Świnoujście, zima, jaka nad morzem rzadko się zdarza. Bałtyk skuty lodem, mroźny północny wiatr i cofka. Aspirant Gośka „Margerita” Podrzycka obejmuje funkcję szefa posterunku w jednej z dzielnic swojego rodzinnego miasta, do którego wróciła po prawie dwudziestu latach.
Gdy morze wyrzuca na usłany krą brzeg ciało nagiej kobiety okazuje się, że Podrzycka musi wrócić pamięcią do zdarzeń z dzieciństwa, które miały wpływ na całe jej życie. Musi dogrzebać się do wspomnień, które jej umysł zepchnął głęboko do podświadomości i do których nie ma dostępu. Bieg zdarzeń w przeszłości jest jak rzeka płynąca ku ujściu i morzu.
Tym ujściem jest teraźniejszość, a morzem przyszłość. Czasem morze cofa się z powodu silnych wiatrów, odwracając częściowo bieg rzeki. Przeszłość Podrzyckiej napiera na teraźniejszość i nie ma wątpliwości, że to będzie miało także wpływ na przyszłość. Styk morza i lądu. Styk Polski i Niemiec. W takim mieście może zdarzyć się wszystko…
Marek Stelar - Przeprawa
Książka pod tytułem „Przeprawa” to nowa powieść Marka Stelara, która zabiera czytelnika w mroczny, psychologiczny thriller pełen tajemnic i nieoczekiwanych zwrotów akcji. To historia o wolności, ryzyku i odwadze ludzi, którzy w czasach PRL marzyli o przekroczeniu granicy, tej dosłownej, jak i metaforycznej.
Przeprawa - ucieczka przez granicę w czasach PRL
Akcja książki zatytułowanej „Przeprawa” rozgrywa się w czasach, gdy każda ucieczka przez żelazną kurtynę była aktem desperacji i ogromnej odwagi. Marek Stelar kreśli przejmujący obraz ludzi, którzy ryzykowali życiem, żeby wydostać się z kraju ogarniętego polityczną stagnacją. Jest to świetnie skonstruowany thriller historyczny, w którym napięcie buduje nie tylko sama podróż ku wolności, ale także niepewność o to, komu można zaufać. Powieść doskonale oddaje klimat epoki PRL, w której każda granica miała wymiar zarówno fizyczny, jak i symboliczny. „Przeprawa” Marka Stelara to także refleksja o cenie marzeń i o tym, jak daleko człowiek potrafi się posunąć w imię wolności.
Główna intryga i bohaterowie powieści
W centrum fabuły powieści pt. „Przeprawa” znajduje się bohater, którego losy są odbiciem dramatów całego pokolenia żyjącego w realiach PRL. Marek Stelar tworzy postacie pełne emocji, rozterek i moralnych dylematów, co sprawia, że ten wyjątkowy thriller historyczny nabiera głębi psychologicznej. Wątki osobiste splatają się w nim z elementami sensacji, a ucieczka przez kontrolowaną granicę jest metaforą walki o tożsamość. Autor, znany z realistycznego stylu, stworzył thriller o PRL, pełen napięcia i niespodziewanych zwrotów akcji, w którym dramat jednostki zderza się z brutalnością systemu.
PRL w literaturze - autentyczne realia
W książce pod tytułem „Przeprawa” okres PRL-u nie jest tylko tłem, lecz jednym z bohaterów opowieści. Marek Stelar z reporterską dokładnością opisuje świat pełen absurdów, donosów i strachu, tworząc sugestywny obraz Polski Ludowej. W jego thrillerze historycznym czuć ducha epoki, począwszy od języka urzędników po klaustrofobiczną atmosferę szarej codzienności. Granica między wolnością a zniewoleniem, między prawdą a propagandą, jest ukazana z wyjątkową precyzją. Powieść o PRL, którą napisał Marek Stelar, jest zarazem lekcją historii, jak i studium ludzkiej determinacji. To przykład na to, jak literatura potrafi uchwycić esencję czasu, w którym życie codzienne stało się walką o godność.
Napięcie do ostatniej strony
Książka pt. „Przeprawa”, dostępna w ofercie Księgarnia Znak, to polski thriller historyczny, który od pierwszej do ostatniej strony trzyma czytelnika w napięciu. Marek Stelar perfekcyjnie buduje dramaturgię, w której każda decyzja bohatera może oznaczać życie lub śmierć. Ucieczka przez granicę to wyścig z czasem i systemem, który nie zna litości. W tej powieści nie ma prostych rozwiązań, a finał pozostawia czytelnika z refleksją nad naturą odwagi i strachu. To doskonały thriller o PRL, który udowadnia, że historia może być równie emocjonująca, jak fikcja.
Dla fanów thrillerów z historią w tle
Dla miłośników powieści, w których fikcja spotyka się z realiami minionych epok, książka zatytułowana „Przeprawa” będzie niezwykle wciągającą lekturą. Marek Stelar łączy w niej elementy sensacji i psychologii, tworząc thriller historyczny o ogromnym ładunku emocjonalnym. To historia o odwadze, poświęceniu i tęsknocie za wolnością, ukazana na tle brutalnych realiów PRL. Pisarz zabiera czytelnika w świat, w którym każda granica była sprawdzianem człowieczeństwa.
Książka pod tytułem „Przeprawa” to mocny, emocjonalny i realistyczny thriller historyczny, w którym Marek Stelar pokazuje dramat ludzi walczących o wolność w czasach PRL. To powieść o granicach – tych dosłownych i tych, które każdy nosi w sobie.
Olsztyn – Punkt Partnerski WIN-CIN ul. Jagielończyka 38
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Poznań
Poznań – Gwarna 10
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Radom
Radom – Wernera 10
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Rzeszów
Rzeszów – ul. Podwisłocze 2B/3
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Wrocław
Wrocław – ul. Tęczowa 25
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Wrocław – Tadeusza Kościuszki 49
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Warszawa
Warszawa – ul. Ogrodowa 13/29
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Warszawa – al. Jana Pawła II 61/226
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Warszawa – al. Niepodległości 76/78/111
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Warszawa – ul. Ratuszowa 11
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Kłaj
Kłaj – KŁAJ 650/7
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Skawina
Skawina – Panattoni Park III, ul. Majdzika 15
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Lublin
Lublin – ul. Nadbystrzycka 39
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Łódź
Łódź – Plac Barlickiego BOKS 135
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Ząbki
Ząbki – ul. Hugona Kołłątaja 8A
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Podobne do Przeprawa
Inne książki Marek Stelar
Inne książki z kategorii Kryminał
Oceny i recenzje książki Przeprawa
Średnia ocen:
7.11 /10
Liczba ocen:
811
Powiedz nam, co myślisz!
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Zaloguj się, aby dodać opinię
czytanie.na.platanie12/09/2025
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
Czy „Przeprawa” Marka Stelara to znakomity początek nowej serii? Ptaszki ćwierkają, że tak! I pięknie, bo tak autentyczna, charakterna i nieidealna bohaterka, jaką jest aspirant Małgorzata Podrzycka zwana przez kolegów Margeritą zasługuje na dalsze literackie życie. Swoim podejściem, wartościami, którymi się kieruje, tolerancją i wrażliwością zaskarbiła sobie moją absolutną sympatię. A jej niewyparzony język? Czysta perełka! Ale to nie tylko zadziorna, niosąca bagaż przeszłości bohaterka sprawiła, że zakochałam się w tej powieści, a stworzony przez Autora klimat niczym z najlepszych skandynawskich kryminałów. Mroźne Świnoujście jest nie tylko świadkiem zbrodni, która stanowi jedynie część większej układanki, ale również drogi do odkrycia prawdy o traumatycznej przeszłości, której koszt może być wyższy, niż ktokolwiek przypuszcza. Narracja jest w „Przeprawie” bardziej introspektywna niż we wcześniejszych powieściach Autora, a akcja kryminalna splata się z psychologiczną podróżą bohaterki. Margerita balansuje pomiędzy przeszłością a teraźniejszością, między tym, co pamięta, a tym, co odkrywa. "czuła się jak w rozkroku pomiędzy przeszłością a teraźniejszością, między latem a zimą, między tym, co widzi, a tym, co pamięta." Autor dawkuje nam napięcie oszczędnie, wręcz powolnie, ale dynamiki dostarcza relacja z Pawciem, która rozpoczęta niezbyt fortunnie z czasem zaczyna nabierać rumieńców. Już choćby ze względu na dialogi tych dwojga, wnoszące lekkość i iskrę w mroczny klimat rodzinnych tajemnic, czytałam tę historię z ogromną przyjemnością. Opowieści nie brak realizmu, nie tyle przez prowadzone śledztwo, co wprowadzone wątki społeczne, które czynią ją nie tylko dobrą rozrywką, ale i pretekstem do przemyśleń, na tematy dla wielu obce, wręcz nadal uważane za tabu. Zarówno jednak kwestie związane z niepełnosprawnością, psychoterapią, czy transpłciowością nie są jedynie współczesnym akcentem, ale integralnym elementem historii o odkrywaniu prawdy i konfrontowaniu się z własnym życiem. I niski ukłon w stronę Autora za empatię i normalność w podejściu do trudnych tematów, dzięki czemu nie szokują, nie przerażają, a poruszają. Czy „Przeprawa” jest lekturą obowiązkową tej jesieni? Zdecydowanie! Czy kupił mnie Stelar w głębszym, bardziej psychologicznym wydaniu? Absolutnie! Niech więc nie zmyli Was chłód zimowego Świnoujścia, bo w tej historii emocje rozpalają każdą stronę.
Anonim12/11/2025
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
„Przeprawa” Marka Stelara to książka, która wciągnęła mnie od pierwszej strony. Czułem napięcie, niepokój i ciekawość, które rosły z każdym rozdziałem. Autor potrafi stworzyć duszny klimat i postawić czytelnika w sytuacji granicznej, gdzie każdy wybór ma swoją cenę. To nie tylko thriller historyczny, ale też opowieść o wolności, winie i odkupieniu. Podziwiam, jak Stelar buduje emocje – subtelnie, bez przesady, a jednak tak, że trudno oderwać się od lektury. Bohaterowie są prawdziwi, z krwi i kości, pełni sprzeczności, a ich losy zostają w pamięci długo po zakończeniu książki. „Przeprawa” to historia o ludziach, którzy muszą przetrwać – nie tylko w sensie fizycznym, ale też moralnym. Jeśli lubisz literaturę, która trzyma w napięciu i skłania do refleksji, ta powieść to strzał w dziesiątkę. Dla mnie to jedna z najmocniejszych książek Marka Stelara.
Kama15/01/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
"Wielu ludzi uważa, że lepiej, żeby dziecko miało niekochającego i obojętnego ojca, byle go miało. Mówią, że lepiej płakać w mercedesie, niż śmiać się na rowerze, ale ja to pierdolę, rozumiesz? Bieg zdarzeń w przeszłości jest jak rzeka, której nurt biegnie ku ujściu i morzu. Tym ujściem jest teraźniejszość, a morzem przyszłość." Aspirant Małgorzata Podrzycka wraca w rodzinne strony po prawie dwudziestu latach nieobecności i od początku wiele się dzieje- na świnoujskiej plaży zostaje znalezione ciało kobiety- nikt jednak nie potrafi powiedzieć kim była , lecz sprawa zdaje się być osobiście z Małgosią, ponieważ przy ciele denatki znaleziono liścik osobiście odnoszący się do policjantki. Podrzycka powoli zaczyna budować swoją codzienność- opiekuje się również bratem Krzyśkiem, który po wypadku nigdy nie wrócił w pełni do zdrowia, pracuje a także zapisuje się na terapię psychologiczną u Marty -sąsiadki, która szybko stanie się jej przyjaciółką i odegra znaczącą rolę w przyszłych wydarzeniach. Na uwagę zasluguje również męski bohater tej powieści czyli Paweł Szenfeld. Pojęcia nie mam co zrobił autor , ale ten mężczyzna zasilił listę moich ulubionych postaci- pan Marek skupił się na warstwie psychologicznej i rodzinnych tajemnjcach, które sprawiły, że pochłonęłam tę historię w ciągu kilku godzin. To nie jest kryminał, który opiera się wyłącznie na zagadce „kto zabił”. To historia o tym, jak przeszłość nigdy nie znika naprawdę, jak rodzinne rany potrafią sączyć się latami i jak bardzo dzieci płacą cenę za dorosłe decyzje — albo ich brak. Autor z niezwykłą wrażliwością pokazuje, że obecność bez miłości bywa bardziej niszcząca niż nieobecność, a bezpieczeństwo emocjonalne nie ma nic wspólnego z marką samochodu, statusem czy pozorami normalności. Świnoujście zimą staje się tu nie tylko tłem wydarzeń, ale niemal osobnym bohaterem — surowym, chłodnym, niepokojącym, jak wspomnienia, przed którymi Małgorzata próbowała uciec przez dwadzieścia lat. Każdy kolejny trop prowadzi nie tylko do prawdy o denatce, ale też coraz głębiej w psychikę bohaterów, zmuszając ich do konfrontacji z tym, co niewypowiedziane i wyparte. To książka, która boli tam, gdzie powinna. Zostawia po sobie ciszę, myśli i pytania, na które nie zawsze chcemy znać odpowiedzi. A kiedy zamyka się ostatnią stronę, ma się poczucie, że ta historia jeszcze długo płynie — jak rzeka, która wpada do morza, ale nigdy naprawdę nie znika. Widzę w niej potencjał na całą serię - serdecznie polecam
Kama15/01/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
"Wielu ludzi uważa, że lepiej, żeby dziecko miało niekochającego i obojętnego ojca, byle go miało. Mówią, że lepiej płakać w mercedesie, niż śmiać się na rowerze, ale ja to pierdolę, rozumiesz? Bieg zdarzeń w przeszłości jest jak rzeka, której nurt biegnie ku ujściu i morzu. Tym ujściem jest teraźniejszość, a morzem przyszłość." Aspirant Małgorzata Podrzycka wraca w rodzinne strony po prawie dwudziestu latach nieobecności i od początku wiele się dzieje- na świnoujskiej plaży zostaje znalezione ciało kobiety- nikt jednak nie potrafi powiedzieć kim była , lecz sprawa zdaje się być osobiście z Małgosią, ponieważ przy ciele denatki znaleziono liścik osobiście odnoszący się do policjantki. Podrzycka powoli zaczyna budować swoją codzienność- opiekuje się również bratem Krzyśkiem, który po wypadku nigdy nie wrócił w pełni do zdrowia, pracuje a także zapisuje się na terapię psychologiczną u Marty -sąsiadki, która szybko stanie się jej przyjaciółką i odegra znaczącą rolę w przyszłych wydarzeniach. Na uwagę zasluguje również męski bohater tej powieści czyli Paweł Szenfeld. Pojęcia nie mam co zrobił autor , ale ten mężczyzna zasilił listę moich ulubionych postaci- pan Marek skupił się na warstwie psychologicznej i rodzinnych tajemnjcach, które sprawiły, że pochłonęłam tę historię w ciągu kilku godzin. To nie jest kryminał, który opiera się wyłącznie na zagadce „kto zabił”. To historia o tym, jak przeszłość nigdy nie znika naprawdę, jak rodzinne rany potrafią sączyć się latami i jak bardzo dzieci płacą cenę za dorosłe decyzje — albo ich brak. Autor z niezwykłą wrażliwością pokazuje, że obecność bez miłości bywa bardziej niszcząca niż nieobecność, a bezpieczeństwo emocjonalne nie ma nic wspólnego z marką samochodu, statusem czy pozorami normalności. Świnoujście zimą staje się tu nie tylko tłem wydarzeń, ale niemal osobnym bohaterem — surowym, chłodnym, niepokojącym, jak wspomnienia, przed którymi Małgorzata próbowała uciec przez dwadzieścia lat. Każdy kolejny trop prowadzi nie tylko do prawdy o denatce, ale też coraz głębiej w psychikę bohaterów, zmuszając ich do konfrontacji z tym, co niewypowiedziane i wyparte. To książka, która boli tam, gdzie powinna. Zostawia po sobie ciszę, myśli i pytania, na które nie zawsze chcemy znać odpowiedzi. A kiedy zamyka się ostatnią stronę, ma się poczucie, że ta historia jeszcze długo płynie — jak rzeka, która wpada do morza, ale nigdy naprawdę nie znika. Widzę w niej potencjał na całą serię - serdecznie polecam
Kama15/01/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
"Wielu ludzi uważa, że lepiej, żeby dziecko miało niekochającego i obojętnego ojca, byle go miało. Mówią, że lepiej płakać w mercedesie, niż śmiać się na rowerze, ale ja to pierdolę, rozumiesz? Bieg zdarzeń w przeszłości jest jak rzeka, której nurt biegnie ku ujściu i morzu. Tym ujściem jest teraźniejszość, a morzem przyszłość." Aspirant Małgorzata Podrzycka wraca w rodzinne strony po prawie dwudziestu latach nieobecności i od początku wiele się dzieje- na świnoujskiej plaży zostaje znalezione ciało kobiety- nikt jednak nie potrafi powiedzieć kim była , lecz sprawa zdaje się być osobiście z Małgosią, ponieważ przy ciele denatki znaleziono liścik osobiście odnoszący się do policjantki. Podrzycka powoli zaczyna budować swoją codzienność- opiekuje się również bratem Krzyśkiem, który po wypadku nigdy nie wrócił w pełni do zdrowia, pracuje a także zapisuje się na terapię psychologiczną u Marty -sąsiadki, która szybko stanie się jej przyjaciółką i odegra znaczącą rolę w przyszłych wydarzeniach. Na uwagę zasluguje również męski bohater tej powieści czyli Paweł Szenfeld. Pojęcia nie mam co zrobił autor , ale ten mężczyzna zasilił listę moich ulubionych postaci- pan Marek skupił się na warstwie psychologicznej i rodzinnych tajemnjcach, które sprawiły, że pochłonęłam tę historię w ciągu kilku godzin. To nie jest kryminał, który opiera się wyłącznie na zagadce „kto zabił”. To historia o tym, jak przeszłość nigdy nie znika naprawdę, jak rodzinne rany potrafią sączyć się latami i jak bardzo dzieci płacą cenę za dorosłe decyzje — albo ich brak. Autor z niezwykłą wrażliwością pokazuje, że obecność bez miłości bywa bardziej niszcząca niż nieobecność, a bezpieczeństwo emocjonalne nie ma nic wspólnego z marką samochodu, statusem czy pozorami normalności. Świnoujście zimą staje się tu nie tylko tłem wydarzeń, ale niemal osobnym bohaterem — surowym, chłodnym, niepokojącym, jak wspomnienia, przed którymi Małgorzata próbowała uciec przez dwadzieścia lat. Każdy kolejny trop prowadzi nie tylko do prawdy o denatce, ale też coraz głębiej w psychikę bohaterów, zmuszając ich do konfrontacji z tym, co niewypowiedziane i wyparte. To książka, która boli tam, gdzie powinna. Zostawia po sobie ciszę, myśli i pytania, na które nie zawsze chcemy znać odpowiedzi. A kiedy zamyka się ostatnią stronę, ma się poczucie, że ta historia jeszcze długo płynie — jak rzeka, która wpada do morza, ale nigdy naprawdę nie znika. Widzę w niej potencjał na całą serię - serdecznie polecam