji. Jednak prawdziwe załamanie przychodzi wtedy, gdy w ich związku pojawia się ktoś trzeci. Ktoś, kto bardzo jej nienawidzi i za wszelką cenę z zimną krwią planuje zemstę. Na swój sposób ofiarą stanie się też Adam...
Oprócz wątku małżeństwa z Krakowa i tajemniczego prześladowcy w thrillerze pojawia się także czeski aspekt historii, również z morderstwem w tle. Czy mają coś ze sobą wspólnego?
„Idealna" to pamiętnik pisany naprzemiennie przez Anitę, Adama, Eryka oraz Martę. Tak bogata narracja nie pozwala jednak od razu połączyć faktów i odkryć sedna zagadek. Buduje to jednak takie emocje, że czytelnik już od pierwszych stron wpada w sieć domysłów aż do hucznego punktu kulminacyjnego.
Cóż tu więcej mówić? „Idealna" to debiut pisarski Magdy Stachuli. I błagam- niech pisze więcej! Dzieło, które stworzyła sprawiło, że narodziła się we mnie miłość do thrillerów psychologicznych i z niecierpliwością czekam aż wyda coś więcej (nawet kartka pocztowa z jej tekstem będzie bestsellerem). Zresztą, mogę się założyć, że jak tylko „Idealna" pojawi się na sklepowych półkach, zostanie umieszczona obok śmietanki światowych twórców thrillerów.
W skrócie: JAK NAJBARDZIEJ POLECAM!
Książka w sprzedaży od 17 sierpnia.

Mogło być lepiej

2019-02-13
Długo zastanawiałam się, co napisać o „Idealnej" Magdy Stachuli. Naprawdę. Dawno nie byłam tak rozdarta. Z jednej strony przeczytałam książkę niemalże w jeden dzień, co o czymś świadczy, ale z drugiej strony coś było nie tak. Przede wszystkim nie tego się spodziewałam, uprzednio przeczytawszy opis książki. Byłam gotowa na konkretne osaczenie Anity, głównej bohaterki, a tutaj różnie z tym bywało.

„Idealna" to thriller psychologiczny, który skupia się przede wszystkim na problemach głównej bohaterki, czyli Anity. Wiedzie ona spokojne życie, codziennie podglądając ludzi przez miejski monitoring. Daje jej to poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Jednak czegoś jej brak - dziecka. Kobieta jest w stanie zrobić wszystko, by spełnić swe największe marzenie, ale porażka goni porażkę. Jakby tego było mało, nagle dostaje naprawdę potężny cios, który przychodzi z najmniej spodziewanej strony. Kobieta czuje się coraz gorzej. Jej stan psychiczny pogarsza się z każdym dniem, a los nie szczędzi jej kolejnych niespodzianek. Na dodatek jeszcze małżeństwo, a raczej jego problemy. Między Anitą a Adamem nie dzieje się najlepiej. Czyżby miał to być zwykły małżeński kryzys, który scementuje miłość?

Książka napisana jest łatwym językiem, który pozwala z łatwością przerzucać zapisane kartki. Jest to jak najbardziej na plus dla autorki. Bardzo podobał mi się motyw osaczania głównej bohaterki. Kiedy znajdowała nie swoje rzeczy w swoim domu, zacierałam rączki i tylko czekałam na „niezłą jazdę". Oczywiście gdybym to ja była na jej miejscu, wystarczyłoby mi parę drobnostek, by ciągle się rozglądać. Pewnie wpadłabym w jakąś obsesję i robiła wiele rzeczy nazbyt przesadnie. Jednak autorka jakby czegoś nie doszlifowała. Strasznie ubolewałam, że nie rozbudowała tego wątku bardziej. Gdyby tylko to zrobiła, książka w moich oczach zyskałaby naprawdę dużo. A tak? Czuję mocny niedosyt. Poza tym akcja. Nie jest ona wolna, ale nie jest też zbyt szybka. Do pewnego czasu wcale mi to nie przeszkadzało, ale im bliżej byłam końca, spodziewałam się, czegoś naprawdę z przytupem. Nie powiem, wszystko nabrało tempa, ale nie takiego. Spodziewałam się czegoś lepszego. Mogłam spokojnie przerwać czytanie i pójść zrobić herbatę, a później wrócić do lektury. Innymi słowy - koniec nie powalił. Zbyt mało było dynamiki jak dla mnie. Niby coś się działo, ale widziałabym inne słowa, inne miejsca, inny czas.

Podsumowując, jestem jednocześnie na tak i jestem na nie. Mimo wielu przemyśleń, wciąż tkwię pomiędzy konkretną odpowiedzią, czy mi się podobało czy nie. Jednak zaliczam lekturę do udanych. Jakby nie patrzeć, przeczytałam ją bardzo szybko i czytało mi się dość przyjemnie. Dopiero patrząc na całość, moje uczucia do niej zaczęły się zmieniać.

Słodko-gorzka gra

2019-02-13
Moja przygoda z książką „Idealna" Magdy Stachuli to od początku GRA. Gdy pewnego pięknego słonecznego dnia otworzyłam skrzynkę poczty elektronicznej czekało na mnie kilka wiadomości. Jedną z nich było wyzwanie: „Chciałabym się z Wami założyć o to, że ta książka Wam się spodoba. Jeśli się nie spodoba- w ramach wynagrodzenia za poświęcony książce czas - ja wysyłam tabliczkę czekolady.". Zachęcona notką o książce i wcześniejszymi opiniami oraz, nie ukrywam, słodkim upominkiem, zgodziłam się na recenzowanie tej książki. Szczerze, nie zawiodłam się, chociaż szkoda mi obiecanej w razie porażki czekolady L
Na początek chciałam napisać z czym się zgadzam, a z czym nie, odnośnie powieści.
Na pewno z tym, że w pewnym stopniu nowością na polskim rynku literacki. Nie spotkałam się jeszcze z tego typu thrillerem. Bardzo podoba mi się podział na 4 narratorów: Anita, Adam, Marta i Eryk. Ten zabieg pozwala czytelnikowi poznać sytuację z różnych punktów widzenia. Też pewnie wiele osób zastanawiało się kim jest ta ostatnia postać. Ja zorientowałam się dopiero pod koniec lektury, heh.
Rzeczywiście książka ma trochę wspólnego z bestsellerową „Dziewczyną z pociągu" Pauli Hawkins. Nie chodzi tu tylko o jazdę tramwajem i podglądanie innych ludzi, też bohaterki przeżywają swoje życiowe problemy. Rachel alkoholizm, a Anita niepłodność. Właśnie obserwowanie innych i w pewnym sensie życie ich życiem jest dla tych kobiet formą zapomnienia o szarej i rozczarowującej rzeczywistości. Bohaterki nadają swoim „ulubieńcom" imiona i wymyślają rolę każdej postaci. Jakby oglądały serial, który ma nowy odcinek codziennie o tej samej porze np.: 11:55.
Pewnego dnia Anita znajduje kilka kolorowych sukienek nie pasujących do blondynki w swojej szafie, także kilka kosmetyków, których nigdy nie miałaby nawet ochoty kupić. Nigdzie nie wychodzi z domu, oprócz sklepu obok apartamentowca i wizyt u ginekologa, więc żadne niespodziewane zakupy nie wchodzą w grę. Zaczyna tracić rozum, tak twierdzi jej mąż Adam, gdy Anita oskarża go o podrzucanie jej tych rzeczy. Jest jeszcze gorzej, gdy wracają z dorocznego weekendu u rodziców znajdują swoją kotkę Pozytywkę martwą w wannie. Czy ktoś się włamuje do mieszkania? Ktoś ich obserwuje? Jedno jest pewne, pewna osoba realizuje swój misterny plan. Ciekawe co będzie, gdy się na serio rozkręci ...
Adam poznaje kobietę, Martę i szybko wplątuje się w romans. Równie szybko żałuje swojej decyzji i próbuje zerwać z kochanką. Nie wie tylko, że to dopiero początek i ona nie pozwoli tak szybko dać za wygraną.
Natomiast nie zgadzam się, że autorce zabrakło weny, aby napisać zakończenie. Co prawda jest ono częściowo otwarte jednak takie, moim zdaniem, powinno być. Może przychodzi niespodziewanie? Za szybko? Pewnie dlatego ten niedosyt części osób. Przekonajcie się sami.

Książka wciągnęła mnie i nie dawała o sobie zapomnieć przez kilka dni. Ciężko było mi sięgnąć po inną lekturę, ponieważ ciągle miałam „przed oczami" wydarzenia z tej poprzedniej.
Cóż przegrałam czekoladę, ale nie żałuję. Raz się żyje i (nie?) raz czyta tak dobrą polską książkę. Polecam miłośnikom thrillerów psychologicznych i nie tylko.

PS: Szkoda mi Eryka. Ups! Już nic nie zdradzam i tak napisałam za dużo.

Idealna

2019-02-13
MAGDA STACHULA „IDEALNA"
Książka, która ukazała się 17 sierpnia jest debiutem literackim autorki, MAGDY STACHULI. Przeglądając książkę pomyślałem, że jest to jest to tak zwana literatura dla kobiet. Szybko okazało sie jednak, że tak nie jest. Jest to wciągający thriller psychologiczny bardzo dobrze napisany, z ciekawą narracją. Głównymi postaciami występującymi w książce jest młode małżeństwo, ludzie wykształceni i dobrze sytuowani. Zostali uwikłani w splot trudnych sytuacji, intryg i podstępów. Problemem niszczącym ich związek jest mimo wielu starań brak potomstwa. Anita, kobieta sukcesu, spełnia się zawodowo, lecz nie może doczekać się upragnionego dziecka. Popada w dziwne stany psychiczne, jest drażliwa, miewa wahania nastrojów. Ten przedłużający sie stan powoduje niesnaski w małżeństwie, zanik więzi, szukanie winnych. Adam, mąż Anity nie wytrzymuje ciągłych kłótni z żoną i wiąże się z przypadkowo poznaną kobietą. Wygląda to na zwyczajny romans a jednak tak nie jest. Okazuje się, że padł ofiarą ukartowanej intrygi przygotowanej przez skrzywdzoną według jej mniemania kobietę. Książka w ciekawy sposób opisuje występujące postaci, przebieg akcji przedstawiony jest niemalże chronologicznie. Mamy tutaj wiele różnorodnych sytuacji, jest sielanka małżeńska, seks i zdrada, intrygi, podstęp i coś jeszcze, co dobry thriller powinien mieć, czyli morderstwo. Autorka wplotła do akcji książki postać ze świata wirtualnego, co dodaje nowego spojrzenia na jej przebieg, a w zakończeniu przyniesie nieoczekiwane rozwiązanie. Książka napisana jest w sposób bardzo przemyślany, dobrze się ją czyta. Zakończenie jest zaskakujące, ale wyjaśnia opisane historie.
Okładka książki dobrze wpisuje się w klimat, elegancka i skromna.
Zachęcam do przeczytania tej interesującej książki.
Książkę wydało Wydawnictwo Znak Literanova.
Zdzisław Ruszkowski.

gdzie następne książki?

2019-02-13
Czytam dużo książek o tematyce kryminalnej, psychologicznej, obyczajowe. Czytałam " Dziewczynę z pociągu" to jest kolejna w tym roku która była ciekawa, interesująca intryga, choć przyznaję troszkę przewidywalna. Sam fakt oczekiwania na powiązanie bohaterów już jest wielkim osiągnięciem. Mogę wymienić na palcach jednej ręki polskie autorki piszące w sposób tak ciekawy... od pierwszych stron. Czekam na kolejne książki tej autorki, pozdrawiam serdecznie.

 

Idealna na każdą okazję

2019-02-08
Anita i Adam mają za sobą kilkuletni staż w małżeństwie. Jak to bywa w takich sytuacjach, zapragnęli czegoś więcej, co dopełniałoby ich relacji. Starają się o dziecko, póki co bezskutecznie. On w pełni sprawny fizycznie, ona najwyraźniej "wybrakowana" pod tym względem, bo mimo leczenia i wielu prób, nic nie posuwa się w tej kwestii naprzód.

Anita jest zrozpaczona. W jej skórze jest zapewne milion przyszłych matek, które nie mogą zaznać ciepła i aksamitnej skóry swojego nowo narodzonego dziecka. Niestety wszystkie możliwości powoli zaczynają ograniczać się do jednej - zapłodnienia in vitro. Tylko ten cel, który sobie obrali, zaczyna ich oddalać od siebie, zamiast łączyć. Już nie ma idealnego związku. Jest tylko Anita i Adam.

Całość recenzji na zukoteka.blox.pl

Magda Stachula „Idealna”

2019-02-08
Nigdy przesadnie nie szalałam za kryminałami, ale udało mi się znaleźć moją inną miłość - thrillery psychologiczne. Taka idealna dawka zagadki, powolnego odkrywania tajemnic, a to wszystko przeplatane szaleństwem. Im większym, tym lepiej. W związku z tym bardzo zainteresował mnie debiut polskiej pisarki Magdy Stachuli „Idealna", reklamowany na okładce hasłem „zawsze jest ktoś, kto cię obserwuje". Nieco podejrzliwe podchodziłam do entuzjastycznych zachęt ze strony wydawnictwa, bo te są zwykle przesadzone, ale... nie w tym przypadku.

Muszę zacząć od tego, że spodziewałam się czegoś innego. Myślałam, że będzie to historia o kobiecie pracującej w monitoringu, która jest nieco szalona i tym szaleństwem ściągnęła na siebie jeszcze większego szaleńca. Okazało się jednak, że Anita, główna bohaterka, jest w zasadzie zwyczajną kobietą, mającą normalny i nudny, z mojego punktu widzenia, zawód (pozycjonowanie stron internetowych). Dla uspokojenia i z ciekawości obserwuje różne miejsca na świecie przez monitoring udostępniony na stronach internetowych. Jej ulubionym miejscem jest Praga i przemierzający przez nią z kamerą mazací tramvaj.

I tutaj znalazłam błąd, dość istotny z punktu widzenia historii - jeśli wierzyć czeskiej Wikipedii (z ciekawości sprawdziłam) kamera na tramwaju została udostępniona dopiero w połowie 2015 roku, natomiast akcja powieści zaczyna się 1 kwietnia, a Anita już od dłuższego czasu ogląda nagrania z przejazdów po mieście. Jest to dość duża nieścisłość, szczególnie biorąc pod uwagę, że akcja powieści została mocno osadzona w konkretnym czasie (są podane dokładne daty na początku każdego rozdziału, a w listopadzie jest mowa o atakach we Francji), jednak bez tej wiedzy czytelnik się nie zorientuje, że coś się nie zgadza.

Co mi się bardzo spodobało w książce, to jej budowa. Mamy czterech bohaterów, z których punktu widzenia poznajemy historię. Rozdziały są bardzo krótkie, więc czytelnik płynnie przeskakuje od jednej osoby do drugiej - nie zdąży się kimkolwiek znużyć, a części często kończą się cliffhangerem, więc trudno jest powieść odłożyć i wrócić do rzeczywistości. Świetnie dawkowane są również kolejne elementy układanki. Przyznam, że w połowie się nieco zniesmaczyłam, bo wydawało mi się, że domyśliłam się zakończenia. A tu niespodzianka! Miałam się domyślić - w kolejnym rozdziale zostało to napisane wprost i to jeszcze nie był koniec zagadek.

Jedynym sporym mankamentem tej historii jest jej zakończenie. Cudownie budowane napięcie, trochę czystych zbiegów okoliczności, przeplatające się losy bohaterów w teraźniejszości, przeszłości i w sumie przyszłości również. Aż dochodzi do punktu kulminacyjnego, rach ciach i po bólu. Jakby autorka nie do końca miała pomysł, jak pociągnąć tę psychologiczną grę, więc zdecydowała się na banalny zabieg, żeby uwolnić się od problemu. I to mnie nieco rozczarowało, bo poza tym powieść jest naprawdę świetna i wciągająca.

Czy polecam? Chyba każdy zdążył się domyślić, że zdecydowanie tak. Zakończenie to zaledwie kilka stron, więc mimo mojego rozczarowania, całą lekturę zaliczam na duży plus. Tym bardziej, że ten rok jest dla mnie wybitnie mało czytelniczy (ratują mnie audiobooki), książki czytam po kilka tygodni albo w ogóle nie doczytuję do końca, podczas gdy „Idealną" zaczęłam w niedzielę i skończyłam w poniedziałek, w międzyczasie siedząc nerwowo w pracy i czekając, aż będę mogła wrócić do domu, żeby dowiedzieć się, jakie będzie zakończenie. Także rzuć, co masz do przeczytania i przekonaj się, że polskich autorów (i to debiutujących!) też stać na historie jak z dobrych amerykańskich thrillerów.

Idealna- czy na pewno?

2019-02-08
Często, gdy szukam wśród zapowiedzi nowych, potencjalnych "celów" do swojej biblioteczki odrzucają mnie książki nadmiernie reklamowane. Natarczywie zachwalane, porównywane do światowych klasyków debiuty. Takie samo wrażenie miałam czytając zapowiedzi "Idealnej"- "taka książka zdarza się raz na tysiąc", "nie ma osoby która potrafiłaby się od niej oderwać! Kolejna nadmiernie nagłaśniana przez wydawcę książka, która okaże się średniakiem bo na prawdę trudno jest stworzyć mocny, wciągający i zostawiający w głowie ślad thriller psychologiczny. Teraz, po lekturze książki Pani Stachuli mogę z czystym sumieniem powiedzieć jedno- PRZEPRASZAM!

Autorka wprowadza nas w świat młodego małżeństwa- Anity i Adama, którzy od długiego czasu starają się o dziecko. Obydwoje mają świetną pracę, powinni więc być szczęśliwi mając siebie na codzień w pięknym mieszkaniu. Tu zaczyna się świetnie ułożony (choć dla osób nałogowo czytających kryminały dość przewidywalny) wątek psychologiczny. W małżeństwie naszych bohaterów pojawia się trzecia osoba- przypadkowo spotkana przez Adama piękna, samotna Marta. Adam nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że ich spotkanie nie było do końca aż tak przypadkowe.
Poza Anitą i Adamem w książce pojawia się również wątek opisujący poczynania Eryka- artysty będącego sąsiadem naszego małżeństwa. Mimo, że mamy wrażenie iż autorka buduje dwie niezależne od siebie historie, oba wątki łączą się ze sobą w najmniej oczekiwanym momencie i w sposób, który delikatnie zaskoczył mnie samą.

Czytając książkę z wątkiem psychologicznym, do tego thriller, oczekuję czegoś po czym przez parę następnych minut po przerzuceniu ostatniej strony będę patrzyła przed siebie i analizowała co właśnie się stało. Uwielbiam mocne książki, które w jakiś sposób "zostawiają ślad", takie po których parę dni nie jestem w stanie sięgnąć po nic, aż do momentu w którym nie odpowiem sobie sama na wszystkie pytania postawione podczas czytania. Po przeczytaniu "Idealnej" nie odczułam tego w takim stopniu, w jakim oczekiwałam. Cała historia ma parę mocno przewidywalnych momentów, w połowie miałam podejrzenia "kto, komu co zrobił, za co i dlaczego". Nie myliłam się aż tak, najważniejszy wątek rozgryzłam, totalnym zaskoczeniem za to okazały się wątki poboczne, które w dość ciekawy sposób łączą wszystkich bohaterów książki.
Powieść, mimo tego że dość przewidywalna, okazała się idealną pozycją na letnie popołudnie. Niezbyt "ciężka" lektura, czyta się bardzo miło, strony lecą jedna za drugą i nawet nie zdajemy sobie sprawy że to już koniec. Jedno trzeba przyznać autorce z czystym sumieniem- tak jak nas zapewniała "nie da się oderwać!". Jeśli już zaczynasz czytać "Idealną" przygotuj sobie wolne popołudnie, bo książka porwie Cię na parę godzin- przeczytasz ją jednym tchem nawet nie zdając sobie z tego sprawy!

Nieidealnie "Idealna"

2019-02-07
"Idealna" autorstwa Magdy Stachuli to książka o życiu "idealnym". Główna bohaterka ma kochającego męża, dobrą pracę, pieniądze...niestety kiedy zaczynają starać się o dziecko...Okazuje się, że jest bezpłodna. Kobieta całkowicie się załamuje, wpada w paranoję co rusz robiąc kolejne testy ciążowe. Nie może patrzeć na szczęśliwie spacerujące matki z dziećmi. Ciągle zastanawia się dlaczego właśnie ją musiało to spotkać, dlaczego coś, czego tak bardzo pragnęła musi być dla niej niemożliwe do zdobycia. Jej życie robi się szare, całe dnie spędza na oglądaniu ludzi przez kamery..Zna ich, mimo że nigdy ich nie spotkała. Podtrzymuje ją to na duchu, dzięki temu życie, które straciło dla niej sens było do zniesienia.

Książka porusza problemy, z jakimi spotykają się miliony..Ukazuje, przez co przechodzi kobieta, która nie może urodzić upragnionego dziecka. Myślę, że to książka, po którą warto sięgnąć. Po jej przeczytaniu Wasze spojrzenie na WSZYSTKO, sprawy codzienne, czy nawet problemy które Was nie dotykają, się zmieni.

Doskonały debiut

2019-02-01
wrotkaczyta.blogspot.com

"Gdy przekracza się pewne granice, łamie normy, które dotychczas wskazywały nam drogę, otwiera się nowy rozdział w życiu, zeszyt z czystymi kartkami, który będzie zapisywany nowymi historiami, ręką innego już człowieka"

"Idealna" to bardzo udany debiut literacki Magdy Stachuli, absolwentki judaistyki, która wpadła na pomysł napisania tej powieści obserwując Pragę i jej mieszkańców przez kamerę umieszczoną w czeskim tramwaju zwanym Mazaci tramvaj. Jest to specjalnie zmodyfikowany wagon, używany do smarowania szyn w praskiej sieci tramwajowej.

Główna bohaterka Anita prawie zupełnie nie wychodzi z domu, ale uwielbia obserwować ludzi przez kamery miejskiego monitoringu. Jedną z jej ulubionych kamer jest właśnie ta umieszczona w Mazaci tramvaju. Anita jest młodą sfrustrowana kobietą od kilku lat starającą się o dziecko, która nie może poradzić sobie z otaczającą ją rzeczywistością. Jest agresywna, destrukcyjna, prawie na granicy obłędu. Jest też i mąż Adam, który nie rozumie problemów własnej żony, coraz częściej uciekając w pracę i drugie życie, które sam sobie stworzył poza domem. I tu dochodzimy do momentu, w którym pojawia się ta trzecia, a potem i ten czwarty. Losy całej czwórki przeplatają się wzajemnie, tajemnica odsłaniana jest stopniowo. Kto i dlaczego próbuje doprowadzić Anitę do obłędu? Mąż? Ta trzecia? Ktoś inny? I kim jest mężczyzna z praskich ulic, którego Anita od dłuższego czasu obserwuje?

Magda Stachula stworzyła bardzo ciekawą i wciągającą historię. Narracja prowadzona jest z różnych perspektyw. Każdy rozdział opowiadany przez kogoś innego. Pozwala nam to na ocenę sytuacji raz z kobiecego, a raz z męskiego punktu widzenia, co doskonale nam uświadamia, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje. Stworzeni przez autorkę bohaterowie są bardzo wyraziści, dobrze skonstruowani psychologicznie. Bardzo szybko wciągnęła mnie ta historia, chociaż czuje lekki niedosyt jeżeli chodzi o praską część powieści. I kim jest modelka Tania, kochanka obydwu Eryków? Tego autorka nam nie wyjaśniła, mam tylko nadzieję, że rozwinie ten wątek w kolejnej powieści, a pominiecie tego szczegółu jest celowym zabiegiem, a nie wypadkiem przy pracy.
"Idealna" to świetna książka, czytałam ją z prawdziwa przyjemnością, więc nie pozostaje mi nic innego jak zacytować zdanie z okładki - Zapamiętajcie to nazwisko.


"Z przeszłością jest jak z pogodą - wszyscy o niej mówią, ale nikt nie ma na nią wpływu"

Gdzie następne książki?

2016-11-02
Czytam dużo książek o tematyce kryminalnej, psychologicznej, obyczajowe. Czytałam " Dziewczynę z pociągu" to jest kolejna w tym roku która była ciekawa, interesująca intryga, choć przyznaję troszkę przewidywalna. Sam fakt oczekiwania na powiązanie bohaterów już jest wielkim osiągnięciem. Mogę wymienić na palcach jednej ręki polskie autorki piszące w sposób tak ciekawy... od pierwszych stron. Czekam na kolejne książki tej autorki, pozdrawiam serdecznie.

Idealna

2016-10-05
Książka, która ukazała się 17 sierpnia jest debiutem literackim autorki, MAGDY STACHULI. Przeglądając książkę pomyślałem, że jest to jest to tak zwana literatura dla kobiet.

Słodko-gorzka gra

2016-10-05
Moja przygoda z książką „Idealna" Magdy Stachuli to od początku GRA. Gdy pewnego pięknego słonecznego dnia otworzyłam skrzynkę poczty elektronicznej czekało na mnie kilka wiadomości. Jedną z nich było wyzwanie: „Chciałabym się z Wami założyć o to, że ta książka Wam się spodoba

Nie mogłam się oderwać!

2016-10-05
Katarzyna Bonda zwykła mawiać, że początkujący pisarze powinni skupić się na opisywaniu akcji z punktu widzenia jednego bohatera. Tandemy są dla profesjonalistów... a przynajmniej dla osób, które nie jedną stertę kartek zapisały drobnym maczkiem. Mam wrażenie, że Magda Stachula nie czytała tej opinii. Jako debiutantka napisała niesamowitą książkę, z punktu widzenia czterech bohaterów! Anita, Adam, Eryk i Marta. Co łączy ich opowieść? Co wspólnego mogą mieć ze sobą tak różne osoby?

Doskonały thriller

2016-10-05
Piękni, młodzi, wykształceni, zamożni i z perspektywami.
Ona - Anita - zajmuje się pozycjonowaniem firm w Internecie.
On - Adam - to wysokiej rangi manager w firmie logistycznej
Oboje są ludźmi sukcesu i mają tylko jedno pragnienie - dziecko.
Jednak dla Adama to trochę co innego, niż dla Anity.
Adam - owszem, bardzo chce mieć potomka, ale dla Anity to już obsesja.

Refleksyjna i wciągająca

2016-10-05
Żyjemy w czasach, w których kamery obserwują nas niemalże z każdego zakątka - na skrzyżowaniach, w sklepach, w tramwajach i autobusach, na stokach narciarskich, a czasem nawet na własnym podwórku. Z tych samych kamer ktoś nas może obserwować i śledzić każdy nasz krok... Niemożliwe? Przekonajcie się, co o tym mówi Magda Stachula!

Idealna - czy na pewno?

2016-08-18
Często, gdy szukam wśród zapowiedzi nowych, potencjalnych "celów" do swojej biblioteczki odrzucają mnie książki nadmiernie reklamowane. Natarczywie zachwalane, porównywane do światowych klasyków debiuty. Takie samo wrażenie miałam czytając zapowiedzi "Idealnej"- "taka książka zdarza się raz na tysiąc", "nie ma osoby która potrafiłaby się od niej oderwać!

Mogło być lepiej

2016-08-18
Długo zastanawiałam się, co napisać o „Idealnej" Magdy Stachuli. Naprawdę. Dawno nie byłam tak rozdarta. Z jednej strony przeczytałam książkę niemalże w jeden dzień, co o czymś świadczy, ale z drugiej strony coś było nie tak. Przede wszystkim nie tego się spodziewałam, uprzednio przeczytawszy opis książki. Byłam gotowa na konkretne osaczenie Anity, głównej bohaterki, a tutaj różnie z tym bywało.

Idealna, czyli jak pokochać kryminał

2016-08-18
120 km. Łącznie: 2 godziny 8 minut. Tyle trwa podróż pociągiem z Sieradza do Łodzi i z Łodzi do Sieradza. Niedużo prawda? To właśnie tyle zajęło przeczytanie blisko 400 stronicowego thrilleru Magdy Stachuli „Idealna".

Idealna

2016-08-18
Muszę przyznać, że na samym początku mojej przygody z Idealną nie wiedziałam, jak ją ugryźć. Thriller to nie jest gatunek, po który normalnie sięgam i nigdy nie odczuwałam większej potrzeby zapoznania się z książkami podchodzącymi pod tę kategorię. A jednak jakaś bliżej mi nieznana siła, głos w mojej głowie nakazał mi sięgnąć po debiutancką powieść Magdy Stachuli.

Intrygujące

2016-08-18
Niestety, nie mogę się posiłkować moim egzemplarzem książki przy pisaniu tej recenzji, gdyż pozycję przejęła moja mama, która to, znalazłwszy ją przypadkiem, nie może się oderwać. Też nie mogłam. Ty, potencjalny czytelniku, prawdopodobnie też nie będziesz mógł, więc się dobrze zastanów, zanim sięgniesz po tę książkę.

Idealnie wciągająca książka na wakacje

2016-08-18
Nie czytałam dziewczyny w pociągu ale mam słabość do piszących kobiet, tutaj autorka jest dodatkowo młoda. I lubię kiedy historia umieszczona jest w polskich realiach.
Jest to debiut i moim zdaniem bardzo udany.
To był specyficzny zakład z Wydawnictwem o to czy książka mi się spodoba.

Magda Stachula „Idealna"

2016-08-18
Nigdy przesadnie nie szalałam za kryminałami, ale udało mi się znaleźć moją inną miłość - thrillery psychologiczne. Taka idealna dawka zagadki, powolnego odkrywania tajemnic, a to wszystko przeplatane szaleństwem. Im większym, tym lepiej.

Ciężko się będzie oderwać, a historia zapisze się w Twojej pamięci.

2016-08-17
Idealna opowiada historię małżeństwa, które od dłuższego czasu stara się o dziecko. Niestety bezskutecznie. Każda kolejna nieudana próba to cios dla Anity, jej nerwy i psychika zaczynają szwankować. Nie potrafi sobie z tym poradzić. Staje się zupełnie inną kobietą, niż była przed problemami, a jej mąż nie potrafi się z tym pogodzić.

Polskie arcydzieło

2016-08-17
Można by powiedzieć był sobie Pan i Pani bardzo w sobie zakochani, wzięli ślub zapragnęli dziecka... ale zaczęły się problemy niby zwyczajne a jednak nie. Maja wszystko prace, fajne mieszkanie , dużo pieniędzy ale jednak brakuje czegoś jeszcze. Starania nie przynoszą rezultatu. Każde z małżonków ucieka od problemów w inną stronę. Każde z nich ma swoje potrzeby i dąży do ich zrealizowania... Wtedy pojawiają się inne osoby które na zawsze wpłyną na ich wspólne życie.
Magda Stachula nie jest jeszcze znaną i lubiana autorką, ale ta książka pozwala sądzić że jeszcze nie raz nas zaskoczy. Książkę dostałam jakiś czas temu jak tylko udało mi się znaleźć chwilę żeby ją przeczytać byłam zachwycona. Nie mogłam oderwać się od niej nawet na chwilę. Tak bardzo chciałam wiedzieć co będzie dalej. Co zrobi Anita, Kim jest Marta, dla czego oni ze sobą po prostu nie pogadają? Takie i wiele innych pytań pojawiały się w trakcie czytania wielokrotnie. A odpowiedzi na nie przychodziły z każda stroną. Fajne w tej książce jest też to że nie tajemnice nie wyjaśniają się wszystkie od razu tylko stopniowo autorka wprowadza nas w tajniki przeszłości i przyszłości bohaterów. I choć wiele sytuacji w książce było proste do przewidzenia to całość jest tak dobrze skonstruowana że naprawdę warto poświęcić te parę godzin na ta lekturę.

Idealna!

2016-08-17
Serdecznie polecam debiutancką książkę Magdy Stachuli. Jest IDEALNA na upalne popołudnie, które szybko zmieni się w przyjemną letnią noc. Autorka opowiada nam bardzo realistyczną historię młodego małżenstwa, które goniąc za potrzebą posiadania dziecka, zatraciła wszystko inne. Nie jest to prosta historia, w wątki wplątany jest romans, zagadka, śmierć. Duża dawka psychologii, która obnaża problemy współczesnych ludzi. Wciągająca, inteligentna, świetna do ekranizacji. Serdecznie polecam!

Idealny thriller psychologiczny

2016-08-17
"Idealna" - kolejna książka, która mnie zaskoczyła. I to bardzo pozytywnie. Nie spodziewałam się tak wciągającej lektury, ale okazało się, że wydawca w tym wypadku ma rację - nie można się od niej oderwać. Do tej pory sięgałam głównie po autorów zagranicznych, ta powieść przekonała mnie jednak, że najwyższa pora na zmiany.

Zawsze jest ktoś, kto cię obserwuje /Idealna - Magda Stachula/

2016-08-17
Wierna, Przeklęta czy Zdradzona nie przyciągają mojej uwagi, Idealna również nie miałaby więc szans tego dokonać. Tak zatytułowane książki kojarzą mi się nierozerwalnie z kobiecą obyczajówką i romansem, a nie przepadam jakoś szczególnie za tymi gatunkami.

Idealna opowieść zemście...

2016-08-17
Uwielbiam powieści spod znaku thrillera psychologicznego, które ukazują w pasjonujący, mocny i niezwykle barwny sposób, ludzkie emocje... Emocje trudne, skomplikowane, odpowiedzialne najczęściej za to, iż życie człowieka zamienia się w najprawdziwsze piekło.

Wciąga idealnie...

2016-08-17
Sporadycznie sięgam po debiutanckie powieści. Może kieruje mną strach przed rozczarowaniem albo zwyczajna wygoda. Przecież lepiej postawić na "dobrego konia", niż przeprowadzać na samym sobie eksperymenty.

ŁAŁ!!!!

2016-08-17
Książka jak najbardziej godna polecenia. Wciąga już od pierwszej strony. Przeczytałam ją w 9 godzin!! Polecam dla każdego i na każdą porę. Nie będę zdradzać o czym jest książka. Przekonajcie się sami.
Jak zostało napisane na okładce książki "Zapamiętajcie to nazwisko". Ja zapamiętam napewno!
Pani Magda Stachula trzyma w napięciu do ostatniej kartki!

Idealna

2016-08-17
Ona i On. Kiedyś tak bardzo zakochani, patrzący w jednym kierunku i żyjący marzeniami. Dziś z tych ideałów pozostała im smutna niewiara we wspólną przyszłość i przeświadczenie, że to, co było w tym związku dobre, już za nimi. Życie jednak lubi zaskakiwać. Czy ich także zaskoczy?

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.