Jak złapać rosyjskiego szpiega. Prawdziwa historia zwykłego Amerykanina, który został podwójnym agentem - Naveed Jamali, Ellis Henican | okładka
Znak literanova

Jak złapać rosyjskiego szpiega. Prawdziwa historia zwykłego Amerykanina, który został podwójnym agentem Naveed Jamali, Ellis Henican

Oprawa miękka

Wydanie: pierwsze

Pierwsze wydanie: 2015-09-07

ISBN: 978-83-240-3508-3

EAN: 9788324035083

Tytuł oryginalny: How to Catch a Russian Spy. The True Story of an American Civilian Turned Double Agent

Liczba stron: 368

Wydawnictwo: Znak literanova

Format: 144x205

Cena katalogowa: 39,90 zł

Tłumaczenie: Mariusz Gądek

39,90 zł 17,96 zł


Opis

ZWYKŁY CHŁOPAK KONTRA NIEBEZPIECZNI AGENCI MOSKWY Prawdziwa historia cywila uwikłanego w wojnę wywiadowczą

Przez trzy lata Naveed szpiegował na rzecz Rosjan, wymieniając pendrive’y z ściśle tajnymi informacjami na wypchane gotówką koperty. Sprzedawał sekrety USA przy stolikach w hałaśliwych restauracjach i na opustoszałych parkingach.
A przynajmniej tak myśleli Rosjanie…


W rzeczywistości był podwójnym agentem ściśle współpracującym z FBI. Nie dysponował wcześniej żadnym doświadczeniem. Wszystko, co wiedział o pracy w kontrwywiadzie, pochodziło z książek, filmów i seriali. Mimo to sprawnie odnalazł się w roli szpiega. Kiedy zrobiło się naprawdę gorąco, stało się jasne, że jego operację trzeba zakończyć. W wojnie nerwów wygra on, zwykły chłopak z przedmieścia, albo niebezpieczni agenci Moskwy.

Zimna wojna wcale się nie skończyła. Gra o dominację na świecie przeszła w nową, bardzo intensywną fazę, o czym nie zdajemy sobie sprawy. Książka Jamali Naveeda odsłania kulisy operacji, których powodzenie przesądza o światowym pokoju.

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Misja Szpieg / Misja Pisarz

2019-02-18
Dlaczego "Misja Szpieg"/ "Misja Pisarz"?
Abstrahując zupełnie od tytułu książki jak i od jej fabuły - mam wrażenie, że dostajemy więcej "Misji" niż "Szpiega" i "Pisarza". Misja polega na "CHCĘ", a nie na "POTRAFIĘ". Spodziewałam się porywającej powieści z wartką akcją i to był mój błąd. Dostajemy mniej więcej (raczej mniej) to, co powinniśmy - fakty. Tylko trochę ich mało.Autor cały czas omija rzeczy ważne, skupiając się na mało istotnych z mojego punktu widzenia opisach. Po przeczytaniu w pamięci zzostał ogólny zarys i marka samochodu. Liczyłam na misję szpiegowską "od wewnątrz", na konkretne fakty i rzeczywisty opis sytuacji. Cały czas zdaję sobie sprawę, że książka jest mocno uproszczonym opisem sytuacji i to powoduje, że czuję niedosyt. Czytając czułam go w każdej kwestii- niedosyt akcji, niedosyt faktów, niedosyt językowy. Zdania są proste, krótkie, nieskomplikowane- dla mnie za proste, nie lubię czytać książek pisanych takim językiem. Dokładnie jak z misją Szpieg - "będę bo chcę, to mi się podoba", jest tu z misją Pisarz - a czasami nie wystarczy chcieć. Czytając miałam wrażenie, że autor jest zupełnie niedojrzały, że pisanie było po prostu dobrą zabawą, taką próbą, której moim zdaniem nie przeszedł. A szkoda, bo historia przedstawiona przez inne pióro mogłaby trzymać w napięciu tak, jak oczekiwałam. Doświadczony pisarz wiedząc, czego nie może powiedzieć potrafiłby zapełnić tę lukę fikcją.To jedna z nielicznych książek, podczas czytania której robiłam przerwy na inne. Po przeczytaniu nasuwa mi się jedno jedyne pytanie - po co opisywać coś, czego opisać nam nie wolno? Tak odebrałam książkę- jako tajemnicę, której nie wolno wyjawić, ale o której wolno trochę opowiedzieć.

To nie jest kolejny James Bond

2019-02-08
Książka „Jak złapać rosyjskiego szpiega" jest książką, w której główny bohater a zarazem autor książki opisuje, jak spełniał swoje marzenie o byciu agentem. Nie był profesjonalistą, decyzję o obronie ojczyzny podjął po zamach z 11 września 2001 roku na WTC w Nowym Jorku. Opisuje on swoje przygotowania do zostania agentem oraz cały przebieg „agentury". Zdziwią się ci, którzy pomyślą, że znajdą tu opisy akcji rodem z Jamesa Bonda czy innych filmów szpiegowskich. Książka moim zdaniem jest ciekawa, jednak nie porywająca. Czytałam ją dość długo a po skończeniu wręczyłam znajomemu, którego interesują oparte na faktach historie szpiegowskie.

Misja Szpieg/Misja Pisarz

2016-02-16
Dlaczego "Misja Szpieg"/ "Misja Pisarz"?

Abstrahując zupełnie od tytułu książki jak i od jej fabuły - mam wrażenie, że dostajemy więcej "Misji" niż "Szpiega" i "Pisarza". Misja polega na "CHCĘ", a nie na "POTRAFIĘ". Spodziewałam się porywającej powieści z wartką akcją i to był mój błąd. Dostajemy mniej więcej (raczej mniej) to, co powinniśmy - fakty.

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.