Ludzie, którzy jedzą ciemność. Prawdziwa historia o dziewczynie, która zaginęła w Tokio i o złu, które ją pochłonęło


Richard Lloyd Parry

Ludzie, którzy jedzą ciemność. Prawdziwa historia o dziewczynie, która zaginęła w Tokio i o złu, które ją pochłonęło

Tłumaczenie: Adriana Sokołowska-Ostapko
Oprawa miękka
Liczba stron: 464
Wydawnictwo: Znak literanova
39,90 21,95

Chciałbyś, aby ta książka była dostępna w sprzedaży? Wpisz swój e-mail, powiadomimy Cię, jeśli będzie znów dostępna.

Powiadom mnie Powiadom mnie

Tokio – miasto mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet

Tokio, jakiego nie znacie – niezrozumiałe zwyczaje, męska przemoc i białe gejsze.

Odwiedzić Tokio, najbardziej intrygujące miasto świata, to marzenie wielu z nas. Dwudziestojednoletnia Lucie także pragnęła takiej przygody. Japonia, o której niewiele wiedziała, wydawała się wspaniałym miejscem do życia, a praca hostessy – łatwa i przynosząca duże pieniądze.

Pewnego dnia Lucie znika, a tajemniczy głos w słuchawce twierdzi, że wstąpiła do sekty. Jednak jej przyjaciele i rodzina nie mogą w to uwierzyć.

Co tak naprawdę wydarzyło się w najbezpieczniejszej metropolii świata?

„Ludzie, którzy jedzą ciemność” to hipnotyzujący reportaż napisany przez wieloletniego korespondenta londyńskiego „Timesa” w Japonii. Tokio z jego książki to miasto, które pochłania, jest trudne do zrozumienia dla Europejczyków i ukrywa przed nimi swoje bardzo mroczne strony. Razem z autorem poznajemy nocne życie tokijskiej dzielnicy czerwonych lampionów – Roppongi, w której białe dziewczyny zabawiają japońskich biznesmenów, a do klubów naganiają klientów Nigeryjczycy.

Są narkotyki, jest seks, jest zbrodnia.

Materiały o książce

Joanna Bator

Hipnotyczny reportaż. Wszyscy uwikłani w tę historię zostali dotknięci ciemnością.

„Economist”, „Guardian”, „New Statesman”

Jeden z najlepszych reportaży ostatnich lat.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...