Kręgi - Dariusz Pado | okładka
Austeria

Kręgi Dariusz Pado

Oprawa miękka

ISBN: 978-83-786-6033-0

EAN: 9788378660330

Liczba stron: 138

Format: 145x205mm

Cena katalogowa: 26,00 zł

26,00 zł 18,02 zł

Produkt niedostępny

Opis

Najnowszy tomik wierszy Dariusza Pado, będący próbą zapisu map kilku podróży poprzez historie i przestrzeń „miejsc przegranych”.

Bestsellery znak.com.pl

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Kręgi zła

2019-01-25
„Kręgi" to druga powieść Zbigniewa Zborowskiego, którą miałam przyjemność przeczytać. Kiedy otworzyłam przesyłkę od wydawcy, moim oczom ukazała się książka przewiązana żółtą policyjną taśmą z napisem: „Crime scene - do not cross". Moje usta rozszerzyły się w bezwiednym uśmiechu, jak u kota z Cheshire. Lubię takie niespodzianki, a ta nadzwyczaj przypadła mi do gustu. Jeśli książka będzie w taki sposób promowana w księgarniach, to myślę, że sukces komercyjny ma zagwarantowany. Czego serdecznie życzę Zborowskiemu, bo „Kręgi" to kolejna świetna powieść, jaka wyszła spod jego pióra.

Był podkomisarz Bartosz Konecki (dlaczego były, należy przeczytać „Skazę", co serdecznie polecam), pracujący obecnie jako detektyw, dostaje wydawałoby się proste zlecenie. Jego zleceniodawcą jest mężczyzna o wyglądzie „spod ciemnej gwiazdy" oraz o równie „przyjemnych" manierach. Konecki ma śledzić młodą aktorkę, Amelię Stokrocką. Ma podobno sprawdzić, czy dziewczyna nie ma z nikim romansu. Mężczyzna chce się tego dowiedzieć „dla dobra kolegi". Szybko jednak okazuje się, że Stokrocka interesuje się sprawą sprzed lat, dotyczącą zabójstwa nastolatki, Krystyny Talko. W tym celu spotyka się z dziennikarzem o nazwisku Łyko, który ma dla niej kogoś odnaleźć. Sam zleceniodawca okazuje się lichwiarzem o nazwisku Zacharewicz, a kolega, dla którego ma wyświadczyć rzekomą przysługę, to biznesmen pracujący w branży filmowej, Wasilewski.

Cała ta historia zaczyna się coraz bardziej plątać, a Konecki, jako były policjant nie umie przerwać swojego śledztwa, nawet wtedy, gdy Zacharewicz w dość brutalny sposób rezygnuje z jego usług, a jego własny związek z Jolą Bończak, rzeczniczką prasową policji, zaczyna obumierać. Konecki musi działać. Szybko odkrywa, że sprawę zamordowanej Krystyny Talko prowadził nijaki aspirant Norbert Pałucha, obecnie nieosiągalny. Coś się wydarzyło w 1992 roku, ponieważ nagle sprawa została umorzona, sam Pałucha pozbawiony stanowiska, a jako winnego popełnionego morderstwa zostaje skazany przypadkowy młodzian o nazwisku Janusz Ceglarczyk. Dodatkowo, całkiem niedawno zostało odnalezione martwe ciało młodej Marty Sobień. Ona również, jak Talko, ma obcięte obie dłonie. Nieoczekiwanym sprzymierzeńcem i przyjacielem, jedynym w niesprzyjających okolicznościach dla Koneckiego, zostaje ksiądz Tomasz - człowiek o wielkiej pasji, aby nawracać niewiernych i zbłąkanych, wręcz nieraz szaleńczej.

Te kręgi zła zaczynają się poszerzać i w końcu nie wiadomo, kto zabił kogo i dlaczego, ponieważ trup ściele się gęsto w najnowszej powieści Zborowskiego. Zupełnie jak wrzucony na taflę wody kamień, zło rozrasta się zarażając swoją siłą perswazji innych. Nic nie jest do końca wiadome w „Kręgach" i to bardzo mi się podoba. W ogóle cała książka, począwszy od fabuły, skończywszy na kreacji bohaterów, jest świetna. Znowu nie zawiodłam się na Zborowskim i teraz już jestem pewna, że ilekroć sięgnę po którąkolwiek jego powieść, będę ukontentowana. Tę książkę czyta się szybko, z zapartym tchem. Trochę tak, jakby oglądało się bardzo dobry film sensacyjny w kinie. I teraz zastanawiam się, dlaczego jeszcze nikt nie zaproponował Zborowskiemu umowy licencyjnej na nakręcenie filmu, właśnie. Już przy „Skazie" było to dziwne, a przy „Kręgach" będzie niedopuszczalne!

www.recenzje-anki.blogspot.com

Wspaniały kryminał!

2019-01-25
"Kręgi" to pierwsza powieść Zbigniewa Zborowskiego, którą dzięki Wydawnictwu Znak miałam okazję przeczytać i już wiem, że na pewno NIE OSTATNIA!!!

Kryminał idealny

2019-01-25
Dwie sprawy bardzo do siebie podobne, wyrzucony z pracy były policjant, pracujący jako prywatny detektyw, wschodząca gwiazda telewizji, tajemniczy zleceniodawca i tajemnice sprzed lat, tak krótko scharakteryzować można "Kręgi". W Mazowieckim Parku Krajobrazowym znaleziono zamordowaną młodą dziewczynę z obciętymi dłońmi. Sprawca pozostaje nieuchwytny. Do detektywa Bartosza Koneckiego przychodzi niebezpieczny mężczyzna, dając mu nielegalne zlecenie śledzenia aktorki Amelii Stokrockiej, która zbyt mocno interesuje się morderstwem. Detektyw badając sprawę natyka się na identyczną zbrodnię sprzed lat. Co przyniesie mu próba rozwikłania zagadki? Jakie tajemnice ukryte zostały podczas tamtej sprawy? I czy uda mu się uniknąć śmierci z rąk ludzi pozbawionych skrupułów? Przeczytajcie!

"Kręgi" są wciągającym kryminałem, z wartką akcją, która wciąga czytelnika_czytelniczkę od pierwszych stron. Mamy, zdawało by się, prostą zagadkę kryminalną, pod którą kryją się kolejne, coraz trudniejsze, i mroczniejsze, a ich rozwiązanie oddala się z każdą kolejną stroną, jednocześnie coraz bardziej wzbudzając chęć dowiedzenia się, o co w tym wszystkim tak na prawdę chodzi. Osobiście kryminały wolę w wersji filmowej niż książkowej, i mam wrażenie, że ta książka byłaby świetnym materiałem do stworzenia scenariusza, co jest, moim zdaniem, jej ogromną zaletą. Poza dość specyficznymi zagadkami kryminalnymi, książka zawiera odniesienia do realnych wydarzeń, takich jak pożar w Kuźni Raciborskiej, czy zabójstwo Jolanty Brzeskiej, działaczki lokatorskiej z Warszawy, które uznane zostało za samobójstwo. Podoba mi się ton wypowiedzi, który mocno sugeruje, że jej śmierć nie miała nic wspólnego z samobójstwem. Wplecenie w treść rzeczywistych sytuacji daje poczucie większej prawdziwości lub prawdopodobieństwa innych zdarzeń opisanych w powieści. Ale mam i swoje zarzuty. Jak to musi być w polskich produkcjach kryminalnych, tak i tutaj mężczyźni MUSZĄ być hetero i maczo, kobiety niezrównanie piękne, a największą obrazą dla kogokolwiek jest nazwanie go lub jej, gejem czy lesbijką (a tu konkretnie lezbą). Czekam na polski kryminał, który nie będzie musiał powielać tych schematów, a mimo to obroni się swoją treścią. Zraziła mnie również scena, gdzie Jola, partnerka Bartosza, obserwując siebie w lustrze wymienia jedynie własne kompleksy i wady, przez które daleko jej do ideałów ze szklanego ekranu. Daleko takiej postawie do samoakceptacji...

Czy polecam? Ogólnie tak, bo sam kryminał jest świetny, wciągający, i trudno jest się od niego oderwać. Bierzcie jednak pod uwagę wspomniane wady, które nie są bez znaczenia.

Pełną treść recenzji znajdziecie tutaj:
http://nietoperzczytaioglada.blogspot.com/2018/09/kregi-zbigniew-zborowski.html?m=1

Kręgi zła

2019-01-24
W parku w Warszawie zostają znalezione zwłoki dziewczyny z obciętymi dłońmi. Rusza policyjne śledztwo, ponieważ sprawa może być powiązana z wydarzeniami z przed kilkudziesięciu lat. W 1992 roku podobnie okaleczone ciało dziewczynki znaleziono w Kaliszu. Czy podobieństwo dwóch spraw ma coś ze sobą wspólnego?

- Gdzie konkretnie wysiedli? - Konkretnie to pod Państwowymi Zakładami Mięsnymi. Wielka fabryka, panie kochany. Za komuny przerabiali tam dziennie całe stada trzody chlewnej i bydła. A teraz stoją puste. W upadłości. I komu to przeszkadzało? Myśliwi. Polowanie. Obcięte dłonie. Opuszczona rzeźnia. s. 79

W tym samym czasie, Bartosz Konecki, policjant znany z poprzedniej książki Zbigniewa Zborowskiego, znajduje się na życiowym zakręcie. po wyrzuceniu ze służby zakłada biuro detektywistyczne. Niestety biznes nie idzie po jego myśli. Pewnego dnia zgłasza się do niego tajemniczy gość i zleca śledzienne znanej aktorki Amelii Stokrockiej. O co może chodzić? Czy to zazdrosny kochanek, czy mąż? Czy coś jej zagraża, czy wręcz przeciwnie, zlecenie ma na celu zapewnienie jej ochrony? Detektyw zostaje wplątany w splot wydarzeń, z których ktoś z pewnością nie wyjdzie cało.

- Życie niesie za sobą różne sytuacje. Są takie, których nie sposób udźwidnąć... s.351

"Kręgi" to kryminał, który wchłonął mnie na dwie noce. Przeczytałam w tempie błyskawicy, bo historia jest zdecydowanie warta uwagi. To świetna rozrywka i nazwisko warte zapamiętania dla wszystkich fanów kryminałów. Bardzo podobało mi się połączenie spraw z przed lat z wydarzeniami teraźniejszymi. Wątek detektywistyczny, koneksje rodzinne, wątek gangsterski, naprawdę sporo się tutaj dzieje. Książka ma wyraźnie zaznaczone rozdziały, które są przejściami w czasie. Dzięki dokładnemu opisowi miejsca akcji i roku czytelnik nie gubi się w mnogości wątków, a rozwiązanie zagadki daje na końcu satysfakcję z towarzyszenia bohaterom przez te prawie 500 stron.

- Spójrzcie. - Kręgi. - Na wodzie. - Na początku są małe. A potem popatrzcie, jak się powiększają. Ale musi być ktoś kto zacznie. (Pocahontas) s. 5

Więcej o samej akcji wam powiedzieć nie mogę, ale uwierzcie mi, że nie chcielibyście wiedzieć, bo to popsułoby wam przyjemność z lektury. to świetnie zaplanowana powieść, wykorzystująca kryminalne chwyty, budowanie napięcia, łapanie czytelnika na haczyk, by zaraz później przenieść ciężar narracji na inne wydarzenia. Och, wyśmienita kryminalna uczta.

W kręgu zła

2019-01-24
„Kręgi" należą do tych książek od których nie sposób się oderwać. Dlatego, gdy tylko zaczęłam ją czytać od razu zrozumiałam, że odkurzanie, pranie i naczynia będą musiały poczekać. Powieść skupiła na sobie całą moją uwagę. I chociaż podczas lektury kilka spraw mnie w niej podirytowało, nie czułam szczególnej potrzeby by robić sobie od niej przerwę. Do świata żywych (i niestety także do nudnych obowiązków) wróciłam dopiero, gdy odkładałam przeczytany już kryminał na półkę. To, że sięgnę po inne książki pisarza jest tylko kwestią czasu i nikt mnie nie będzie musiał do tego jakoś specjalnie zachęcać. Zborowski trafił już na moją listę.
W „Kręgach" Zbigniew Zborowski po raz drugi już uczynił głównym bohaterem Bartka Koneckiego, znanego niektórym fanom kryminałów ze „Skazy". Po tym jak po nieudanej akcji zostaje wydalony z policji postanawia zostać, bez większego przekonania ani chęci, prywatnym detektywem. Interes kuleje. Dlatego, gdy trafia się okazja na przyjęcie nie do końca legalnego zlecenia, Bartek szybko tłumi w sobie moralny opór i decyduje się śledzić niejaką Stokrocką. Z początku Konecki przypuszcza, że podstarzały opiekun atrakcyjnej gwiazdki chce się po prostu upewnić, że ta jest mu wierna. Szybko jednak okazuje się, że sprawa ma drugie dno. Najwyraźniej bogatemu producentowi nie spodobał się fakt, że dziewczyna interesuje się głośnym morderstwem sprzed lat. W 1992 roku ofiarą brutalnego gwałciciela i mordercy padła piętnastoletnia Krysia. Po wszystkim zwyrodnialec obciął dziewczynce dłonie. Podążając tropem tamtej zbrodni, detektyw odkrywa, że od pewnego momentu ówczesnemu dochodzeniu daleko było do wzorcowej policyjnej roboty. Ktoś ewidentnie uciął sprawie łeb. Śledztwo detektywa dodatkowo komplikuje fakt, że właśnie odnaleziono ciało kolejnej zamordowanej dziewczyny. Jej też ktoś obciął dłonie. Zaczynają pojawiać się kolejne, niebezpieczne pytania. Czy teraz zaatakował ten sam morderca? Kto jeszcze jest zamieszany w zbrodnie? Co ma do tego pogodynka i polujące na detektywa zbiry? Mimo grożącego mu niebezpieczeństwa Konecki nie odpuszcza, chce dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi, a rozwiązanie zagadki wprawi go w osłupienie. Zresztą nie tylko jego, ale czytelnika również.
Autor od samego początku odkrywa przed nami część kart. Nie zataja wszystkich faktów, szybko wskazuje nam podejrzanych, obnażając przed nami potęgę układów, przekrętów i cwaniactwa. Pozwala nam myśleć, że odpowiedzi kryją się tuż pod powierzchnią i niewiele trzeba by połączyć wszystkie dostępne elementy w całość. Tym bardziej jesteśmy zaskoczeni, gdy okazuje się, że nic w tej sprawie nie jest aż tak oczywiste jak nam się wydawało, a autor przygotował dla nas kilka „niespodzianek". Co prawda Zborowski zapętlił się w paru momentach, maglując z uporem ten sam wątek, i niestety trzeba przyznać, że niektóre fragmenty powieści, bez szkody dla treści, mogły by z niej wylecieć, ale i tak nie zmienia to faktu, że „Kręgi" to kawał dobrej, rozrywkowej literatury. Takiej z ciekawą intrygą, autentycznymi bohaterami, zwrotami akcji, dobrym warsztatem i zaskakującym zakończeniem. Tylko raz miałam ochotę rzucić książką o ścianę. W momencie, gdy dobrnęliśmy do sceny z damą w opałach i ruszającym jej z pomocą niezłomnym rycerzem. Mam nadzieję, że ten banał, to tylko wypadek przy pracy...
Zborowski z wyraźną przyjemnością trzyma czytelnika w napięciu, a nam powolne przedzieranie się przez intrygę i odkrywanie jej kolejnych poziomów sprawia sporo frajdy. Zwłaszcza, że towarzyszy nam szorstki i uparty jak diabli, rozbijający się po stolicy rozpadającym się golfem bohater. Bartka, mimo jego toporności, naprawdę trudno nie polubić. Jeśli więc nadal nie macie dosyć pełnych retrospekcji wielogłosowych fabuł, których głównym bohaterem jest dostający co chwilę po gębie były policjant z problemami, to jak najbardziej kryminał dla was.

Kręgi zła

2019-01-24
Kręgi to kolejna część perypetii wydalonego ze służby policjanta, obecnie prywatnego detektywa Koneckiego. Tym razem zlecono mu śledzenie młodej aktoreczki. Jednak ta sprawa zaprowadzi go nieoczekiwanie do makabrycznej zbrodni sprzed lat. Znakomity kryminał z wieloma wątkami, który pochłania się zbyt szybko!

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.