W otchłani mroku - Marek Krajewski | okładka
Znak

W otchłani mroku Marek Krajewski

Oprawa miękka
Wydanie: pierwsze

Pierwsze wydanie: 2013-09-09

ISBN: 978-83-240-2777-4
EAN: 9788324027774
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Znak
Format: 144x205
Cena katalogowa: 32,90 zł
Zajrzyj do środka

32,90 zł 22,37 zł

Oszczędzasz 10,53 zł
-32 %
Wyślemy w ciągu 24h
Darmowa dostawa!
Darmowa dostawa!

Kup w pakiecie

Kupuj więcej i oszczędzaj

+
=

33,49 zł 22,96 zł

oszczędzasz: 10,53 zł
-31 %
Do koszyka
+
=

75,80 zł 45,37 zł

oszczędzasz: 30,43 zł
-40 %
Do koszyka
+
=

72,80 zł 43,37 zł

oszczędzasz: 29,43 zł
-40 %
Do koszyka
+
=

74,90 zł 45,37 zł

oszczędzasz: 29,53 zł
-39 %
Do koszyka
+
=

77,89 zł 46,37 zł

oszczędzasz: 31,52 zł
-40 %
Do koszyka

Opis

Wrocław, którego przeraziłby się nawet Eberhard Mock

Do czego może doprowadzić na pozór niewinny spór profesorów?
Co pewien filozof z roku 2012 ma wspólnego ze zbrodniami z 1946?

Wrocław 1946. Zło zatacza coraz szersze kręgi.
Tropią dziewczęta. Gwałcą je i zabijają. Trzech żołnierzy Armii Czerwonej spędza sen z powiek Popielskiemu, UB, NKWD i pewnemu szalonemu Rosjaninowi. Każdy z nich ma inne powody.

Dawny komisarz dostaje zlecenie od profesora filozofii. Wśród uczniów podziemnego gimnazjum jest agent UB. Trzeba go znaleźć i odseparować. Nic trudnego. Jednak ku zaskoczeniu Popielskiego każdy kolejny krok w śledztwie to niespodzianka, za którą kryją się mroczne tajemnice. Zło i sprawiedliwość przestają być tylko tematem debaty filozoficznej – zaczynają decydować o życiu i śmierci.






Szukasz pomysłu na prezent? Polecamy mroczny kubek detektywa:


Zobacz jak go otrzymać



Skąd się wziął pomysł na książkę ”W otchłani mroku”?

Skąd wziął się tytuł ”W otchłani mroku”?

O cyklu lwowskim i wrocławskim i czy Mock powróci?

O czym będą kolejne powieści?

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Krajewski znów o krok do przodu

2013-09-24
Kryminały czytałem od zawsze. Nie ma w tym stwierdzeniu przekory, albowiem pierwsze moje przygody z tego typu literaturą sięgają lat nastoletnich, gdy wczytywałem się w książki Joe Alexa z biblioteczki mojego taty. O kryminałach zapomniałem trochę w czasach polonistycznych peregrynacji z zakresu historii i teorii literatury. Do powieści kryminalnych wróciłem na początku pierwszego dziesięciolecia nowego wieku, a tym, który wciągnął mnie na nowo w ten świat literackich przygód, był Marek Krajewski.

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.