Krwawy reporter - Tadeusz Starostecki | okładka
Ciekawe Miejsca

Krwawy reporter Tadeusz Starostecki

Oprawa miękka
ISBN: 978-83-654-9934-9
EAN: 9788365499349
Liczba stron: 104
Format: 120x195mm
Cena katalogowa: 27,00 zł

27,00 zł 16,84 zł

Oszczędzasz 10,16 zł
-38 %
Zamów teraz, wyślemy jeszcze dziś!


Dostawa już od 6,99 zł - sprawdź szczegóły! 

 

 

Kup w pakiecie

Kupuj więcej i oszczędzaj

+
=

71,99 zł 41,58 zł

oszczędzasz: 30,41 zł
-42 %
Do koszyka
+
=

66,99 zł 38,83 zł

oszczędzasz: 28,16 zł
-42 %
Do koszyka
+
=

71,90 zł 41,54 zł

oszczędzasz: 30,36 zł
-42 %
Do koszyka
+
=

76,99 zł 44,33 zł

oszczędzasz: 32,66 zł
-42 %
Do koszyka
+
=

29,99 zł 19,83 zł

oszczędzasz: 10,16 zł
-33 %
Do koszyka
+
=

71,90 zł 43,78 zł

oszczędzasz: 28,12 zł
-39 %
Do koszyka

Opis

Warszawa, lata międzywojenne. Do redakcji podupadającego pisma przychodzi anonimowa wiadomość. Autor twierdzi, że jest w posiadaniu sensacyjnych informacji, które mogą uratować gazetę. Redaktor naczelny decyduje się na publikację artykułów demaskujących i kompromitujących znanych przedsiębiorców, przez co jeden z nich – bankier – popełnia samobójstwo. Tajemniczy autor zyskuje dzięki temu sławę oraz miano „krwawego reportera”. Wśród znanych osób wybucha panika. Nikt nie wie, w kogo tajemniczy dziennikarz uderzy następnym razem, o kim będzie następny tekst. Lecz czy można bezgranicznie ufać informacjom „krwawego reportera”? Czy na podstawie artykułu w gazecie można oprzeć akt oskarżenia mimo braku dowodów?

Tajemniczy donosiciel
37. tom Kryminałów przedwojennej Warszawy

Fragment książki:
Panie Redaktorze!
Jestem w posiadaniu sensacyjnych materiałów, które postanowiłem sprzedać. Wybrałem Pańskie pismo, gdyż dziennik tak rozpowszechniony i bogaty może mi odpowiednio zapłacić, a chodzi o to, że posiadane materiały pragnę sprzedać drogo. Zresztą ceny, której żądam, są warte. Za każdy, odpowiednio udokumentowany artykuł, wypłaci mi redakcja w sposób, jaki uznam za wskazany, 500 złotych. Pierwszy artykuł, jaki prześlę, daję bezinteresownie, aby Pan Redaktor zorientował się jakiego rodzaju materiały posiadam. Jeżeli Sz. Pan zgodzi się na moją propozycję – proszę zamieścić następujące słowa pośród drobnych ogłoszeń „Gońca”: Zgoda. S. 6. Redakcja. Naturalnie proszę o zachowanie ścisłej tajemnicy nawet przed najbliższym personelem redakcyjnym.

List był bez podpisu. Pierwszym odruchem Maksa po przeczytaniu listu, było rzucić go do kosza. Ale list nie wyglądał na pusty żart jakiegoś wesołego czytelnika. Robił wrażenie propozycji, traktowanej poważnie.

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.