Nowa rzeczywistość - Patryk Robacha | okładka
LSW

Nowa rzeczywistość Patryk Robacha

Oprawa: Kartonowa Foliowana
Wydanie: pierwsze
ISBN: 978-83-205-5709-1
EAN: 9788320557091
Liczba stron: 45
Format: 149x210mm
Cena katalogowa: 25,20 zł

25,20 zł 18,10 zł

Oszczędzasz 7,10 zł
-28 %
Zamówienie wyślemy 2020-02-24
Dostawa już od 6,99 zł - sprawdź szczegóły! 
Darmowa dostawa dla zamówień od 299 zł!


Kup w pakiecie

Kupuj więcej i oszczędzaj

+
=

60,19 zł 37,34 zł

oszczędzasz: 22,85 zł
-37 %
Do koszyka
+
=

28,19 zł 21,09 zł

oszczędzasz: 7,10 zł
-25 %
Do koszyka
+
=

65,10 zł 42,04 zł

oszczędzasz: 23,06 zł
-35 %
Do koszyka

Opis

Szanowni Państwo
Zwracam się do Państwa ze swoją poezją. Nie jest to poezja, która imituje życie, jest to poezja, która jest życiem. Jak mawiał Stachura: Wszystko jest poezja. Pozwalam sobie również na drobną parafrazę jego słów i opowiadam się za światopoglądem, że najmniej poezją są pisane wiersze.
To życie powinno być przyczynkiem do poezji i jej jedynym warunkiem. Moje wiersze stanowią o impresji momentu emocjonalnego wzburzenia i dysonansów targających duszę człowieka. To konsekwentna i bezkompromisowa walka o trywialną wartość, jaką jest prawda i sprawiedliwość w odniesieniu do nas samych.
W mojej poezji znajdziecie Państwo wiersze białe, których formą jest brak formy, tak charakterystyczny dla sztuki współczesnej. Jednakże są wśród nich wiersze („Podróż donikąd”) zgodne z kanonem, pisane według określonych zasad (np. jamb czterostopowy).
Nie oczekując od Państwa zbyt wiele
pozostaję z poważaniem,


Współczesna poezja

Nie leśmiałbym na nowo
rozbolesławiać pejzaż sioła.
Nie będę rewoleopoldować
dżdżysto-jesiennych zestaffień.
Nie zezwitkiewiczowałem poetycko!
Nie zszewciłem się do cna!
Bulwa wasza w szadź zapatulona!

Po łódzko-bałucku tu wiem:
Poezję na świat dookolny zesteduję,
zwojaczkuję na amen,
zaosieckuję na atomy,
rozkoftuję smakiem.

Będzie należeć do mnie!


Quo Vadis?

Środa, centrum.
Dziewiąta poranna, listopad.

Ja – siedzę w knajpie,
Gmeram łyżką w kawie,
Przez szkło się gapię.

Wy – nie siedzicie w knajpie,
Dokądś się spieszycie,
Donikąd idziecie,
Gmerając myślą w bycie.
Obserwacją baczną
Bacznie obserwuję.
Wdzieram się patrzeniem
W gmeranie w bycie,
Łyżką gmerając w kawie.

Odpryskiem mimochodu
Oglądamy się akwaryjnie
Kto karmi? A kto w wodzie?

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.