Powiedz nam, co myślisz!
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Zaloguj się, aby dodać opinię
Kryminał na talerzu
27/10/2023
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
„Bezwładność" Jacka Łukawskiego to thriller psychologiczny z nutką kryminalną. Jest to historia współczesna, skondensowanie krótka, choć tocząca się na przestrzeni kilku miesięcy, a sięgająca wspomnieniami, zdarzeniami nawet do czasów II wojny światowej. Są tajemnice, jest morderstwo, pod koniec też mocno odczuwalna solidna intryga kryminalna, jednak przede wszystkim jest to historia nieszczęśliwego małżeństwa. Marcin i Renata zamiast się rozstać przeprowadzili się w jej okolice, do odziedziczonego domu rodzinnego. Jednak zamiast naprawiać, pracować nad poprawą relacji, po prostu się mijają, ciągle z pretensjami... Nie jest dobrze, a gdy w kolejnych rozdziałach, w których opowiadają o sobie naprzemiennie zaczynają opisywać czytelnikowi również swoje traumy przeszłości, które wpłynęły na ich całe życie, na to, jacy są i jakie decyzje podejmują teraz, historia staje się coraz mroczniejsza, coraz mocniej trudnymi tematami przytłaczająca. Czy warto o tym rozmawiać? Każda jedna tajemnica wymusza kolejną i tak się piętrzą i piętrzą, aż do momentu, kiedy nie da się ze sobą komunikować, a decyzje i dalsze życie opiera na domysłach... W końcu nic dziwnego, że doszło do zbrodni, tylko kto ją popełnił? Historia z czasów II wojny światowej przewija się przez współczesne zdarzenia, tylko potęgując ten trudny, mroczny klimat pęczniejących tajemnic. Sama chyba wolę Łukawskiego w nieco bardziej rozbudowanych intrygach, ale i ten tytuł jest odpowiedni, by sięgnąć po niego pewnego zimnego, deszczowego jesiennego wieczoru...
Anonimowy użytkownik
25/09/2024
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
„Bezwładność" Jacka Łukawskiego to thriller psychologiczny z nutką kryminalną. Jest to historia współczesna, skondensowanie krótka, choć tocząca się na przestrzeni kilku miesięcy, a sięgająca wspomnieniami, zdarzeniami nawet do czasów II wojny światowej. Są tajemnice, jest morderstwo, pod koniec też mocno odczuwalna solidna intryga kryminalna, jednak przede wszystkim jest to historia nieszczęśliwego małżeństwa. Marcin i Renata zamiast się rozstać przeprowadzili się w jej okolice, do odziedziczonego domu rodzinnego. Jednak zamiast naprawiać, pracować nad poprawą relacji, po prostu się mijają, ciągle z pretensjami... Nie jest dobrze, a gdy w kolejnych rozdziałach, w których opowiadają o sobie naprzemiennie zaczynają opisywać czytelnikowi również swoje traumy przeszłości, które wpłynęły na ich całe życie, na to, jacy są i jakie decyzje podejmują teraz, historia staje się coraz mroczniejsza, coraz mocniej trudnymi tematami przytłaczająca. Czy warto o tym rozmawiać? Każda jedna tajemnica wymusza kolejną i tak się piętrzą i piętrzą, aż do momentu, kiedy nie da się ze sobą komunikować, a decyzje i dalsze życie opiera na domysłach... W końcu nic dziwnego, że doszło do zbrodni, tylko kto ją popełnił? Historia z czasów II wojny światowej przewija się przez współczesne zdarzenia, tylko potęgując ten trudny, mroczny klimat pęczniejących tajemnic. Sama chyba wolę Łukawskiego w nieco bardziej rozbudowanych intrygach, ale i ten tytuł jest odpowiedni, by sięgnąć po niego pewnego zimnego, deszczowego jesiennego wieczoru...