Mężczyzna bez winy i wstydu Wojciech Kruczyński, Krystyna Romanowska Książka
zamówień od 99 zł
Punkt GLS
Kurier GLS
Kurier GLS
12,99 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 14,99 zł
od 149 zł 0 zł
Kurier Poczta Polska
od 99 zł 16,99 zł
od 149 zł 0 zł

Poczta Polska
Żabka
od 99 zł 11,99 zł
od 149 zł 0 zł
* Płatność przy odbiorze + 5 zł
| Wydawnictwo: | Muza SA |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 256 |
| Format: | 13.5x20.0cm |
| Rok wydania: | 2019 |
Podobne do Mężczyzna bez winy i wstydu
O książce Mężczyzna bez winy i wstydu
Oto książka, którą można streścić jednym zdaniem: „Kobieto, nie daj się robić w bambuko; mężczyzno: nie uważaj kobiety za idiotkę”. I tyle. Właściwie można jej już nie czytać, ale jednak warto. Rozmawiamy o fantazmatach, jakim dajemy się uwodzić, i ich wpływie na nasze życie. Fantazmatach o niezależności, równości, sile i partnerstwie. O lekceważeniu mocy seksualności. O tym, że odpowiedź na pytanie: „Czy mnie to podnieca?” może uchronić przed poważnym błędem w wyborze partnera. Kobiety bowiem zaczęły źle wybierać. I właśnie o tych kiepskich wyborach jest ta książka. Wyobraźmy sobie sytuację najbardziej banalną pod słońcem: ona spotyka jego. Na imprezie u znajomych, wyjeździe integracyjnym, randce z internetu, gdziekolwiek... Kiedy go widzi, wie, że to ON. Myśli o nim: „Jaki to fajny facet!”. Bo jest uroczy i słodki. Ma na nogach znoszone trapery w typie Edwarda Stachury, co ją rozczula, ale może także chodzić w lakierkach, w eleganckim garniturze, być politykiem, pracować w agencji reklamowej – co jej się podoba. Może też być świetnie zapowiadającym się projektem na idealnego partnera życiowego – co ją pociąga. Do takiego mężczyzny chce się przytulić. STOP! Nie warto od razu się przytulać i my powiemy Wam dlaczego. Znamy tego faceta w traperach albo lakierkach. Znamy ten uśmiech i przytulanie. Wiemy, na co go stać. Na wiele i na bardzo niewiele. Każde z nas, autorów tej książki, spotkało się z takim typem mężczyzny. Albo z kobietami, którym „partnerował”. Być może spotkałyście go kiedyś w tramwaju, wracając z zakupów z pełnymi siatami. To był ten, który nie ustąpił Wam miejsca, za to łakomie na Was patrzył. I nie czuł przy tym wstydu, nie miał poczucia winy. Albo dyskutował z Wami zażarcie na jakimś forum internetowym, choć nie miał racji. Nie odpuścił – musiał dopiąć swego. Albo po seksie (całkiem udanym) bez słowa usunął Was z grona znajomych na Tinderze. Czy też umówił się na tańce i nie przyszedł. Przez kilka lat zbieraliśmy opowieści i uwagi na jego temat. Można powiedzieć: rozgryźliśmy społeczno-socjologiczny fenomen fajnego faceta XXI wieku. Jeżeli zaczniecie czytać tę książkę, przekonacie się, że jesteśmy wobec niego trochę złośliwi, ale zapewniamy ? na sercu leży nam również jego dobro.Szczegółowe informacje na temat książki Mężczyzna bez winy i wstydu
| Wydawnictwo: | Muza SA |
| EAN: | 9788328710184 |
| Autor: | Wojciech Kruczyński, Krystyna Romanowska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 256 |
| Format: | 13.5x20.0cm |
| Rok wydania: | 2019 |
| Data premiery: | 2019-05-17 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | MUZA SA Ul. Sienna 73 00-833 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Inne książki Wojciech Kruczyński, Krystyna Romanowska
Inne książki z kategorii Rozwój osobisty
Oceny i recenzje książki Mężczyzna bez winy i wstydu
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że krąży nade mną jakieś fatum. Podchodzę już pod trzydziestkę i kilka miesięcy temu zakończyłam swój kolejny według (chyba tylko mnie) - poważny związek. Jestem totalnie rozdarta emocjonalnie, nie chce się obwiniać, bo koniec końców zawsze to ja dostawałam kopniaka w tyłek. A ktoś z kim wiązałam poważne plany okazywał się zwykłym burakiem, jak gdyby totalnie wypranym z uczuć. Może ta książka pomoże mi się podnieść, a przynajmniej zrozumieć gdzie leży problem. Czytam wiele poradników w internecie i Ci autorzy przewijają się bardzo często jako eksperci w strawach damsko-męskich. Wiele ich treści było dla mnie wskazówką, dlatego też z niecierpliwością czekam na tę książę, którą właśnie zamówiłam.
Dziękuję autorom za tę książkę. Otworzyła mi oczy na rzeczywistość, jak bardzo profil mężczyzny uległ zmianie na przestrzeni minionych dekad. Moim zdaniem to zmierza w bardzo złym kierunku. Może nie każda z Was się ze mną zgodzi, zachęcam więc do zapoznania się z tekstem i wspólnej dyskusji. Ja osobiście mam cichą nadzieję, że gdzieś pośród tych sfokusowanych na sobie samców, spotkam jeszce kogoś kto poświęci mi chociaż tyle uwagi, co na układnaie włosów na żel pod idelanym kątem.
Jestem własnie po lekturze. I naprawdę bardzo współczuje kobietom, które muszą borykać się z TYM typem mężczyzn. Ja jestem mężatką od 5 lat i odpukać wiedzie nam się wspaniale! Trzymajcie się kobietki! Nie każdy facet uległ tej fatalnej transformacji.
Jako psycholog- przepraszam za autora, który robi mojemu zawodowi ogromną krzywdę i z takimi poglądami nie powinien być dopuszczony do pracy z pacjentami (ale, niestety, w Polsce może to robić każdy, niezależnie od odlotów.Autor wysysa z palca tytułowego "mężczyznę bez winy i wstydu", nie przedstawiając żadnych dowodów naukowych na trafność takiej typologii, regularnie rzucając twierdzenia bez pokrycia, albo wbrew współczesnej wiedzy naukowej (łamiąc tym samym szereg punktów kodeksów etycznych psychologa i psychoterapeuty). W rzeczywistości cała książka to po prostu próby pudrowania starego, dawno zdyskredytowanego przez American Psychology Association modelu toksycznej męskości jako "w sumie słusznego, poza drobnymi błędami i wypaczeniami".To, że wydawnictwo dopuściło taki pseudonaukowy bełkot do druku mówi bardzo źle o jakości merytorycznej weryfikacji zgłaszanych prac.
Jako psycholog- przepraszam za autora, który robi mojemu zawodowi ogromną krzywdę i z takimi poglądami nie powinien być dopuszczony do pracy z pacjentami (ale, niestety, w Polsce może to robić każdy, niezależnie od odlotów.Autor wysysa z palca tytułowego "mężczyznę bez winy i wstydu", nie przedstawiając żadnych dowodów naukowych na trafność takiej typologii, regularnie rzucając twierdzenia bez pokrycia, albo wbrew współczesnej wiedzy naukowej (łamiąc tym samym szereg punktów kodeksów etycznych psychologa i psychoterapeuty). W rzeczywistości cała książka to po prostu próby pudrowania starego, dawno zdyskredytowanego przez American Psychology Association modelu toksycznej męskości jako "w sumie słusznego, poza drobnymi błędami i wypaczeniami".To, że wydawnictwo dopuściło taki pseudonaukowy bełkot do druku mówi bardzo źle o jakości merytorycznej weryfikacji zgłaszanych prac.
Jestem własnie po lekturze. I naprawdę bardzo współczuje kobietom, które muszą borykać się z TYM typem mężczyzn. Ja jestem mężatką od 5 lat i odpukać wiedzie nam się wspaniale! Trzymajcie się kobietki! Nie każdy facet uległ tej fatalnej transformacji.
Dziękuję autorom za tę książkę. Otworzyła mi oczy na rzeczywistość, jak bardzo profil mężczyzny uległ zmianie na przestrzeni minionych dekad. Moim zdaniem to zmierza w bardzo złym kierunku. Może nie każda z Was się ze mną zgodzi, zachęcam więc do zapoznania się z tekstem i wspólnej dyskusji. Ja osobiście mam cichą nadzieję, że gdzieś pośród tych sfokusowanych na sobie samców, spotkam jeszce kogoś kto poświęci mi chociaż tyle uwagi, co na układnaie włosów na żel pod idelanym kątem.
Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że krąży nade mną jakieś fatum. Podchodzę już pod trzydziestkę i kilka miesięcy temu zakończyłam swój kolejny według (chyba tylko mnie) - poważny związek. Jestem totalnie rozdarta emocjonalnie, nie chce się obwiniać, bo koniec końców zawsze to ja dostawałam kopniaka w tyłek. A ktoś z kim wiązałam poważne plany okazywał się zwykłym burakiem, jak gdyby totalnie wypranym z uczuć. Może ta książka pomoże mi się podnieść, a przynajmniej zrozumieć gdzie leży problem. Czytam wiele poradników w internecie i Ci autorzy przewijają się bardzo często jako eksperci w strawach damsko-męskich. Wiele ich treści było dla mnie wskazówką, dlatego też z niecierpliwością czekam na tę książę, którą właśnie zamówiłam.