Pier Giorgio Frassati


Robert Claude

Pier Giorgio Frassati

Tłumaczenie: Joanna Petry Mroczkowska
Oprawa miękka
Liczba stron: 240
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2016
› zajrzyj do środka...
24,90 18,68

Do koszyka
oszczędzasz: 6,22

Zamów teraz,
wyślemy jeszcze dziś!

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
62,80 41,41
Do koszyka
oszczędzasz: 21,39
+ =
Cena pakietu:
57,80 38,41
Do koszyka
oszczędzasz: 19,39
+ =
Cena pakietu:
54,80 36,61
Do koszyka
oszczędzasz: 18,19
+ =
Cena pakietu:
57,80 39,67
Do koszyka
oszczędzasz: 18,13
+ =
Cena pakietu:
44,80 24,64
Do koszyka
oszczędzasz: 20,16
+ =
Cena pakietu:
44,80 27,67
Do koszyka
oszczędzasz: 17,13
+ =
Cena pakietu:
34,80 21,64
Do koszyka
oszczędzasz: 13,16
1/7

Zachwyca i wkurza. Zmusza do myślenia i działania

Pier Giorgio Frassati – święty, który palił fajkę i chodził po górach.
Patron Światowych Dni Młodzieży i studentów, wyniesiony na ołtarze przez Jana Pawła II, nazywany „człowiekiem ośmiu błogosławieństw”.

„Masz świadomość tego, że są slumsy, ale nigdy cię to nie zabolało, bo nigdy nie widziałeś dziewięciorga osób idących spać w jednym pomieszczeniu.
Wiesz, że wiele dzieci umiera, ale nigdy cię to nie zabolało, bo nigdy nie widziałeś matki przy ciele zmarłego dziecka.
Ty tego nie znasz. Twój umysł wie, czytałeś o tym, słyszałeś o tym… Twoje serce i twoja dusza jednak o tym nie wiedzą.
Idź i po drodze patrz, słuchaj, otwórz szeroko serce – i wtedy się dowiesz”.

fragment książki



„Wkurzył mnie! Poczułem się przy nim marny. Pier Giorgio walnął moją pychę między oczy. Zazdroszczę mu siły, wytrwałości, empatii (…). Czytając kolejne rozdziały, mimowolnie mierzyłem się z jego doskonałością, pytając, czy przynajmniej w jednej dziedzinie mogę się z nim równać. Za każdym razem było 1:0 dla Pier Giorgia. Ja mam czasem problem, żeby przeżegnać się w miejscu publicznym. On potrafił wyjść z kolegami do baru i po drodze namówić ich na Mszę Świętą. Trzymał się swoich zasad. Głośno mówił, kim jest i w co wierzy”.

Jakub Szymczuk, fotoreporter

Materiały o książce

Fragment wstępu

Posprzątałem mieszkanie, wykąpałem się i włożyłem świeżą koszulę. Idę w odwiedziny do starego przyjaciela. Idę i czuję zadowolenie z siebie. Wreszcie wrzuciłem do prania zaległe ciuchy z krzesła i odkurzyłem przedpokój. Za każdym razem, kiedy uda mi się coś takiego zrobić, czuję co najmniej, jakbym zdał ważny życiowy egzamin. Teraz bez wstydu mogę zaprosić dziewczynę albo rodziców. Stanąłem w progu domu kolegi, przeprosił mnie, że ma dziś mały nieporządek i zaprosił do swojego pokoju. Świeżo wypastowana podłoga, odkurzone półki, umyte okna, wszystkie przedmioty ułożone starannie w harmonijnym porządku. Nawet na parapecie stoją świeże kwiaty. Zrobiło mi się głupio… Zrozumiałem, w jakim bałaganie funkcjonuję na co dzień.
Cały wstęp --> Sprawdź tutaj

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...