Wstręt do tulipanów Richard Lourie Książka
zamówień od 99 zł
Punkt GLS
Kurier GLS
Kurier GLS
12,99 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 14,99 zł
od 149 zł 0 zł
Kurier Poczta Polska
od 99 zł 16,99 zł
od 149 zł 0 zł

Poczta Polska
Żabka
od 99 zł 11,99 zł
od 149 zł 0 zł
* Płatność przy odbiorze + 5 zł
| Wydawnictwo: | Znak |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 208 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2013 |
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Podobne do Wstręt do tulipanów
O książce Wstręt do tulipanów
Wiele lat po wojnie do Joopa powraca koszmar, o którym na zawsze chciał zapomnieć. Tylko on nosi w sobie odpowiedź na pytanie, które dręczy ludzi na całym świecie. Tylko on zna tajemnicę śmierci Anny Frank. Przed oczami Joopa stają obrazy z dzieciństwa. Uśmiech matki na widok kostki jaśminowego mydła. Bracia walczący o zabawkę – opaskę z gwiazdą Dawida. Ojciec, o którego miłość i akceptację tak desperacko zabiegał. Jaka jest cena ojcowskiej miłości? Gdzie leży granica poświęcenia dla ukochanych osób? Historia Joopa to poruszająca opowieść o miłości dziecka, okrucieństwie wojny i koszmarach przeszłości.Oczami Zucha
Szczegółowe informacje na temat książki Wstręt do tulipanów
| Wydawnictwo: | Znak |
| EAN: | 9788324021123 |
| Autor: | Richard Lourie |
| Tłumaczenie: | Mieczysław Godyń |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 208 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2013 |
| Data premiery: | 2013-05-06 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Inni klienci wybierają również
Oceny i recenzje książki Wstręt do tulipanów
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Uwielbiam tulipany. Uwielbiam ich kolor, kształt, gładkość płatków. Nie lubię dostawać kwiatów, jednak otrzymać tulipana to zupełnie inna sprawa. Jak można czuć do nich wstręt? Richard Lourie przekonał mnie, że można te kwiaty znienawidzić...
Jestem wyczerpana. Słowem, drukiem, literą, pisaniem o pisaniu. Buzem lektury, obowiązków, notatek i grafów. Rysunkami na marginesie jestem wyczerpana. Świerzbiąca głowa potwierdza. Kolejka cierpliwych, kolejnych historii ignoruje tę przebrzydłość. Dłoń sięga. Książka i autobus, klasyka i spacer, park i nowość. Recenzja. Zbyt dużo słów, sytuacji, postaci, kolorów strojów, ogrodów i plotek o przyjaciołach - niedobrze. Mi. Jednak piszę. Po francusku i polsku, angielsku rozmawiam pisemnie. Nie mam czasu tworzyć, piszę. W poświacie ekranu i lampki nad notesem.
Jestem wyczerpana. Słowem, drukiem, literą, pisaniem o pisaniu. Buzem lektury, obowiązków, notatek i grafów. Rysunkami na marginesie jestem wyczerpana. Świerzbiąca głowa potwierdza. Kolejka cierpliwych, kolejnych historii ignoruje tę przebrzydłość. Dłoń sięga. Książka i autobus, klasyka i spacer, park i nowość. Recenzja. Zbyt dużo słów, sytuacji, postaci, kolorów strojów, ogrodów i plotek o przyjaciołach - niedobrze. Mi. Jednak piszę. Po francusku i polsku, angielsku rozmawiam pisemnie. Nie mam czasu tworzyć, piszę. W poświacie ekranu i lampki nad notesem.
Uwielbiam tulipany. Uwielbiam ich kolor, kształt, gładkość płatków. Nie lubię dostawać kwiatów, jednak otrzymać tulipana to zupełnie inna sprawa. Jak można czuć do nich wstręt? Richard Lourie przekonał mnie, że można te kwiaty znienawidzić...