Życie od nowa
Katarzyna Kopczyńska
Książka
zamówień od 99 zł
Ciesz się darmową dostawą i korzystaj z okazji tylko dla klubowiczów.
od 99 zł
tylko dla klubowiczów
Art Ladies za 1 zł
| Wydawnictwo: | Nie Powiem |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Rok wydania: | 2025 |
Kup w zestawie
O książce Życie od nowa
Czasem konieczny jest skok na głęboką wodę, aby poczuć, że można pragnąć więcej.
Życie od nowa to pełna emocji powieść o tym, jak trudno podnieść się po upadku i jak wielkiej odwagi wymaga budowanie wszystkiego od początku.
Bohaterowie muszą zmierzyć się z bólem straty, cieniem przemocy i ciężarem przeszłości, która nie daje o sobie zapomnieć. Każde z nich staje przed wyborem ulec rozpaczy albo znaleźć w sobie siłę, by raz jeszcze zawalczyć o szczęście.
To historia o ludziach, którzy próbują ocalić siebie i najbliższych, o nastolatkach wchodzących w dorosłość z ciężkim brzemieniem na barkach i rodzicach, którzy na nowo uczą się ufać, kochać i żyć. Życie od nowa to książka wlewająca w serce nadzieję, że nawet w największej ciemności można odnaleźć światło czasem tam, gdzie najmniej się go spodziewamy.
Szczegółowe informacje na temat książki Życie od nowa
| Wydawnictwo: | Nie Powiem |
| EAN: | 9788368695052 |
| Autor: | Katarzyna Kopczyńska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Rok wydania: | 2025 |
| Podmiot odpowiedzialny: | BONITO.PL Sp. z o.o. ul. Komandosów 1/3 32-085 Modlniczka PL |
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Inni klienci wybierają również
Podobne do Życie od nowa
Inne książki z kategorii Literatura obyczajowa
Oceny i recenzje książki Życie od nowa
Pomóż innym i zostaw ocenę!
„Nie możemy jednak nagle przestać żyć. Nie cofniemy przeszłości, ale możemy wspólnie zadbać o to, by nie zniszczyła ona tego, co przed nami. A przede wszystkim nie pozwólmy zabrać sobie dobrych wspomnień.” Jak wiele można stracić, próbując żyć z tym, co wydarzyło się kiedyś? I czy naprawdę da się zostawić przeszłość za sobą, kiedy każdego dnia przypomina o sobie w najmniej oczekiwanym momencie? „Żyć od nowa” to historia kilku osób, których losy pozornie nie mają ze sobą wiele wspólnego. Każda z rodzin zmaga się jednak z własnymi ranami, tajemnicami i wydarzeniami, które odcisnęły na nich piętno. Warszawa staje się miejscem, w którym ich drogi niespodziewanie się krzyżują, a przeszłość zaczyna upominać się o swoje. Marek i Karolina wracają do Warszawy po piętnastu latach. Za sobą zostawili tragedię, która na zawsze zmieniła ich życie — śmierć Anety, żony i mamy. Oboje próbują nauczyć się funkcjonować z brakiem ukochanej osoby i odnaleźć sposób na dalsze życie. Klara i jej córka Małgorzata mają zupełnie inną historię. Uciekły od przemocy i próbują stworzyć dla siebie bezpieczny dom. Chcą zapomnieć o strachu, bólu i życiu podporządkowanym komuś, kto powinien być dla nich oparciem, a stał się źródłem cierpienia. Jest jeszcze Monika, Tadeusz i ich syn Kacper. Z zewnątrz wyglądają jak zwyczajna, szczęśliwa rodzina. Jednak pozory potrafią być bardzo mylące, a za zamkniętymi drzwiami kryją się sekrety, o których nie wie nikt z zewnątrz. Ich historie początkowo biegną obok siebie, by z czasem coraz mocniej się ze sobą splatać. Powieść została podzielona na dwie części — lipcową i wrześniową. Początek jest spokojniejszy, pozwala poznać bohaterów, ich codzienność i problemy. Jednak wraz z nadejściem jesieni atmosfera zaczyna się zmieniać. Na jaw wychodzą kolejne tajemnice, a relacje między bohaterami nabierają zupełnie nowego znaczenia. Najbardziej podobało mi się to, że autorka nie spieszy się z opowiadaniem tej historii. Akcja rozwija się spokojnie, dzięki czemu mamy czas, żeby poznać bohaterów i zrozumieć ich decyzje. To nie jest książka, którą czyta się wyłącznie dla kolejnych wydarzeń. Jest w niej dużo miejsca na emocje i refleksję. Szczególnie mocno wybrzmiewają tutaj relacje między rodzicami a dziećmi. Zarówno dorośli, jak i nastolatkowie próbują poradzić sobie z tym, co ich spotkało. Jedni uczą się funkcjonować po stracie, inni próbują uwolnić się od przemocy, a jeszcze inni dopiero wchodzą w dorosłość z bagażem doświadczeń, którego nie powinno dźwigać żadne dziecko. To właśnie te młode osoby poruszyły mnie najbardziej. Śmierć rodzica, życie u boku przemocowego ojca, strach, poczucie zagubienia… Każdy z tych bohaterów na swój sposób próbuje znaleźć miejsce dla siebie w świecie, który nie zawsze okazał się dla nich łaskawy. „Żyć od nowa” przypomina, że nie zawsze możemy zmienić to, co już się wydarzyło. Nie cofniemy wypowiedzianych słów, nie naprawimy wszystkich błędów i nie odzyskamy ludzi, których zabrakło. Możemy jednak zdecydować, co zrobimy z tym, co pozostało. Bo czasami największym zwycięstwem nie jest zapomnienie. Jest nim nauczenie się życia pomimo bólu. Ta książka skłoniła mnie do refleksji nad tym, jak często pozwalamy przeszłości decydować o naszej teraźniejszości. Wracamy do tego, czego już nie możemy zmienić, rozpamiętujemy błędne decyzje, nosimy w sobie żal i poczucie winy, zamiast spojrzeć na to, co jeszcze możemy zbudować. A przecież życie wciąż się dzieje. Może więc czasami naprawdę trzeba pozwolić przeszłości odejść. Nie po to, żeby zapomnieć, ale żeby zrobić miejsce na to, co dopiero może się wydarzyć. „Żyć od nowa” to spokojna, wielowątkowa i bardzo życiowa opowieść o stracie, przemocy, rodzinnych tajemnicach, trudnych wyborach i próbie odnalezienia siebie po tym, jak życie mocno nas poturbowało. To również historia o nadziei. O tym, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można spróbować zacząć jeszcze raz. Bo przeszłość jest częścią nas, ale nie musi być całą naszą przyszłością. I czasami właśnie od decyzji, by zrobić pierwszy krok, zaczyna się prawdziwe życie od nowa.
„Nie możemy jednak nagle przestać żyć. Nie cofniemy przeszłości, ale możemy wspólnie zadbać o to, by nie zniszczyła ona tego, co przed nami. A przede wszystkim nie pozwólmy zabrać sobie dobrych wspomnień.” Jak wiele można stracić, próbując żyć z tym, co wydarzyło się kiedyś? I czy naprawdę da się zostawić przeszłość za sobą, kiedy każdego dnia przypomina o sobie w najmniej oczekiwanym momencie? „Żyć od nowa” to historia kilku osób, których losy pozornie nie mają ze sobą wiele wspólnego. Każda z rodzin zmaga się jednak z własnymi ranami, tajemnicami i wydarzeniami, które odcisnęły na nich piętno. Warszawa staje się miejscem, w którym ich drogi niespodziewanie się krzyżują, a przeszłość zaczyna upominać się o swoje. Marek i Karolina wracają do Warszawy po piętnastu latach. Za sobą zostawili tragedię, która na zawsze zmieniła ich życie — śmierć Anety, żony i mamy. Oboje próbują nauczyć się funkcjonować z brakiem ukochanej osoby i odnaleźć sposób na dalsze życie. Klara i jej córka Małgorzata mają zupełnie inną historię. Uciekły od przemocy i próbują stworzyć dla siebie bezpieczny dom. Chcą zapomnieć o strachu, bólu i życiu podporządkowanym komuś, kto powinien być dla nich oparciem, a stał się źródłem cierpienia. Jest jeszcze Monika, Tadeusz i ich syn Kacper. Z zewnątrz wyglądają jak zwyczajna, szczęśliwa rodzina. Jednak pozory potrafią być bardzo mylące, a za zamkniętymi drzwiami kryją się sekrety, o których nie wie nikt z zewnątrz. Ich historie początkowo biegną obok siebie, by z czasem coraz mocniej się ze sobą splatać. Powieść została podzielona na dwie części — lipcową i wrześniową. Początek jest spokojniejszy, pozwala poznać bohaterów, ich codzienność i problemy. Jednak wraz z nadejściem jesieni atmosfera zaczyna się zmieniać. Na jaw wychodzą kolejne tajemnice, a relacje między bohaterami nabierają zupełnie nowego znaczenia. Najbardziej podobało mi się to, że autorka nie spieszy się z opowiadaniem tej historii. Akcja rozwija się spokojnie, dzięki czemu mamy czas, żeby poznać bohaterów i zrozumieć ich decyzje. To nie jest książka, którą czyta się wyłącznie dla kolejnych wydarzeń. Jest w niej dużo miejsca na emocje i refleksję. Szczególnie mocno wybrzmiewają tutaj relacje między rodzicami a dziećmi. Zarówno dorośli, jak i nastolatkowie próbują poradzić sobie z tym, co ich spotkało. Jedni uczą się funkcjonować po stracie, inni próbują uwolnić się od przemocy, a jeszcze inni dopiero wchodzą w dorosłość z bagażem doświadczeń, którego nie powinno dźwigać żadne dziecko. To właśnie te młode osoby poruszyły mnie najbardziej. Śmierć rodzica, życie u boku przemocowego ojca, strach, poczucie zagubienia… Każdy z tych bohaterów na swój sposób próbuje znaleźć miejsce dla siebie w świecie, który nie zawsze okazał się dla nich łaskawy. „Żyć od nowa” przypomina, że nie zawsze możemy zmienić to, co już się wydarzyło. Nie cofniemy wypowiedzianych słów, nie naprawimy wszystkich błędów i nie odzyskamy ludzi, których zabrakło. Możemy jednak zdecydować, co zrobimy z tym, co pozostało. Bo czasami największym zwycięstwem nie jest zapomnienie. Jest nim nauczenie się życia pomimo bólu. Ta książka skłoniła mnie do refleksji nad tym, jak często pozwalamy przeszłości decydować o naszej teraźniejszości. Wracamy do tego, czego już nie możemy zmienić, rozpamiętujemy błędne decyzje, nosimy w sobie żal i poczucie winy, zamiast spojrzeć na to, co jeszcze możemy zbudować. A przecież życie wciąż się dzieje. Może więc czasami naprawdę trzeba pozwolić przeszłości odejść. Nie po to, żeby zapomnieć, ale żeby zrobić miejsce na to, co dopiero może się wydarzyć. „Żyć od nowa” to spokojna, wielowątkowa i bardzo życiowa opowieść o stracie, przemocy, rodzinnych tajemnicach, trudnych wyborach i próbie odnalezienia siebie po tym, jak życie mocno nas poturbowało. To również historia o nadziei. O tym, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można spróbować zacząć jeszcze raz. Bo przeszłość jest częścią nas, ale nie musi być całą naszą przyszłością. I czasami właśnie od decyzji, by zrobić pierwszy krok, zaczyna się prawdziwe życie od nowa.
