Trzody
Stanisław Kalina Jaglarz
Książka
zamówień od 99 zł
Ciesz się darmową dostawą i korzystaj z okazji tylko dla klubowiczów.
od 99 zł
tylko dla klubowiczów
Art Ladies za 1 zł
| Wydawnictwo: | Wizerunkowe |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 76 |
| Format: | 165x190 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Trzody
Wiersze Stanisława Kaliny Jaglarza próbowano sytuować w obrębie ekopoezji, ale zajmują one miejsce całkowicie osobne, zaś odrębność języka poezji Jaglarza jest fascynująca. W każdym wersie kryją się niespodzianki, przygody wyobraźni, zaskakujące zderzenia wyrazów, niespotykane operacje lingwistyczne poddane organicznemu wpisaniu w niemożliwy do rozdzielenia świat języka i przyrody, tego, co ludzkie i nie-ludzkie.Poezja, która pulsuje rytmem lasu
Poeta mieszka w Beskidzie Wyspowym, blisko natury, która przepełnia świat jego wierszy, uniemożliwiając oddzielenie liter, słów, fraz od grzybni, sierści zwierząt, zielonego futra mchu, chłodu kamienia, mięsistego błota leśnych dróg. Jaglarz usiłuje umożliwić ,,wysławianie się” temu, co nie może się wypowiedzieć: światu psów, owiec, zajęcy, ptaków, ślimaków. Przeniknąć pod ich skórę i z głębi ich wnętrza zaświadczyć o istnieniu tych stworzeń, zagrożeniach, cierpieniu. W świecie tym obowiązują niezmienne prawa, także śmierci i rozkładu. Doświadcza on również okrucieństwa człowieka – stąd obecne w wierszach poczucie winy.Dramatyczna kronika zmagania
Tonacja Trzód jest ciemna i dramatyczna. Zdają one sprawę z walki z odbierającą możność tworzenia depresją, są zapisem bolesnego procesu ugruntowywania własnej tożsamości, zmagania się z dysforią. Proces ten z trudem poddaje się werbalizacji, właściwie jedyną szansę odsłonięcia tych trudnych intuicji dla samego siebie i podzielenia się tymi odkryciami z innymi ofiarowuje poezja.Towarzyszenie poecie w tych zmaganiach staje się dla czytelnika przygodą fascynującą i głęboko poruszającą.
Stanisław Kalina Jaglarz (ur. 1991) jest poetą trans, tłumaczem i songwriterem, zamieszczał wiersze w ,,Czasie Literatury”, „Dwutygodniku”, „Fabulariach”, ,,Helikopterze”, „Radarze”, na międzynarodowej platformie poetyckiej Versopolis. Swoje utwory wykonuje z towarzyszeniem gitary w zespole Psie Lico. Opublikował dwa doskonale przyjęte tomy wierszy: Gościć sójki (Katowice 2022) i Zajęczy żar (Wrocław 2024). Oba znalazły się w finale Nagrody im. Wisławy Szymborskiej, pierwszy nominowany był do Nagrody Silesiusa w kategorii debiutu poetyckiego, za drugi otrzymał Nagrodę Poetycką im. Kazimierza Hoffman „KOS” oraz Nagrodę Poetycką im. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego „Orfeusz”. Jego wiersze tłumaczone były na angielski, niemiecki, ukraiński i serbski
Opis przygotowany specjalnie dla Księgarni Znak. Szanujmy twórczą pracę — prosimy o niekopiowanie treści.
Szczegółowe informacje na temat książki Trzody
| Wydawnictwo: | Wizerunkowe |
| EAN: | 9788384271087 |
| Autor: | Stanisław Kalina Jaglarz |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 76 |
| Format: | 165x190 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-06-17 |
| Język wydania: | polski |
| Język oryginału: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Trzody
Oceny i recenzje książki Trzody
Pomóż innym i zostaw ocenę!
„Trzody” to dla mnie bardzo nietypowa i wymagająca poezja, która bardziej się przeżywa niż po prostu czyta. Podoba mi się to mocne połączenie języka z naturą i zwierzętami, jakby słowa faktycznie były częścią tego świata. To nie jest lekka lektura – raczej coś surowego, momentami niepokojącego, ale przez to też bardzo intrygującego. Myślę, że to książka dla osób, które lubią poezję inną niż klasyczna i szukają w niej czegoś bardziej intensywnego i emocjonalnego.
Wcześniej nie recenzowałam poezji, chociaż od dawna się za to zabierałam. Jak sama nazwa mojego profilu wskazuje, przede wszystkim znajdziecie tu cytaty, a poezja bez wątpienia jest gatunkiem, w którym ich nie brakuje. Dlatego też cieszę się, że miałam przyjemność przeczytać "Trzody". Z wierszy wylewa się melancholia i nostalgia. Kiedy sięgałam po tę niezbyt grubą pozycję ogarniał mnie spokój. Miałam wrażenie, że wszystko dzieje się w slow motion, świat zwalnia, a do mojego umysłu przedostają się obrazy natury - gwieździste niebo, zroszona trwa, stodoła pełna siana i zwierzęta - nie tylko te trzody, ale także lisy czy wilki… W wierszach znajdziemy próby poszukiwania siebie, albo może raczej akceptacji siebie i próby oswojenia się z własnym „ja”. Całość jest dość ciekawie napisana - bez znaków interpunkcyjnych i małymi literami (nawet imiona) - bardzo mnie to zaciekawiło, bo daje to znacznie więcej przestrzeni do interpretacji i ustalenia własnego rytmu czytania. Podsumowując - czyta się to naprawdę przyjemnie, czułam od tych wierszy jakiś spokój i akceptację. "Trzody" zachęciły mnie do częstszego sięgania po poezję.
Trzody wzięłam do ręki trochę z ciekawości, bo opis brzmiał jak coś totalnie nietypowego, a ja lubię książki, które nie są „grzeczne” i łatwe do zaszufladkowania. I faktycznie — to nie jest klasyczna literatura, tylko coś bardziej surowego, dziwnego, momentami wręcz niepokojącego w sposobie, w jaki operuje językiem. Najmocniej uderza tu klimat i to, jak tekst próbuje wejść w naturę, zwierzęcość, coś bardzo pierwotnego. Czyta się to trochę jak eksperyment, nie zawsze wygodny, ale zostający w głowie. Jeśli ktoś lubi rzeczy bardziej artystyczne, nietypowe i takie, które nie prowadzą za rękę, tylko raczej trochę „rozsypują” odbiór, to Trzody mogą być ciekawym doświadczeniem.
