Dwór mgieł i furii - Maas Sarah J. | okładka
Oprawa miękka
Wydanie: pierwsze
ISBN: 978-83-280-2175-4
EAN: 9788328021754
Liczba stron: 768
Format: 135x205mm
Cena katalogowa: 44,99 zł
Tłumaczenie: Jakub Radzimiński

44,99 zł 34,88 zł

Oszczędzasz 10,11 zł
-22 %
Wyślemy w ciągu 24h
Książki od 3,90 zł!
Książki od 3,90 zł!

Kup w pakiecie

Kupuj więcej i oszczędzaj

+
=

89,98 zł 63,88 zł

oszczędzasz: 26,10 zł
-29 %
Do koszyka
+
=

84,89 zł 54,88 zł

oszczędzasz: 30,01 zł
-35 %
Do koszyka

Opis

Między światłem a ciemnością
Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii Dwór cierni i róż
Po tym, jak Feyra ocaliła Prythian, mogłoby się wydawać, że baśń dobiega końca. Dziewczyna, bezpieczna i otoczona luksusem, przygotowuje się do poślubienia ukochanego Tamlina. Przed nią długie i szczęśliwe życie.
Sęk w tym, że Feyra nigdy nie chciała być księżniczką z bajki. Zresztą zupełnie nie nadaje się do tej roli. W snach wciąż powracają do niej wymyślne tortury Amaranthy i zbrodnia, którą popełniła, by się od nich uwolnić. Pragnący zapewnić jej bezpieczeńtwo Tamlin próbuje zamknąć Feyrę w złotej klatce. W jej nowym nieśmiertelnym ciele drzemią moce, których dziewczyna nie umie opanować. W dodatku o spłatę swojego długu upomina się największy wróg Tamlina – Rhysand, Książę Dworu Nocy. Zwabioną podstępem Feyrę raz w miesiącu okrywa mrok jego niebezpiecznego królestwa. To pewne, że władca ciemności będzie chciał wykorzystać ją do swoich celów. Chyba że… to nie Rhysand jest tym, kogo Feyra powinna się obawiać. Na Dworze Wiosny również bowiem nie jest bezpiecznie, a sam Tamlin ma przed ukochaną coraz więcej tajemnic. Czy rzeczywiście tylko po to, by ją chronić?
Gdy nad Prythian i krainę ludzi nadciąga widmo wojny tak groźnej jak żadna dotąd, Feyra musi zdecydować, komu może ufać. Stawką jest życie jej rodziny i losy całego świata. A w magicznym świecie fae przyjaciele potrafią być bardziej niebezpieczni niż wrogowie.
Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii Dwór cierni i róż! Nie zaśniesz, nim nie odkryjesz wszystkich sekretów!

Inni klienci sprawdzali również

Ulisses - James Joyce  | mała okładka
-32 %

Ulisses

James Joyce

7.3 / 10 (1464 ocen)

64,90 zł

43,99 zł

Punkt zwrotny - Danielle Steel | mała okładka
-32 %

Punkt zwrotny

Danielle Steel

6.8 / 10 (40 ocen)

37,90 zł

25,77 zł

44,99 zł

20,25 zł

34,99 zł

23,79 zł

44,99 zł

20,25 zł

Inne książki z tej kategorii

Zimowy monarcha. Trylogia arturiańska. Tom 1 - Bernard Cornwell | mała okładka
-32 %

Zimowy monarcha

Bernard Cornwell

7.5 / 10 (1557 ocen)

49,90 zł

33,93 zł

36,90 zł

16,61 zł

49,90 zł

33,93 zł

Tylko na znak.com.pl

39,99 zł

17,99 zł

Przeklęta - Frank Miller, Tom Wheeler | mała okładka
-32 %

Przeklęta

Tom Wheeler, Frank Miller

6.0 / 10 (127 ocen)

59,99 zł

40,79 zł

Mrok nad Tokyoramą - Szmidt Robert | mała okładka
-33 %

Mrok nad Tokyoramą

Robert J. Szmidt

6.8 / 10 (161 ocen)

39,99 zł

26,99 zł

34,90 zł

23,73 zł

Ostateczne rozwiązanie
 - Szmidt Robert | mała okładka
-32 %

Ostateczne rozwiązanie

Robert J. Szmidt

6.5 / 10 (71 ocen)

44,99 zł

30,59 zł

Nowość
Familia - Majka Paweł | mała okładka
-32 %

Familia

Paweł Majka

7.8 / 10 (14 ocen)

44,99 zł

30,59 zł

44,99 zł

30,59 zł

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

„… miłość mogła być zarówno lekiem, jak i trucizną.”

2019-02-06
Całość: http://smag-rekomendacje.blogspot.com/

Po przeczytaniu pierwszego tomu, nie mogłam doczekać się dalszych losów bohaterów. Uwiedziona przez Feyrę, z mieszanymi uczuciami do Tamlina i Rhysanda. Jaka byłam szczęśliwa, gdy „Dwór mgieł i furii" trafił w moje ręce. Objętość książki ogromna, prawie osiemset stron czekające przede mną na odkrycie, mapka krain i ta boska okładka. Uwielbiam. Ale co z treścią?

Nie ma Amaranthy. Sprawy pod Górą zostały jedynie w pamięci tych, którzy przeżyli. Feyra uczy się wszystkiego na nowo, próbując radzić sobie z tym, co przeżyła, co poświęciła dla całego Prythianu. U jej boku oczywiście jest Tamlin i przyjaciel Lucien. Chronią ją, dbają o nią. Tak by się mogło wydawać, gdy zamykają ją w złotej klatce. I ta dziwna kapłanka - Iantha. Czy jest zagrożeniem dla związku z Władcą Krainy Wiosny? Jednak wszystko zaczyna się sypać, gdy w dniu zaślubin pojawia się Rhys, Władca Dworu Nocy. Zobowiązania, z jakich trzeba się wywiązać. Umowy, jakie zawarło się pod Górą. Jakie ma intencje? Czas i kolejne strony powieści pokażą. A król Hybernii tylko czeka. Wojna, najprawdziwsza w świecie, czeka. Armie gotowe do walki. Spiski, zdrady i magia. Nagle okazuje się, że Amarantha to tylko przedsmak tego, co czeka bohaterów w kolejnych powieściach.

Podsumowując: Zakochałam się w Rhysandzie i koniec. Im bardziej wczytując się w powieść, tym mocniejszą miałam ochotę rozszarpania Tamlina na strzępy. Nie jest złym bohaterem powieści, co ... Dla miłości można poświęcić wiele, ale i poczynić ogromne spustoszenia, popełnić ogromne i niewybaczalne błędy. A konsekwencje tych czynności odczuwać będzie jeszcze wiele postaci, całe Dwory. Powieść jest rewelacyjna. Płakałam nad nią zbyt wiele razy. Wciągnęła mnie. Uwiodła. Pierwszy tom był świetny, ale drugi okazał się jeszcze lepszy. Nie wiem, jak przeżyję trzeci. A ten już niebawem na półkach w księgarniach. Ogromne podziękowanie za Wydawcy za podarowanie nam, czytelnikom, tak dużej dawki dobrego fantasy, za tyle emocji. Uwielbiam. Zdecydowanie polecam. A sądzę, że każdy po pierwszym tomie, sięgnie natychmiast po kolejne. Obok takiej powieści nie da się przejść obojętnie.

Dwór

2019-01-29
Czytając pierwszy tom byłam zachwycona. Sądziłam, że już nic tego nie pobije. O matko w jakim ja byłam błędzie! Drugi tom roztrzaskał moje serce na milion kawałków. Jest jeszcze lepszy od pierwszego! Nie wiem jak to możliwe, ale jest. To jest ten typ książki, którą czytam z zapartym tchem, a po jej skończeniu cały czas o niej myślę. Dosłownie CAŁY CZAS. Ostrzegam, że w tej opinii mogą pojawić się małe spojlery, więc czytacie na własną odpowiedzialność.

Czy muszę opowiadać, o czym jest pierwszy tom? Nie, chyba nie muszę. Skoro kliknęliście w tę opinię, to znaczy, że macie go już za sobą. W tej części pewnie spodziewacie się bajkowego związku Feyry i Tamlina. No niestety od bajkowego trochę on odstaje. Już wam wszystko tłumaczę.

Po wydarzeniach pod Górą życie tej dwójki kręci się wokół planowania ślubu, łóżkowych przygód i innych przesłodzonych rzeczach. Wydawać by się mogło, że to życie jak ze snu, ale realia jednak są trochę inne. Tamlin tłamsi Feyre. Nie rozmawia z nią o tym co przeżyła. Nie widzi tego, że ona się zmieniła i może zadbać sama o siebie. Ogranicza jej swobodę, twierdząc, że to wszystko dla jej bezpieczeństwa. Dziewczyna wytrzymuje to, bo w końcu czego nie zrobi się w imię miłości. W dzień, który miał przypieczętować jej związek z księciem Dworu Wiosny wydarzyło się coś czego nikt się nie spodziewał. Rhysand domaga się wypełnienia przez Feyre jej części umowy. No prawdziwy cham! Wbijać się i niszczyć jeden z najważniejszych dni w jej życiu to już przesada, co nie? A może jednak jest inaczej? Może pojawił się tam, bo wiedział, że ona go potrzebuje? Ale po co, by miała go potrzebować, skoro obok niej stoi jej życiowa miłość? Bo to jest jej miłość, prawda? No cóż, o tym przekonacie się sami czytając. Tak jak myślicie, Feyra związana umową trafia na Dwór Nocy, który okazuje się całkiem inny niż się spodziewała.

Okej, postarałam się opowiedzieć to pokrótce, ale nie wiem, czy w pełni dałam radę. Uwierzcie mi, że w tej książce dzieje się o wiele, wiele więcej niż tylko zwykły romans. Choć przyznaję, że właśnie za ten romans ją pokochałam. Chyba już każdy wie, że Feyra będzie z Rhysem, co nie? Ja wiedziałam zanim zabrałam się za dwory. No cóż, ludzie w internecie nie szczędzą spojlerów. Ale wracając do rzeczy- ich związek to cudo! Po pierwszej części lubiłam Tamlina i nie wyobrażałam sobie, że ona zostawi go dla innego. Nie rozumiałam, dlaczego porzuci taką cudowną miłość na rzecz związku z jakimś tam księciem Dworu Nocy. Po przeczytaniu drugiej części, zrozumiałam, że to wcale nie była miłość. Sama Feyra powiedziała, że pokochała pierwszego mężczyznę, który okazał jej trochę uczucia. Prawdziwa miłość spotkała ją dopiero na Dworze Nocy. Tam miała swobodą, Rhys liczył się z jej zdaniem i był w stosunku co do niej wyrozumiały. Nawet nie wiecie, jaką przyjemność sprawiało mi obserwowanie jak ta dwójka powoli zbliża się do siebie. Nie było to tak, że w jednym rozdziale kochała Tamlina, a w drugim już kochała kogoś innego. Nie, nie. To toczyło się powoli. Na ich wspólny moment trochę się naczekałam.

Pamiętacie w jaki sposób Feyra stała się Fae? Oj jestem pewna, że tak. A wiecie, ze właśnie za sprawą tego sposobu zyskała ona też kilka mocy? Nie powiem wam jakich, bo nie chcę odbierać wam całej radości z czytania. Ale tak, zyskała ona moce i to całkiem potężne. W sumie tak trochę do przewidzenia było to, że nie będzie ona zwykłą Fae. Nie muszę chyba pisać, kto pomoże jej je rozwinąć. Domyślcie się. Jestem pewna, że także pamiętacie króla Hyberii, co nie? W tej części pojawi się on znowu i bardzo namiesza. Niestety nie tak łatwo pokonać księcia Nocy i jego przyjaciół. Tak, przyjaciół. Nie świtę, nie żołnierzy, ale przyjaciół. W porównaniu do Tamlina, Rhys potrafi być kimś innym niż tylko księciem. O tym także z chęcią opowiedziałabym więcej, no ale niestety nie mogę, a raczej nie chcę.

Teraz napisze kilka słów o końcówce, która roztrzaskała moje serce. Kto w taki sposób kończy książkę?! No kto?! Nie spodziewałam się tego kompletnie. Dzięki wcześniejszym spojerom wiedziałam, że coś takiego ma się wydarzyć, ale nie wiedziałam, że dojdzie do tego w takim momencie. Spodziewałam się, całej sceny poświęconej temu, ale nie. Nie było opisu jak potoczyło się to wydarzenie. Po prostu informacja o tym, że już do tego doszło została rzucona na sam koniec. Wiem, że pewnie czytając to, nie macie zielonego pojęcia o czym piszę, więc za to bardzo przepraszam. Muszę gdzieś wylać wszystkie swoje gorzkie żale. Bardzo, ale to bardzo korci mnie, żeby wstawić wam mój ulubiony, końcowy cytat, ale no kochani musicie sami się ruszyć, przeczytać i zobaczyć o co mi chodzi.

Powiem wam tak- czytajcie Dwory! Jeśli zniechęciliście się po pierwszej części, a wiem, że było kilka takich osób, to i tak sięgnijcie po "Dwór Mgieł i Furii". Na prawdę warto. Kocham Dwory, kocham Maas, kocham Rhysa i kocham Cassiana. Ha! Pewnie teraz zastanawiacie się, kim jest ten cały Cassian, co nie? Macie pecha, bo wam nie powiem. Czytajcie!!!!!!
Ps. Już niedługo premiera trzeciej części, którą zacznę czytać od razu, gdy tylko ją dorwę.

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.