Bez złudzeń - Mia Sheridan | okładka
Edipresse Polska

Bez złudzeń Mia Sheridan

Broszurowa ze skrzydełkami

Wydanie: pierwsze

Pierwsze wydanie: 2018-10-15

ISBN: 978-83-811-7644-6

Liczba stron: 352

Format: 13.6x21.8

Cena katalogowa: 39,90 zł

Tłumaczenie: Edyta Jaczewska

39,90 zł 25,99 zł

Oszczędzasz 13,91 zł
-35 %
Zamówienie wyślemy 2019-04-24

Kup w pakiecie

Kupuj więcej i oszczędzaj

+
=

49,89 zł 35,98 zł

oszczędzasz: 13,91 zł
-27 %
Do koszyka

Opis

Fascynująca opowieść o blaskach i cieniach życia, a także o zwycięstwie dobra i miłości. Mia Sheridan, autorka z listy bestsellerów „New York Timesa”, przywraca wiarę w drzemiącą w miłości moc uratowania każdego człowieka.
Kobieta, którą skrzywdzono…
Osierocona przez matkę jako mała dziewczynka, egzystująca kątem u biologicznego ojca, zgwałcona przez jego kompana, Eloise wzrasta w poczuciu bezradności i osamotnienia wobec otaczającej ją rzeczywistości. Kończy szkołę średnią, ale zdana wyłącznie na siebie, pozbawiona jakiegokolwiek wsparcia, ostatecznie zatrudnia się w klubie, gdzie skąpo ubrana tańczy na rurze. Przybiera imię Crystal i jako bardzo urodziwa kobieta szybko zyskuje popularność. Wcale jej to nie cieszy, brzydzi się oglądającymi ją, często na wpół pijanymi oraz namolnymi mężczyznami, ale musi zarabiać na swoje utrzymanie. Z obojętności i nieufności wobec nich, a także wszystkich innych przedstawicieli tej płci czyni swoją zbroję - o wiele lepiej nie czuć zupełnie nic, niż dać się zranić. Pewnego wieczoru zauważa w klubie mężczyznę ewidentnie różniącego się wyglądem i sposobem zachowania od stałych bywalców. Po występie dowiaduje się, że poprosił szefa klubu, by mógł z nią porozmawiać.
Mężczyzna potrzebujący pomocy…
Gabriel Danton uważa, iż niemal do końca zrzucił z siebie ciężar, pod którym uginał się od czasu, gdy jako dziewięcioletni chłopiec został uprowadzony przez porywacza. W zawilgoconej, wyposażonej w małe zaciemnione okienko piwnicy spędził sześć długich i trudnych lat, a mimo to nie poddał się i czerpiąc ze wspomnień o szczęśliwym dzieciństwie, znalazł w sobie dość odwagi oraz siły, by uciec. Wymarzony powrót do rodzinnego domu przyniósł mu kolejną traumę – nie zastał w nim ukochanych rodziców, którzy w czasie jego nieobecności zginęli w wypadku samochodowym. Znalazł oparcie we wspólniku i zarazem przyjacielu ojca, młodszym o rok bracie, a także we własnej artystycznej twórczości. Potrzebował czasu i pracy nad sobą, aby nie zatracić się w goryczy i żalu, i uwierzyć we własną przyszłość. Do tego stopnia odzyskał samego siebie, że pomyślał, iż mógłby spróbować związać się z kobietą. Rzecz w tym, że wciąż bał się bliskości, zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Przyszło mu do głowy, że mógłby zapłacić za pomoc w zwalczeniu tej obsesji, i wybrał się do klubu.
Występ Crystal robi na nim wrażenie nie tylko z powodu jej urody. Wydaje mu się, że ta piękna młoda kobieta o inteligentnym spojrzeniu zupełnie nie pasuje do miejsca, gdzie występuje. Postanawia z nią porozmawiać.

Bestsellery znak.com.pl

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Nietypowa propozycja i jej niespodziewane konsekwencje

2019-01-25 Gdy życie pozbawia złudzeń jedni się poddają, a inni żyją nadzieją. Ellie i Gabriel idealnie to obrazują. Los nie mógł postawić na swej drodze dwójki bardziej podobnych, a za razem zupełnie odmiennie myślących osób. On jako dziecko został porwany i to tragiczne wydarzenie zmieniło go nie do poznania. Sympatyczny i przystojny mężczyzna, choć wyrwał się z koszmaru i stara się żyć normalnie, tak naprawdę stoi w miejscu i nie może ruszyć dalej, bo paraliżuje go bliskość innych ludzi. Ona w dzieciństwie też przeszła niejedną tragedię, a pewne wydarzenia całkowicie pogrzebały jej wiarę we własną wartość. Jest przekonana, że warta jest tylko tyle ile jej zużyte ciało, które prezentuje co wieczór tańcząc na rurze w klubie ze striptizem, gdzie zmienia się w Crystal. Choć oboje są po przejściach ich podejście do życia nie mogłoby się bardziej różnić. Gabriel mimo wszystkich traum pozostał człowiekiem pełnym nadziei i wiary w lepsze jutro. Ellie z kolei nie wie, co to takiego nadzieja i nie chce nawet marzyć o lepszym życiu sparaliżowana perspektywą kolejnej porażki. Nie miejcie jednak złudzeń- ich spotkanie zmieni wszystko.

Kiedy Gabriel zjawia się w klubie ze striptizem, ma tylko jeden cel- chce znaleźć kobietę, która pomoże mu przełamać paniczny strach przed ludzką bliskością. Jego wybór pada na Crystal, kobietę piękną niczym upadły anioł i zupełnie niepasującą do wulgarnego klubu, w którym tańczy. Nietypowa propozycja jaką jej składa, staje się początkiem ogromnych zmian w życiu obojga bohaterów. Czy można pokochać szczerą miłością inną osobę, jeśli nie kocha się samego siebie? Czy uczucie wystarczy, by pokonać demony z przeszłości? Jak zaakceptować emocje, które wzbudzają paniczny lęk? Mia Sheridan przygotowała prawdziwą emocjonalną bombę dla wszystkich wrażliwych czytelników.

Pióro autorki ma w sobie coś magnetycznego, jakąś siłę, która przyciąga i nie pozwala oderwać się od jej książek. Doświadczyłam tego już trzykrotnie i po raz kolejny dałam się pochłonąć magii Mii Sheridan. Od początku autorka atakuje silnymi emocjami. Przedstawia nam bohaterów okrutnie skrzywdzonych, a za razem niesamowicie silnych. Kreuje sytuacje przyprawiające o szybsze bicie serca i wciąga w pokręcony świat swoich postaci. Choć książka wciąga od pierwszej strony, nie mogę szczerze powiedzieć, że ten stan utrzymuje się do ostatniej. Miałam wrażenie, że mniej więcej w połowie książki nastąpił punkt kulminacyjny skrajnych emocji, a potem cała fabuła zamiast nabierać więcej rumieńców, stała się bardzo spokojna, delikatna i... cóż, odrobinę nudna. Gdzieś zapodziały się te wszystkie skrajne emocje, co ciekawsze sceny były prowadzone niesamowicie subtelnie, a co za tym idzie, już nie tak ciekawie jak na początku. Szkoda, bo ta opowieść miała potencjał, by stać się jedną z moich ulubionych, ale okazała się jedynie kolejną sympatyczną opowieścią na dwa popołudnia.

W związku z tym, co napisałam wyżej- książkę polecam szczególnie czytelniczkom wrażliwych i romantycznych sercach oraz fankom spokojnych, obyczajowych historii z niewielkim mocniejszym akcentem. Choć wolę zdecydowanie bardziej wyraziste historie, nie mogę powiedzieć, że w ostatecznym rozrachunku książka mi się nie podobała. Ma w sobie tak niesamowite piękno i ciepło, że nie sposób się nie rozczulić i nie rozmarzyć. Co wrażliwsze czytelniczki nie będą mogły opanować wzruszenia, poznając losy bohaterów, którzy- zapewniam- są absolutnie cudowni. Szczególnie Gabriel, jest bohaterem, który na zawsze zapadnie mi w pamięć. Tak pełnego nadziei, niewinnego i kochanego mężczyzny dawno nie spotkałam w żadnej książce. I choć przyznaję, że w literaturze wolę niegrzecznych chłopców, tym razem pozwoliłam temu cudownemu bohaterowi ogrzać serce zmrożone przez zimnych drani i jestem pewna, że nigdy go nie zapomnę.

O CZYM? „Bez złudzeń", choć początkowo zapowiadało się na mocną i bolesną książkę, okazało się cudowne ciepłą, pełną nadziei opowieścią o wybaczaniu, gojeniu ran i nadziei na lepsze jutro. Absolutnie rozczulająca, cudowna, rozkoszna, otulająca serce niczym ciepły koc. Choć niepozbawiona wad i niedociągnięć, ostatecznie wywiera bardzo pozytywne wrażenie, szczególnie dzięki sympatycznym i kochanym bohaterom. Nie jest to najlepsza książka Mii Sheridan i wiem, że stać ją na więcej, ale i tak jestem zadowolona z lektury. Dajcie się otulić tej ciepłej opowieści i nie miejcie złudzeń- Gabriel was w sobie rozkocha.

Bez złudzeń

2019-01-24 Za każdym razem jak tylko pojawia się zapowiedź książki Mii Sheridan, czekam na nią niecierpliwie i chcę dostać w swoje ręce jak najszybciej. Nie inaczej było tym razem, mimo brzydkiej okładki, która by mnie do siebie zniechęciła, jakbym wcześniej nie znała nazwiska autorki. Po oczekiwaniu udało mi się czym prędzej za nią zabrać. Niestety nie była to książka na poziomie poprzednich.

Mam wrażenie, że każda kolejna powieść pisarki jest coraz bardziej naciągana (chociaż osobiście nie wiem w jakich odstępach pojawiały się w oryginale). Jednak polskie wydania, szczególnie te pierwsze były dużo lepsze. Z każdą kolejną książką coś jest nie tak. Może to autorka się wypaliła, a może to ja robię zbyt małe odstępy między jej powieściami. Chociaż z innymi autorami nie mam tego problemu.


"- Zawsze udawałam, że jestem z kamienia, ale prawdę mówiąc, mam wrażenie, że raczej ulepiono mnie z piasku, i mogę się w każdej chwili rozsypać."


Tym razem na tapecie została postawiona kobieta porzucona i zraniona w dzieciństwie, która dorabia jako striptizerka. Mimo to liczy grosz do grosza. Zmanipulowana jako dziecko, w dorosłym życiu odcina się od uczuć, nie umiejąca zaznać miłości. Nie będę ukrywać, że miałam problem z tą bohaterką. Z jednej strony bardzo jej współczułam, szczególnie kiedy musiała posklejać się na nowo i pokochać siebie. Z drugiej strony coś mi w niej nie grało. Może dlatego, że była zbyt łatwowierna? Chociaż zadaję sobie pytanie, czy ja sama nie byłabym taka w jej sytuacji. Mimo lekkiego zgrzytu, śmiało mogę powiedzieć, że zdobyła moją sympatię i jej kibicowałam w odnajdywaniu siebie.
Stworzony przez autorkę męski bohater mnie zaskoczył. Wyobrażacie sobie w podobnych książkach faceta, którego razi dotyk kobiet, zamkniętego na czułość i kompletnie niedoświadczonego? Cóż, ja byłam trochę zbita z tropu i obawiałam się czy odwrócenie ról się uda. Na szczęście się udało, ale z bohaterem nie poczułam szczególnej więzi. Jasne, również mu współczułam, w końcu przez 6 lat jako dziecko był więziony w piwnicy, a gdy zdołał się wydostać, spada na niego bomba emocjonalna. Jednak jeśli chodzi o zżycie się z nim, to nic takiego się nie pojawiło.

"Bez złudzeń" przepełniona jest wielkim cierpieniem bohaterów. W tym wszystkim jednak autorka na kartach powieści przedstawiła bezinteresowną przyjaźń i prawdziwą miłość. Bez obaw jednak, bo nie zostaniecie ani przygnieceni smutkiem i rozpaczą, ani nie zostaniecie zasypani słodyczą o wielkiej miłości. Nie. Akurat jeśli chodzi o Mię Sheridan, to ta kobieta potrafi wyważyć emocje. Po prostu potrafi pięknie pisać i to przyznać jej trzeba.

Niestety nie zostanie to moja ulubiona książka autorki, ale najgorsza też nie. Wpisuje się w ranking wysoko, ale nie najwyżej. Co mogę poradzić, historię tworzone przez Mię zawsze mnie rozczulają albo łamią mi serce. Tym razem byłam pełna współczucia i oczywiście czekam na kolejny tytuł z pod pióra pisarki.
Nie muszę chyba pisać, że polecam? Dla fanów szczególnie, ale też dla ludzi, którzy chcą poczytać o tym, że nawet po największej tragedii, można się podnieść, patrzeć w przyszłość i znaleźć miłość.

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.