Tysiąc pięter - Katharine McGee | okładka
Otwarte

Tysiąc pięter Katharine McGee

Broszurowa ze skrzydełkami

Wydanie: pierwsze

Pierwsze wydanie: 2017-04-25

ISBN: 978-83-751-5249-4

Liczba stron: 416

Wydawnictwo: Otwarte

Format: 136x205mm

Cena katalogowa: 36,90 zł

Tłumaczenie: Mariusz Gądek

Rok wydania: 2017

36,90 zł


Opis

Jak daleko można się posunąć, by zdobyć to, czego się pragnie?

Manhattan. Rok 2118. Sercem Nowego Jorku jest tysiącpiętrowa Wieża dla wybranych. Jest tam wszystko, czego potrzeba do życia. Im ktoś bogatszy, tym wyżej może mieszkać.

Avery jest zaprojektowaną genetycznie idealną siedemnastolatką. Wraz z bogatymi rodzicami i przybranym bratem Atlasem mieszkają na tysięcznym piętrze Wieży. Sekret Avery polega na tym, że Atlas jest dla niej kimś więcej niż tylko bratem. Kocha się w nim również jej przyjaciółka Leda. Jednak jest to nieszczęśliwe uczucie, które wpędza ją w uzależnienie. Sytuację dziewczyny komplikuje podejrzenie, że coś dziwnego łączy jej ojca z Eris, koleżanką Ledy mieszkającą na jednym z niższych pięter... Nikt z bohaterów nie zdaje sobie sprawy, że jest ktoś, kto zna ich tajemnice i może je wykorzystać do swoich celów.

Romanse, sekrety i pogoń za bogactwem – niczym w serialu „Plotkara” – tworzą bombę tykającą w sercu Wieży.

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Historia pięciu osób, których losy zostają połączone wspólną tajemnicą na tysięcznym piętrze.

2019-02-05
Historia pięciu osób, których losy zostają połączone wspólną tajemnicą na tysięcznym piętrze.

Przyznam szczerze, że książka rozbiła mnie emocjonalnie, dlatego ta recenzja może być chaotyczna.

Akcja powieści rozgrywa się na Manhattanie, a punktem wydarzeń jest tysiącpiętrowa Wieża. W zależności od posiadane statusu oraz wielkości majątku, losy bohaterów rozgrywają się na różnych piętrach. Wydawałoby się, że ta książka to zwykła historia miłosna bogatych nastolatków, jednak w jej treści ukryta jest pewna nauka oraz przedstawienie świata, który może niedługo zaatakować naszą cywilizację. Opowieść została podzielona na rozdziały, które zatytułowano imionami głównych bohaterów - Avery, Eris, Leda, Rylin oraz Watt. Zapraszam Was na krótką charakterystykę tych mieszkańców Wieży.

Avery mieszka na tysięcznym piętrze. Dziewczyna została zaprogramowana genetycznie, dzięki czemu posiada nieskazitelną urodę. Siedemnastolatka ma przyrodniego brata Altasa, którego darzy ogromnym uczuciem. Uważa, że jej miłość jest nieodwzajemniona, dlatego postanawia umówić się z innym chłopakiem, niedawno poznanym Wattem. Czy dzięki nowemu chłopakowi, Avery będzie w stanie pogodzić się z nieszczęśliwą miłością? Czy to, że jej rodzina jest najbogatsza zapewni bohaterce szczęście?

Kilkanaście pięter w dół, na piętrze numer 985, mieszka Eris wraz z rodzicami. Przed ukończeniem osiemnastego roku życia, dziewczyna musi zrobić test DNA, podczas którego dowie się okropnej prawdy. Mężczyzna, który ją wychowywał, tak naprawdę nie jest jej biologicznym ojcem. Świat bohaterki odwraca się do góry nogami, wraz z matką musi przenieść się do mieszkaniu numer 2704, które znajduje się na 103 piętrze. Tam poznaje Mariel - sąsiadkę, która pomaga jej odnaleźć się w nowym otoczeniu. Ciekawi Was kto jest biologicznym ojcem Eris? Jak dziewczyna odnajdzie się w nowej sytuacji i poradzi sobie bez luksusów? A co do jej życia wniesie Mariel?

Kolejną postacią jest Leda, najlepsza przyjaciółka Avery, która mieszka na 962 piętrze. Leda jest uzależniona od xenperedrenu, poprzez co trafia na odwyk. Aby nikt nie poznał jej sekretu, nastolatka kłamie, że była odwiedzić rodzinę na obrzeżach miasta. Panna Cole ma jeszcze jeden sekret, mianowicie jest zakochana w bracie swojej przyjaciółki. Przygody Atlasa są dla niej tak ważne, że postanawia zatrudnić hakera, który odkryje dla niej co robił Atlas. Jesteście ciekawi jakich rzeczy dowie się szaleńczo zakochana Leda? Czy jej przyjaciółka zaakceptuje to, że ktoś jeszcze koła się w jej bracie?

Świat bohaterów został również przedstawiony oczyma "rodzynka", chłopaka o imieniu Watt, który mieszka na 240 pietrze. Bohater skonstruował komputer kwantowy, którego używanie zostało zabronione. Aby chronić to co najważniejsze, chłopak postanowić ukryć komputer w pewnym miejscu... Miejscu, gdzie nikt nie będzie go szukał. To właśnie ten zabroniony wynalazek połączy jego losy z Ledą oraz Avery. Dla tej pierwszej dziewczyny będzie musiał wykonać pewne zlecenie, a drugą kobietę niespodziewanie pozna i prawdopodobnie pokocha. Czy Watt będzie w stanie przez całe życie ukrywać komputer kwantowy? Dlaczego ten wynalazek jest dla niego tak ważny i co dzięki niemu zyskuje? Czy jego miłość do Avery zostanie odwzajemniona?

Na sam koniec przenosimy się na piętro 32, aby poznać losy Rylin. Dziewczyna opiekuje się młodszą siostrą, bardzo ciężko pracuje, aby utrzymać dom i opłacić rachunki. Nigdy nie podejrzewała, że pozna chłopaka z wyższych pięter, a dodatkowo, że zakocha się w nim ze wzajemnością. Jej wybranej spełni największe marzenie i zabierze ją do Paryża, będzie o nią dbał i nie zwracał uwagi na to, że spotyka się z własną sprzątaczką. Jednak nie wszystko w naszym życiu idzie zgodnie z planem. Rylin robi rzecz, której nie powinna. Chcecie dowiedzieć się co takiego zrobiła dziewczyna z 32 piętra? Czy nadal będzie mogła cieszyć się nową miłością?

W skrócie przedstawiłam Was historie piątki bohaterów. Jeżeli chcecie poznać odpowiedzi na powyższe pytania, to koniecznie sięgnijcie po tę książkę.

Jakie są moje odczucia po przeczytaniu "Tysiąca pięter"? Mam pewien mętlik w głowie. Bardzo irytowała mnie postać Ledy i jej szaleńcza miłość do Atlasa. Dziewczyna reprezentowała bogatą nastolatkę, dla której inni ludzie nie mieli znaczenia. Na koniec książki ostatecznie znienawidziłam pannę Cole. W pewnej części książki połączyłam się duchowo z Rylin, ponieważ miałyśmy takie samo marzenie, które udało nam się spełnić. Wydawałoby się, że Avery jako najładniejsza i najbogatsza dziewczyna, będzie czarnym charakterem. Jednak w tym przypadku nowojorska Bogaczka miała bardzo dobre serce i nie szczyciła się swoim statusem społecznym. Ostatnią osobą jest Eris. Wobec tej bohaterki zaszła ogromna zmiana. Z osoby bogatej stała się kimś innym, trafiła do innego środowiska, poznała pewną tajemnicę oraz została odtrącona. Jakby tego było mało, poza stratą chłopaka czy ojca, straciła coś najcenniejszego.

W książce został również poruszony wątek rozwoju cywilizacji. Zastanawialiście się kiedyś jak będzie wyglądał świat za 100 lat? Czy znikną samochody, telefony komórkowe, a większość rzeczy będą wykonywały za nas roboty? Warto poznać wizję świata, która została przedstawiona w książce. Rozwój cywilizacji i udogodnienia z którymi mamy do czynienia, to jedno, a konsekwencje wynikające z ich użytkowania to coś innego.

Na koniec dodam, że czuję wielki niedosyt. Historia bohaterów zakończyła się w takim miejscu, że z chęcią sięgnęłabym po kontynuację losów mieszkańców Wieży. Nie takiego zakończenia się spodziewałam. To nie jest kolejna książka zakończona happy endem.

Recenzja dostępna również na: http://zaczytana-aniaa.blogspot.com/

Tysiąc pięter czego?

2019-01-31
Przygotowując kwietniowe nowości wydawnicze natknęłam się na „Tysiąc Pięter" Katharine McGee i pomyślałam sobie, że przy najbliższej okazji muszę przeczytać tę książkę. Nakreślona w opisie wizja przyszłości sprawiła, że byłam bardzo zaintrygowana tym tytułem. Kiedy tylko „Tysiąc Pięter" pojawiło się w miejscowej bibliotece nie wahałam się ani chwili, od razu zabrałam ją do domu. Pytanie tylko czy było warto?
Okazuje się, że niekoniecznie. Liczba bohaterów przerosła moja najśmielsze oczekiwania. Było ich tak wielu, że momentami zaczynały mi się mylić ich imiona. Chyba pierwszy raz spotkałam się z czymś taki. Jakby tego było mało ani jedna postać nie przypadła mi do gustu. Od początku strasznie wszyscy mnie irytowali, a ich problemy i rozterki nie wywarły na mnie kompletnie żadnego wrażenia. Na dodatek w tej książce zupełnie nic się nie dzieje. Przez około trzysta stron czytamy jedynie o imprezach, ciuchach, wyglądzie bohaterów oraz o ich aktualnych partnerach. Istny koszmar. Jedynym plusem jest wcześniej wspomniana wizja przyszłości. Co prawda była ona trochę schematyczna, ale autorka wprowadziła kilka ciekawych rozwiązań. Motyw wieży jako miasta w mieście okazał się być bardzo intrygującym pomysłem.
Osobiście czuję się zawiedziona lekturą „Tysiąc pięter", aczkolwiek sądzę, że może spodobać się młodszym czytelnikom, zafascynowanym życiem ludzi z wyższych sfer.

Aleksandra

Szukaj mnie na:
http://tygrysica.tumblr.com/
https://www.instagram.com/tygrysicaa/

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.