Powiedz nam, co myślisz!
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Zaloguj się, aby dodać opinię
Magda O.
12/09/2023
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
Umówmy się - nie są to wyżyny literatury. Ale nie musimy wiecznie czytać Procesu Kawki, Rozważnej i romantycznej Austen czy Wichrowych wzgórz Bronte. Czy miło spędziłam czas, podczas czytania drugiej części na urlopie? Oczywiście! Podobała mi się postać Juniper, o wiele mi bliższa, niż pani waniliowa z pierwszej części. Wiadome sceny opisane są obrazowo, nie pozostawiając wiele wyobraźni, choć może to właśnie lepiej na nią działa ;) Podoba mi się również przedstawienie tych samych wydarzeń z perspektywy innych osób. Dla kogoś to może być lekkie odgrzewanie kotleta, dla mnie to interesujący zabieg, który byłby męczący gdyby był włączony w rozdziały pierwszej części. Historia z Abelaum tak mnie wciągnęła, że wypatrywałam z niecierpliwością premiery 3 części, która obyła się na koniec sierpnia. Polskiego przekładu jeszcze nie ma i pewnie chwilkę trzeba będzie poczekać. Ja czekać nie zamierzam, zamówiłam ją w oryginale i poza miło spędzonym czasem odświeżam sobie angielski. Gdyby nie praca i inne obowiązki, pochłonęłabym ją w 2 dni.
Anonimowy użytkownik
25/09/2024
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
Umówmy się - nie są to wyżyny literatury. Ale nie musimy wiecznie czytać Procesu Kawki, Rozważnej i romantycznej Austen czy Wichrowych wzgórz Bronte. Czy miło spędziłam czas, podczas czytania drugiej części na urlopie? Oczywiście! Podobała mi się postać Juniper, o wiele mi bliższa, niż pani waniliowa z pierwszej części. Wiadome sceny opisane są obrazowo, nie pozostawiając wiele wyobraźni, choć może to właśnie lepiej na nią działa ;) Podoba mi się również przedstawienie tych samych wydarzeń z perspektywy innych osób. Dla kogoś to może być lekkie odgrzewanie kotleta, dla mnie to interesujący zabieg, który byłby męczący gdyby był włączony w rozdziały pierwszej części. Historia z Abelaum tak mnie wciągnęła, że wypatrywałam z niecierpliwością premiery 3 części, która obyła się na koniec sierpnia. Polskiego przekładu jeszcze nie ma i pewnie chwilkę trzeba będzie poczekać. Ja czekać nie zamierzam, zamówiłam ją w oryginale i poza miło spędzonym czasem odświeżam sobie angielski. Gdyby nie praca i inne obowiązki, pochłonęłabym ją w 2 dni.