Kucając - Andrzej Stasiuk | okładka
Czarne

Kucając Andrzej Stasiuk

Oprawa twarda

Wydanie: pierwsze

ISBN: 978-83-8049-145-8

Liczba stron: 128

Wydawnictwo: Czarne

Format: 115x197mm

Cena katalogowa: 34,90 zł

Seria: Poza serią

Rok wydania: 2015

34,90 zł 22,86 zł

Oszczędzasz 12,04 zł
-34 %
Zamówienie wyślemy 2019-04-23

Opis

Z ilustracjami Kamila Targosza

Zebrane w zbiorze fragmenty prozy Andrzeja Stasiuka, pełne uważnego namysłu, pokazują świat, w którym człowiek jest tylko jednym z wielu mieszkańców. Ten nieobjęty mikrokosmos flory i fauny dostępny jest tylko dla tego, kto przystanie na chwilę, kucnie i rozejrzy się wokół.

„Bo przecież jesteśmy zwierzętami, chociaż ze wszystkich sił staramy się o tym zapomnieć. Nieustannie się przebieramy, myjemy bez końca i wciąż paplamy, stłoczeni przy stołach we własnym towarzystwie, bo wydaje nam się, że tak wygląda życie człowieka. A jesteśmy bydlętami i czasem powinniśmy zakosztować ciszy i samotności. Takiej, jakiej doświadcza zwierzę, które nie wie, że się narodziło, i nie wie, że umrze. Staje o świcie naprzeciw świata i nie ma pojęcia, że ktoś oprócz niego jeszcze jest”.

Polecane książki z rabatem do 55%

Ebook i Audiobook

Czytaj jak chcesz. Książka dostępna na czytniki i aplikacje mobilne.

Andrzej Stasiuk - Zawód:podróżnik na południe

Czytanie to awantura - Andrzej Stasiuk - odc. 1

Andrzej Stasiuk - ciąg dalszy rozmowy Xięgarni - część I

Andrzej Stasiuk - Człowiek zwany ”Świnią” 1

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

"Magazyn z książkami" zapowiada

2015-09-29 Andrzej Stasiuk będąc w Mongolii wysłał pozdrawiający gest do czytelników jednocześnie zapowiadając nową książkę pod tytułem „Kucając", która ukaże się 7 października z ilustracjami Kamila Targosza. Czy będzie to kolejna hipnotyzująca i melancholijna opowieść z miejsc niedotkniętych nowoczesnością?

Świat widziany z dołu

2015-11-18

Najnowsza pozycja Andrzeja Stasiuka, "Kucając", to tom złożony z trzydziestu trzech tekstów różnej długości, które zostały opublikowane już wcześniej w prasie lub innych książkach pisarza („Dukla”, „Grochów”, „Nie ma ekspresów przy żółtych drogach”). Wszystkie utwory, choć pochodzące z różnych źródeł, tworzą jednak w „Kucając” bardzo harmonijną całość i układają się w przepiękną opowieść o otaczającym nas świecie.

Andrzej Stasiuk to facet z bardzo bogatym bagażem doświadczeń – wyrzucany z kilku szkół, imający się rozmaitych prac, zaangażowany w początkach lat osiemdziesiątych w ruch pacyfistyczny, zdezerterował z wojska, półtora roku spędził w więzieniu. Uhonorowany wieloma nagrodami (m.in. nagrodą Fundacji im. Kościelskich) zamieszkał na dalekiej prowincji, by stamtąd przesyłać swoje teksty do najpoczytniejszych i najbardziej prestiżowych gazet i czasopism, m.in. do „Gazety Wyborczej” i „Tygodnika Powszechnego”.

W swoim najnowszym „Kucając” Stasiuk pokazuje, że „dziwna jest ta nasza cywilizacja. Ratuje, chroni, przedłuża nam życie. A jednocześnie czyni nas bezbronnymi wobec śmierci”. Zebrane w zbiorze fragmenty prozy autora kontemplują świat, w którym człowiek jest tylko jednym z wielu mieszkańców. „Bo przecież jesteśmy zwierzętami, chociaż ze wszystkich sił staramy się o tym zapomnieć. Nieustannie się przebieramy, myjemy bez końca i wciąż paplamy, stłoczeni przy stołach we własnym towarzystwie, bo wydaje nam się, że tak wygląda życie człowieka”. Autor „Opowieści galicyjskich” wskazuje nam palcem bogate uniwersum fauny i flory, o którym niejednokrotnie zapominamy. Teraz, za sprawą „Kucając” ten mikrokosmos dostępny jest dla każdego. Wystarczy zatrzymać się na chwilę w tym pędzie, przykucnąć i rozejrzeć się wokół.

Andrzej Stasiuk, „Kucając”

2015-11-23

W październiku premierę miał zbiór fragmentów dzieł Andrzeja Stasiuka, „Kucając”. Pierwsze informacje o książce były dość enigmatyczne. Nie pojawiły się żadne szczegółowe noty dotyczące zawartości dzieła. Wiadomo było tylko tyle, że będzie to wybór fragmentów prozy, traktujących o człowieku i otaczającej go florze i faunie. Poza tym nic.

Okazuje się, że książka zawiera trzydzieści trzy teksty różnej długości. Są to głównie felietony, które były już publikowane w Tygodniku Powszechnym lub w innych dziełach pisarza. Pojawią się fragmenty „Dukli” (1997), „Grochów” (2012), „Jadąc do Babadag” (2004), „Nie ma ekspresów przy żółtych drogach” (2013). Trochę szkoda, że w książce nie pojawia się żaden nowy tekst. Wszystko już gdzieś tam było. Natomiast ucieszyć mogą się czytelnicy, którzy nie mieli do czynienia z publicystyką Andrzeja Stasiuka w prasie.

Plusem jest sam wybór fragmentów tekstów i felietonów. Są dobrane harmonijnie, wszystkie do siebie pasują. Temat krąży wokół otaczającego nas świata przyrody. Spotkamy się z pochwałą natury, tęsknotą za życiem w zgodzie z naturą. Jest o tym, co nam pozostało z łączności z naturą, co straciliśmy bezpowrotnie i co jeszcze możemy odzyskać, jeśli się postaramy. O jej dzikości i tym, co możemy w przyrodzie oswoić. O tym, jak mocno jesteśmy od przyrody zależni. Pisarz skupia się na naturalnym rytmie przyrody, przemijaniu i nastawaniu kolejnych pór roku. W to wszystko wpleciony jest temat przemijania, rodzenia się i umierania nas samych. Również dużo miejsca poświęca jesieni, co dobrze współgra z jesienną premierą książki. Można zanurzyć się w lekturze na ławce w parku, łapiąc ostatnie słoneczne dni, lub w fotelu, w deszczowe, ponure wieczory.

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.