Konto

Katastrofa Heweliusza wyd. specjalne Katarzyna Janiszewska
Książka

31,50 zł
49,99 zł - sugerowana cena detaliczna
Zamów teraz, wyślemy w poniedziałek.
Darmowa dostawa od 399 zł
Do darmowej dostawy brakuje Ci 399,00 zł
Znak Ekstra
Dostawa za 0 zł dla
zamówień od 99 zł
Dołącz do Znak  Znak Ekstra

Ciesz się darmową dostawą i korzystaj z okazji tylko dla klubowiczów.

Darmowa dostawa Darmowa dostawa
od 99 zł
GLS
Dotyczy zamówień, które odbierasz od kuriera lub z punktów i automatów GLS. Szczegóły sprawdzisz w cenniku dla członków Znak EKSTRA.
Specjalne zniżki Specjalne zniżki
tylko dla klubowiczów
Jako członek Klubu zyskujesz dostęp do promocji zarezerwowanych tylko dla naszych stałych czytelników. To nie wszystko: nowości Grupy Wydawniczej Znak wysyłamy do Ciebie 10 dni przed premierą z ekstra rabatem tylko dla Klubowiczów.
Pakiet zakładek Pakiet zakładek
Art Ladies za 1 zł
Na powitanie dostajesz od nas kod rabatowy na zakup wyjątkowego zestawu zakładek za symboliczną złotówkę. To nasz prezent na start dla każdego klubowicza Znak EKSTRA.
Brak opłat za członkostwo Brak opłat za członkostwo
Dołączenie do klubu Znak EKSTRA nic nie kosztuje. Korzystasz ze wszystkich korzyści bez żadnych abonamentów czy ukrytych opłat.
PayPo Płacę później
Kup teraz, zapłać za 30 dni
Blik Płacę później
Kup teraz, zapłać za 30 dni
Sprzedaje i dostarcza: SIW Znak
Wydawnictwo: Chmury
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa (miękka)
Wydanie: 1
Liczba stron: 360
Format: 145x205
Rok wydania: 2025
Zobacz więcej

Kup w zestawie

Katastrofa Heweliusza wyd. specjalne
31,50 zł

O książce Katastrofa Heweliusza wyd. specjalne

Agonia frachtowca trwała trzy kwadranse, ostatecznego dzieła zniszczenia żywioł dokonał dwanaście minut po piątej nad ranem.

W nocy z 13 na 14 stycznia Bałtyk pochłonął 55 ofiar. Osamotnili żony, osierocili dzieci, pozostawili po sobie pustkę w sercach bliskich i przyjaciół. Cały kraj wstrzymał oddech przytłoczony bólem i rozpaczą rodzin zmarłych. Jednak by ratować interesy armatora rzucono ich na pożarcie – w Izbie Morskiej ustalono, że zawinił kapitan, który źle manewrował statkiem i za późno wzywał pomocy, a także marynarze, którzy byli niekompetentni i mieli na uwadze wyłącznie swoje dobro.

Nikt nie mówił o tym, o czym powinno się głośno krzyczeć: o fatalnym stanie Heweliusza, złej stateczności, rozsypującej się przekładni i psujących się co i rusz silnikach. Lista błędów i nieprawidłowości była tak obszerna, że dziwić może jedynie fakt, że statek tak długo utrzymywał się na falach.

Niniejsza książka jest „reportażem fabularyzowanym”. Opisane w niej wydarzenia są oparte na faktach, jednak niektóre przedstawione w niej sytuacje i zdarzenia nie miały tak naprawdę miejsca, są jedynie autorską wizją tego, jak mogło być.

Szczegółowe informacje na temat książki Katastrofa Heweliusza wyd. specjalne

Wydawnictwo: Chmury
EAN: 9788327293633
Autor: Katarzyna Janiszewska
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa (miękka)
Wydanie: 1
Liczba stron: 360
Format: 145x205
Rok wydania: 2025
Data premiery: 2025-06-13
Podmiot odpowiedzialny: GRUPA WYDAWNICZA FOKSAL SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ
ul. Marszałkowska 116/122
00-017 Warszawa
PL
e-mail: [email protected]

Zainspiruj się podobnymi wyborami

Inni klienci wybierają również

Podobne do Katastrofa Heweliusza wyd. specjalne

Inne książki Katarzyna Janiszewska

Oceny i recenzje książki Katastrofa Heweliusza wyd. specjalne

Średnia ocen:
8.00 /10
Liczba ocen:
2
Powiedz nam, co myślisz!

Pomóż innym i zostaw ocenę!

Kama 07/09/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Są historie, o których wiemy wszystko. Znamy ich daty, nazwiska, dramatyczne szczegóły. Potrafimy opowiedzieć o nich nawet wtedy, gdy nigdy nie doświadczyliśmy ich osobiście. Titanic. Niemal każdy zna tę historię. A „Heweliusz”? Muszę przyznać, że historia tej katastrofy do tej pory była mi praktycznie nieznana. I to właśnie jest dla mnie najbardziej przykre. Urodziłam się w 1993 roku, zaledwie kilka miesięcy po tych tragicznych wydarzeniach, a mimo to przez całe życie nikt nie sprawił, że ta historia naprawdę do mnie dotarła. Katastrofa wydarzyła się przecież na naszym własnym morzu. Zginęli ludzie. Byli czyimiś rodzicami, dziećmi, partnerami, przyjaciółmi. Mieli plany, marzenia i zapewne nie przypuszczali, że podróż, która miała być kolejną zwyczajną przeprawą, stanie się ich ostatnią. I nie potrafię przestać o tym myśleć. Nie znam jeszcze wszystkich faktów historycznych związanych z katastrofą, dlatego nie jestem w stanie jednoznacznie powiedzieć, które wydarzenia przedstawione w tej historii zostały odtworzone zgodnie z rzeczywistością, a które są elementem literackiej fikcji. Dialogi, prywatne rozmowy czy chwile, których nikt nie mógł udokumentować, musiały przecież zostać w pewien sposób dopowiedziane przez autora. Jednak nawet mając tego świadomość, podczas poznawania tej historii czułam przede wszystkim ogromny smutek. Smutek wobec tych, którzy zginęli. Smutek wobec ich rodzin. Ale obok smutku pojawiła się również złość. I chyba właśnie ona została ze mną najmocniej. Bo trudno pogodzić się z tym, jak wyglądały działania ratunkowe. Trudno zrozumieć, że katastrofa wydarzyła się tak blisko lądu, w końcówce XX wieku, a mimo to śmierć poniosło tak wiele osób. Człowiek mimowolnie zaczyna zadawać sobie pytania. Czy naprawdę nie można było zrobić więcej? Czy można było uratować więcej ludzi? Czy ktoś gdzieś podjął decyzję, która zaważyła na ludzkim życiu? Nie twierdzę, że znam wszystkie odpowiedzi. Właśnie dlatego chcę jeszcze bardziej zagłębić się w fakty dotyczące tej tragedii. Ale jedno wiem na pewno — o „Heweliuszu” powinno się mówić. Powinniśmy pamiętać. Uważam, że katastrofa promu „Jan Heweliusz” jest częścią ważnej, współczesnej historii Polski i być może powinna znaleźć swoje miejsce również w szkolnej edukacji. Nie po to, aby po latach wskazywać palcem winnych i szukać kolejnych osób, na których można „wieszać psy”. Nie po to, aby wzbudzać sensację. Ale po to, aby pamiętać o ludziach. O tych, którzy tam byli. O tych, którzy czekali na ich powrót. I o tym, co wydarzyło się później. Ta historia po raz kolejny pokazuje, że pieniądze, wpływy i władza potrafią przesłonić bardzo wiele. Że ludzie, chcąc chronić własne interesy, są czasem w stanie zrobić rzeczy, które trudno zaakceptować. Są w stanie odwracać wzrok, milczeć, przerzucać odpowiedzialność, a nawet oczerniać tych, którzy do ostatniej chwili próbowali ratować innych. Najbardziej porusza mnie jednak myśl o człowieku, który do ostatniego oddechu miał nadzieję, że uda mu się uratować ludzi. I gdzieś pośród sztormu, strachu, chaosu i bezradności rozbrzmiewa jedno słowo. Mayday. Wołanie o pomoc. Słowo, które powinno oznaczać nadzieję. A dla wielu stało się ostatnim wołaniem. Ta historia zostawiła we mnie ogrom emocji. Smutek. Złość. Bezsilność. I przede wszystkim przekonanie, że nie możemy pozwolić, aby takie wydarzenia zostały zapomniane tylko dlatego, że minęły lata. Bo za każdą katastrofą kryją się nie tylko liczby. Kryją się ludzie. A ludzie zasługują na pamięć. Czy znaliście historię „Heweliusza” przed przeczytaniem tej książki?

Z tego samego wydawnictwa

Dołącz do Znak EKSTRA
i oszczędzaj na dostawie!

Jak dołączyć? To proste:

  1. Załóż konto w naszej księgarni
  2. Zapisz się do newslettera
  3. Korzystaj z przywilejów od razu!

Twoje korzyści:

  • Darmowa dostawa od 99 zł z GLS
  • Specjalne zniżki tylko dla klubowiczów
  • Pakiet zakładek Art Ladies za 1 zł
  • Brak opłat za uczestnictwo
Kobieta z telefonem
*Produkty cyfrowe nie wliczają się do wartości zamówienia uprawniającej do darmowej dostawy.