Piłat i Jezus


Giorgio Agamben

Piłat i Jezus

Tłumaczenie: Monika Surma-Gawłowska, Andrzej Zawadzki
Broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 112
Wydawnictwo: Miesięcznik Znak
Rok wydania: 2017
› zajrzyj do środka...
29,90 22,43

Do koszyka
oszczędzasz: 7,47

Wyślemy w ciągu 24h

Koszt dostawy + więcej
koszty dostawy

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
64,80 42,42
Do koszyka
oszczędzasz: 22,38
+ =
Cena pakietu:
67,80 45,16
Do koszyka
oszczędzasz: 22,64
+ =
Cena pakietu:
64,80 43,36
Do koszyka
oszczędzasz: 21,44
+ =
Cena pakietu:
54,80 37,36
Do koszyka
oszczędzasz: 17,44
+ =
Cena pakietu:
69,80 46,36
Do koszyka
oszczędzasz: 23,44
+ =
Cena pakietu:
49,80 33,42
Do koszyka
oszczędzasz: 16,38
1/6

Najsłynniejszy proces w dziejach ludzkości oczami jednego z najwybitniejszych współczesnych filozofów

Poncjusz Piłat, prefekt Judei, inspirował najwybitniejszych twórców kultury europejskiej. Tym razem tę tajemniczą postać i jej relację z Jezusem analizuje Giorgio Agamben, zastanawiając się, dlaczego spotkanie tego, co boskie, i tego, co ludzkie, przybrało postać procesu prawnego.

O randze Piłata świadczy fakt, że poza Jezusem i Maryją jest on jedynym człowiekiem, którego imię pojawia się w chrześcijańskim Credo. Nikt inny nie został też opisany przez Ewangelistów równie szczegółowo pod względem psychologicznym ‒ to jedyna postać, która okazuje tak różne emocje. Istnieje zarówno „czarna”, jak i „biała” legenda Piłata – np. w Kościele etiopskim jest uznawany za świętego!
Agamben w swej erudycyjnej, lecz bardzo przystępnej książce książce stawia pytania frapujące zarówno dla wierzących, jak i dla niewierzących.

Czy Piłat był jedynie wykonawcą Bożego planu, czy kimś więcej?
Był odważny i zdecydowany, czy też tchórzliwy?
Na ile proces Jezusa przebiegał zgodnie z procedurami prawa rzymskiego?
Kto tak naprawdę był w nim sędzią?
I czy w ogóle można mówić o procesie, skoro nie zapadł wyrok?

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...