Co pozwala powiedzieć noc Mejlak Pierre J. Książka
zamówień od 99 zł
Punkt GLS
Kurier GLS
Kurier GLS
12,99 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 14,99 zł
od 149 zł 0 zł
Kurier Poczta Polska
od 99 zł 16,99 zł
od 149 zł 0 zł

Poczta Polska
Żabka
od 99 zł 11,99 zł
od 149 zł 0 zł
* Płatność przy odbiorze + 5 zł
| Wydawnictwo: | Książkowe Klimaty |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Liczba stron: | 200 |
| Format: | 12.5x19.5cm |
| Rok wydania: | 2018 |
Kup w zestawie
O książce Co pozwala powiedzieć noc
W tym porywającym zbiorze opowiadań zdarza się, że ludzie stają na rozdrożach, gdzieś pomiędzy światem, który znają a tym, który próbuje wtargnąć w ich dotychczasowe życie. Rozdarci pomiędzy przeszłością a przyszłością, centrum a peryferiami, rzeczywistością a wyobrażeniami, przemieszczają się z jednego miejsca w życiu do następnego i próbują zrozumieć, co przeżyli, ale czego prawdopodobnie nigdy nie pojmowali. Kobieta cieszy się na wieść o śmierci męża. Do mieszkania młodej pary wlatuje wrona i niszczy ich wyobrażenia o związku. Umierający ojciec wysyła syna w podróż do dawnej kochanki. Młody chłopak zaprzyjaźnia się ze spalonymi zapałkami, a wdowa przywłaszcza sobie rękopis powieści, którą pisał jej mąż. Oto proza z samego serca Morza Śródziemnego. Mejlak to nowy głos europejskiej literatury, wrażliwy obserwator i uważny kolekcjoner ludzkich nastrojów.Szczegółowe informacje na temat książki Co pozwala powiedzieć noc
| Wydawnictwo: | Książkowe Klimaty |
| EAN: | 9788365595782 |
| Autor: | Mejlak Pierre J. |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Liczba stron: | 200 |
| Format: | 12.5x19.5cm |
| Rok wydania: | 2018 |
| Data premiery: | 2021-06-25 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | krainaksiazek.pl Sp. z o.o. ul. Bacciarellego 24/10 51-504 Wrocław PL |
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Inni klienci wybierają również
Podobne do Co pozwala powiedzieć noc
Inne książki z kategorii Powieści i opowiadania
Oceny i recenzje książki Co pozwala powiedzieć noc
Pomóż innym i zostaw ocenę!
To mój pierwszy krok w twórczość maltańską - współczesną, konkretną, której wyraźne kontury można rozpoznać w gąszczu różnorodnych tytułów. A to dziś atut, nieoczywistość, unikat. Początkowo stąpałam niepewnie po tym nieznanym gruncie. Obawiałam się, że będzie grząsko. Teraz mogę iść wyprostowana, bo to co otrzymałam od autora to bardzo dobra literatura. A będąc skrupulatną - literatura rewelacyjna!Proza na krawędzi. Są tu sytuacje napięte jak struna, zbijające z tropu, niepozorne, a jednak z impetem spychające czytelnika na skraj. Emocji, drogi, życia. Bo noc pozwala powiedzieć więcej, mocniej, dobitniej. Jest jak ciężka welurowa zasłona, która tworzy atmosferę prywatności, zaufania i pozwala nie patrzeć w oczy. Nieznajomy kolczyk znaleziony pod małżeńskim łóżkiem. Burzliwe rozstanie z deską do prasowania. Wrona w kominie zwiastująca koniec związku idealnego, podróż do Malezji bez wychodzenia z domu, powieść (nie)napisana przez wdowę, odwiedziny u kochanki ojca, wreszcie ambasadorka, która wielokrotnie poznawała księcia Karola i inne - drobne jak przezroczyste kulki gradu - historie z pogranicza stanów i nastrojów.To zbiór małych form - opowiadań - każda niczym pokój z innym wystrojem, lokatorami, aurą. Ze swoim własnym charakterem, temperamentem i temperaturą. W każdym chciałam być i patrzeć ukradkiem. Chłonąć ten sarkastyczny ton, humor w kolorze czerni i krople ironii. Nie znajdziecie tu marazmu, rozmycia, nijakości, ale konsekwencję, perfekcyjne budowanie obrazów i mocne osadzenie w realizmie. Żadna myśl nie jest zbędna. Nie jest to literatura nadmiaru, dekoracji i zdobień, ale przestrzeń klarowna, dosadna i sugestywna. Prostota języka, a jednocześnie finezja w sposobie poruszanych tematów, to bezsprzeczne atuty tej pozycji.Nie mam żadnych wątpliwości. To lektura błyskotliwa, inteligentna, zabawna i dramatyczna jednocześnie. Niezaprzeczalnie uwrażliwiająca. Puenty wprawiają mnie w zdumienie. Stoję więc tak - osłupiała - i zastanawiam się, czy spadnę w przepaść, czy jednak pozostanę na urwisku. Cokolwiek się zdarzy - nie żałuję żadnej strony, słowa, zdania spędzonego razem. Nawet każdy przecinek i kropkę ostrożnie chwytam w dłonie - żeby nic a nic nie uronić. Cenię. Chcę więcej. Otwieram szeroko siebie. Na to, co pozwala powiedzieć noc.
To mój pierwszy krok w twórczość maltańską - współczesną, konkretną, której wyraźne kontury można rozpoznać w gąszczu różnorodnych tytułów. A to dziś atut, nieoczywistość, unikat. Początkowo stąpałam niepewnie po tym nieznanym gruncie. Obawiałam się, że będzie grząsko. Teraz mogę iść wyprostowana, bo to co otrzymałam od autora to bardzo dobra literatura. A będąc skrupulatną - literatura rewelacyjna!Proza na krawędzi. Są tu sytuacje napięte jak struna, zbijające z tropu, niepozorne, a jednak z impetem spychające czytelnika na skraj. Emocji, drogi, życia. Bo noc pozwala powiedzieć więcej, mocniej, dobitniej. Jest jak ciężka welurowa zasłona, która tworzy atmosferę prywatności, zaufania i pozwala nie patrzeć w oczy. Nieznajomy kolczyk znaleziony pod małżeńskim łóżkiem. Burzliwe rozstanie z deską do prasowania. Wrona w kominie zwiastująca koniec związku idealnego, podróż do Malezji bez wychodzenia z domu, powieść (nie)napisana przez wdowę, odwiedziny u kochanki ojca, wreszcie ambasadorka, która wielokrotnie poznawała księcia Karola i inne - drobne jak przezroczyste kulki gradu - historie z pogranicza stanów i nastrojów.To zbiór małych form - opowiadań - każda niczym pokój z innym wystrojem, lokatorami, aurą. Ze swoim własnym charakterem, temperamentem i temperaturą. W każdym chciałam być i patrzeć ukradkiem. Chłonąć ten sarkastyczny ton, humor w kolorze czerni i krople ironii. Nie znajdziecie tu marazmu, rozmycia, nijakości, ale konsekwencję, perfekcyjne budowanie obrazów i mocne osadzenie w realizmie. Żadna myśl nie jest zbędna. Nie jest to literatura nadmiaru, dekoracji i zdobień, ale przestrzeń klarowna, dosadna i sugestywna. Prostota języka, a jednocześnie finezja w sposobie poruszanych tematów, to bezsprzeczne atuty tej pozycji.Nie mam żadnych wątpliwości. To lektura błyskotliwa, inteligentna, zabawna i dramatyczna jednocześnie. Niezaprzeczalnie uwrażliwiająca. Puenty wprawiają mnie w zdumienie. Stoję więc tak - osłupiała - i zastanawiam się, czy spadnę w przepaść, czy jednak pozostanę na urwisku. Cokolwiek się zdarzy - nie żałuję żadnej strony, słowa, zdania spędzonego razem. Nawet każdy przecinek i kropkę ostrożnie chwytam w dłonie - żeby nic a nic nie uronić. Cenię. Chcę więcej. Otwieram szeroko siebie. Na to, co pozwala powiedzieć noc.
„Co pozwala powiedzieć noc” to zbiór opowiadań kwalifikowanych do literatury pięknej, ale ja bym je prędzej nazwała „literaturą smutną”. Pozostawiają czytelnika w dosyć melancholijnym nastroju. Autor porusza tematy relacji, samotności, przemijania, uczuć, a zwłaszcza niemocy poradzenia sobie z nimi. W niektórych scenach widać jak na dłoni, jak świat bohaterów rozpada się na kawałki. Co pozostało mi w pamięci, to posługiwanie się rekwizytami, które odzwierciedlają stan psychiczny postaci. Np. w pierwszym opowiadaniu „Deska do prasowania”, tytułowa deska z ułamaną jedną nogą wprawia bohatera w poczucie wstydu. Nie może on zaakceptować, że przedmiot nadaje się wyłącznie na śmietnik, wciąż ma nadzieję, że komuś się przyda i ktoś ją naprawi. Tak samo odpycha od siebie własne ułomności wynikłe z wieku i przeżytych chorób. Najbardziej podobało mi się opowiadanie „Wrona”, w którym dziki ptak doprowadził do rozpadu związku. Zwierzę wpadło do komina, a para, która do tej pory skupiała się wyłącznie na miłym spędzaniu czasu, po raz pierwszy została postawiona w sytuacji stresowej. Wrona szamocze się w potrzasku, napięcie narasta, bohaterowie działają pod presją, nie rozmawiają o swoich uczuciach, tylko coraz bardziej zatrzaskują się w sobie, aż dochodzi do metaforycznego wybuchu. Ludzka natura jest trudna. Zbiór pozwala nam trochę zmienić perspektywę. Niektóre historie mogą nam wydać zaskakująco bliskie, intymne, jakby Mejlak delikatnie rozdrapywał nasze rany, by użyć farby do namalowania pięknego obrazu. Polecam czytelnikom, którzy lubią zachwycać się taką nadzwyczajną zwyczajnością.