Kasandra w ruinach. Tom 2
Magda Knedler
Książka
zamówień od 99 zł
Ciesz się darmową dostawą i korzystaj z okazji tylko dla klubowiczów.
od 99 zł
tylko dla klubowiczów
Art Ladies za 1 zł
| Wydawnictwo: | Zwierciadło |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 300 |
| Format: | 145x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Kasandra w ruinach. Tom 2
Czy można oszukać los?
W świecie, który właśnie przestał istnieć, dwoje ludzi próbuje ocalić to, co najważniejsze – siebie nawzajem.
Gdy przedwojenna Polska pogrąża się w narastającym chaosie, a nad Europą zbierają się ciemne chmury nazizmu, Kasandra i Staszek marzą tylko o jednym: zwyczajnym życiu. Jednak wojna odbiera im wszystko i zmusza do wyborów, których nie da się cofnąć.
Kasandra widzi więcej niż inni. Jej wizje zaczynają się spełniać.
Po powstaniu Staszek przemierza zrujnowaną Warszawę, szukając ukochanej. Niemców już nie ma – są Rosjanie, a każdy krok może kosztować życie. Mimo to nie przestaje ratować tego, co ocalało: polskich książek, pamięci, historii.
Dlaczego Kasandra kazała mu obiecać, że przeżyje?
Czy zostawiła mu ślad, który doprowadzi go do prawdy?
I czy w świecie po katastrofie można jeszcze odnaleźć to, co najcenniejsze?
***
Magda Knedler – autorka ponad trzydziestu książek. Pisze głównie powieści historyczne i obyczajowe. Z wykształcenia filolożka ilogopedka.
Szczegółowe informacje na temat książki Kasandra w ruinach. Tom 2
| Wydawnictwo: | Zwierciadło |
| EAN: | 9788381327886 |
| Autor: | Magda Knedler |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 300 |
| Format: | 145x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-07-15 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Zwierciadło Widok 8 00-023 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Kasandra w ruinach. Tom 2
Inne książki Magda Knedler
Inne książki z kategorii Powieści
Oceny i recenzje książki Kasandra w ruinach. Tom 2
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Kiedy sięgam po drugi tom zawsze mam w głowie pytanie: czy autorka utrzyma poziom? Z Magdą Knedler mogłam być spokojna. „Kasandra w ruinach” to powieść, która wciąga od pierwszych stron i nie puszcza aż do ostatniego zdania. Klimat? Duszny, melancholijny, momentami wręcz przytłaczający. Wojna nie jest tu tylko tłem – jest wszechobecnym ciężarem, który czuć w każdym opisie zrujnowanej Warszawy. Co w środku? Fabuła poprowadzona jest dwutorowo. Śledzimy losy Staszka, który w popowstaniowej Warszawie przemierza ruiny w poszukiwaniu ukochanej Kasandry. Niemców już nie ma – są Rosjanie, a każdy krok może kosztować życie. Równolegle cofamy się w czasie, by poznać przeszłość Kasandry. Jej toksyczne życie rodzinne, dar jasnowidzenia, który jest dla niej ciężarem, oraz podróż do Wiednia, gdzie na własne oczy widzi rodzące się zło nazizmu. Kasandra to postać nieoczywista – wycofana, chłodna, ale jednocześnie niezwykle wrażliwa. Jej wizje to dar, który bardziej przypomina przekleństwo. Z kolei Staszek to dla mnie taki cichy promień światła pośród chaosu. Jego upór, oddanie i poszukiwanie Kasandry naprawdę chwytają za serce. Relacja między nimi nie jest cukierkowa – to raczej przestrzeń napięcia, tęsknoty i niedopowiedzeń. To nie jest książka oparta na szybkiej akcji. Magda Knedler buduje emocje subtelnie, niemal szeptem. Jej język jest czuły, refleksyjny i bardzo prawdziwy. Czyta się to jak powolny, hipnotyzujący sen – niby niewiele się dzieje, a jednak czujesz, że historia wchodzi Ci pod skórę. Dla kogo? Dla tych, którzy szukają w literaturze czegoś więcej niż tylko wartkiej fabuły. Dla miłośników powieści historycznych z duszą, dla osób, które lubią bohaterów pełnych wewnętrznych sprzeczności i klimat, który zostaje na długo po odłożeniu książki. Moja ocena: 9/10 Piękna, poruszająca i niepokojąca powieść, która zostaje w głowie na długo. Odjęłam jedną gwiazdkę tylko dlatego, że momentami akcja toczy się tak wolno, że aż chciałam nią lekko potrząsnąć. Ale to chyba zamierzony zabieg – żebyśmy poczuli ten ciężar i bezsilność bohaterów. BRUNETTE BOOKS
Kasandra posiada dar, który z biegiem lat bardziej uprzykrza niż ułatwia jej życie. Widzi więcej, a obrazy jakie ma przed oczami nie dają jej spać. Zakochuje się w Staszku, a ten akceptuje ją w pełni taką jaka jest. Mają jedno marzenie, pragnienie. Być razem, pomimo tego co los dla nich szykuje. Wojna ma się ku końcowi ale to właśnie prawie na jej końcówce mogą stracić to marzenie. Dylogia opowiadająca o miłości. I tej do ludzi, do drugiego człowieka, ale też do książek. Do słowa pisanego, które podczas wojny, ale i tuż po niej, narażone było na ogrom niebezpieczeństw. Potrzeba było wielu "literackich maniaków", miłośników książek aby ocalić tę formę kultury. I tacy się znaleźli. Z narażeniem życia pragnęli by przyszłe pokolenia mogły czerpać z literackiego dorobku narodu. Ten wątek jest bardzo interesujący i wciągający. Jednak dla mnie najważniejsze były uczucia, emocje bohaterów. Autorka stworzyła postać Kasandry, kobiety uważanej za dziwną, muszącą sobie radzić z tym co widzi i z krytyką, czy nawet szykanami społeczeństwa. Ma wsparcie w osobie ojca, bo to właśnie po nim odziedziczyła ten "dar". Właśnie. Czy to na pewno dar, a może raczej przekleństwo. Widzieć więcej nie zawsze oznacza spać spokojniej. Czasem, a nawet najczęściej lepiej nie wiedzieć co przyszłość chowa w zanadrzu. Żyć tu i teraz, nie znając ciągu dalszego. Kasandra nie miała wyboru, ale robiła ile w jej mocy by pomóc. By jej wiedza przyniosła komuś korzyść. Punktem kulminacyjnym jest według mnie Powstanie Warszawskie, tam właśnie losy tej dwójki się rozdzielają. Tam przyszłość staje się niepewna, dla wszystkich. Tam ból miesza się z nienawiścią, chęcią wolności, nadzieją i w końcu z cierpieniem. Czasem mimo losu zapisanego gdzieś tam, możemy jeszcze powalczyć o coś innego, o inne zakończenie swojej historii. Czy tak właśnie będzie tutaj? Ogromnie zachęcam Was do sięgnięcia po tę dylogię. Nie brakuje w niej wszelkiego wachlarza emocji, a autorka tak genialnie snuje opowieść, że nie da się jej ot tak odstawić bez przeczytania do samiuteńkiego końca.Przepiękne wydanie skrywa w sobie jeszcze piękniejszy środek. Nie tylko pod względem wizualnym ale i, a może przede wszystkim, pod względem literackim. Polecam.
