Intryga małżeńska - Jeffrey Eugenides  | okładka
Znak

Intryga małżeńska Jeffrey Eugenides

Oprawa miękka

Wydanie: pierwsze

Pierwsze wydanie: 2013-02-18

ISBN: 978-83-240-2120-8

EAN: 9788324021208

Opracowanie graficzne: Jan Krzysztofiak

Tytuł oryginalny: The Marriage Plot

Liczba stron: 496

Wydawnictwo: Znak

Format: 140x205

Cena katalogowa: 39,90 zł

Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski

39,90 zł 26,99 zł


Opis

Jak daleko się posuniesz, aby stworzyć siebie?

Uzależnić można się od wszystkiego.
Tych troje uzależniło się od siebie.

Amerykańska rewolucja seksualna właśnie dobiegła końca. Podobnie jak czas nauki w college’u dla Madeleine, Leonarda i Mitchella. Ona jest piękną buntowniczką, która odcina się od rodziny i poszukuje spełnienia w miłości. Oni pragną spełnić się dla Madeleine. Leonard to uosobienie szaleństwa, niepokorny geniusz. Mitchella pociągają religie Indii i kultura Europy – wyjeżdża tam w poszukiwaniu sensu istnienia. Zaplątani w sieć wzajemnych relacji, w długich rozmowach i pasjonujących lekturach, między jedną a drugą imprezą próbują tworzyć siebie i określać swoje miejsce w życiu. Nie znają swoich motywacji i nie wiedzą, dokąd dotrą, ale podejmują decyzje, które zaważą na całej ich przyszłości.

Sylwia Chutnik o ”Intrydze małżeńskiej”

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Dekonstrukcje

2015-10-19
Czy w XXI wieku można pisać o miłości? To pytanie zdaje się proste, choć w ogólnym rozrachunku zaliczyć je można do gatunku podchwytliwych. O miłości pisze wielu - z lepszym lub gorszym skutkiem - zapychając księgarskie półki historiami o romansach, dylematach, słabych kobietach i silnych mężczyznach lub odwrotnie.

Z Eugenidesem przez intrygę.

2014-04-10
Zastanawialiście się kiedyś, ile lat ZMARNOWALIŚCIE u boku kogoś, przy którym tak naprawdę nie byliście szczęśliwi, lecz wydawało Wam się, że to to to ? Czy to szczęście było rzeczywiście realne, odczuwalne i dlaczego minęło, skoro tak? Wypalenie cząstki duszy innego człowieka z myśli jest w ogóle możliwe !? Przecież ona wszystkim, a bez niego świat we mgle i pustka bezbrzeżna... I w końcu... ile jesteśmy w stanie dać, znieść i jak długo się oszukiwać w imię miłości, jej namiastki, gorzkiego nieistnienia?

Nowa pozycja na liście ulubionych

2013-05-24
Czy biorąc do ręki nową książkę, szczególnie dzieło pisarza, którego dotąd nie czytałeś/czytałaś masz nadzieję, że trafi ona do twojego osobistego panteonu książek, na półkę z ulubieńcami? To właśnie mój modus operandi. Biorę głęboki oddech i zatapiam się w pierwsze akapity, daję każdej kolejnej szansę, ale nie wszystkie chcą z niej skorzystać. Czasami, tak ja w przypadku ludzi, po prostu się mylę, mija kolejnych pięćdziesiąt stron, a ja budzę się z powolnego letargu i wracam, ale to nie dzisiejszy przypadek. Zakochałam się od pierwszego zdania i chyba ciągle nie potrafię ochłonąć. Przedstawiam Państwu moją nową miłość - "Intryga małżeńska" Jeffrey'a Eugenidesa.

Absolutny majstersztyk

2013-04-22
Nie jestem przekonana, czy uda mi się znaleźć odpowiednie słowa, by wyrazić to, co kłębi się w mej głowie po lekturze tej nieprawdopodobnie dobrej powieści.

 

Madeleine, Leonard i Mitchell właśnie kończą studia, stając przed czasem trudnych decyzji dotyczących przyszłego życia. Ich sytuacja wydaje się być tym silniej skomplikowana, że połączyło ich coś w rodzaju nierozerwalnej relacji. Mitchell od zawsze kocha Madeleine, która zdaje się widzieć w nim jedynie dobrego przyjaciela. Ona zaś pokochała Leonarda - geniusza cierpiącego na zaburzenia afektywne dwubiegunowe. Chwile wzmożonej aktywności i pobudzenia umysłowego, przeplatają się u niego z wydłużonym czasem depresji i stagnacji. Wskutek choroby plany Leonarda ulegają zmianie, a wizja świetlanej przyszłości coraz częściej wydaje się jedynie mrzonką.

1,2,3 kochasz ty!

2013-04-12
Nieco boję się swojej opinii, ponieważ najpierw ją napisałam, a później przeczytałam recenzje innych osób, które "Intrygę małżeńską" przeczytały, i okazało się, że jest dużo mniej entuzjastyczna. No cóż, do odważnych świat należy, więc zdania postanowiłam nie zmieniać i opinię zamieścić taką, jaką ją stworzyłam na początku.

Z Eugenidesem przez intrygę

2013-04-03
Zastanawialiście się kiedyś, ile lat zmarnowaliście u boku kogoś, przy kim tak naprawdę nie byliście szczęśliwi, lecz wydawało wam się, że to „to"? Czy to szczęście było rzeczywiście realne, odczuwalne i dlaczego minęło? Czy wypalenie cząstki duszy innego człowieka z myśli jest w ogóle możliwe!? Przecież ona jest wszystkim, a bez niego świat we mgle i pustka bezbrzeżna... I w końcu... ile jesteśmy w stanie dać, znieść i jak długo się oszukiwać w imię miłości, jej namiastki, gorzkiego nieistnienia?

Czy dorosłość jest możliwa?

2013-01-24
Czytam wyłącznie dla przyjemności. Tym razem podwójnej.
Pierwsza już na początku, love at first sight. „Najpierw rzut oka na jej książki". Zanim poznamy imię bohaterki, zanim obudzi się po ciężkiej nocy, przeglądamy jej biblioteczkę, kolekcję „niepoprawnej romantyczki". „Jednak czasem niepokoiło ją to, co te zatęchłe stare książki z nią wyprawiają."

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.