Wieczorny wiatr
Jean d'Ormesson
Książka
zamówień od 99 zł
Ciesz się darmową dostawą i korzystaj z okazji tylko dla klubowiczów.
od 99 zł
tylko dla klubowiczów
Art Ladies za 1 zł
| Wydawnictwo: | Marginesy |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 400 |
| Format: | 135x210mm |
| Rok wydania: | 2016 |
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Podobne do Wieczorny wiatr
O książce Wieczorny wiatr
Pierwszy tom słynnej trylogii Jeana d'Ormessona, w której losy bohaterów przeplatają się z wielką historią XIX i XX w., a toczą m.in. w Brazylii, Rosji, Indiach, RPA, Szkocji, Austrii… Narrator opisuje postaci z wielką pobłażliwością, ukazując ich różne słabości, ze świadomością, że i tak czas – jak wiatr – zatrze wkrótce wszelkie ich ślady…Szczegółowe informacje na temat książki Wieczorny wiatr
| Wydawnictwo: | Marginesy |
| EAN: | 9788365282231 |
| Autor: | Jean d'Ormesson |
| Tłumaczenie: | Joanna Polachowska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 400 |
| Format: | 135x210mm |
| Rok wydania: | 2016 |
| Data premiery: | 2016-01-20 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Marginesy Sp. z o.o Mierosławskiego 11a 01-527 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Inni klienci wybierają również
Inne książki z kategorii Literatura obyczajowa
Oceny i recenzje książki Wieczorny wiatr
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Według mnie jest to powieść postmodernistyczna. Na szczęście napisana z wielkim talentem i oryginalnością oraz przede wszystkim z myślą przewodnią. Nie ma więc tu katastrof i życia bez sensu, ale mamy intrygująco napisaną sagę rodzinną dwóch w zasadzie rodów. Jedno drzewo genealogiczne rozrysowane zostało na wnętrzu okładki przedniej, a drugie drzewo genealogiczne - na wnętrzu okładki tylnej. Dodam od siebie, że początek tomu drugiego, w który już się wgryzam, to mapki z podróżami postaci z tomu pierwszego... Dziękuję autorze za tę mapę myśli. Jest pomocna.Przyznam szczerze, że przez 130 stron byłam zdezorientowana. Co się zaczęłam wciągać w akcję, to przerywała ją dygresja narracyjna. Ale wreszcie się dałam oczarować temu światu przedstawionemu i potem czytało mi się ten tom szybko i z ciekawością.Myśl przewodnią autor sugeruje w 'pierwszych słowach książki' we wstępie odautorskim. Mówi tak:'Przez długie wieki, właściwie nawet tysiąclecia, świat niewiele się zmienił. (...) Na lądzie królował koń (...) XX (...)to pierwszy wiek, w którym koń przestał odgrywać podstawową rolę w życiu człowieka. Para, elektryczność, samochód, samolot gruntownie zmieniają świat. Kula ziemska się kurczy. Trylogia 'Wieczorny wiatr' to przede wszystkim opowieść o tym zintegrowanym świecie'.Tak mówi autor, ale to co, chce przekazać w tej historii, nie jest podane wprost. Wyłania się jak elementy puzzli. Po kolei, fragmentami. Gdzieś pod koniec książki narrator mówi, że z takich poszatkowanych historii ludzkich wyłania się historia świata. I mnie, z tych poszatkowanych historii i z mojej jeszcze bardziej poszatkowanej wiedzy historycznej, wyłonił się i Hegel i dusza świata i ten nieszczęsny postmodernizm, który mówi, że w literaturze wszystko już było, że jest nakładającą się na siebie fikcją. Autor balansuje pomiędzy fikcyjnością świata przedstawionego, a jego prawdą. Bo narratora umieścił w tymże świecie, to syn przyjaciół córek Landsdowna. Jednocześnie co jakiś czas pokazuje czytelnikowi, że jest to świat fikcyjny.Gdzieś w połowie książki zdałam sobie sprawę, że rody z pierwszego drzewa genealogicznego, a więc Wrońskich, Wołkońskich, O'Shaughnessych i McNeillów, z którego wywiodły się potem siostry: Pandora, Atlanta, Vanessa i Jessica to rody arystokratyczne, reprezentujące Europę zhierarchizowaną, monarchiczną ze ściśle określonymi i stałymi podziałami klasowymi. Jednocześnie opisy życia Seana, Briana, Piotra Wasiliewicza czy Marii pokazują, iż ich życiem kierują takie same namiętności co zwykłych ludzi, że zdrada i rozczarowanie bolą tak samo, że grzech zdarza się i w świecie wielkich pieniędzy. Brian i Nicolas w efekcie wielu zdarzeń zajmowali się wyjazdem na kolonie brytyjskie, zaś kobiety z tych rodów pachniały, kupowały śliczne suknie i żyły sobie jak piękne, ale nieużyteczne stworzonka. To jest gałąź europejska i feudalna. Natomiast drugie drzewo genealogiczne to protoplaści braci Romero: Carlosa, Augustina, Javiera i Louisa Miguela. Ich postacie to ludzie z kompletnie odmiennego bieguna niż protoplaści sióstr z pierwszego drzewa. I chyba tylko wiek XX z całymi tymi izmami będzie mógł doprowadzić do zetknięcia się tych dwóch wszechświatów. Ci przodkowie to polski żyd, syn lubelskiego rabina, to mulatka, to wreszcie zdobywcy Nowego Świata, osoby ciekawe i radzące sobie w życiu przy pomocy własnych umiejętności, talentów i słabostek, ale nie mające nic wspólnego z arystokracją i Europą.Tutaj, w pierwszym tomie, historie kolejnych osób idą oddzielnie od siebie, dążąc do zetknięcia w tomie drugim i trzecim, tak myślę. Świat Stary zetknie się więc ze Światem Nowym.Poza tym wszystkim mamy kilka miłosnych historii, pięknych i tragicznych, o uczuciach, które łączyły i dzieliły ludzi.Podsumowując, widzę, że trafiłam na książki nowatorskie, pięknie napisane i inteligentne, które coś mi powiedzą o świecie. Pierwszy tom to dopiero preludium. Cieszę się, że mam na półce pozostałe tomy, że nie będę musiała czekać rok. To wymagająca lektura, ale warto.
