Krivoklat


Jacek Dehnel

Krivoklat

Liczba stron: 240
Wydawnictwo: Znak literanova
Rok wydania:2016
› zajrzyj do środka...
37,90 28,43

Do koszyka
oszczędzasz: 9,47

Wyślemy w ciągu 24h

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
92,80 61,36
Do koszyka
oszczędzasz: 31,44
+ =
Cena pakietu:
75,80 51,16
Do koszyka
oszczędzasz: 24,64
+ =
Cena pakietu:
82,80 55,36
Do koszyka
oszczędzasz: 27,44
1/3

Najnowsza powieść Jacka Dehnela

Krivoklat, wieloletni pacjent zakładów dla psychicznie chorych, obwołany przez austriacką prasę „kwasowym wandalem”, ma za sobą historię niszczenia dzieł sztuki w najsłynniejszych muzeach Europy.
I nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
Powieść Jacka Dehnela, pastisz antymieszczańskiej twórczości Thomasa Bernharda, to przepojona czarnym humorem, wyrzucona na jednym oddechu opowieść o sztuce, miłości i człowieku, który nie boi się sprzeciwić społeczeństwu.

Jacek Dehnel (ur. 1980) – pisarz, poeta, tłumacz. Zdobywca Paszportu „Polityki” i Nagrody Fundacji im. Kościelskich, wielokrotnie nominowany do Nagrody Literackiej Nike. Jego książki ukazały się w 13 krajach.

Materiały o książce

Justyna Sobolewska

„Autor stworzył swoją własną postać, by w zgrabnej i zjadliwej opowieści zadać kilka pytań o to, co się dzieje ze sztuką dzisiaj.“

Anda Rottenberg

„Starannie wybrana, skądinąd niełatwa forma i konstrukcja tej prozy, zwarty, pozbawiony oddechu strumień słów nasuwają myśl o brawurze, a nawet dezynwolturze, świadczącej o świetnym opanowaniu warsztatu i umiejętności posługiwania się słowem. I pomyśleć, że autor ma dopiero trzydzieści sześć lat. I że pisanie tej książki zajęło mu zaledwie dziesięć miesięcy.”

Sylwia Chutnik

„Pokusa, aby oprzeć konstrukcję powieści na monologu bohatera, jest zrozumiała. Nie ma to jak posadzić osobę i spisać jej słowa. Ale potrzeba nie lada talentu, aby opowieść była ciekawa od początku do końca. Spójna, bez zbędnej wielowątkowości. Językowo konsekwentna. Zwyczajnie wciągająca. Jackowi się to udało, ale on nigdy, jako pisarz, nie zanudzał. Wydawać by się mogło, że erudyta katować nas będzie trudnymi wyrazami i faktami, których nie zdołamy sprawdzić, bo komu by się chciało. Ale on przedstawia historię sztuki (a przy okazji, podobnych do Krivoklata znanych niszczycieli i wandali) jakby przy okazji, ustami zamkniętego w ośrodku dla nerwowo chorych wrażliwego buntownika.
W powieści panuje nastrój niczym w Locie nad kukułczym gniazdem. Groza szpitala psychiatrycznego nie pozwala na żadną inicjatywę poza organizowanymi przez personel warsztatami. Mamy ochotę razem z głównym bohaterem uciec stamtąd i wspólnie z nim wybrać się do jakiegoś muzeum. Zniszczyć coś na przekór zadowolonym z siebie mieszczanom, z których kpi Dehnel niczym Thomas Bernhard. Słowa tego znanego w Polsce głównie za sprawą spektakli Krystiana Lupy dramaturga i pisarza zamieszczone są jako motto do Krivoklata. Czytamy w nim, że „Ludziom się wydaje, że posiadają rozsądek, choć są zupełnie pozbawieni rozsądku”. Tak jest pewnie i z bohaterem nowej powieści Dehnela. Ale w jego postawie, jego wrażliwości jest coś fascynującego, a potok słów, które czytamy, niesie nas dalej niż rozważania o sztuce.”

Jerzy Doroszkiewicz

„Jacek Dehnel swoją nową powieść „Krivoklat” napisał językiem szaleńca, który schwyciwszy przypadkowego słuchacza, musi opowiedzieć mu historię swojego życia. I nie pozwala się od tej historii uwolnić. (...) Jak znaleźć szczęście w kontakcie ze sztuką, gdzie leży tajemnica udanego związku, czy wszyscy muszą zachwycać się tym samym i w taki sam sposób – takie pytania pojawiają się podczas lektury hipnotyzujących fraz Dehnela. I dają pole do dyskusji. Oby było z kim.“

Kinga Dunin

„Ciągnie się, bo Krivoklat, jak można przeczytać na czwartej stronie okładki, co może służyć nie tylko jako zachęta, ale także podpowiedź dla czytelników, którzy sami na to nie wpadną, jest pastiszem antymieszczańskiej twórczości Thomasa Bernaharda (...) Czy książeczka Dehnela jest zabawna? Miejscami bardzo. Jeżeli kogoś nie zrazi to gadulstwo, które jest tym razem swoją własną parodią, lekko dopłynie do końca. To taka błyskotka. Dehnelowi jest do twarzy z błyskotkami.“

Recenzje

Zaliczanie sztuki

0 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 0 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Jeśli zawsze myśleliście o sobie jako o ludziach kulturalnych i z zapałem onieśmielającym resztę członków rodziny przemierzaliście wszystkie muzea odwiedzanych podczas wakacji miast - nie czytajcie, ta książka jest o was. › rozwiń tekst...

Krivoklat

3 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 5 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
„Nie da się opisać daru dzieła"- powie Krivoklat, bohater najnowszej powieści Jacka Dehnela, układając jednocześnie plan oblania kwasem siarkowym kolejnego dzieła sztuki. Mężczyzna od lat odwiedza wielkie muzea Europy po to, by zniszczyć następny obraz. › rozwiń tekst...

Łajdactwo i idioctwo czyli społeczeństwo i sztuka

6 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 5 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Książki czyta się na różne sposoby, od strony do strony, od rozdziału do rozdziału, od sceny do sceny. Krivoklata nie można przejść w ten sposób, ponieważ nie ma w nim rozdziałów czy scen. Limitowane są też kropki a oddech łapiemy przy przecinkach. I mimo to, albo dzięki temu właśnie, nie sposób się oderwać. Ciekawość i chęć poznania zamiarów głównego bohatera, zrozumienia jego idei, podążania śladem jego przemyśleń przykuwa do lektury i nie pozwala na zaczerpnięcie oddechu. A gdyby można było wyłączyć oddech weszłoby się w przegadany świat Krivoklata jeszcze głębiej. › rozwiń tekst...

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...