Autosugestia Chrześcijańska sztuka pozytywnego myślenia - Anselm Grun | okładka
WAM

Autosugestia Chrześcijańska sztuka pozytywnego myślenia Anselm Grun

Oprawa miękka
Wydanie: trzecie
ISBN: 978-83-277-1410-7
EAN: 9788327714107
Tytuł oryginalny: Einreden
Liczba stron: 112
Format: 12.3x19.0
Cena katalogowa: 19,90 zł
Tłumaczenie: Tomasz Grodecki

19,90 zł 12,13 zł

Oszczędzasz 7,77 zł
-39 %
Zamówienie wyślemy 2019-12-16

Kup w pakiecie

Kupuj więcej i oszczędzaj

+
=

64,89 zł 35,53 zł

oszczędzasz: 29,36 zł
-45 %
Do koszyka
+
=

64,80 zł 37,13 zł

oszczędzasz: 27,67 zł
-42 %
Do koszyka
+
=

22,89 zł 15,12 zł

oszczędzasz: 7,77 zł
-33 %
Do koszyka
+
=

59,80 zł 36,07 zł

oszczędzasz: 23,73 zł
-39 %
Do koszyka
+
=

57,80 zł 34,87 zł

oszczędzasz: 22,93 zł
-39 %
Do koszyka

Opis

Od nas zależy, czy poprawiamy jakość naszych myśli
Św. Jan Kasjan

Każdy z nas tworzy autosugestie. Są to nieustannie obecne w naszej głowie słowa, które wpływają na to, co myślimy, jak się czujemy, jakie relacje tworzymy. Bardzo często przybierają one jednak formę całych negatywnych zdań, które sprawiają, że czujemy się niepotrzebni i nieszczęśliwi.

Anselm Grün, korzystając z mądrości i doświadczenia starożytnych mnichów, udowadnia, że jesteśmy w stanie wpływać na to, jakie myśli nam towarzyszą. Wypracowana przez nich prosta metoda walki z negatywnymi myślami może zupełnie zmienić nasze życie, przywrócić wiarę w bliskość i pomoc Boga, wprowadzić radość i pogodę ducha, uzdrowić relacje.

Lęk znika i czujemy w sobie miłość, która rozszerza serce, wolność od jakiegokolwiek nacisku, by doradzać coś Bogu, wolność bycia przed Bogiem takim, jakim się jest.

BESTSELLER
Prawie 30 tysięcy sprzedanych egzemplarzy w Polsce!

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Autosugestia?

2019-02-02
„Autosugestia. Chrześcijańska sztuka pozytywnego myślenia" - nie jest zwykłym poradnikiem o tym jak dobrze i efektywnie żyć. Choć tytuł książki na początku mocno mnie zniechęcał, do sięgnięcia po lekturę przekonało mnie nazwisko jej autora.
Autosugestia, pozytywne myślenie - nie kojarzy mi się z chrześcijaństwem. Słysząc to, czuję raczej: samodoskonalenie, złudne myślenie, utopia, oszukiwanie siebie. Czy myślenie pozytywne zawsze jest myśleniem prawdziwym? A przecież tylko prawda wyzwala i pomaga dobrze się rozwijać. Autosugestia to nic innego jak powtarzanie sobie pewnych zdań o sobie samym czy wzorców zachowań, nie zawsze prawdziwych. Co więc autosugestia ma wspólnego z chrześcijaństwem?
Choć w książce Anselma Grüna znaleźć można wiele cennych rad, ta pozycja ma w sobie coś wyjątkowego. Sięga do źródeł - do Boga i mądrości Ojców Pustyni. Autor to mnich benedyktyński, z solidnym wykształceniem psychologicznym. Wcześniej natknęłam się na kilka jego publikacji, ciekawa więc byłam tego co chce powiedzieć o autosugestii.
Grün traktuję temat bardzo poważnie i kompleksowo. Pisze, że negatywne myślenie wpływa na całą naszą codzienność - postrzeganie siebie, sposób tworzenia relacji, poczucia bezsensu i nieszczęścia. Nieuporządkowany stosunek do uczuć ma wpływ na smutek, gniew i apatię. Nie jest to jednak traktat o magicznym myśleniu „będzie dobrze", bo co jeśli jednak tak nie będzie? Autor nie zostawia czytelnika bez pomocy - sięga do doświadczeń starożytnych mnichów. W książce znalazłam wiele przykładów i sposobów na zmianę autosugestii w codziennym życiu. Autor udowadnia, że istnieją możliwości na zmianę życia, relacji, postrzegania Boga, dając radość i uzdrowienie.
Anselm Grün urzekł mnie twierdzeniem, iż należy dotrzeć do korzeni swych złych humorów:
Wszystkie nasze wewnętrzne postawy - nasza zazdrość, nasza złość, nasze użalanie się nad sobą, nasze lęki, nasza wściekłość, nasza radość, nasza cierpliwość, nasze zadowolenie, nasza miłość - wyrażają się w zdaniach, ktore sobie wciąż powtarzamy. (str. 11)
Od wielu lat walczę o pozytywne myślenie. Sięganie do źródeł myśli wydaje mi się niezwykle cenne i niezbędne w drodze po pozytywną autosugestię. W książce znalazłam wiele przykładów i propozycji na zmianę myślenia.
Magdo! Wypowiadaj słowa błogosławieństwa w trudnych chwilach. Odetchnij i wyrzuć z oddechem chęć do sięgnięcia po osąd. To dotknęło mnie najbardziej. Dlaczego? Żyję w wielu trudnych relacjach, w których nie czuję się komfortowo. Osąd przychodzi mi szybko i wkrada się w serce jak jad. Wypowiadanie w tym czasie słów błogosławieństwa jest dla mnie jak zasłonięcie oczu. Pozwala spojrzeć inaczej. Daje wewnętrzną wolność. Podobnie jak powtarzanie w trudnych chwilach fragmentów Pisma Świętego (jak robili to Ojcowie Pustyni).
Zakonnik dużą wagę przywiązuje do tego, iż dobrym sposobem na radzenie sobie z negatywnymi myślami jest ujawnianie ich swojemu ojcu duchownemu. Mam taką możliwość już od kilkunastu lat i wypowiedzenie na głos swoich wątpliwości jest dla mnie jedną z najbardziej cennych rzeczy w rozwoju. Daje to nie tylko inne spojrzenie - osoby bardziej doświadczonej duchowo i stojącej gdzieś obok, bez zbędnej emocjonalności w danej sytuacji. Zwerbalizowanie myśli i usłyszenie własnych słów wydaje mi się być bezcenne.
Autor pisze również o tym by pozytywnie reagować na negatywne myśli. Możemy wpływać na siebie - pozytywnie lub negatywnie, w zależności od myśli, które do siebie dopuszczamy.
Nie powinniśmy ich dusić, ale mądrze się z nimi obchodzić, walczyć z nimi. (str.75)
Grün sięga również do psychologii zachowań. W przypadku natręctw nakazuje się zastopowanie myśli. Gdy nie ma w nich potrzeby, tęsknoty, gdy pojawiają się w sposób wymuszony i są bezowocne - trzeba je odciąć i nie zajmować się nimi. Niestety miałam okazję sprawdzić to na sobie. W moim epizodzie z nerwicą pomogła konsultacja lekarska. Jego rada była taka sama. Odciąć, powiedzieć STOP. Walka była ciężka i długa, ale przyniosła błogosławione skutki.
Można zadać sobie pytanie - który sposób jest najlepszy dla mnie? Wymaga to dobrego daru rozeznania. Często pomocna jest przy tym osoba ojca duchownego. Można zapytać też które myśli są dobre, a które nie? Zakonnik powołuje się na słowa św. Pawła, który kieruje się kryterium miłości, radości, otwartości, cierpliwości, pokoju, dobroci, przyjaźni i wierności.
Z doświadczenia osoby walczącej o siebie, mogę tę lekturę polecić osobom, które czują się nękane i ściągane w dół przez swoje myśli. Moim zdaniem nie zaszkodzi nikomu duchowo ani emocjonalnie, napisana jest z dużą wrażliwością. Starożytni mnisi mieli w sobie mądrość, której brakuje dziś w pędzie życia i patrzenia na efektywność ludzkich działań, nie zaglądając w ludzkie serce.

 

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.