Tomasz Szymański
Tomasz Szymański – biografia i sylwetka autora
Tomasz Szymański (@solo.show) to pasjonat sztuki współczesnej oraz miejskich ciekawostek.. Jest wnikliwym obserwatorem tkanki miejskiej i popularyzatorem wiedzy o sztuce, pomnikach oraz architektonicznych detalach. Szymański posiada rzadką umiejętność opowiadania o przedmiotach i miejscach pozornie zwyczajnych w sposób fascynujący, przywracając im należne miejsce w świadomości mieszkańców i turystów. Jego praca to misja „otwierania oczu” na piękno i historię ukrytą w codziennym otoczeniu oraz popularyzacja sztuki współczesnej, udowodnienie, że każdy może się nią zainteresować.
„Ukryte na widoku. 101 opowieści o sztuce w przestrzeni publicznej”
Książka „Ukryte na widoku”, wydana nakładem wydawnictwa Znak Koncept, to unikalny przewodnik po Polsce, jakiego wcześniej nie było. Tomasz Szymański zabiera czytelników w podróż tropem obiektów, obok których przechodzimy codziennie, nie znając ich niezwykłego pochodzenia ani znaczenia.
W książce znajdziesz historie niezwykłych detali: od tajemniczych rzeźb na fasadach kamienic, przez zapomniane mozaiki, aż po intrygujące instalacje artystyczne z czasów PRL. Autor udowadnia, że aby obcować z wielką sztuką, nie trzeba kupować biletu do muzeum – wystarczy uważny spacer po ulicach polskich miast. Szymański przybliża też w książce sylwetki artystów, którzy projektowali przestrzeń publiczną, często walcząc z ograniczeniami materiałowymi lub politycznymi. Każda ze 101 opowieści zawartych w to gotowy przepis na mikropodróż i odkrycie czegoś wyjątkowego w swojej okolicy lub podczas weekendowego wyjazdu.
Styl i podejście autora
Tomasz Szymański pisze z ogromną lekkością, unikając hermetycznego języka krytyków sztuki. Jego styl jest gawędziarski, pełen pasji i ciekawostek, co sprawia, że książka wciąga niczym najlepsza powieść przygodowa. Autor stawia na detektywistyczne niemal odkrywanie warstw historii, które nakładają się na siebie w polskich miastach. „Ukryte na widoku” to publikacja, która uczy wrażliwości na otoczenie i udowadnia, że polskie ulice to gigantyczna, darmowa galeria sztuki, którą wystarczy po prostu zauważyć.
