Nie zapomnij mnie - Anna Bellon | okładka
Znak literanova

Nie zapomnij mnie Anna Bellon

Oprawa miękka
Wydanie: pierwsze

Pierwsze wydanie: 2017-07-17

ISBN: 978-83-240-3821-3
EAN: 978832438213
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Znak literanova
Format: 148x210mm
Cena katalogowa: 34,90 zł
Rok wydania: 2017

34,90 zł 23,73 zł

Produkt niedostępny

Opis

Kontynuacja poprzedniej powieści Uratuj mnie, która trafiła na listę bestsellerów Empiku

The Last Regret są na szczycie: wyprzedana trasa koncertowa, nominacje do Grammy, uwielbienie fanów, świetna zabawa z paczką najlepszych przyjaciół.

Ale Ollie nie jest tak naprawdę szczęśliwy: ma apartament, którego nie może nazwać domem i dziewczynę, która nie jest jego wielką miłością. Bo Ollie nie zapomniał o Ninie, pierwszej i jedynej, którą naprawdę kochał. Którą chciał mieć w sercu na zawsze. I która zniknęła z jego życia.

Aż do dziś…

Dlaczego Nina odeszła bez słowa? Czy kiedykolwiek kochała Olivera? I dlaczego skrywana przez nią tajemnica nieodwracalnie zmieni życie Oliego?

Poprzednia powieść Anny Bellon, Uratuj mnie, trafiła na listy bestsellerów Empiku. A opowieści o losach przyjaciół, których połączyła miłość do muzyki były jednymi z najchętniej czytanych polskich utworów w Wattpadzie.

Zajrzyj do środka

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Nie zapomnij mnie...

2019-02-06
Jestem pewna, że „Nie zapomnij mnie" Anny Bellon znajdzie wielu fanów wśród młodzieży. Dlaczego tak uważam? Choć powieść opiera się na utartym schemacie, fabuła rozwija się przewidywalnie, a język zdecydowanie nie jest wysmakowany, to autorce udało się stworzyć książkę, którą czyta się jednym tchem. Pisarka doskonale zdaje sobie sprawę, w jaki sposób rozmawiają, myślą i czują młode osoby, co na każdym kroku odczuwa się w trakcie lektury. Dialogi skonstruowane są bardzo naturalnie, a słownictwo adekwatne do wieku i luzackiego stylu bycia bohaterów. Wytrawny smakosz zapewne będzie kręcił nosem na warstwę językową, ale ten, kto szuka w literaturze refleksów czegoś z realnego świata, będzie zachwycony, strony powieści dosłownie kipią od mowy potocznej. Obawiałam się wątku miłosnego, który serwowany młodzieży często wywołuje u mnie objawy mdłości, ale niepotrzebnie. Annie Bellon udało się nie popaść w ckliwość i wyniosłość. Jednak największy plus „Nie zapomnij mnie" to zgrabnie skreślone postacie głównych bohaterów. Są one stworzone tak autentycznie, że chwilami zastanawiałam się czy nie mają swoich odpowiedników w prawdziwym świecie (Olliego dosłownie widziałam stojącego obok mnie). Żałowałam natomiast, że autorka nie wykorzystała potencjału tajemnicy Niny. Wątek ten potraktowała po macoszemu, szybko odkryła karty, a kiedy już to robiła nie pokusiła się o rozbudowanie tej części opowieści i dawkowanie emocji tak, aby czytelnik mógł silniej odczuć siłę skrywanego przez nią sekretu. Nie mogę zapomnieć o tle tej powieści, muzyce. Pomysł z The Last Regret uważam za fajny, na pewno zahipnotyzuje dużo młodych osób, ale można było z niego wycisnąć o wiele, wiele więcej.

Na „Nie zapomnij mnie" trzeba patrzeć przede wszystkim jako na powieść, która ma być rozrywką dla młodzieży. Tak postrzegana na pewno dla wielu czytelników będzie miłym towarzyszem leniwego popołudnia lub wolnego wieczoru.

Nie zapomnij mnie

2019-02-06
Nie zapomnij mnie autorstwa Anny Bellon przedstawia historię z życia muzyka Olliego.

Polubiłam bardzo głównego bohatera , gdyż jest osobą, twórczą, mającą zawsze swoje szczere zdanie.

Ollie tak naprawdę potrafi kochać pomimo tego, że jego życie jako nastolatka nie wyglądało tak jak powinno - być normalne, a on szukał swojego miejsca w rodzinie, w której został adoptowany.

Nie przyjął ich nazwiska, ale za miłość rodziców adopcyjnych był im zawsze dźwięczny i pomocny.

Zespół The Last Regret tworzy tutaj grupę młodych ludzi, która scala wszystkich i tutaj nie zabrakło mi niczego pod względem opisów, o co zadbała autorka w umiejętny sposób, umożliwiając poznanie charakterów u każdego z pozostałych bohaterów.

Książkę czyta się dobrze, ze względu na to, ze są opracowane teksty dialogowe z myślą o ludziach młodych pragnących przyjrzeć się z bliska pracy muzyka.

Muzyczny świat, codzienne problemy, tęsknota, poczucie winy, poczucie humoru to jest właśnie to czego potrzebują młodzi ludzie chcący dowiedzieć się czym jest sam tytuł.

A może Ty sam Czytelniku podpowiesz Olliemu czy dobrze postąpił, czy udzielisz mu cennych wskazówek,gdybyś miał tyle lat co On w momencie ...?

Dzięki temu, że narrację tworzy sam bohater- Ollie to książka ta nabiera barwności.

Nie zabraknie tekstów muzycznych, relacji z koncertów, poznania świata muzyki.

Książka posiada miękką oprawa, zawiera 263 stron, wydana została przez Wydawnictwo OMGBOOKS,2017.

Polecam.

Nie zapomnij mnie

2019-02-06
,,Nie zapomnij mnie" to skomplikowana, pełna zakrętów i tajemnic historia miłości Niny i Olliego, która nie przeminęła z czasem. Ollie jest częścią zespołu The Last Regret, który odnosi sukcesy. Nominacje, koncerty, rzesze fanów, paczka wspaniałych przyjaciół i cudowna dziewczyna u jego boku... to wszystko jednak nie sprawia, że Oliver jest w pełni szczęśliwy. Brakuje mu dziewczyny, o której pisze wszystkie swoje piosenki... Nina odeszła bez słowa, a on nigdy się z tym nie pogodził. Miłość jego życia zniknęła z dnia na dzień. Co, jeśli nagle powróciła? Życie Olliego nigdy nie było proste. Wychowywał się w domu dziecka, miał za sobą nieudane pobyty w rodzinie zastępczej, aż w końcu trafił na tę właściwą. Miał przy sobie dziewczynę, którą kochał nad życie i nie rozumiał dlaczego Nina go zostawiła. Jego życiu towarzyszył nieustanny ból, który musiał stłumić i iść do przodu. Udało mu się spełnić marzenia, a wokół siebie miał najlepszych przyjaciół na całym świecie. Ta banda wariatów (wydaje mi się, że śmiało mogę ich tak nazwać) rozbawia aż do łez. Historia miłości Olliego i Niny również. To droga pełna cierpienia. Bohaterowie musieli nauczyć się od nowa kochać i sobie ufać. Musieli zmierzyć się z tajemnicami, które już dawno powinny zostać wypowiedziane. Oprócz ładnej historii w tej książce jest coś więcej. Udowadnia nam, że mimo różnych przeciwieństw losu, możemy wykreować nasze życie tak, aby być szczęśliwymi. Ollie i Nina pokażą wam, że choć czasem mamy pod górkę, to ta droga będzie się opłacać. W końcu idziemy na sam szczyt. Życie nie jest proste. Wtedy byłoby nudne. Ale każda sytuacja w naszym życiu kreuje tylko i wyłącznie nas. Nigdy nie będzie ciągle pięknie i idealnie, ale wystarczy mieć wokół siebie ludzi, którzy pokażą nam, że warto żyć i warto spełniać marzenia. Nieważne skąd pochodzisz, co przeszedłeś w swoim życiu, jak trudne wybory przyszło ci podjąć, możesz robić to, co kochasz i być szczęśliwym. Każda osoba ma jakąś historię. Bardziej skomplikowaną lub mniej. Ja was zachęcam, abyście zapoznali się z historią Olliego i Niny.

Rozwijamy skrzydła

2019-02-06
„Nie zapomnij mnie" Anny Bellon to druga książka autorki z tej serii i wraz z jej rozwojem śmiało można stwierdzić, że jest lepsza od pierwszej.

Początek historii zespołu muzycznego The Last Regret poznajemy w części „Uratuj mnie". Tworzy go paczka przyjaciół z liceum - Ollie, Miles, Charlie, Kyler i Maia. W pierwszej książce serii narratorami są właśnie dwaj ostatni bohaterowie. Ich miłość i walka z problemami naznaczona jest młodzieńczą porywczością.

W drugiej części narratorem głównym zostaje Olliem, a drugim jego wielka miłość Nina. Poznajemy ich pięć lat później, gdy zespół jest już bardzo popularny. Z biegiem czasu problemy bohaterów ewoluują, tak samo jak warsztat autorki serii.

W „Uratuj mnie" przeszkadzało mi podzielenie książki między dwóch narratorów, przez co przydzielone im części były krótkie. W ten sposób można było odczuć, że historia jest w jakiś sposób niedopowiedzona, urwana w momencie, gdzie powinna właśnie się rozwinąć.

W „Nie zapomnij mnie" Anna Bellon wyróżniła Olliego jako głównego narratora. Dzięki temu jego partie są dłuższe i można rzeczywiście dobrze poznać jego punkt widzenia. Części Niny, choć krótsze, też dobrze opisują jej stronę i świetnie uzupełniają narrację pierwszego bohatera. Do tego problem, z którym się borykają, jest dojrzalszy, a przez co też moim zdaniem ciekawszy.

Serie książek autorstwa Anny Bellon polecam zwłaszcza nastolatkom, którzy w szalonej historii paczki przyjaciół z Pittsburgha z pewnością odnajdą cząstkę siebie.

Nie zapomnij mnie

2019-02-06
Cała recenzja pod linkiem: http://www.dominika-szalomska.pl/2017/07/169-recenzja-ksiazki-nie-zapomnij-mnie.html
Ania Bellon stała się bliska memu sercu, już w momencie, gdy poznałam historię Mai i Kylera. Zakochałam się i wiedziałam, że przeczytam wszystko, co wyjdzie spod jej pióra. Historia Olliego i Niny bardzo mnie ciekawiła i liczyłam na równie dużo emocji, co w pierwszym tomie. I tutaj pojawia się mały szkopuł, gdyż bardzo polubiłam główne postacie, spodobała mi się fabuła i emocje, to jednak ciut mi czegoś zabrakło. Nie chodzi o to, że jest złe, bo nie jest. Książka jest bardzo dobrze napisana, fabuła jest interesująca, a bohaterzy nie są nudni, czyli ma wszystko to, co powinna zawierać dobra powieść. Lecz zabrakło mi jakiejś głębi, która była w pierwszym tomie. Jakoś historia Mai i Kylera bardziej zapadła mi w serduszko, bardziej się do nich zbliżyłam. Przy Olliem czułam pewną barierę, jakby nie chciał dopuścić mnie do siebie, mimo że chciałam, to cały coś blokowało pełną miłość.

 

"Nie zapomnij mnie"

2019-02-06
Nie czytałam „Uratuj mnie", ale kiedy przeczytałam opis fabuły „Nie zapomnij mnie" zorientowałam się, że opowiada o innych bohaterach niż pierwsza część. Zarys mnie zaciekawił, więc stwierdziłam, że w sumie, czemu nie, chętnie przeczytam tym bardziej, że ostatnio mam chrapkę na polskich autorów ;P

Ollie jest członkiem The Last Regret, który zdobywa coraz to większą sławę. Tworzy ten zespół wraz z przyjaciółmi i spełnia marzenia. Ma pieniądze, apartament, dziewczynę. Mogłoby się wydawać, że ma wszystko. Ollie jednak wciąż tęskni za Niną, dziewczyną, która zostawiła go kilka lat temu bez żadnego wyjaśnienia. Tak naprawdę, kochał i nadal kocha tylko ją. Gdy Nina na powrót pojawia się w jego życie, przynosi ze sobą również niemałe zmiany. Jaki był tak właściwie powód jej zniknięcia?

Wiecie z czym skojarzyła mi się ta książka, po przeczytaniu opisu? Z serią Kim Holden. W końcu i tu i tu jest grupa przyjaciół, która zakłada zespół i w sumie w każdej części jest o innym jej członku. Ale na szczęście tylko ogólny zarys historii jest ciut podobny, treść już jest zupełnie inna. ;)

Szczerze powiedziawszy, na początku się nudziłam, nie potrafiłam wkręcić się w historię, jednak coś powstrzymywało mnie, przed spisaniem jej na straty i z nadzieją na poprawę czytałam dalej. Wiecie co? Ciesze się, że ją doczytałam, bo później jest tylko lepiej. W ogólnym rozrachunku wypadła nawet bardzo dobrze.
Początkowo trochę przeszkadzał mi też styl pisania, niby normalny, ale jednak nie umiałam się przyzwyczaić, był taki... prosty. Potem już było okay. Czasami zdarzały się również przydługawe opisy, których mówiąc krótko - nie lubię.

Anna Bellon postawiła przed sobą wyzwanie, bo bohaterów w tej książce... no jest sporo. Parę razy się gubiłam, gdy dana postać była określana nazwiskiem, czasami byłam zdezorientowana, kto jest kim ;P Ale nie przeszkadzało mi to jakoś specjalnie mocno, ponieważ autorka poświęciła każdemu bohaterowi choć kilka zdań, więc o wszystkich coś wiemy. Podejrzewam jednak, że w pierwszej części tych informacji było więcej. Co do głównych bohaterów... Olliego bardzo polubiłam, świetny chłopak z niego, który mimo przeciwności - nie poddawał się i wytrwale dążył do spełniania marzeń. Co do Niny zaś, to mam do niej mieszane uczucia. Powód, dla którego zostawiła swojego ukochanego, nie powiem, że wydał mi się błahy, ale uważam, że postąpiła nie najlepiej.

„Nie zapomnij mnie" to nie jest zła książka. Owszem, ma kilka wad, ale po tym, jak już wkręciłam się w historię, to już tak na maksa. Jest to pozycja na raptem jeden/ dwa dni, ale naprawdę miło można spędzić przy niej czas. Jak już pisałam wcześniej - nie czytałam pierwszej części, więc nie wiem, jak ona wypadła, ale tą mogę Wam polecić. Nawet bez czytania „Uratuj mnie" nie miałam większych problemów ze zrozumieniem fabuły, no, może poza bohaterami. ;) Więc jeśli szukacie niezobowiązującej,ale ciekawej historii na lato, z dość oryginalną fabułą (nie pamiętam, kiedy ostatnio spotkałam się z takim tematem) to myślę, że ta książka będzie jak znalazł. ^^
zabookowanyswiatpauli.blogspot.com

The Last Regret

2019-02-06
Dobra wiadomość dla fanów 1 częśći - Anna Bellon powróciła z kolejną odsłoną historii. Tym razem siła nacisku to postać Olliego, młodego gitarzysty, który ma wszystko co mogła zagwarantować mu sława i pieniądze. Jednakże jest przeraźliwie sam i z tym nie może sobie poradzić. Jego kolejny związek kończy się z braku uczuć, a on sam doskonale wie, że w jego sercu wciąż króluje Nina. Dziewczyna opuściła go niespodziewanie, łamiąc mu serce. Wiadomo jednak, że los płata figle i nagle kobieta staje znowu na jego drodze. Polecam zwłaszcza fanom 1 książki.

Nie zapomnij mnie

2019-02-06
Ucieszyłam się kiedy w książce zobaczyłam bohaterów z poprzedniej części „Uratuj mnie". Poprzednia książka wciągnęła mnie chociaż już nastolatką nie jestem :) Muzyka, przyjaźń i pierwsza miłość to co jest nadal aktualne i chyba ważne dla wielu z nas. O przeszłości niełatwo zapomnieć. Polecam na letni wakacyjny wieczór.

Sława, przeszłość i rock'n'roll

2019-02-06
Czytając zarówno "Uratuj mnie", jak i "Nie zapomnij mnie" miałam wrażenie, że musiała ją napisać bardzo młoda osoba, bo język jest prosty i świetnie oddaje to, w jaki sposób rozmawia ze sobą młodzież. Nie pomyliłam się, bo Anna Bellon urodziła się w 1996 roku, więc pisze w zasadzie o swoich rówieśnikach. Jeśli za głównych odbiorców uznać młodych ludzi, to taki sposób jest bardzo dobrym zabiegiem, bo historia na pewno do nich trafi tak, że będą mogli poczuć się jej częścią. Swobodne wypowiedzi i przekomarzanki nadają też autentyczności relacji między przyjaciółmi. Nawet wplecione tu i ówdzie wulgaryzmy nie były przesadzone.

Niestety, przynajmniej dla mnie, szkielet fabuły jest raczej wtórny. Jednak to, co mnie w tym wypadku zainteresowało, to fakt, że nasi bohaterowie wychowali się w sierocińcu. Miałam nadzieję, że będzie to ważna część opowieści. Stanowiło to pewien kontekst, ale autorka nie stworzyła z tego tła lub punktu wyjścia wydarzeń, a jedynie temat domu dziecka pojawił się w kilku fragmentach. Liczyłam na przedstawienie nie tylko emocji związanych ze wspomnieniami dzieciństwa spędzonego w takich warunkach, rzutujących na obecne życie, ale również na przedstawienie tego, co w domu dziecka może się dziać, czy opisu relacji z innymi wychowankami. Trochę szkoda, co nie zmienia faktu, że historia jest spójna i szybko się ją czyta.

Główny wątek, czyli tajemnica Niny, był przewidywalny, a do tego niestety bardzo szybko zostaje wyjaśniony. Byłam jednak ciekawa, jak w związku z tym autorka dalej poprowadzi akcję. Pojawiła się kolejna tajemnica, która... też nie należała do najbardziej spektakularnych. Mam nadzieję, że nie wyjawię zbyt wiele mówiąc, że koniec końców nasi bohaterowie nie mieli za bardzo pod górkę :). Dobrym pomysłem było natomiast według mnie to, że akcja rozgrywa się w USA. Nie oszukujmy się, nasze realia nie są najlepszym podłożem, żeby osiemnastolatkowie grający coś innego niż pop z miejsca stali się gwiazdami dużego formatu. A tak mamy możliwość towarzyszyć im w niesamowitej trasie koncertowej i wsiąknąć w tak zwany high life.

Podsumowując: "Nie zapomnij mnie", podobnie jak "Uratuj mnie" na pewno spodoba się młodym ludziom, zwłaszcza tym, którzy lubią rocka. Każdy z bohaterów stanowi indywiduum i nie da się ich nie polubić. Cięte riposty i młodzieżowy język sprawiają, że powieść czyta się lekko i bardzo szybko. Dla mnie stanowiła odpowiedni przerywnik, jednak szukam w książkach czegoś innego. Gdybym trafiła na tę książkę kilka lat temu, pewnie byłabym zachwycona, ale teraz wracam do lektur bardziej w moim stylu.

...

2019-02-06
Anna Bellon na polskim rynku wydawniczym zadebiutowała w 2016 roku książką pt. Uratuj mnie, którą publikowała w odcinkach na portalu Wattpad, pod pseudonimem AnaLeFay. Nie tylko Uratuj mnie doczekało się wersji papierowej i możliwości dotarcia do większej grupy odbiorców, ale także Nie zapomnij mnie - drugi tom z cyklu The Last Regret, który również znalazł się na wcześniej wspomnianym przeze mnie portalu.

Seria The Last Regert opowiada historię grupy przyjaciół, którzy w liceum, pod wpływem młodzieńczych marzeń założyli zespół o takiej samej nazwie co seria: The Lat Regret (w tłumaczeniu na język polski „ostatni żal"). Pierwsza część, czyli Uratuj mnie wprowadza czytelników w rockowo-licealno-amerykański świat. Świat bardzo dobrze nam znany: pełen zaskoczeń, dobrych i złych momentów oraz taki, w którym przy odrobinie wysiłku spełniają się marzenia. W Uratuj mnie poznajemy członków zespołu, a szczególnie na pierwszy plan wysuwają się Maia i Kyler. To właśnie oni i ich historie grają tam pierwsze skrzypce.

W drugiej części, Nie zapomnij mnie, przenosimy się trochę w czasie: członkowie zespołu skończyli liceum, są sławni i rozpoznawalni na ulicach. Stali się gwiazdami rocka, ich płyty schodzą z półek sklepowych jak ciepłe bułeczki, a przed nimi kolejne trasy koncertowe. W tej części Maia i Kyler schodzą na drugi plan, chociaż mają w niej swoje pięć minut. Ich miejsce zajmuje gitarzysta kapeli: Ollie i pewna dziewczyna, która pięć lat temu sprawiła, że serce chłopaka... pękło. To historia Olliego - bolesna i niezwykle zawiła, którą poznajemy m. in. z jego perspektywy.

Z wielką ciekawością zabrałam się a lekturę Nie zapomnij mnie, ponieważ poprzednia część zrobiła na mnie naprawdę dobre wrażenie. Uratuj mnie wciągnęło mnie o pierwszej strony i puściło, dopóki nie dobrnęłam hasła „Koniec części pierwszej". Bardzo zaintrygował mnie ten zwrot i zachodziłam w głowę, jak autorka mogłaby dalej pociągnąć losy Mai i Kylera (byłam dzielna i nie zaglądałam na Wattpada, by nie psuć sobie późniejszej zabawy). Jakie było moje zaskoczenie, kiedy dowiedziałam się, że tym razem kto inny zagra główne role w przedstawieniu pt. The Last Regret. Mój początkowy zapał ostudziły pierwsze rozdziały Nie zapomnij mnie. Autorka, jak dla mnie, trochę za długo zwlekała z wprowadzeniem do fabuły Niny. Tak naprawdę dopiero pojawienie się dziewczyny sprawiło, że historia ruszyła z kopyta. Początek mnie trochę nudził, ale kiedy Nina wkroczyła do akcji to... przepadłam. Anna Bellon w tej części postawiła poruszyć naprawdę skomplikowany temat, który (wbrew pozorom) dla wielu nastolatków, a raczej młodych dorosłych nie jest obcy. Może jest on mniej dramatyczny i bolesny, jak w przypadku tego, poruszonego w Uratuj mnie, ale równie trudny. Ale też i przepełniony nadzieją. O tak, zdecydowanie dużym plusem Nie zapomnij mnie jest temat przewodni oraz przestawienie go.

Gdzieś w jakiejś opinii na temat tej książki mignęło mi stwierdzenie, że zabrakło w niej opisów z występów lub trasy koncertowej (coś w ten deseń, musicie mi wybaczyć, mam dobrą, ale krótką pamięć...). No przecież były! Jakieś cząstkowe opisy się pojawiły, ale były! Możliwe, że dla niektórych mogą się okazać rozczarowujące (bo krótkie). Jeśli o mnie chodzi to bardziej skupiłam się na emocjach i głównym wątku historii niż na opisach koncertów. Jeśli już musiałabym drążyć temat, to mogłoby się pojawić więcej sytuacji z trasy. [...].

Ollie i Nina to zupełnie inne postacie: bardziej opanowane i mniej szalone w porównaniu do Mai i Kylera. Przy nich czytelnik może się trochę wyciszyć, odetchnąć, przystanąć i zamyślić nad sytuacją, w jakiej się oboje znaleźli. W przypadku tej drugiej, bardziej przebojowej pary było to odrobinę trudniejsze, jednak nie niemożliwe. Ollie i Nina są naprawdę przesympatycznymi bohaterami, którzy razem tworzą uroczy duet.

Nie zapomnij mnie to dobra kontynuacja Uratuj mnie. Myślę, że te osoby, które pokochały pierwszą część będą nią usatysfakcjonowane. Ja spędziłam przy niej naprawdę miło czas, chociaż, jak wspomniałam wcześniej, początek trochę mnie wynudził. Mimo tego jestem ciekawa (nadal), co autorka wymyśli w trzeciej części The Last Regret. Muszę przyznać, że ma naprawdę dobre pomysły i potrafi je umiejętnie przelać na papier. Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak czekać na kontynuację cyklu.

[http://dzosefinn.blogspot.com/2017/08/bellon-anna-nie-zapomnij-mnie.html]

 

W rytmie muzyki

2019-01-31
Nie jestem miłośniczką tego typu powieści, a może po prostu już z nich wyrosłam, jednakże przeczytanie nowej książki Anny Bellon nie stanowiło dla mnie drogi przez mękę.
Książkę czyta się bardzo szybko, dialogi są lekkie, czasem zabawne. Nie czytałam pierwszej części, dlatego nie znałazm członków zespołu The Last Regret, ale teraz mogę śmiało powiedzieć, że chłopaki dają się lubić. Tak jak daje się lubić przedstawiona przez autorkę historia miłości Oliviera i Niny. Dojrzałemu czytelnikowi może się ona wydawać nieco nudna i przewidywalna, ale należy pamiętać, że jest to książka skierowana do nieco młodszych odbiorców. A ci z pewnością znajdą w niej to, czego oczekują, czyli historię o sile miłości, która potrafi połączyć dwoje zakochanych w najmniej spoodziewanym momencie.

 

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.