Krzyżyk niespodziany. Czas Goralenvolk - Paweł Smoleński, Bartłomiej Kuraś | okładka
Czarne

Krzyżyk niespodziany. Czas Goralenvolk Paweł Smoleński, Bartłomiej Kuraś

Oprawa twarda
Wydanie: pierwsze

Pierwsze wydanie: 2017-03-29

ISBN: 978-83-804-9458-9
EAN: 9788380494589
Liczba stron: 140
Wydawnictwo: Czarne
Format: 165x240mm
Cena katalogowa: 44,90 zł
Rok wydania: 2017

44,90 zł 26,80 zł

Oszczędzasz 18,10 zł
-40 %
Zamów teraz, wyślemy jeszcze dziś!

 

Wakacje z książką

 

 

Kup w pakiecie

Kupuj więcej i oszczędzaj

+
=

67,89 zł 48,80 zł

oszczędzasz: 19,09 zł
-28 %
Do koszyka
+
=

99,89 zł 59,79 zł

oszczędzasz: 40,10 zł
-40 %
Do koszyka
+
=

94,89 zł 54,29 zł

oszczędzasz: 40,60 zł
-42 %
Do koszyka
+
=

47,89 zł 29,79 zł

oszczędzasz: 18,10 zł
-37 %
Do koszyka
+
=

94,80 zł 56,74 zł

oszczędzasz: 38,06 zł
-40 %
Do koszyka

Opis

Wacuś ściskał dłoń Hansa Franka, gdy przez Tatry ruszali pierwsi kurierzy. Wacuś Krzeptowski chluby nazwisku nie przyniósł i skończył marnie, a jego kuzyn Józef „Ujek” Krzeptowski poświęcał życie, by hańbę z nazwiska zmazać. O pierwszym chętnie by zapomniano i pamiętano tylko o drugim.

Witkiewicz, Chałubiński, Zaruski, Przerwa-Tetmajer i inni stworzyli wizję Tatr i Podhala jako pięknego zakątka zamieszkanego przez ludzi szlachetnych, swoiste plemię nieskażone cywilizacją. Niemieccy naukowcy również twierdzili, że podtatrzański lud jest nadzwyczajny, a wręcz że górale to w istocie Germanie rozpuszczeni w słowiańskim żywiole – Goralenvolk.

Kenkarty z literą „G” przyjęło około 20 procent ludności Podhala. Ci, co je przyjęli, wierzyli w wielkie Niemcy albo obietnice lepszego traktowania, inni brali, bo brali wszyscy w wiosce. Niektórym góralska kenkarta nie przeszkadzała w aktywności konspiracyjnej: ukrywali Żydów i tatrzańskich kurierów, sami nosili bibułę albo chodzili z meldunkami na słowacką stronę.

Do dziś na Podhalu trudno o jednoznaczną opinię o ideologach i przywódcach Goralenvolku. Wstyd naznaczył jednak nazwiska wielkich rodów. Jest jak niechciany spadek, który mimo wszystko trzeba przyjąć. A przecież góral honorowy i dumny, wierny ojczyźnie tatrzański rozbójnik, zdrajca i kolaborant to awers i rewers tej samej monety. Ale krzyżyk niespodziany to jednak nie to samo co hakenkreuz.

Pozostaje tylko za Antonim Krohem powtórzyć: „wszystko to było cholernie nieproste”. I o tym jest ta książka.

„Gdy się tylko nieco uchyli tę wierzchnią warstwę cepeliowskich emblematów i uprzedzeń, ukazuje się świat po szekspirowsku pogmatwanej historii. A przecież skoro nasi poeci już dawno ustalili, że Podhale to matecznik arcypolskości, i to przekonanie krzepnie od ponad wieku, to problemy Podhala chyba też wypada uznać za arcypolskie. W każdym razie zgodzili się z tym Bartłomiej Kuraś i Paweł Smoleński. To znaczy z tym, że wielki charakter górali (a więc Polaków w ogóle) nie wyklucza małości (polskiej, w końcu patrzymy tu jak w lustro), a ta nie unieważnia całkiem mitów, które pielęgnujemy.”

Łukasz Grzymisławski, „Gazeta Wyborcza”

Ebook i Audiobook

Czytaj jak chcesz. Książka dostępna na czytniki i aplikacje mobilne.

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.