House of Cards. Ostatnie rozdanie - Dobbs Michael | okładka
Znak literanova

House of Cards. Ostatnie rozdanie Michael Dobbs

Oprawa miękka
Wydanie: pierwsze

Pierwsze wydanie: 2016-02-01

ISBN: 978-83-240-3535-9
EAN: 9788324035359
Liczba stron: 528
Wydawnictwo: Znak literanova
Format: 144x205mm
Cena katalogowa: 39,90 zł
Tłumaczenie: Agnieszka Sobolewska

39,90 zł 26,99 zł

Produkt niedostępny

Opis

DO CZEGO ZDOLNA JEST GRUPA TRZYMAJĄCA WŁADZĘ, KTÓRA OBAWIA SIĘ UTRATY KONTROLI?

FRANCIS dzięki swojej przebiegłości i bezwzględnym wybiegom wygrał wszystko, co na scenie politycznej było do wygrania. Dla niego to jednak wciąż za mało. Tylko miesiące dzielą go od tytułu najdłużej urzędującego premiera Wielkiej Brytanii. Wyniki sondaży są jednak coraz gorsze. Groźba utraty władzy staje się realna. Francis musi posunąć się dalej niż kiedykolwiek, by nie utracić swojej pozycji. Nawet niebezpieczny pomysł wywołania międzynarodowego konfliktu stanie się opcją wartą zaryzykowania…

Mroczny thriller polityczny Michaela Dobbsa to trzymająca w napięciu opowieść, która prześwietla uniwersalne mechanizmy władzy. Postać Francisa Urquada jest pierwowzorem bohatera, którego w serialu tak rewelacyjnie wciela się Kevin Spacey.

POWIEŚĆ, W KTÓREJ ZNAJDZIESZ TO, CZEGO NIE ZOBACZYSZ W SERIALU!

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

END...

2019-02-16
Z pozoru - polityczny thriller, ale obok wartkiej akcji - głęboki psychologiczny obraz silnego ale samotnego mężczyzny, który musi stawić czoła demonom ze swojej przeszłości i nieustannym atakom całkiem współczesnych przeciwników. Sytuacji nie poprawia fakt że tytułowy bohater jest coraz starszy i coraz bardziej wyczerpany nieustannym wysiłkiem niesienia ciężaru władzy. Do tego otaczają go same miernoty i musi coraz więcej uwagi poświęcać sprawom wewnętrznym swojego ugrupowania politycznego zamiast jako premier zajmować się problemami swojego kraju.
Powieść brutalnie odsłania kulisy władzy - z jednej strony misternie tkaną sieć intryg, przysług i zależności a drugiej - samotność lidera, brak nawet pozorów przyjaźni i lojalności.
III część powieści spina klamrą dwie poprzednie, kiedy wszystko co główny bohater budował takim kosztem przez całe życie na jego oczach rozsypuje się jak tytułowy domek z kart. Do tego ten wyrafinowany sposób na popełnienie samobójstwa .....

Ostatnia bitwa

2019-01-24
Pierwsze nasze skojarzenie dotyczące House of Cards? Oczywiście, Kavin Space! I słusznie. Jednak genialny serial z jeszcze bardziej genialnym aktorem nie powstałby gdyby Michael Dobss nie napisał swojej najsłynniejszej serii w której głównym bohaterem jest Francis Urquart.
Na początku króciutko przedstawię autora, a jest nim wcześniej wspomniany Michael Dobss. Jest on członkiem brytyjskiej Partii Konserwatywnej, a od 2010 roku także dożywotnim członkiem Izby Lordów. Poza karierą polityczną, sławę zyskał także dzięki pisaniu. Najbardziej znaną czytelnika serią, która wyszła spod jego pióra jest właśnie House of Cards.
Główny bohater, Francis Uyquhart doszedł na szczyt władzy i zajmuje stanowisko premiera Wielkiej Brytanii. Nie jest jednak w pełni usatysfakcjonowany ze swych osiągnięć, więc w myśl zasady „im dalej zaszedłem, tym więcej chcę" pragnie zdobyć jeszcze więcej. Swój urząd piastuje już ponad 10 lat i powoli podnoszą się głosy, iż powinien odejść na emeryturę. Dodatkowo opozycja zaczyna rosnąć w siłę a sondaże nie rysują się dla niego najlepiej. Przed Francisem coraz intensywniej zaczyna krążyć widmo utraty władzy ... Jednak wcale się tym nie załamuje i nawet ryzykując międzynarodowy konflikt chce odejść na własnych warunkach oraz zapisując się w pamięci ludzi jako wielki polityk.
W książce znajdziemy także trochę informacji o kraju i historii Turcji przy okazji wątku konfliktu na Cyprze.
House of Cards jest mrocznym i zarazem bardzo wciągającym politycznym thrillerem z jakim się jeszcze nie spotkałam. Książka wywarła na mnie ogromne wrażenie, odsłaniając mechanizmy polityczne o których nie miałam dotąd pojęcia. Rozdziały czyta się bardzo płynnie i z wielkim zaciekawieniem. Nie czytałam poprzednich dwóch części, jednak nie miałam problemów w odnalezieniu się w fabule tej ostatniej części. Więc polecam ją oczywiście fanom serii a także osobą, dla których będzie to pierwsze spotkanie z Francis'em.

Trzecia odsłona najsłynniejszego thrillera politycznego

2019-01-24
"House of Cards. Ostatnie rozdanie"

Czy istnieje ktokolwiek związany w jakikolwiek sposób z popkulturą, kto nie słyszałby o Domu z Kart? Przed nami jego najnowsza odsłona.

 

Flagowy serial Netflixa, popularny na całym świecie. Jak to często bywa - pierwowzorem była książka. Tym razem mamy do czynienia z trzecim tomem historii o władzy i pieniądzach czyli... polityce.

I jest to tom najobszerniejszy, gdyż liczy grubo ponad 500 stron. Na pewno niektórych ta objętość zniechęca i odstrasza. Jest to jednak reakcja błędna. Całe tomisko kipi od intryg i walki o dobrze płatne stołki.

Spotykamy naszego głównego bohatera, Francisa Urquharta (w serialu gra go oczywiście jedyny w swoim rodzaju Kevin Spacey) już na szczycie - jako premiera Wielkiej Brytanii. Radość jednak jak to zwykle bywa - jest krótkotrwała. Bowiem nie sztuka zdobyć, sztuka utrzymać. A wszystko wokół wskazuje, że nie będzie łatwo.

Książka niby o polityce, a o jakiejś innej. Trudno bowiem odnieść Polskie realia do tych przedstawionych w powieści. Jakoś więcej w niej smaku i klasy. Jakieś takie to wszystko odległe i może właśnie dzięki temu czyta się przyjemniej.


Jeśli oglądałeś serial? - sięgnij. Nie przejmuj się obiegową opinią, że ZAWSZE książka przed filmem. Jeśli nie zetknąłeś się do tej pory z "House of Cards" - jest to świetny moment. Wypadałoby oczywiście zacząć od pierwszego tomu, ale nie jest to warunek konieczny. Thriller polityczny bowiem trzyma w napięciu, a przeszłość można nadrobić już po przeczytaniu premiery.

Niebawem w Netflixie startuje 4 sezon "HoC", warto w ramach przygotowań przeczytać "Ostatnie rozdanie", a atmosferę książki można przedstawić najkrócej jednym zdaniem, wypowiadanym przez głównego bohatera: "We wszystkim chodzi o seks. Poza seksem. W seksie chodzi o władzę".

Przeszłość czy przyszłość?

2019-01-24
Sięgając po "House of Cards. Ostatnie rozdanie" spodziewałam się kontynuacji rewelacyjnej części drugiej. Opis walki Francisa z królem zakończył się w kulminacyjnym momencie, dlatego oczekiwałam dalszej części tego konfliktu. A tu niespodzianka... W "Ostatnim rozdaniu" nie ma ani słowa o królu! Czy się rozczarowałam? Początkowo TAK! Jednak im bardziej zagłębiałam się w opisywany konflikt zarówno międzynarodowy, jak i wewnątrz partyjny, tym bardziej książka,mnie pochłaniała!
"House of Cards" to powieść ponadczasowa. Myślę, że większość wielbicieli będzie podobnie jak ja, na nowo przeżywać nikczemność i perfidię F.U. Jego wyrafinowanie, przebiegłość, upór, bezlitosność, nie zmalały wraz z wiekiem ("Ostatnie rozdanie" dzieje się 10 lat po objęciu przez Francisa stanowiska premiera). Można nawet powiedzieć, że wraz ze zdobytym doświadczeniem intrygi F.U. są coraz bardziej wyrachowane.
A jak to się skończy? Przeczytajcie sami;)

Twardziel czy ofiara?

2016-04-01
Trzecia część „House of cards" to thriller, który czyta się jednym tchem. Nieważne, czy jesteś fanem serialu, czy znasz poprzednie części, czy po prostu lubisz dobre książki - nie zawiedziesz się.
„Ostatnie rozdanie" napisana jest po mistrzowsku. Krótkie rozdziały, które kończą się tak, że nie ma możliwości, żeby nie przeczytać następnego i następnego i.. może jeszcze jednego?
Nasz bohater, Twardziel Francis U. w końcu wyjawia nam kilka tajemnic.
Skąd tak naprawdę ma siłę na bycie tak bezwzględnym i przy tym opanowanym? Czy to kwestia charakteru czy zdarzeń z przeszłości? Czy Francis jest mordercą i człowiekiem bez skrupułów z natury, czy może to efekt zdarzeń , w których przyszło mu brać czynny udział? Z góry uprzedzam, nie mówimy tu o banalnym i chętnie stosowanym motywie patologicznej rodziny, z której miałby pochodzić nasz bohater.
„Opór zawsze wymaga odwetu. Ja wolę najpierw wziąć odwet."
W trzeciej części House of cards cały czas obserwujemy powolny proces stawiania oporu - oporu światu i sobie - po wielu odwetach, będących atakami Francis w dalszym ciągu jest na szczycie. Nadal jest żądny władzy i nie zawaha się wykorzystać zdobytego doświadczenia. Dotychczas robił to z niewymuszonym, przy swojej bezwzględności, urokiem.
Byłam pewna, że 65 -cio letni Twardziel w końcu przestanie zaskakiwać. Zaskoczył i to nie raz. To nie powieść o spokojnym zejściu ze sceny. A już na pewno nie tej politycznej. Upływający czas odkrywa słabości wieku, ale i pokazuje siłę doświadczenia. Jesteśmy świadkami mistrzowskich rozgrywek i intryg. Sytuacji, z których wydaje się nie być wyjścia. Towarzyszymy bohaterowi w jednej z cięższych politycznych batalii. Wiemy już, że Francis nie cofnie się przed niczym, żeby zdobyć to, czego pragnie.
Ale czy w swoim życiu zdobył naprawdę wszystko, czego pragnął?
Czy tym razem, jak zawsze, uda mu się wygrać, czy domek z kart runie?
Czy Francis pozostanie legendą czy stanie się zakurzonym reliktem przeszłości? Przekonajcie się sami!

Wielki marsz po polityczną nieśmiertelność

2016-03-07
Przede wszystkim należy zacząć od tego, że powieści Michaela Dobbsa o Francisie Urquharcie należy czytać w całkowitym oderwaniu od popularnego serialu telewizyjnego. Zasługuje na to zarówno serial, jak i przede wszystkim same książki, z których każda jest fenomenalna. Ale od początku...
Jedną z naprawdę niewielu rzeczy, które mi nie pasowały, jest brak kontynuacji. Kto czytał drugą część cyklu Dobbsa, ten wie, o czym mówię. Spodziewałam się próby wyjścia z poprzedniej sytuacji, w którą Francis został wplątany, kolejnych kłamstw, hipokryzji i obłudy. Tymczasem w trzeciej części trafiłam znów na silnego, niezależnego Francisa, który nie tylko wyszedł bez szwanku z poprzednich problemów, ale dodatkowo zamierza pobić rekord najdłużej urzędującego premiera. Ale poza tym się nie zawiodłam. Dostałam dokładnie tę samą porcję kłamstw, hipokryzji i obłudy, jakiej oczekiwałam - a może jeszcze większą.
Trzecia część podobała mi się zdecydowanie najbardziej z całej trylogii. Grzechy z młodości Francisa, które nieoczekiwanie wracają do niego w gorącym okresie kampanijnym, stawiają go w zupełnie nowej sytuacji. Dodatkowo wyrósł mu zupełnie nowy konkurent, który wykazał się sprytem i przebiegłością, którego nikt się po nim nie spodziewał. W dwóch poprzednich częściach czytelnik mógł się zastanawiać, czy Francis ma jakiekolwiek granice, których nie przekroczy. Po lekturze „Ostatniego rozdania" wiemy, że absolutnie nie ma żadnych. Francis Urquhart nie cofnie się przed niczym, byle tylko utrzymać władzę. A wspomniane grzechy z młodości mogą mu w tym pomóc. Nie tylko w uzyskaniu kolejnej kadencji, ale przede wszystkim w politycznej nieśmiertelności. Chociaż żeby nie było tak różowo, trzeba wspomnieć, że Francis nigdy o nich nie zapomniał. Można nawet powiedzieć, że czuł coś w rodzaju wyrzutów sumienia, a wspomnienie dwóch cypryjskich chłopców i palącego się drzewa wracały do niego jak mantra. Ale przecież nie byłby Francisem Urquhartem, największym premierem Wielkiej Brytanii, gdyby nawet tego nie odwrócił na swoją korzyść...
I tutaj należy wrzucić kolejny kamyczek do ogródka Michaela Dobbsa. Zakończenie niestety było przewidywalne. A szkoda, bo poza tym było absolutnie genialne. Na kilka rozdziałów przed końcem zorientowałam się, w jaki sposób Francis zamierza rozegrać tę kampanię. Mimo tego czytałam książkę w absolutnym napięciu od początku do końca, jednak o wiele lepiej odebrałabym ją, gdybym mogła powiedzieć, że jestem zakończeniem zaskoczona.

Znakomite

2016-03-07
To zdecydowanie nie będzie obiektywna recenzja. Gdyż ‘House of cards' mnie powaliła. A że wciąż nie mogę się podnieść, więc recenzja jest pisana na kolanach
Nie wiem dlaczego najpierw obejrzałam serial. Doskonały zresztą. Nie wiem dlaczego zaczęłam czytanie dopiero od trzeciego tomu. Ale to nic nie szkodzi. Natychmiast zacznę to nadrabiać, bo ‘House of cards' to fantastyczna lektura - wciągająca, znakomicie napisana, klimatyczna, z wartką akcją. Postaci świetnie skonstruowane, wiarygodne. Intryga (intrygi) frapująca i nie pozwalająca łatwo oderwać się od czytania. W przeciwieństwie do serialu, akcja książki dzieje się w Wielkiej Brytanii - co dla mnie, fanki wszystkiego co brytyjskie (włączając w to pogodę), jest niewątpliwą zaletą. Poczynania Francisa jako premiera UK przeplatane są historią toczącą się na Cyprze, która stopniowo zazębia się ze współczesnością - co dla psychofanki wszystkiego co greckie - jest połączeniem wręcz idealnym.
A przecież wcale nie lubię polityki, polityków, politycznych dyskusji, zakłamań, manipulacji i zaperzeń, ani niczego co z tym związane. Tym bardziej niech będzie to rekomendacja do sięgnięcia po tę pozycję. Znakomite!

Zdecydowane tak

2016-02-24
Sięgając po kolejną z części House of Cards oczekiwałam powieści, od której nie będę mogła oderwać aż do ostatniej strony. Zdecydowanie się nie zawiodłam. Ktoś kto sięga po tę pozycje wie mniej więcej czego się spodziewać, czy to czytając wcześniejsze powieści czy po serialu, jednak mimo wszystko to co jest w niej przedstawione i tak zaskakuję z ogromną siła, a jednocześnie powoduje niepokój, ponieważ uświadamia czytelnikowi ile politycy ukrywają, jak manipulują społeczeństwem aby osiągnąć to czego chcą, jednym słowem co właściwie dzieje się za , dla zdecydowanej większości, zamkniętymi drzwiami. Urzekło mnie to ,że na początku w żaden sposób niepowiązane ze sobą wątki, później łączą się w piękną całość. Idealnie przedstawia to, że przeszłość prędzej czy później dopadnie każdego, nawet tych, którzy sprawują najwyższe urzędy na świecie. Co ciekawe, mimo ciężkiego charakteru i chwytów poniżej pasa głównego bohatera nie da się nie lubić. Pomijając pare literówek w książce, polecam ją każdemu.

Premier wszechczasów

2016-02-23
Tom pierwszy i drugi mnie zachwycił, jednak trzeci lekko rozczarował. Dalej poznajemy walkę ze światem Francisa Urquharta ale poznajemy też jego początek, wydarzenie które zostawiło swój ślad na jego życiu. I choć w tej części Francis nadal jest premierem i nadal podporządkowuje sobie prasę oraz swoją partię to mamy do czynienia już ze starszym człowiekiem, który nie boi się niczego oprócz upływu czasu.

Trzecia odsłona najsłynniejszego thrillera politycznego

2016-02-23
Czy istnieje ktokolwiek związany w jakikolwiek sposób z popkulturą, kto nie słyszałby o Domu z Kart? Przed nami jego najnowsza odsłona.

Ostatnie rozdanie

2016-02-16
Zazwyczaj czytam innego typu książki, ale ta mnie bardzo zainteresowała. Nie wiem czy bardziej ze względu na tytuł czy okładkę.
Michael Dobbs jest brytyjskim politykiem Partii Konserwatywnej i jednocześnie pisarzem.
Jest to typowy thriller polityczny w którym cały czas się coś dzieje i trzyma czytelnika w napięciu. Jak to władza nie wszystko jest widoczne na pierwszy rzut okaz. Postać Francisa Urquada jest pierwowzorem bohatera, którego w serialu tak rewelacyjnie wciela się Kevin Spacey.
Francis gra o wszystko co można zdobyć będąc u władzy. Przed niczym się nie cofnie. Jest w stanie zaryzykować międzynarodowym konfliktem, abo poprawić sondaże i pozostać u władzy. Walczy on o to aby być najdłużej urzędującym premierem Wielkiej Brytanii, ale czy to wszystko go tłumaczy? Czy ludziom, którzy są u władzy wolno jest więcej niż przeciętnemu człowiekowi? Ta książka daje na te pytania odpowiedzi.
www.probeczkomania.bloog.pl

Ostatnia bitwa

2016-02-16
Pierwsze nasze skojarzenie dotyczące House of Cards? Oczywiście, Kavin Space! I słusznie. Jednak genialny serial z jeszcze bardziej genialnym aktorem nie powstałby gdyby Michael Dobss nie napisał swojej najsłynniejszej serii w której głównym bohaterem jest Francis Urquart.

Polityczna dyplomacja kluczem do wieloletnich rządów

2016-02-16
Błyskotliwa kariera Francisa Urquharta chyli się ku nieubłaganemu końcowi. Długością swojej kadencji jako premiera Wielkiej Brytanii pobił prawie Żelazną Dziewicę i wciąż nie ma dosyć. Polityka to jego całe życie, w tym się odnalazł i to wypełnia cały jego czas. Jak miałby teraz z tego dobrowolnie zrezygnować? Przecież jest jeszcze w pełni sił, a jego kraj go potrzebuje! Kiedy warto powiedzieć sobie dość, aby upadek ze zbyt dużej wysokości nas nie zrujnował?
Michael Dobbs jest brytyjskim politykiem Partii Konserwatywnej i jednocześnie pisarzem. Dość popularne połączenie w obecnych czasach, choć rzadko równocześnie udane. „House of Cards. Ostatnie rozdanie" to znakomite studium perfidii, intryg i najgorszej (i jednocześnie najlepszej) gry politycznej współczesnego świata. Fikcyjne postaci przedstawiają nam rzeczywistość polityczną, o której być może wolelibyśmy nie wiedzieć, przymykając na nią oko w imię wyższego dobra. Spójrzmy prawdzie w oczy - my, szaraczki, nie mamy najmniejszego wpływu na przetasowania na najwyższych szczeblach władzy.

Więcej na zukoteka.blox.pl

END...

2016-02-15
Z pozoru - polityczny thriller, ale obok wartkiej akcji - głęboki psychologiczny obraz silnego ale samotnego mężczyzny, który musi stawić czoła demonom ze swojej przeszłości i nieustannym atakom całkiem współczesnych przeciwników.

Przeszłość czy przyszłość?

2016-02-12
Sięgając po "House of Cards. Ostatnie rozdanie" spodziewałam się kontynuacji rewelacyjnej części drugiej. Opis walki Francisa z królem zakończył się w kulminacyjnym momencie, dlatego oczekiwałam dalszej części tego konfliktu. A tu niespodzianka... W "Ostatnim rozdaniu" nie ma ani słowa o królu! Czy się rozczarowałam? Początkowo TAK! Jednak im bardziej zagłębiałam się w opisywany konflikt zarówno międzynarodowy, jak i wewnątrz partyjny, tym bardziej książka,mnie pochłaniała!

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.