zamówień od 99 zł
Ciesz się darmową dostawą i korzystaj z okazji tylko dla klubowiczów.
od 99 zł
tylko dla klubowiczów
Art Ladies za 1 zł
Książka
Recepta na energię
Ejlertsson Lina
| Wydawnictwo: | LUNA |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 320 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Recepta na energię
Wciąż brakuje ci energii, choć dobrze sypiasz i zdrowo się odżywiasz? Być może nie odpoczywasz tak, jak naprawdę potrzebujesz. Badaczka zdrowia publicznego Lina Ejlertsson pokazuje, że istnieje aż siedem rodzajów regeneracji: ·fizyczny, ·psychiczny, ·emocjonalny, ·społeczny, ·sensoryczny, ·kreatywny ·duchowy. Każdy z nas potrzebuje indywidualnej mieszanki tych form odpoczynku – dopasowanej do własnych potrzeb recepty na energię. Sen i dieta są ważne, ale nie zawsze wystarczają. Często twój organizm domaga się czegoś innego: wyciszenia poprzez medytację, rozmowy z bliską osobą, ruchu czy kontaktu z naturą. Dzięki Recepcie na energię odkryjesz, co tak naprawdę pozwala ci odzyskać siły, a co tylko chwilowo zagłusza zmęczenie. Nauczysz się, jak świadomie dbać o swój organizm, odbudować równowagę i skuteczniej zarządzać energią każdego dnia. Znajdź swój sposób na prawdziwy odpoczynek. Dowiedz się, co daje ci natychmiastową ulgę – i naucz się regenerować tak, by pozytywne efekty odpoczynku zostawały z tobą na długo.Szczegółowe informacje na temat książki Recepta na energię
| Wydawnictwo: | LUNA |
| EAN: | 9788368851137 |
| Autor: | Ejlertsson Lina |
| Tłumaczenie: | Justyna Kwiatkowska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 320 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-09-16 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Luna Mierosławskiego 11a 01-527 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Recepta na energię
Oceny i recenzje książki Recepta na energię
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Czy można odpoczywać i nadal czuć się zmęczonym? „Recepta na energię” dr Liny Ejlertsson to interesujący i napewno bardzo potrzebny poradnik, który pokazuje, że prawdziwa regeneracja nie kończy się na śnie czy odpoczynku fizycznym. Autorka prezentuje nam siedem rodzajów odpoczynku, zaczynając od fizycznego i psychicznego, poprzez emocjonalny i społeczny, aż po sensoryczny, kreatywny i duchowy. A wszystko ubrane w bardzo przystępny i prosty przekaz trafiający do każdego. Książka stanowi doskonałą zachętę do tego, by zastanowić się, czego tak naprawdę potrzebujemy, żeby odzyskać energię. W każdym rozdziale znajdziemy konkretne propozycje ułatwiające przekucie teorii w działanie. Ćwiczenia, pytania do refleksji i wskazówki, dają dużo motywacji i inspirują jak zadbać o regenerację każdego dnia. Oczywiście nie istnieje jedna recepta dla każdego. Dlatego warto nauczyć się słuchać własnego ciała, emocji i potrzeb. Jeśli zmagacie się z problemem braku energii i nie wiecie od czego zacząć, to właśnie ta książka może być dobrym początkiem małych zmian i świadomego dbania o siebie. Ogromnie polecam!
„Recepta na energię” Liny Ejlertsson to książka, która skłania do zatrzymania się i zadania sobie prostego pytania: czy naprawdę potrafimy odpoczywać? Bo przecież możemy dobrze spać, starać się zdrowo odżywiać, a mimo to wciąż czuć zmęczenie i brak energii. Autorka pokazuje, że problem może tkwić w tym, że odpoczynek rozumiemy zbyt wąsko. Nie jest to powieść, dlatego nie znajdziemy tutaj klasycznej fabuły ani bohaterów, których losy śledzimy od początku do końca. Bohaterem tej książki jesteśmy właściwie my sami – ze swoim codziennym zmęczeniem, obowiązkami, emocjami i potrzebą regeneracji. Lina Ejlertsson, badaczka zdrowia publicznego, przygląda się temu, w jaki sposób funkcjonujemy na co dzień i dlaczego czasami nawet po odpoczynku nadal czujemy się wyczerpani. Najważniejszym elementem książki jest siedem rodzajów regeneracji: fizyczna, psychiczna, emocjonalna, społeczna, sensoryczna, kreatywna i duchowa. I właśnie to podejście najbardziej zwróciło moją uwagę. Okazuje się bowiem, że nie każdemu służy ten sam rodzaj odpoczynku. Czasami potrzebujemy snu i ruchu, innym razem ciszy, kontaktu z naturą, rozmowy z bliską osobą, odcięcia się od bodźców albo przeciwnie – czegoś, co pobudzi naszą kreatywność. Podczas czytania kilka razy łapałam się na tym, że pewne rzeczy wydają się oczywiste, a jednak na co dzień zupełnie o nich nie myślimy. Możemy przecież mieć wolny wieczór, a zamiast rzeczywiście odpocząć, spędzić go przed telefonem, przeglądając kolejne informacje. Teoretycznie robimy sobie przerwę, ale nasz umysł nadal pracuje. I właśnie takich codziennych sytuacji autorka pomaga nam przyjrzeć się z innej perspektywy. Bardzo podoba mi się to, że „Recepta na energię” nie próbuje stworzyć jednej uniwersalnej recepty dla każdego. Autorka podkreśla indywidualne potrzeby i zachęca do obserwowania własnego organizmu. To ważne, ponieważ coś, co dla jednej osoby będzie prawdziwym odpoczynkiem, dla innej może być kolejnym źródłem zmęczenia. Styl Liny Ejlertsson jest przystępny i konkretny. To książka popularnonaukowa, ale nie miałam wrażenia, że czytam trudny podręcznik. Autorka przekazuje wiedzę w sposób zrozumiały, jednocześnie zachęcając czytelnika do zastanowienia się nad własnymi nawykami. Dzięki temu lektura ma nie tylko wartość informacyjną, ale również bardzo praktyczny wymiar. Nie ma tutaj jednej przestrzeni czy określonego czasu akcji. Całość odnosi się do naszej codzienności – pracy, domu, relacji, czasu spędzanego z innymi i chwil, które mamy tylko dla siebie. I właśnie przez tę zwyczajność książka wydaje się bardzo bliska. Nie wymaga od nas całkowitego przewrócenia życia do góry nogami. Raczej pokazuje, że czasami niewielka zmiana sposobu odpoczywania może zrobić większą różnicę, niż nam się wydaje. „Receptę na energię” szczególnie poleciłabym osobom, które często mówią: „Jestem zmęczona, ale przecież nic takiego nie robiłam”. To również ciekawa propozycja dla tych, którzy mają wrażenie, że nie potrafią odpoczywać, żyją w ciągłym pośpiechu albo próbują znaleźć własny sposób na odzyskanie równowagi. Nie jest to jednak książka do przeczytania i odłożenia na półkę. Najwięcej można z niej wynieść wtedy, kiedy zaczniemy sprawdzać, które wskazówki rzeczywiście działają w naszym przypadku. Po tej lekturze zostało ze mną przede wszystkim przekonanie, że odpoczynek to nie luksus ani nagroda za dobrze wykonane obowiązki. To zwyczajna, potrzebna część życia. I być może zamiast ciągle szukać sposobów na to, jak zrobić jeszcze więcej, warto czasami zastanowić się, czego naprawdę potrzebujemy, żeby odzyskać energię. „Recepta na energię” to wartościowy, przystępny poradnik, który nie obiecuje cudownego rozwiązania, ale daje coś znacznie bardziej przydatnego – możliwość lepszego poznania własnych potrzeb. Jeśli czujecie, że samo spanie i „nicnierobienie” nie wystarcza, a mimo odpoczynku nadal brakuje Wam sił, zdecydowanie warto dać tej książce szansę.
Czy można odpoczywać i nadal czuć się zmęczonym? „Recepta na energię” dr Liny Ejlertsson to interesujący i napewno bardzo potrzebny poradnik, który pokazuje, że prawdziwa regeneracja nie kończy się na śnie czy odpoczynku fizycznym. Autorka prezentuje nam siedem rodzajów odpoczynku, zaczynając od fizycznego i psychicznego, poprzez emocjonalny i społeczny, aż po sensoryczny, kreatywny i duchowy. A wszystko ubrane w bardzo przystępny i prosty przekaz trafiający do każdego. Książka stanowi doskonałą zachętę do tego, by zastanowić się, czego tak naprawdę potrzebujemy, żeby odzyskać energię. W każdym rozdziale znajdziemy konkretne propozycje ułatwiające przekucie teorii w działanie. Ćwiczenia, pytania do refleksji i wskazówki, dają dużo motywacji i inspirują jak zadbać o regenerację każdego dnia. Oczywiście nie istnieje jedna recepta dla każdego. Dlatego warto nauczyć się słuchać własnego ciała, emocji i potrzeb. Jeśli zmagacie się z problemem braku energii i nie wiecie od czego zacząć, to właśnie ta książka może być dobrym początkiem małych zmian i świadomego dbania o siebie. Ogromnie polecam!
