Lepiej palić fajkę niż czarownice ks. Adam Boniecki Książka
zamówień od 99 zł
Punkt GLS
Kurier GLS
Kurier GLS
12,99 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 14,99 zł
od 149 zł 0 zł
Kurier Poczta Polska
od 99 zł 16,99 zł
od 149 zł 0 zł

Poczta Polska
Żabka
od 99 zł 11,99 zł
od 149 zł 0 zł
* Płatność przy odbiorze + 5 zł
| Wydawnictwo: | Znak |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 176 |
| Format: | 140x190 |
| Rok wydania: | 2011 |
Podobne do Lepiej palić fajkę niż czarownice
O książce Lepiej palić fajkę niż czarownice
Po tym, jak ksiądz Adam Boniecki otrzymał od swego przełożonego polecenie, by „ograniczyć swoje wystąpienia medialne”, rozpętała się w Polsce dyskusja o granicach wolności słowa w Kościele. Tom zawierający krótkie artykuły i niezwykłe zdjęcia Bonieckiego przypomina, o czym przez ostatnie lata pisał na łamach „Tygodnika Powszechnego” ów nietuzinkowy kapłan. Będzie w nim mowa i o wewnątrzkościelnym dialogu, i o tym, jak rozmawiać z inaczej myślącymi. O szacunku dla krzyża i o prawdziwym (i niebezpiecznym) satanizmie. O listach biskupów i polskich antyklerykałach, ale też o sile Ewangelii. To szansa, by nareszcie uważniej wsłuchać się w to, co ma do powiedzenia ksiądz, który rzeczywiście woli palić fajkę niż...Dorwać Mistrza - spotkanie z księdzem Adamem Bonieckim
Szczegółowe informacje na temat książki Lepiej palić fajkę niż czarownice
| Wydawnictwo: | Znak |
| EAN: | 9788324019144 |
| Autor: | ks. Adam Boniecki |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 176 |
| Format: | 140x190 |
| Rok wydania: | 2011 |
| Data premiery: | 2011-12-01 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Inne książki ks. Adam Boniecki
Oceny i recenzje książki Lepiej palić fajkę niż czarownice
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Może jednak to całe zamieszanie wokół księdza Bonieckiego było potrzebne? Przecież, gdyby nie ono, nie wyszłaby chociażby ta właśnie niewielka książeczka, która pozwala zapoznać się czytelnikom z myślami jednego z najciekawszych polskich kaznodziejów. Księdza, który zachwyca swoją wyrozumiałością i miłością bliźniego. A poza tym, jak można nie lubić kogoś, kto swego czasu sam przed sobą chował jedną z książek Marqueza w garażu?
Lepiej palić fajkę niż czarownice. Ten niezwykle trafny tytuł chyba najlepiej określa ks. Adama Bonieckiego - postać w polskim Kościele wyjątkową. Oddaje też sedno jego poglądów, w sprawach pryncypiów niezłomnie wiernych nauczaniu Kościoła, ale gdy idzie o otwartość na dialog, inne poglądy i postawy - diametralnie różnych od „inkwizytorskiej mentalności", liberalnych - zwyczajnie wierzących w wolność każdego człowieka do własnych odczuć, jego prawo do bycia podmiotem w dyskusji, także wewnątrzkościelnej.
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. A w zasadzie nie wydało, bo mowa o książce księdza Adama Bonieckiego "Lepiej palić fajkę niż czarownice". Niewielki format zbioru felietonów sprzyja zabraniu go ze sobą wszędzie. W tym przypadku, śmiało można mówić o zasadzie "małe jest piękne", bo mimo rozmiaru, jest starannie wydana, opatrzona ciekawymi fotografiami. Czytając teksty autorstwa księdza Bonieckiego, odnoszę wrażenie błogiego spokoju. Jest to zjawisko tak w mediach rzadkie, że można wręcz odczuć pewnego rodzaju ulgę podczas lektury. Zero rzucania kościelnym mięsem we wszystkie możliwe strony.
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. A w zasadzie nie wydało, bo mowa o książce księdza Adama Bonieckiego "Lepiej palić fajkę niż czarownice". Niewielki format zbioru felietonów sprzyja zabraniu go ze sobą wszędzie. W tym przypadku, śmiało można mówić o zasadzie "małe jest piękne", bo mimo rozmiaru, jest starannie wydana, opatrzona ciekawymi fotografiami. Czytając teksty autorstwa księdza Bonieckiego, odnoszę wrażenie błogiego spokoju. Jest to zjawisko tak w mediach rzadkie, że można wręcz odczuć pewnego rodzaju ulgę podczas lektury. Zero rzucania kościelnym mięsem we wszystkie możliwe strony.
Lepiej palić fajkę niż czarownice. Ten niezwykle trafny tytuł chyba najlepiej określa ks. Adama Bonieckiego - postać w polskim Kościele wyjątkową. Oddaje też sedno jego poglądów, w sprawach pryncypiów niezłomnie wiernych nauczaniu Kościoła, ale gdy idzie o otwartość na dialog, inne poglądy i postawy - diametralnie różnych od „inkwizytorskiej mentalności", liberalnych - zwyczajnie wierzących w wolność każdego człowieka do własnych odczuć, jego prawo do bycia podmiotem w dyskusji, także wewnątrzkościelnej.
Może jednak to całe zamieszanie wokół księdza Bonieckiego było potrzebne? Przecież, gdyby nie ono, nie wyszłaby chociażby ta właśnie niewielka książeczka, która pozwala zapoznać się czytelnikom z myślami jednego z najciekawszych polskich kaznodziejów. Księdza, który zachwyca swoją wyrozumiałością i miłością bliźniego. A poza tym, jak można nie lubić kogoś, kto swego czasu sam przed sobą chował jedną z książek Marqueza w garażu?