Płuczki W poszukiwaniu żydowskiego złota - Reszka Paweł Piotr | okładka
Agora

Płuczki W poszukiwaniu żydowskiego złota Reszka Paweł Piotr

Oprawa twarda
Wydanie: pierwsze
ISBN: 978-83-268-2949-9
EAN: 9788326829499
Liczba stron: 240
Format: 135x210mm
Cena katalogowa: 39,99 zł

39,99 zł 25,92 zł

Oszczędzasz 14,07 zł
-35 %
Zamów teraz, wyślemy w poniedziałek.

 Darmowa dostawa - Marek Krajewski

Kup w pakiecie

Kupuj więcej i oszczędzaj

+
=

62,98 zł 44,92 zł

oszczędzasz: 18,06 zł
-28 %
Do koszyka
+
=

79,98 zł 41,92 zł

oszczędzasz: 38,06 zł
-47 %
Do koszyka
+
=

79,89 zł 34,92 zł

oszczędzasz: 44,97 zł
-56 %
Do koszyka
+
=

79,89 zł 34,92 zł

oszczędzasz: 44,97 zł
-56 %
Do koszyka

Opis

Ona: - Czy chodzenie tam to był grzech? Jak one już były martwe a tu bida była, to nie jest grzech. Tak se myślę.
A pan myśli, że to był grzech, rąbać te ciała, szukać tam grosza jakiegoś?
Ja: - To ludzie byli.
Ona: - Ale nieżywe.
To nie były incydenty ale proceder, który, niemal na masową skalę, trwał przez lata. Na terenie byłych obozów zagłady w Sobiborze i Bełżcu, w mogiłach setek tysięcy ofiar mieszkańcy pobliskich wsi i przyjezdni prowadzili wykopki w poszukiwaniu „żydowskiego złota”. "Na Icki” chodzili ojcowie i synowie, sąsiedzi, mężczyźni, kobiety i dzieci. Prochy zmieszane z ziemią przepłukiwali w rzece lub specjalnie wykopanych dołach z wodą, tzw. płuczkach. Paweł Piotr Reszka, laureat Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego, w swojej nowej książce zbiera głosy układające się w przerażającą opowieść o zobojętnieniu, które pozwala traktować masowe mogiły jak złotonośne pola. Nie osądza jednak, lecz szuka odpowiedzi na pytania: jak to możliwe, że po Zagładzie mogła przyjść „gorączka złota”, co kierowało kopaczami i co dzisiaj myślą o tym ich potomkowie.
"Mi to obojętne. To nie ja zrobiłem" mówi syn jednego z tych, którzy naruszali ziemię w poszukiwaniu złota Żydów. Reporter szuka kogoś, kogokolwiek, kto powiedziałby dzisiaj: "To było zło". I może jeszcze: "Nie powinniśmy". Zagląda do dołów, które do dziś można znaleźć w lasach Sobiboru, Bełżca i widzi w nich otchłań, która nadal, osiemdziesiąt lat po t a m t y m się nie zamknęła. Im dalej w lekturze, tym wyraźniej widać, że to reporter i jego upominanie się o szacunek dla zmarłych jest jasnym promieniem owej mrocznej opowieści. A naszym obowiązkiem - towarzyszenie mu w tej samotnej podróży.
Magdalena Kicińska

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.