Komunizm światowy Od teorii do zbrodni Wojciech Roszkowski Książka
zamówień od 99 zł
Punkt GLS
Kurier GLS
Kurier GLS
12,99 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 14,99 zł
od 149 zł 0 zł
Kurier Poczta Polska
od 99 zł 16,99 zł
od 149 zł 0 zł

Poczta Polska
Żabka
od 99 zł 11,99 zł
od 149 zł 0 zł
* Płatność przy odbiorze + 5 zł
| Wydawnictwo: | Biały Kruk |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 424 |
| Format: | 16.5x23.5cm |
| Rok wydania: | 2022 |
Kup w zestawie
O książce Komunizm światowy Od teorii do zbrodni
Książka ta dowodzi, jak szybko może rozprzestrzeniać się zło, jeśli nie napotka od razu zdecydowanego sprzeciwu. Komunizm nie zaczął się od łagrów, mordów i zniewolenia narodów. Zaczął się od teorii – zupełnie utopijnej, ale pozornie niezwykle zatroskanej o dobro całej ludzkości. Wielu dało się nabrać; jak się to skończyło, to Polacy wiedzą najlepiej. Posługujący się ideą marksistowsko-leninowską bolszewicy stworzyli przyczółki do swej imperialnej ekspansji dosłownie na całym świecie. Idee te zatruły niejeden umysł, także na Zachodzie, i zachwiały systemami politycznymi. Dzięki wybitnemu znawcy tematu i znakomitemu pisarzowi prof. Wojciechowi Roszkowskiemu poznajemy rozwój komunizmu w skali całego świata. Autor przestrzega: „Oba najbardziej znane dwudziestowieczne totalitaryzmy – nazizm i komunizm – nie miały precedensu w historii. Obrońcy komunizmu argumentują, że ich sprawa była słuszna, a straszliwe środki, miliony pomordowanych, często ukryte przed światem, usprawiedliwiał cel. Tymczasem cel był utopijny, a podejmowane środki – przestępcze i nie przybliżające celu. Trafnie przewidział to już w XIX wieku markiz Astolphe de Custine, pisząc, iż despotyzm nigdy nie jest tak straszliwy jak wtedy, gdy obiecuje dobro. Wtedy najgorsze postępki są usprawiedliwiane przez dobre intencje. Granice zła przestają wtedy istnieć. Oczywista zbrodnia tryumfuje krótko, fałszywe wartości na zawsze prowadzą ducha ludzkiego na manowce. Na nieszczęście słowa te są prawdziwe również dziś. Odwracanie się od rzeczywistości jest reakcją patologiczną. Praktykowane przez przywódców politycznych i rozpowszechnione w szerokich kręgach społeczeństwa doprowadzi do nowych postaci totalitaryzmu”. Żywo napisane i klarownie podzielone dzieło prof. W. Roszkowskiego przyciąga uwagę także bogatą warstwą graficzną; 140 ilustracji dodatkowo dokumentuje tę historię światowego komunizmu. Książka-ostrzeżenie. Podstawowa lektura dla tych, którzy chcą wiedzieć, w jakim kierunku może pójść świat.Szczegółowe informacje na temat książki Komunizm światowy Od teorii do zbrodni
| Wydawnictwo: | Biały Kruk |
| EAN: | 9788375533330 |
| Autor: | Wojciech Roszkowski |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 424 |
| Format: | 16.5x23.5cm |
| Rok wydania: | 2022 |
| Data premiery: | 2022-02-17 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Biały Kruk sp. z o. o. Szwedzka 38 30-324 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Inni klienci wybierają również
Podobne do Komunizm światowy Od teorii do zbrodni
Inne książki Wojciech Roszkowski
Inne książki z kategorii Historia Polski
Oceny i recenzje książki Komunizm światowy Od teorii do zbrodni
Pomóż innym i zostaw ocenę!
"Na okładce widzimy propagandowy obrazek, który ma być rzekomo jednym z polskich plakatów pochodzącym z roku 1920. Jest to oczywiste kłamstwo, albowiem w tamtym czasie plakatów polskich pokazujących bestialstwo bolszewików było raptem kilka i one do dziś są rozpoznawalne. Aż dziw, że jedne z głównych ich autorów - Kamil Mackiewicz - postać tragiczna, nie doczekał się jeszcze jakichś pochwalnych artykułów, a może ich po prostu nie zauważyłem. To co widzimy na okładce książki prof. Roszkowskiego, patentowanego przecież historyka, to fragment wielkiej, niemieckiej kampanii, rozpoczętej w Polsce po ataku Hitlera na ZSRR. Osią tej kampanii propagandowej był bezbożny charakter komunizmu. Niemcy starali się przekonać Polaków, by wstępowali do Wermachtu, szczególnie dotyczyło do katolików, najbardziej zainteresowanych zwalczaniem bolszewickiej zarazy. Nikt się oczywiście nie zgłosił. Warto jednak przejrzeć te plakaty, albowiem bezczelność Niemców bije wprost po oczach. Wizerunki te reprodukowane są dziś w mediach, tak jak piosenka Lennona, nie można ich jednak usprawiedliwiać tak, jak jej. Demaskują one bowiem bardzo perfidny mechanizm propagandowy. Demaskują też postawę Niemiec, które nie mają najmniejszej ochoty dogadywać się z nikim. Ci zaś do których mówią - muszą być oszukani i wykorzystani, tak jak mieli być oszukani i wykorzystani ci, do których adresowano plakaty podkreślające czystość i głęboką wiarę Polaków, wyróżniającą ich na tle moskiewskiego barbarzyństwa. Dziś widzimy prawdziwą wiarę i prawdziwą wielkość Polaków. I ona manifestuje się na naszych oczach sama, bez suflowanych przez propagandę przykładów, choć propaganda dalej jest czynna i przykłady czekają w pogotowiu. Tak samo jednak jak w roku 1941 nikt nie dał się temu zwieźć. Tyle, że dziś mamy tę szczęśliwą sytuację, która pozwala nam wierzyć w zwycięstwo nad jednym i drugim wrogiem. I nikt nie będzie szukał na nich zemsty. Po prostu zostawimy ich samych, z ich podłością i czarnymi myślami." Gabriel aciejewski - Coryllus
"Na okładce widzimy propagandowy obrazek, który ma być rzekomo jednym z polskich plakatów pochodzącym z roku 1920. Jest to oczywiste kłamstwo, albowiem w tamtym czasie plakatów polskich pokazujących bestialstwo bolszewików było raptem kilka i one do dziś są rozpoznawalne. Aż dziw, że jedne z głównych ich autorów - Kamil Mackiewicz - postać tragiczna, nie doczekał się jeszcze jakichś pochwalnych artykułów, a może ich po prostu nie zauważyłem. To co widzimy na okładce książki prof. Roszkowskiego, patentowanego przecież historyka, to fragment wielkiej, niemieckiej kampanii, rozpoczętej w Polsce po ataku Hitlera na ZSRR. Osią tej kampanii propagandowej był bezbożny charakter komunizmu. Niemcy starali się przekonać Polaków, by wstępowali do Wermachtu, szczególnie dotyczyło do katolików, najbardziej zainteresowanych zwalczaniem bolszewickiej zarazy. Nikt się oczywiście nie zgłosił. Warto jednak przejrzeć te plakaty, albowiem bezczelność Niemców bije wprost po oczach. Wizerunki te reprodukowane są dziś w mediach, tak jak piosenka Lennona, nie można ich jednak usprawiedliwiać tak, jak jej. Demaskują one bowiem bardzo perfidny mechanizm propagandowy. Demaskują też postawę Niemiec, które nie mają najmniejszej ochoty dogadywać się z nikim. Ci zaś do których mówią - muszą być oszukani i wykorzystani, tak jak mieli być oszukani i wykorzystani ci, do których adresowano plakaty podkreślające czystość i głęboką wiarę Polaków, wyróżniającą ich na tle moskiewskiego barbarzyństwa. Dziś widzimy prawdziwą wiarę i prawdziwą wielkość Polaków. I ona manifestuje się na naszych oczach sama, bez suflowanych przez propagandę przykładów, choć propaganda dalej jest czynna i przykłady czekają w pogotowiu. Tak samo jednak jak w roku 1941 nikt nie dał się temu zwieźć. Tyle, że dziś mamy tę szczęśliwą sytuację, która pozwala nam wierzyć w zwycięstwo nad jednym i drugim wrogiem. I nikt nie będzie szukał na nich zemsty. Po prostu zostawimy ich samych, z ich podłością i czarnymi myślami." Gabriel aciejewski - Coryllus