Nareszcie wolna - Mahtob Mahmoody | okładka
Znak literanova

Nareszcie wolna Mahtob Mahmoody

Wydanie: pierwsze

Pierwsze wydanie: 2016-03-07

EAN: 9788324035748

Liczba stron: 352

Wydawnictwo: Znak literanova

Format: 144x205mm

Cena katalogowa: 39,90 zł

Tłumaczenie: Łukasz Müller

Rok wydania: 2016

Zajrzyj do środka

39,90 zł 17,96 zł

Oszczędzasz 21,94 zł
-55 %
Zamów teraz, wyślemy jeszcze dziś!

Opis

Nareszcie wolna to książka o podniesieniu z ogromnej traumy, ale przede wszystkim o wybaczeniu, do jakiego zdolny jest człowiek.

Historia Betty i Mahtob Mahmoody doprowadziła do zmiany prawa w Stanach Zjednoczonych i stała się orężem w walce o odzyskanie porwanych dzieci w wielokulturowych małżeństwach.

*

Mahtob Mahmoody jest wesołą, rezolutną czterolatką. Dziewczynka wiedzie beztroskie dzieciństwo córki lekarza, wykształconego w Stanach Zjednoczonych Irańczyka.
Wszystko się kończy, gdy wizyta u rodziny w Teheranie przeradza się w półtoraroczną gehennę. Ukochany ojciec i mąż zmienia się w agresywnego i pełnego podejrzeń fanatyka, który za wszelką cenę chcę zatrzymać rodzinę w ogarniętym chaosem Iranie i nie powstrzyma się przed przemocą, uwięzieniem, a nawet morderstwem, by tego dokonać.
Betty Mahmoody, matka dziewczynki, podejmuje decyzję o ucieczce. I za nic nie zostawi małej Mahtob.
Nawet jeśli ta decyzja może je kosztować życie.
Oto prawdziwa relacja córki.

*

Nareszcie wolna to książka o podniesieniu z ogromnej traumy, ale przede wszystkim o wybaczeniu, do jakiego zdolny jest człowiek.
Mahtob Mahmoody zdecydowała się opowiedzieć swoja historię dopiero po śmierci ojca.


Mahtob Mahmoody – urodziła się w Texasie w 1979 r. Psycholożka, pisarka. Świat poznał historię uprowadzenia jej i jej matki, Betty Mahmoody, za sprawą książki Tylko razem z córką. Książka była nominowana do nagrody Pulitzera oraz stała się międzynarodowym bestsellerem.

Polecane bestsellery

Ebook i Audiobook

Czytaj jak chcesz. Książka dostępna na czytniki i aplikacje mobilne.

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Powieść ku przestrodze

2016-04-18
Zawsze interesowały mnie obce kultury, ale w ostatnich czasach w związku z napływem imigrantów moje zainteresowanie wzrosło. Dlatego właśnie powieść "Nareszcie wolna" trafiła w moje ręce. Powieść oparta na faktach.

Mahtob Mahmoody opowiada nam swoją historię. Jako 32-latka przeprowadzała się 32 razy, nigdzie nie czując się bezpiecznie.
Życie maleńkiej Mahtob było szczęśliwe i poprawne, niestety tylko do ukończenia przez nią czwartego roku życia. Mieszkała z rodzicami w USA. Matka Amerykanka o imieniu Betty, ojciec Sajjed Irańczyk, lekarz anestezjolog, wykształcony w Stanach Zjednoczonych. Kiedyś troskliwy mąż i ojciec, nagle zmienia się w tyrana, wroga Ameryki. Zabiera żonę i córkę do Teheranu celem odwiedzenia rodziny. Po dwóch tygodniach pobytu w Iranie Sajjed oświadcza, że do USA już nigdy więcej nie wrócą. Czasy są bardzo niespokojne. Wojna panująca w Iranie daje się we znaki, powtarzające się naloty, ginący ludzie, a do tego upokarzający i maltretujący żonę Sajjed. Betty i Mahtob przechodzą piekło. Obce w tym nieznanym, strasznym świecie. Muszą się z niego wyrwać, wiedząc, że będzie to dopiero jeden z etapów trudnej i niebezpiecznej drogi.

"Nareszcie wolna" to bardzo wzruszająca powieść, pokazująca przede wszystkim różnice kulturowe. Będąca przestrogą dla młodych kobiet zakochujących się w mężczyznach z innych kultur. By zrozumieć choćby w części bezkompromisowość, wręcz fanatyczność religijną należy poznać warunki w jakich dorastają wyznawcy islamu. Autorka ukazała w swej powieści to bardzo dokładnie. Różnimy się jak białe i czarne, trzeba by wielu pokoleń muzułmanów, by to choć trochę zmienić, o ile w ogóle jest to możliwe. Integracja kulturowa, słowa powtarzane w obecnych czasach bardzo często. Niestety trzeba zdać sobie sprawę, że lepiej byłoby dla nas, gdybyśmy nie musieli żyć obok siebie.

Zanim powstała powieść Mahtob, jej mama napisała własną "Tylko razem z córką", na podstawie której powstał film. Z pewnością również warto ją przeczytać, choćby dlatego, by poznać inny punkt widzenia tej traumatycznej historii.

Ojcowskie kajdany

2016-04-18
Małżeństwo gdzie spotykają się dwie kultury, dwie różne narodowości czy różne religie. Czy taki związek ma szansę przetrwać w zgodzie i miłości.


W małżeństwie Betty i Moody'ego wszystko wydawało się być sielanką. Ich wielka miłość przypieczętowana została przez więzy małżeńskie i nic nie wskazywało na to, by różnice kulturowe pomiędzy kobietą z Michigan w USA a mężczyzną z Teheranu w Iranie miały jakiekolwiek wpływ na to co zdarzy się w przyszłości.


Gdy na świecie pojawiła się Mahtob, oboje przejęli rolę czułych opiekunów. Dziewczynka żyła w swoim szczęśliwym świecie, w otoczeniu ukochanych maskotek. Wiodła beztroskie życie otaczana miłością przez matkę i ojca, który był szanowanym lekarzem.

 

Niczego nieświadoma kilkuletnia Mahtob nie miała pojęcia, że dzień jej narodzin przypadł w okresie wybuchu rewolucji w Iranie. Nie była świadoma, że mężczyzna, Irakijczyk i niepraktykujący muzułmanin, za którego wyszła jego matka, w tym okresie stał się fanatycznym obrońcą irańskiego narodu.

Moody został przywódcą i w okresie od narodzin dziewczynki aż do mniej więcej ukończenia przez nią 5 roku życia miał okresy w których szaleńczo brał udział z zamieszkach rewolucjonistów, po których następował czas stagnacji wynikający z ultimatum żony.

Betty zrozpaczona przemianą męża próbowała odwrócić go od niezdrowych pomysłów. Jedyne co na niego działało było zagrożenie, że gdy nie zaprzestanie ich małżeństwo znajdzie kres w rozwodzie.


Tuż przed piątymi urodzinami dziewczynki, cała rodzina udaje się w podróż do Teheranu. Początkowe założenia o dwutygodniowym pobycie stają się horrorem. Przed planowanym wyjazdem ojciec oznajmia, że kobiety nie mogą już wrócić do Stanów, gdyż nie mają ani dokumentów ani prawa decyzji, bo o ich losie może decydować jedynie Moody.

Sprzeciw matki jest tylko przedsionkiem do piekła. Ojciec dotkliwie ją tego dnia pobił a kolejne dni upływały nie tylko w codziennych torturach, lecz znoszeniu obecności nieprzychylnych im ludzi z rodziny ojca. Wszyscy podczas rewolucji mieszkali w ukryciu, mając do dyspozycji tyle powierzchni ile zajmowało miejsce pod stołem.


Mahtob dostrzegła przemianę ojca i odtąd trudno jej było zaakceptować fakt, że jej kochany tatuś stał się katem i pałał nienawiścią do matki. Betty ze względu na swoje pochodzenie stała się głównym wrogiem Moody'ego.


Gdy miałam pięć lat moje życie było pełne strachu - strachu przed ojcem i jego gwałtownym uosobieniem, strachu, że zostanę rozdzielona z mamą, strachu przed bombami, które na pewno spadną, i strachu, że już nigdy nie zobaczę swoich bliskich.


Dzięki uporowi Betty ona i jej córka wydostają się z kraju. Jednak to nie koniec tej wstrętnej międzykulturowej batalii jaką poniosła rodzina Mahmoodych. Ich życie naznaczone jest nie tylko lękiem, przed odnalezieniem kobiet przez ojca, lecz także na ich drodze pojawiają się trudne choroby, które podłoże mają właśnie w tych trudnych wydarzeniach.


Czy kobietom naprawdę uda się żyć prawdziwie chłonąc oddech?


Nareszcie wolna to niesamowicie wzruszająca powieść. Pełne przejmujących emocji świadectwo, które niewyobrażalnie trudno unieść. Pozycja niezwykle ważna i uświadamiająca jak łatwa jest miłość gdy się młodzieńczo kocha a jak trudna gdy opada pryzmat zakochania i dają o sobie znać upodobania polityczno-kulturowe.

Mahtob Mahmoody - "Nareszcie wolna"

2016-04-18
Tak jak pisałam pewnie niejednokrotnie uwielbiam literaturę dokumentalną, a ostatnio zatopiłam się w kulturze arabskiej. Z jednej strony dlatego, że jest inna, z drugiej, że w pewien sposób nie mieści mi się w głowie, z innej znów, że ma coś co przyciąga, ale i coś co szokuje. I choć najczęściej czytanie właśnie tego gatunku "boli" to jednak mnie magnetyzuje i pochłania. Każdą książkę opisującą historię utkaną na kanwie tej specyficznej kultury śledzę z zapartym tchem. I zazwyczaj nie żałuję. Jedyny żal to żal wobec tego co przeszły bohaterki...

Życie Mahtob było cudowne, niestety tylko do czwartego roku życia. To w tedy jej ojciec (Irańczyk wykształcony i pracujący jako anestezjolog w Stanach Zjednoczonych) w życie wcielił plan o jakim nie pomyślałby nikt z bliskiego otoczenia rodziny. Mieli wyjechać na dwa tygodnie do Iranu na wakacje. Żeby mała Mahtob poznała kulturę i rodzinę taty. I nagle okazuje się, że wcześniejsza przeprowadzka do nowego domu i niewypakowanie wszystkich rzeczy przed wyjazdem to rozmyślny zabieg. A po okresie planowanego wyjazdu Moody pokazuje swoją twarz i mówi, że nikt nigdzie nie wyjedzie. Mało tego zaczyna się znęcać nad Betty - mamą małej Mahtob. Przeżywają tam piekło nie tylko z powodu agresji i despotyzmu ojca i męża

"Co z tego, że kupił swojej żonie diamentowy zegarek. Czy to daje mu prawo przetrzymywania jej w charakterze zakładniczki, bicia czy grożenia, że ją zabije? Co z tego, że mieliśmy basen. Czy przez to jest okej, że bije moją mamę w mojej obecności albo mówi mi, że już nigdy jej nie zobaczę?"*

ale też ciągłego zagrożenia przez trwającą w Iranie wojnę i prawie codzienne ataki bombowe. Jednak upór matki i córki by walczyć, nie poddawać się i uśpić czujność ojca, który z natury był leniwy opłacała się i dzięki pomocy wielu obcych ludzi Betty i Mahtob udało się uciec. Pomyśleć można, że najgorsze już za nimi,a le niestety tak nie jest. U dziewczynki zostaje po jakimś czasie zdiagnozowany Toczeń - choroba autoimmunologiczna, a matka w przebiegu innej choroby musi zostać poddana poważnej operacji. Mimo to żadna się nie poddaje. A pośród codziennych problemów i przeciwności losu, dniami i nocami, miesiącami, a potem latami rozglądają się, obserwują i boją się zemsty Moody'ego. Za każdym razem, gdy wydaje się, że panuje spokój zaczyna się dziać coś co przypomina, że on pamięta, wie i "czuwa".

Dziewczynka, dziewczyna, a potem kobieta... Która, jednak nigdy nie żałowała, że razem z mamą uciekły od ojca, że nie miały z nim kontaktu. I że choć mogła nigdy nie zdecydowała się nawiązać z nim jakiejkolwiek relacji.

"Nie kochał mnie za to kim, kim byłam - za moją osobowość, mój charakter, moje przekonania, nawet nie za moje osiągnięcia. Kochał mnie, ponieważ byłam jego."**

Historia napisana przez dorosłą już kobietę, ale jako wspomnienia z dzieciństwa przerażają i poruszają. Wiele osobistych zwierzeń powoduje, że Mahtob wydaje się być kimś kogo znamy i kto jest nam wyjątkowo bliski. Osobiście przeczytanie tej książki zrobiło na mnie ogromne wrażenie i mam w planach przeczytać też historię opisaną przez Betty - matkę Mahtob. Warto sięgnąć po książki obu Pań Mahmoody. Polecam z całego serca!

* - Cytat z "Nareszcie wolna" Mahtob Mahmoody - str. 368

** - Cytat z "Nareszcie wolna" Mahtob Mahmoody - str. 369

Nareszcie wolna

2016-04-18
Wiodły beztroskie życie w Ameryce. Były szczęśliwe, czuły, że są u siebie. Kochały wolność i nie podejrzewały, że cokolwiek może się zmienić. I wierzyły jednemu mężczyźnie, który miał ich nigdy nie zawieść. Tymczasem on odebrał im wszystko, co było dla nich ważne- dom, wolność, wiarę, zamieniając ich życie w koszmar.

O mieszanych małżeństwach słyszy się bardzo dużo i bardzo często, a o problemach z nich wynikających jeszcze częściej. Wiele kobiet, pochodzących z Europy, wciąż przeraża perspektywa zawarcia poważnego związku z mężczyzną wychowanym w innej kulturze i innych wierzeniach. Różnice wydają się nie do pogodzenia, zwłaszcza w kwestii odnalezienia kompromisu dotyczącego roli i miejsca kobiety w takim związku. Niektóre z nich natomiast nie słuchają głosy rozsądku i nie czują przerażenia na myśl o wszystkich dramatycznych historiach, z jakimi się zetknęły. Wierzą. Ufają. Kochają. Jedną z nich była Betty Mahmoody.

Zazwyczaj na początku wszystko jest wspaniale- różnice kulturowe nie stanowią dużej przeszkody, przynajmniej podczas pobytu w Europie. Schody zaczynają się dalej, poza nią. Przypadek Betty nie różnił się znacznie od pozostałych. Kochający mąż i wspaniały ojciec wywiózł ją i córkę do owładniętego rewolucją Iranu, gdzie stały się całkowicie uzależnione od niego i jego rodziny.

„Nigdy nie mogłabym wybaczyć tacie tego, co nam zrobił. Nie chciałam go więcej widzieć. Nigdy".

Mogłoby wydawać się, że to historia jakich wiele, jednak nic bardziej mylnego. Betty znalazła w sobie dość siły i determinacji by uciec i walczyć. Wspaniale czytało mi się o wszystkim, co zrobiła i osiągnęła ta kobieta. Nie wystarczyło jej zadbanie o komfort i bezpieczeństwo swoje i córki- ona chciała pomóc innym w podobnej sytuacji. Wielokrotnie słyszałam, że jednostka nie może zmienić systemu, że nie jest w stanie walczyć w pojedynkę. Historia Betty Mahmoody całkowicie temu przeczy. Cieszę się, że mogłam ją poznać za sprawą książki wydanej przez jej córkę.
Czytałam wiele historii dotyczących skomplikowanego życia kobiet w innych kulturach, zwłaszcza w świecie muzułmańskim (czasami opowieści dotyczyły kultur, w których je wychowano), ale nie przestają mnie one dziwić i zasmucać. Za każdym razem jestem nie mniej poruszona i rozczarowana faktem, że w tym miejscu kobieta jest tak niewiele warta. To zupełnie inny świat i zupełnie inne zasady. Historia naszych bohaterek to kolejna cegiełka wspierająca ten mur nieporozumień, nieszczęść i mylnych przekonań. Czy jest szansa, że to się kiedyś zmieni?

„Nienawidziłam taty za to, że krzywdził mamę. Nienawidziłam jego rodziny, bo na to pozwalała. Nienawidziłam szkoły w Iranie za to, że zmuszała mnie do przeklinania mojego kraju. (...) Nienawidziłam".

„Co z tego, że kupił swojej żonie diamentowy zegarek. Czy to daje mu prawo przetrzymywania jej w charakterze zakładniczki, bicia, czy grożenia, że ją zabije? Co z tego, że mieliśmy basen. Czy przez to jest okej, że bije moją mamę w mojej obecności albo mówi mi, że już nigdy jej nie zobaczę?"

Mahtob była kilkuletnią dziewczynką, kiedy ze strony ojca spotkał ją prawdziwy dramat. Wydarzenia, w których uczestniczyła i których była świadkiem zmieniły całe jej życie. Nigdy już nie była tą samą osobą, wspomnienia generujące masę negatywnych emocji zdeterminowały jej podejście do życia i innych ludzi. W swojej opowieści pokazuje nam perspektywę osoby, która zawsze ogląda się za siebie i nigdy nie ma pewności, czy nie dogoni jej przeszłość. Strach, niepewność, a przy tym rozgoryczenie i nienawiść stały się stałymi towarzyszami w jej życiowej podróży. Emocje te są bardzo wyraźne i wciąż żywe, a podczas czytania udzielają się czytelnikowi. Dotyczy to szczególnie tych momentów, które uświadamiają nam jak ważna jest więź z drugim człowiekiem, z naszym bliskim i jak bardzo ta relacja nas kształtuje- nie zawsze pozytywnie, a jednak nie potrafimy przejść nad tym do porządku dziennego.

„Nie kochał mnie za to, kim byłam. Kochał mnie, ponieważ byłam jego".

Niezmiernie się cieszę, że sięgnęłam po tę powieść i poznałam losy tych dwóch wspaniałych kobiet. Dzięki nim uwierzyłam, że mamy realny wpływ nie tylko na własne życie, ale także to, jak żyją inni. Przekonałam się także, jak istotne są własne przekonania i wierzenia oraz to, żeby ich bronić. Nie zawsze musimy się zgadzać z innymi, ale należy im się szacunek i akceptacja. Ta książka pozwoliła mi również zrobić kolejny krok w podróży, której celem jest poznawanie innych kultur. Ta wiedza często mnie przygnębia, ale jestem szczęśliwa, że mogę ją w ten sposób poszerzać. To ważna historia, którą każdy, bez wyjątku, powinien poznać. Z pewnością wpłynie na życie niejednego czytelnika, a może nawet je odmieni. Co najważniejsze, mimo trudnej tematyki czyta się ją szybko i płynnie. Bardzo polecam.

Nareszcie wolna

2016-04-04
Nareszcie wolna to książka wypełniona emocjami. Jej autorka, Mahtob Mahmoody, opisuje w niej swoją historię - szczęśliwe dzieciństwo, ogromne przywiązanie do rodziców i przyjaciół, którego została pozbawiona z dnia na dzień.

O sile charakteru, wierze i wybaczeniu

2016-04-01
"Nareszcie wolna" na pewno nie należy do najlżejszych lektur, mimo iż język, którym jest napisana, jest delikatny i plastyczny. Bulwersowało i dziwiło mnie wiele rzeczy. Po pierwsze postępowanie ojca jest dla mnie niewytłumaczalne. Nie dość, że nie widział w nim absolutnie nic złego, to jeszcze po latach oskarżał matkę Mahtob o kłamstwa i zniesławianie go. Z drugiej strony wielkie wrażenie zrobiła na mnie postawa Mahtob. W swojej książce nie idealizuje siebie, opisuje raczej sposób swojego rozumowania i odbierania tak trudnej rzeczywistości. Z ogromnej nienawiści do ojca, przechodzi do pogodzenia się z losem i na końcu do wybaczenia. To chęć zrozumienia, co kieruje ludźmi w danych momentach i co dzieje się z ich umysłami pchnęła ją do studiowania psychologii.

Oczywiście temat islamu i muzułmanów budzi kontrowersję, a niniejsza książka może nie przemawiać na ich korzyść. Jednak Mahmoody cały czas podkreśla, że nie każdy muzułmanin z założenia jest zły, natomiast stara się czerpać jak najwięcej z perskiej kultury, skąd przecież wywodzą się jej korzenie. Sama jednak została gorliwą chrześcijanką. W dużej mierze to wiara pomogła jej radzić sobie ze świadomością, że każdego dnia jej ojciec po raz kolejny może wtargnąć w jej życie, znowu je niszcząc. Czasem miałam wrażenie, że jej wiara bywa wręcz naiwna, jednak dla niej samej była i jest źródłem siły.

Książka "Nareszcie wolna" porusza bardzo dyskusyjne, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kwestie. Religijność Mahmoody, jej podejście do islamu i przede wszystkim jej wyzwolenie mogą nie podobać się wielu osobom. Ja osobiście jestem pod wrażeniem siły wewnętrznej i odwagi jej i jej matki. To dzięki działaniom i niezmordowaniu Betty Mahtob w Stanach Zjednoczonych uległo zmianie prawo odnośnie wywożenia dzieci wielokulturowych małżeństw za granicę, a ona sama pomogła wielu rodzinom w odzyskaniu uprowadzonych dzieci.
Według mnie warto przeczytać "Nareszcie wolną", chociażby ze względu na fakt, że jest to autentyczna relacja ofiary. Ale jest to także książka o poszukiwaniu własnej drogi, o odwadze i bardzo mądrym przebaczeniu.

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.