Moje serce w dwóch światach - Jojo Moyes | okładka
Znak literanova

Moje serce w dwóch światach Jojo Moyes

Oprawa miękka

Wydanie: pierwsze

Pierwsze wydanie: 2018-06-04

ISBN: 978-83-240-4788-8

Liczba stron: 512

Wydawnictwo: Znak literanova

Format: 144x205mm

Cena katalogowa: 39,90 zł

Tłumaczenie: Nina Dzierżawska, Agnieszka Myśliwy

Rok wydania: 2018

39,90 zł 26,99 zł

Oszczędzasz 12,91 zł
-32 %
Zamów teraz, wyślemy jeszcze dziś!

Kup w pakiecie

Kupuj więcej i oszczędzaj

+
=

79,80 zł 50,93 zł

oszczędzasz: 28,87 zł
-36 %
Do koszyka

Opis

Nowa powieść o Lou Clark, bohaterce „Zanim się pojawiłeś” i „Kiedy odszedłeś”.

Josh ma spojrzenie zupełnie jak Will. Ten sam uśmiech, ten sam kolor włosów. Lou zaniemówiła, kiedy zobaczyła go po raz pierwszy. Czy to możliwe, że istnieje mężczyzna aż tak podobny do miłości jej życia? Miłości, która, jak się zdawało, bezpowrotnie odeszła?

Nowy Jork, miasto drapaczy chmur, urokliwych restauracji, rozświetlonych alei i ludzi w ciągłym biegu. Miasto, które spełnia marzenia. Lou przyjeżdża tam, by nauczyć się nowych rzeczy. Wie, jak wiele kilometrów dzieli ją od Londynu, w którym mieszka Sam, jej nowy chłopak. Wie, że świeży związek może nie przetrwać próby odległości. Właśnie wtedy poznaje Josha. Jasne staje się, że każda decyzja, którą podejmie, całkowicie zmieni jej życie.

Jojo Moyes powraca do swoich ukochanych bohaterów

ZANIM SIĘ POJAWIŁEŚ i KIEDY ODSZEDŁEŚ.

Czy warto żyć dawnym uczuciem, czy może lepiej bez oglądania za siebie otworzyć się na kogoś zupełnie innego?

#CzytamMoyes


Literatura dla kobiet z rabatem do 55%

Ebook i Audiobook

Czytaj jak chcesz. Książka dostępna na czytniki i aplikacje mobilne.

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Moje serce w dwóch światach

2019-01-28 Na początku chciałam z całego serca podziękować wydawnictwu Znak za możliwość przeczytania tej książki jeszcze przed premierą. Gdy tylko ta paczka do mnie dotarła, to byłam wtedy jedną z najszczęśliwszych osób na świecie. Dlaczego? Ponieważ uwielbiam Jojo Moyes. Moja przygoda z nią zaczęła się już dawno temu, od pierwszej części Zanim się pojawiłeś i trwa do dnia dzisiejszego. Jestem zachwycona tą książką jak i innymi tej Autorki, choć przyznam, że z początku miałam pewne obawy. W momencie gdy tylko dowiedziałam się, że powstaje właśnie trzecia część i będzie ona wydawana, byłam szczerze zdziwiona... Myślałam, że na drugiej wszystko powinno się już zakończyć, ale jednak jak się okazuje, nie... Czy to była dobra decyzja? Na początku czytania trzeciej części byłam pewna, że jest to trzeci, naciągany tom... Z czasem jednak jak akcja zaczęła się rozrastać, to stwierdziłam, że czyta się go naprawdę dobrze, a nowi bohaterowie ukazani w historii, zaczynają działać na moje uczucia. Sama postać Lou jest dla mnie jak zwykle niezwykle barwna, nieprzeciętna, ciekawa i zaskakująca. Odkąd tylko poznałam główną bohaterkę, to od razu szczerze zakochałam się w niej.
Tym razem Lou postanawia spełnić jedno ze swoich największych marzeń i wraz z duchem Willa podąża do Ameryki. Nie jest pewna czy da sobie radę, czy uda jej się spełnić swoje marzenia i czy osiągnie to co zamierzała od początku, a mianowicie spełnienie. Will uwielbiał Amerykę, ale Lou nigdy tam nie była, dlatego postanawia przenieść się tam na jakiś czas, zostawiając chłopaka sama, rodzinę i ukochaną Wielką Brytanię. W Ameryce ma już zapewnioną pracę, jest kobietą do towarzystwa jednej z najbogatszych rodzin na Manhattanie - rodziny Gopników, a ściślej mówiąc - Pani Gopnik, która jest w tym samym wieku co Lou.
Z początku wszystko wydaje się być idealne, rodzina mieszka w cudownym domu, na każdym kroku każdy z nich ma służbę, Lou dostaje swój pokój, ma swoją łazienkę, w gruncie rzeczy jest szczęśliwa, póki nie zaczyna dostrzegać jak bardzo nieidealne są takie rodziny i jak bardzo wiele szczęścia im brakuje.
Dodatkowo Lou poznaje inne osoby, które mieszkają w tym wspaniałym domu. U każdej z nich dostrzega jakieś negatywne zachowania i po raz kolejny zdaje sobie sprawę, że tak ogromne pieniądze szczęścia nie dają.
Życie w Ameryce coraz bardziej podoba się Lou, jednak ciągle tęskni za swoim chłopakiem Samem, który z kolei stale nie ma dla niej czasu i jest nią coraz mniej zainteresowany. Jak się okazuje ich związek nie jest taki idealny jakby się to miało wydawać.
Na drodze Lou staje jeszcze jedna osoba, która zaskakuje ją w pełni. A mianowicie Josh, który jest niemal identyczny z wyglądu jak Will. Lecz niestety, tylko z wyglądu. Na tym etapie jednak Louisa jest nim zainteresowana i czuje do niego coś więcej niż tylko przyjaźń.
To jednak nie koniec wrażeń, w życiu Lou dzieje się o wiele, wiele więcej. Jej praca okazuje się po dłuższym czasie nie być taka idealna jakby się jej wydawało, szef wraz z żoną okazują się nie być takimi ludźmi za jakich ich od samego początku brała.
Czy da radę? Czy osiągnie swój cel i nadal będzie szczęśliwa?
Tak jak mówiłam, ta książka była dla mnie od samego początku jedną wielką zagadką, bo nie wiedziałam co mogłoby się jeszcze w tej historii wydarzyć. Po przeczytaniu wnioskuję jednak, że warto. Myślę, że wiele zależy od spojrzenia na tą historię i na wewnętrzną przemianę Lou. Jej postać jest naprawdę fenomenalnie stworzona i pod każdym względem dograna. Czytając te trzy tomy możemy zobaczyć jak bardzo główna bohaterka zmieniła się, jak wiele w życiu przeszła, jak wiele osiągnęła. Ten sam fakt jest dla mnie fascynujący, bo Jojo Moyes dograła to wszystko na sto procent.
Kolejnym punktem za który dałam tej książce tak wysoką ocenę jest styl i język jakim posługuje się Autorka. Książka, tak jak poprzednie części jest napisana bardzo dobrze, wszystko jest dograne, nie ma żadnych nieścisłości, brak zawiłej fabuły.
Tak jak wcześniej wspomniałam, również jestem pod wrażeniem postaci występujących w trzecim tomie. Na początku poznajemy każdego z innej strony, by potem zmienić jednak o nim zdanie. Ci stali bohaterowie, którzy byli ukazani w poprzednich częściach, również zaskakują i nadal są niezwykle barwni, stale coś u kogoś się dzieje.
Co jednak sądzę na temat tego, że powstał ten trzeci tom, czy był potrzebny? Cóż... i tak i nie. Jeżeli już jest, to fantastycznie, ale jeżeli nie byłoby go, to nic by się nie stało. Najważniejsze jest jednak to, że fabuła nigdzie nie jest zbyt naciągana, a wszystko się ze sobą łączy i pasuje do siebie.

Po prostu żyj!

2019-01-28 Autorka, która w „Zanim się pojawiłeś" doprowadziła do łez tysiące czytelników na całym świecie, a dzięki filmowej adaptacji zyskała międzynarodową sławę, powróciła z trzecią częścią przygód Lou Clark, ekscentrycznej Angielki, którą pokochały czytelniczki. W „Kiedy odszedłeś" mieliśmy szansę obserwować wychodzenie bohaterki z żałoby i powolne oswajanie rzeczywistości bez Willa, a obecnie Jojo Moyes opisuje, jak dziewczyna w końcu wdraża w życie rady ukochanego i rusza na podbój Nowego Jorku.

Lou, po licznych perypetiach i słabszych chwilach, postanowiła w końcu przestać się bać życia. Wzięła do serca słowa Willa, które ten skierował do niej w ostatnim liście i za namową Sama, z którym właśnie się związała, postanowiła wyjechać do Nowego Jorku. Jej praca miała w założeniu przypominać nieco tę, którą wykonywała w rezydencji Traynorów, jednak tym razem jej podopieczną miała zostać zdrowa, a jedynie nieco smutna i zagubiona żona milionera. Po przylocie do Stanów okazało się, że jej zadanie nie będzie wcale takie proste, a dziewczyna znajdzie się w samym środku rodzinnych waśni i intryg. Czy życie w mieście, które nigdy nie śpi, spełni oczekiwania Louisy? Czy jej związek z Samem ma szansę przetrwać mimo dzielącego ich oceanu? I wreszcie, czy pojawienie się na jej drodze mężczyzny do złudzenia przypominającego Willa to wyłącznie przypadek, czy może przeznaczenie? Odpowiedź na te pytania poznacie czytając „Moje serce w dwóch światach".

Jak być może pamiętacie „Kiedy odszedłeś" podobało mi się bardziej niż „Zanim się pojawiłeś", uważam bowiem, że książka była bardziej dojrzała i mniej melodramatyczna. Nie da się ukryć, że historia miłości Willa i Lou była wzruszająca, jednak proces żałoby, który pokazano w kolejnej części, wydawał mi się o wiele bardziej wiarygodny i - co najistotniejsze - wywoływał we mnie więcej emocji. W najnowszej części przygód Louisy, dziewczyna w końcu otrzepuje się z tragedii i dojrzewa do walki o swoje marzenia. W końcu dociera do niej, że nie musi opiekować się całym światem i spełniać oczekiwań innych i to jej zdanie i uczucia powinny determinować jej działanie. Proces budowania poczucia własnej wartości i oswajania indywidualizmu został przez autorkę pokazany w wiarygodny i przede wszystkim interesujący sposób. I choć sama fabuła nie jest niczym nowym, a bieg wydarzeń zdaje się oczywisty niemal od początku, to jednak lektura „Mojego serca w dwóch światach" sprawia przyjemność, a Jojo Moyes wciąż pozostaje w gronie moich ulubionych zagranicznych powieściopisarek. Pozostaje tylko żałować, że polski wydawca nie zdecydował się na wierniejsze odwzorowanie tytułu (w oryginale książka to „Still me"), który lepiej korespondowałby zarówno z treścią książki, jak i tytułami pozostałych części serii.

Jojo Moyes

2019-01-28 Mam mieszane uczucia. Książka jest zabawna, momentami wzruszająca, dosyć szybko i ciekawie się ją czyta. Z drugiej jednak strony, czuje się na nią "za stara". Problemy, rozterki Lou, których często nie rozumiem. Chwile, w których akcja zwalnia i zaczyna wręcz nudzić. Nie wciągnęłam się tak, żeby nie móc jej odłożyć. Ale też nie odłożyłam bezpowrotnie, byłam ciekawa jej zakończenia

Powrót w wielkim stylu! Treść: Każdy z nas niejednokrotnie podejmo

2019-01-28 Każdy z nas niejednokrotnie podejmował w swoim życiu ryzyko. Czasami ta decyzja była słuszna, innym razem nie do końca. Jak jednak będzie w przypadku Lou Clark? Dziewczyna decyduje się na samotną przeprowadzkę do Nowego Jorku, miasta amerykańskich snów, nowych nadziei i zabieganych ludzi. Zostawia za sobą oddalony o tysiące kilometrów klimatyczny Londyn, a w nim swoje serce, serce należące do jej ukochanego Sama. I chociaż wydawać by się mogło, że w dobie tak mocno rozwiniętej komunikacji, wideokonferencji, maili i telefonów, związek na odległość jak najbardziej ma rację bytu. Czy jednak to rozwiązanie będzie zadowalające dla Lou? I jak zareaguje, gdy pewnego dnia w jej życiu niespodziewanie pojawi się łudząco podobny do Willa mężczyzna? To samo hipnotyzujące spojrzenie, ten sam zniewalający uśmiech - czy będzie w stanie się mu oprzeć?

"Niebo jest to samo - dodał Sam w mrok. - O tym musimy pamiętać. Wciąż mieszkamy pod tym samym niebem."


"Moje serce w dwóch światach" jest to już trzeci tom z serii "Lou Clark". Przyznam, iż sięgając po tę pozycję odrobinę obawiałam się, iż część ta będzie jedynie zbędną, na siłę przeciąganą historią, która niewiele wniesie do całości. Jednak już teraz mogę Wam zdradzić, że całkowicie się myliłam. Powiem więcej - według mnie to zdecydowanie najlepszy tom z całego cyklu. W książce tej występuje narracja pierwszoosobowa. Wszystkie wydarzenia poznajemy bezpośrednio z perspektywy samej Lou, dzięki czemu na bieżąco śledzimy kłębiące się wewnątrz niej emocje i jej oczami odkrywamy uroki Nowego Jorku, co z pewnością jest sporą zaletą.


Moyes po raz kolejny nakreśliła całą gamę intrygujących i barwnych postaci, które budzą w czytelniku masę skrajnych emocji. Lou w części tej jest z pewnością dojrzalsza, niejednokrotnie zauważyć można, że stara się kierować rozumem a nie chwilowymi uczuciami, choć Lou, jak to Lou - nie zawsze jej to wychodzi (i dobrze!). Uwielbiam w niej tę pogodę ducha i zarażający optymizm, który mimo wielu przeciwności losu i licznych niepowodzeń nigdy jej nie opuszcza. Jej nowe miejsce pracy to ociekająca klasą i bogactwem Lavery, jedna z najstarszych spółdzielni mieszkaniowych na Upper East Side, w której w jednym z apartamentów mieszka jej pracodawczyni, Agnes. To również miejsce wypełnione ciekawymi osobowościami, zaczynając od ciepłej, skrywającej się pod maską zobojętnienia i dystansu gosposi Ilarii, przez panią De Witt, elegancką i zgryźliwą kobietę w podeszłym wieku, na jej zadziornym mopsie, Deanie Martinie kończąc. Niemal każda z wykreowanych postaci składa się z wielu warstw, z których Jojo odziera je z każdym kolejnym rozdziałem.


Autorka posługuje się lekkim, przystępnym w odbiorze językiem, a przyjemna i wciągająca tematyka sprawia, że naprawdę ciężko oderwać się od tej pozycji. Do gustu przypadły mi plastyczne, niezwykle klimatyczne opisy, dzięki którym oczami wyobraźni mogłam przenieść się do miasta urzeczywistniającego marzenia, tętniącego życiem, wypełnionego ludźmi pełnymi pasji. Nowego Jorku, który samoistnie stał się drugoplanowym bohaterem tej historii. I chociaż "Moje serce w dwóch kawałkach", jak sam tytuł wskazuje, skupia się głównie na miłosnych rozterkach głównej bohaterki, to jednak ten wątek, chociaż ciekawie nakreślony, wcale nie stał się moim faworytem. O wiele bardziej kupiła mnie historia pewnej, z początku gorzkiej relacji, która następnie przekształciła się w poruszającą, szczerą i zwyczajnie piękną przyjaźń.

Nie przepadam za określaniem książki przymiotnikiem ciepła, jednak ta bez wątpienia taka właśnie jest. Pełna dobrego humoru, wzruszających momentów i urokliwych miejsc. Jeżeli czytaliście poprzednie części, ta również powinna znaleźć się na Waszych półkach, jestem pewna, że Moyes pozytywnie Was zaskoczy!

New Jork

2019-01-25 Nie ukrywam, że zanim zaczęłam kolejną przygodę z Lou Clark byłam bardzo ciekawa czy tym razem w jej sercu zagości spokój. Czy w końcu pozwoli dać się pokochać i tym samych pokocha sama. „Moje serce w dwóch światach" to kolejna książka mojej ulubionej autorki Jojo Moyes, która i tym razem mnie nie zawiodła. Autorka zabiera nas do Nowego Jorku świata ludzi przepełnionych bogactwem, przepychem i życiem znacznie innym niż dotychczasowe życie naszej głównej bohaterki. Luisa Clark z szarej myszki wchodzi w świat amerykańskiej elity, pojawia się w gazetach, chodzi na najważniejsze bankiety, przebywa z najbardziej wpływowymi ludźmi. Jednak z czasem uświadamia sobie, że ten amerykański sen nie jest wcale taki doskonały. Niekiedy to jedna wielka gra układów, sztucznych uśmiechów, wymuszonych zachowań. Lou bez większego problemu odnajduje się w tym wielkim świecie. Choć kolejne dni uświadamiają jej, że życie nie zawsze jest takie piękne. Nasza bohaterka podejmuje prace jako asystentka Agnes, polki z pochodzenia. Ich relacje wydają się być bardzo poprawne, jednak jedna sytuacja przekreśla wszystko. Louisa zostaje niesprawiedliwie oceniona. Pomimo olbrzymich konsekwencji pozostaje lojalna wobec swojej pracodawczyni. Bo taka właśnie jest lojalna, uczciwa, wrażliwa. Gdy zostaje bez pracy zaprzyjaźnia się ze starsza panią Margot De Witt, która poza swoim psem świata nie widzi. Jedna sytuacja sprawia, że staruszka proponuje pracę Luísie w momencie najmniej przez nią oczekiwanym. Ta przyjaźń choć bardzo nietypowa pozwala zrobić Lou krok do spełniania swoich marzeń. To za sprawa otrzymanego od starszej pani podarunku. Czym jest ten prezent musicie przekonać się osobiście. Czy jej amerykański sen się spełni? Czy jej związek z Samem przetrwa?. Książka zdecydowanie godna polecenia. Czyta się ją niezwykle szybko i z każdą kolejną stroną odczuwamy niedosyt. Proponuję ją wszystkim osobą, które boją się spełniać marzenia ;-)

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.