Na saksy i do Bułgarii Turystyka handlowa w PRL - Jan Głuchowski | okładka
Bellona

Na saksy i do Bułgarii Turystyka handlowa w PRL Jan Głuchowski

Broszurowa ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-111-5535-0
EAN: 9788311155350
Liczba stron: 232
Format: 145x205mm
Cena katalogowa: 34,90 zł

34,90 zł 24,64 zł

Oszczędzasz 10,26 zł
-29 %
Zamów teraz, wyślemy jeszcze dziś!
Dostawa już od 6,99 zł - sprawdź szczegóły! 
Darmowa dostawa dla zamówień od 299 zł!


Kup w pakiecie

Kupuj więcej i oszczędzaj

+
=

79,89 zł 49,38 zł

oszczędzasz: 30,51 zł
-38 %
Do koszyka
+
=

74,80 zł 46,59 zł

oszczędzasz: 28,21 zł
-37 %
Do koszyka
+
=

79,89 zł 49,38 zł

oszczędzasz: 30,51 zł
-38 %
Do koszyka
+
=

84,89 zł 52,13 zł

oszczędzasz: 32,76 zł
-38 %
Do koszyka
+
=

84,80 zł 54,58 zł

oszczędzasz: 30,22 zł
-35 %
Do koszyka
+
=

84,80 zł 54,58 zł

oszczędzasz: 30,22 zł
-35 %
Do koszyka
+
=

104,80 zł 66,58 zł

oszczędzasz: 38,22 zł
-36 %
Do koszyka

Opis

Są tylko dwie rzeczy niezwyciężone na świecie – Armia Czerwona i polski turysta
Radziecki celnik, lotnisko Moskwa – Wnukowo


Jesteśmy za biedni, aby spędzać urlop w kraju

Jeden człowiek z dobrą intuicją i 850 pogardzanych w kraju krawatów na gumkę wywołało modową rewolucję w kazachskiej Ałma Acie. Najazd polskich letników w maluchach na Grecję doprowadził do fali bankructw tamtejszych producentów namiotów, śpiworów, parasoli i kuchenek gazowych. Jedna zaledwie szczegółowa kontrola powracającego do Polski transatlantyku Stefan Batory ujawniła u pasażerów 1,1 miliona nielegalnych dolarów…

W kraju księżycowej ekonomii, rubli transferowych i eksportu wewnętrznego, chcąc nie chcąc, każdy polski turysta stawał się przemytnikiem i handlarzem. Miliony drobnych spekulantów drżało na myśl, że celnik odkryje jedną nadliczbową butelkę wódki. Ci odważniejsi potrafili wyczarterować radziecki statek M/S Gruzja, a siedemdziesiąt ton nielegalnych dżinsów wysłać do kraju koleją.

Na saksy i do Bułgarii – to barwnie i niezwykle dowcipnie opisane perturbacje Polaków z niedoborami socjalizmu, bezdusznością pograniczników i nieznajomością języków obcych. A na końcu i tak wygrywa polski turysta. Tym co pamiętają – na pewno zakręci się w oku sentymentalna łza. Młodym -otworzą się oczy.

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.