Dzikie kakao. Wyprawa do źródeł czekolady
Rowan Jacobsen
Książka
zamówień od 99 zł
Ciesz się darmową dostawą i korzystaj z okazji tylko dla klubowiczów.
od 99 zł
tylko dla klubowiczów
Art Ladies za 1 zł
| Wydawnictwo: | Bo.wiem |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Liczba stron: | 272 |
| Format: | 150x230 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Dzikie kakao. Wyprawa do źródeł czekolady
Od ceremoniału po masową konsumpcję i z powrotem
Od ceremoniału po masową konsumpcję i z powrotem Dzikie kakao, o głębokim i wyrazistym smaku, było uważane przez starożytnych Majów i Azteków za pokarm bogów. Wytwarzana z niego czekolada towarzyszyła narodzinom, ślubom i rytuałom pogrzebowym, a jej przygotowanie stanowiło formę praktyki duchowej. Dzisiaj ziarno kakaowca to przede wszystkim cenny surowiec na światowych giełdach towarowych, a związany z nim, wart 130 miliardów dolarów przemysł przyczynia się do niszczenia lasów deszczowych i wyzysku milionów robotników.
Rowan Jacobsen przemierza amazońską dżunglę od niedostępnych rejonów Boliwii, przez Brazylię, aż do dawnych twierdz Majów w Belize, Gwatemali i Meksyku. Spotyka ludzi walczących z korporacjami Big Chocolate, rolników ratujących szlachetne odmiany kakao, wytwórców czekolady „od ziarna do tabliczki” i przywódców rdzennych społeczności broniących swoich tradycji. Dzięki nim poznajemy alternatywny model upraw, który chroni bioróżnorodność i niezależność lokalnych gospodarek.
Dzikie kakao to wielowymiarowy reportaż podróżniczy łączący historię, ekologię i kulinaria. Lektura intensywna i uzależniająca jak smak i aromat prawdziwej czekolady.
W tej książce znajdziecie wszystko, co chcielibyście wiedzieć o czekoladzie, ale nie mieliście kogo zapytać: od dzikiego ziarna po tabliczkę, która trafia na sklepową półkę; lojalnie uprzedzam, że po tej lekturze już nigdy nie spojrzycie na czekoladę w ten sam sposób.
Bartek Kieżun, autor bestsellerowych przewodników kulinarnych
Pełna przygód wędrówka przez lasy deszczowe, w dół rzek i w głąb historii, aby odkryć piękno i kulturę kakao, prawdziwego pokarmu bogów. Rowan Jacobsen jest mistrzem opowiadania, a Dzikie kakao to jedna z najlepszych opowieści pod słońcem.
José Andres, szef kuchni i założyciel organizacji World Central Kitchen
Arcydzieło. Dzikie kakao uwodzi nas powoli, strona po stronie. Smakując prozę Jacobsena o tabliczkach czekolady z dzikiego kakao, trudno oprzeć się chęci, by samemu ich spróbować.
Tim Carman, „The American Scholar”
Rowan Jacobsen- autor A Geography of Oysters, nagrodzonej James Beard Award, a także innych publikacji poświęconych żywności, w tym American Terroir, Apples of Uncommon Character i Truffle Hound. Jego książki często pojawiały się na listach dziesięciu najlepszych prac o kulinariach. Był gościem wielu amerykańskich programów telewizyjnych i radiowych, publikował swoje teksty w „Bon Appétit”, „Saveur”, „Wall Street Journal”, „Washington Post” i innych tytułach prasowych. Mieszka w stanie Vermont.
Szczegółowe informacje na temat książki Dzikie kakao. Wyprawa do źródeł czekolady
| Wydawnictwo: | Bo.wiem |
| EAN: | 9788323356141 |
| Autor: | Rowan Jacobsen |
| Tłumaczenie: | Aleksander Gomola |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Liczba stron: | 272 |
| Format: | 150x230 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-03-19 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego Michałowskiego 9/2 31-126 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Inni klienci wybierają również
Podobne do Dzikie kakao. Wyprawa do źródeł czekolady
Inne książki z kategorii Dla dzieci
Oceny i recenzje książki Dzikie kakao. Wyprawa do źródeł czekolady
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Co my wiemy o czekoladzie? Po przeczytaniu kolejnej książki na temat kakao, a szczególnie „Dzikiego kakao” Rowana Jacobsena, mogę spokojnie powiedzieć, że właściwie nic. Moje pokolenie wspominać będzie wyroby z Zakładów 22 Lipca (dawniej E.Wedel), a wiedza młodszych opiera się głównie na tej czekoladzie, którą świstak zawija w sreberka. Nie ma się co dziwić – taką mamy kulturę spożycia czekolady, a i nikt nas w tej materii specjalnie nie edukował. Drobne uwagi o tym, że im ciemniejsza czekolada gorzka, tym zdrowsza i powinno się zjadać jedną kostkę dziennie dla „zdrowotności”, to zaledwie kropla wiedzy w czekoladowym oceanie. Rowan Jacobsen funduje nam znakomitą opowieść o dzikim kakao, o miejscach występowania dzikich drzew kakaowca i o zbiorach, ale przede wszystkim o pietyzmie, z jakim trzeba podejść do owoców i ziaren po zerwaniu, by otrzymać produkt najwyższej jakości. Taki, który daje najwspanialsze czekolady, jakich wielu z nas nie miało nawet okazji spróbować. To nie jest technologiczna opowieść o procesach produkcyjnych, lecz wspaniały reportaż uczestniczący. Pokazuje, jak odkrywano dzikie plantacje w puszczy Ameryki Południowej, jak namawiano miejscowych do odpowiedniego zbierania, fermentowania i przechowywania ziaren, jak upadały ambitne, małe biznesy, ale także jak krok po kroku rodziła się ta najlepsza, zachwycająca tabliczka. I to nie odległą historia, tylko lata 20. naszego wieku. Autor przedstawia wiele postaci, które zakochały się w dzikim kakao i podjęły wyzwanie, by mimo barier finansowych, logistycznych oraz trudu włożonego w przekonanie lokalnych społeczności, stworzyć tabliczkę czekolady od ziarna do ostatecznego klienta. Wielkie koncerny skupują przecież kakao tonami na giełdach, nie zwracając większej uwagi na jakość ziaren czy sposób ich pozyskiwania. A w Afryce, szczególnie na Wybrzeżu Kości Słoniowej, na plantacjach pracują dzieci w wieku przedszkolnym, mieszkają w opłakanych warunkach i jedzą to, co natura w danym momencie przyniesie. Nasza przyjemność rodzi się tam w bólu i cierpieniu najmłodszych. Na plantacjach dzikich kakaowców wygląda to zdecydowanie inaczej. Pamiętam, że swego czasu widziałem film dokumentalny „The Dark Side of Chocolate” (polski tytułe „Gorzki smak czekolady”). W 2010 roku grupa dziennikarzy śledczych pod wodzą Mikiego Mistratiego i U. Roberto Romano ujawniła, że na Wybrzeżu Kości Słoniowej dochodzi do handlu ludźmi, a na plantacjach pracują dzieci. W efekcie publikacji firmy zapowiedziały zmiany, jednak gdy dwa lata później Mistrati postanowił to sprawdzić, od razu napotkał ogromne problemy. Handel ludźmi i nielegalnie pracujące dzieci to okrutna rzeczywistość tamtejszych rejonów. Doskonale pamiętam ostatnie kadry, kiedy filmowcy dają zbieraczom i dzieciom po kostce czekolady. Jedzą ją pierwszy raz w życiu i są zdziwione, że taki produkt powstaje z ziarna, które same zrywają. To prawdziwy, gorzki smak czekolady. Zbieracze z Ameryki Południowej też często nie znają smaku gotowej tabliczki, ponieważ kakao spożywają głównie w postaci napojów, co jest związane z dawnymi tradycjami Majów i innych kultur praindiańskich. Książka Rowana Jacobsena ma jednak zdecydowanie słodki smak i jest znakomitą lekturą przygodową. Mnie – jako miłośnikowi książek Arkadego Fiedlera – bardzo przypadła do gustu. Gorąco polecam ją zarówno wielbicielom literatury podróżniczej, jak i wszystkim smakoszom czekolady.
Czy doceniamy kakao? Wydaje się powszednie, dostępne na wyciągnięcie ręki, chociaż ma w sobie jeszcze tę nutę czegoś specjalnego. Swojskie i jednocześnie egzotyczne, kojarzone ze słodyczami, chociaż bywa gorzkim delikatesem. Kakao, masowe i ekskluzywne, z bogatą historią, jak mało co. Kakao jakie jest wszyscy widzą i wiedzą, chociaż czy na pewno tak jest? A może tak wyruszyć na wyprawę śladami ziaren, które kiedyś były uważane za pokarm bogów i chociaż minęły wieki, to coś wyjątkowo nadal w sobie mają. Rowan Jacobsen zabiera czytelników w podróż, gdzie prawie równocześnie poznajemy przysłowiowe korzenie kakao i jego drogę do dzisiejszej jego sytuacji. Kulinarno-podróżniczy wypad do Ameryki Południowej i Środkowej to nie jedynie suche fakty, a Amazonia od środka czyli dosłownie lasy tropikalne, lecz również nowoczesne laboratoria. Znane nie zawsze oznacza poznane i tak właśnie jest w przypadku tej rośliny, jaka przeszła daleką drogę od boskiego rarytasu po masową produkcję. Rzadko kiedy zastanawiamy się nad kulisami przemysłu czekoladowego, lecz Rowan Jacobsen przedstawia wieloaspektowo i ukazując kontrasty pomiędzy manufakturami oraz korporacjami, znanymi na całym świecie. „Dzikie kakao. Wyprawa do źródeł czekolady” doskonale oddaje cel niesamowitej peregrynacji podróżniczej, ale również w czasie, sięgając w jego głąb, lecz też i w przyszłość. A gdzie w tym wszystkim miejsce na kulinarną część? No właśnie ona obecna jest nieustannie w postaci czekolady i kakao, jedno i drugie, chociaż to pierwsze jest przecież pokłosiem. Tak jak sam gatunek reportażu, a z nim mamy właśnie do czynienia, skupia w sobie kilka innych, podobnie jest z tytułowym ziarnem oraz jego pochodną i ich pochodzeniem. To nie jedynie sprawozdanie z podróży, a wielowarstwowy obraz, w jakim odnajdujemy światowe interesy oraz to, jak wpływają na sam początek czyli kakao oraz ludzi, którzy je uprawiają. Jednak to znowu wycinek z większej całości, jaką opisuje Rowan Jacobsen. Smak i zapach czekolady ewoluuje w miarę czytania kolejnych rozdziałów, by w finale nabrać głębi i stać czymś więcej niż tabliczką w kolorowym papierze na półce.
